logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

piątek, październik 09, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska

Polska

W sierpniowej "Debacie" Bachmura o końcu duopolu, a Socha o bezprawiu w Biskupcu

Szczegóły
Opublikowano: niedziela, 16 sierpień 2026 16:49

W sprzedaży ukazał się sierpniowy numer "Debaty", a w nim jak zwykle arcyciekawe teksty za jedyne 9,50 zł.

Bogdan Bachmura napisał o końcu duopolu POPiSu i odkryciu przez Daniela Olbrychskiego, że żyje w systemie totalitarnym i to najstrasznieszym.

Jacek Stachowiak z Londynu napisał o nowym premierze Anglii Andy Burnhamie, który zapowiedział, że Wielka Brytania będzie teraz inna i lepsza, prawicowy dziennik „Daily Mail” na pierwszej stronie napisał w ironicznym tytule: Módlmy się, aby wiedział on, co czyni.

Magdalena Piórek zachwyca się filmem Christophera Nolana, który wziął na warsztat epopeję Homera Odyseja. Natomiast Adam Kowalczyk wyszedł z kina zawiedziony, zwłaszcza nieodpowiedzialnością Odysa za swoich żołnierzy i swoje królestwo.

Adam Jerzy Socha opisuje kolejny przykład degrengolady samorządu lokalnego (po Piszu i Bartoszycach), w tym numerze na przykładzie Biskupca - miasta zDOMINowanego przez pewną spółkę, której służy burmistrz.

Bogdan Bachmura proponuje "taczkę" dla wiceprezydentki Olsztyna Sylwii Rembiszewskiej-Piątek za jej wpis w sieci.

Jan Rosłan napisał o prawdziwych i fałszywych prywatnych objawieniach maryjnych. Przy okazji autor przeprasza za błędne podanie imienia i nazwiska Metropolity Warmińskiego ks. abp Józefa Górzyńskiego.

Bożena Ulewicz wspomina swoją profesor filologii klasycznej z UMK w Toruniu śp. Zofię Abramowiczówną, której 120-lecie urodzin przypadło w czerwcu tego roku.

Mariusz T. Korejwo opisuje ruch polski w Prusach Wschodnich, po przegranym plebiscycie 1920 roku, czyli tworzeniu sieci polskich szkół.

Waldemar Brenda napisał o przygotowania polskiej konspiracji do przejęcia Prus Wschodnich w świetle wspomnień profesora Stefana Kieniewicza.

Marek Skolimowski opisuje rolę generała broni Tadeusza Jordana Rozwadowskiego w Bitwie Warszawskiej 1920 roku.

Andrzej Dramiński napisał o złudnych nadziejach Powstańców Warszawskich, na pomoc aliantów i Stalina.

Adam Kowalczyk polemicznie tłumaczy, dlaczego ta pomoc była niemożliwa.

Jan Rosłan opublikował kolejne opowiadanie.

Numer jak zwykle zamyka praca Rafała Bętkowskiego: Olsztyńska rodzina Raphaelsohnów i jej tartaki nad Łyną. Cz..

To wszystko za jedyne 9, 50 zł. Kupując "Debatę" wspomagasz ukazywanie się wolnego głosu na Warmii i Mazurach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami (nie otrzymują honorarium, gdyż wpływy ze sprzedaży ledwo pokrywają koszt druku i papieru).

Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

Punkty sprzedaży w Olsztynie:

Centrum Książki pl. Jana Pawła II 2/3,
Orion Jagiellońska 33/82,
KIOSK Z PRASĄ
10 959 Olsztyn, ul. 11 listopada 9
SKLEP PAPIERNICZY
Olsztyn, ul Dworcowa 35
tel. 89 539 98 40
WARMIŃSKA KSIĘGARNIA DIECEZJALNA
„HOSIANUM”
10 024 Olsztyn, ul Długosza 3/1
tel. 89 527 35 28
KIOSK Z PRASĄ
Olsztyn Pieczewo, ul Panasa 1 a
róg ul Wilczyńskiego
Tel. 605 990 115
RELAX
10 290 Olsztyn, al Wojska Polskiego 74/16
obok Restauracji KOLOROWA
Tel. 508 061 231
ASNET PUNKT XERO
10 527 Olsztyn, Ul. Partyzantów 88
OLSZTYN KORTOWO
WYDZIAŁ NAUK EKONOMICZNYCH
ul Oczapowskiego 4, Punkt Xero
tel. 660 773 070
CENTRUM KSIĄŻKI
Olsztyn, PL Jana Pawła II 2/3
tel. 89 527 30 44
SALONIK PRASOWY
10-437 Olsztyn, ul. Dworcowa 35

W województwie warmińsko-mazurskim „Debatę” można nabyć także w punktach KOLPORTERA, w salonikach prasowych i sklepach, które prowadzą sprzedaż prasy.
Podajemy wykaz miejscowości, w których można nabyć nasz miesięcznik.
W nawiasie ilość punktów sprzedaży: Bartoszyce (14), Biskupiec (1), Dobre Miasto (2), Działdowo (3), Giżycko (13), Górowo Iławeckie (1), Iława (9), Kętrzyn (15), Kisielice (1), Kurzętnik (1), Lubawa (1), Morąg (1), Mrągowo (4), Olsztyn (60), Ostróda (12), Reszel (1), Ruciane Nida (1), Susz (1), Szczytno (7), Węgorzewo (1) oraz w księgarniach:
Wena pl. Konstytucji 3 Maja 8, 11-200 Bartoszyce
Warmińska ul. Kościuszki 12, 14-500 Braniewo
ABC Mickiewicza 27, 13-200 Działdowo
Mentor PH Tu i teraz, Mickiewicza 19, 19-300 Ełk
Metis Niepodległości 2, 14-200 Iława
Verso Sikorskiego 20/1A,11-400 Kętrzyn
Merkuriusz Mickiewicza 12, 11-430 Korsze
Im.I.Krasickiego Powstańców Warszawy 14, 11-100 Lidzbark Warmiński
Wiedza 3 Maja 4, 14-300 Morąg
Współczesna Ratuszowa 4, 11-700 Mrągowo
Errata Kościelna 4, 13-100 Nidzica
Popularna Czarnieckiego 25, 14-100 Ostróda
Lexica Zamkowa 2, 14-100 Ostróda
Impuls Czarnieckiego 32, 14-100 Ostróda
Fraszka Polska 1, 12-100 Szczytno
Kropka Floriańska 2, 11-300 Biskupiec

UWAGA! Można też kupić "Debatę" w formie PDF. Wystarczy przelać 9,50 zł lub najlepiej od razu zapłacić za rok z góry na konto Fundacji "Debata": 26 24 9 0000 5 0000 45 00 1354 7512 KRS 0000337806 i wysłać potwierdzenie wpłaty na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj więcej: W sierpniowej "Debacie" Bachmura o końcu duopolu, a Socha o bezprawiu w Biskupcu

Komentarz (1)

Prezydent: Na sztandarach jest „Bóg, Honor, Ojczyzna”, a nie „SAFE"

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 15 sierpień 2026 16:11

Prezydent RP w mocnych słowach odniósł się do hasła tegorocznej defilady („Polska SAFE – Bezpieczna Polska”!) - Na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest „Bóg, Honor, Ojczyzna”, a nie „SAFE" - podkreślił Karol Nawrocki

- Klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie. Nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy, nawet tych przyjaznych, nawet tych ważnych

- wskazywał Zwierzchnik Sił Zbrojnych.

Dzień zobowiązania

Prezydent przemawiając na początku swojego wystąpienia do uczestników defilady wojskowej w Warszawie i mieszkańców powiedział, że „staje przed nimi jako prezydent Polski i zwierzchnik Sił Zbrojnych, ale przede wszystkim jako dumny obywatel Rzeczpospolitej i reprezentant narodu, który doskonale zna cenę płaconą za niepodległość i za wolność narodu, który zna cenę prowadzonych wojen”.

Dodał, że Polska potrafi ocenić współczesne zagrożenia także dzięki historii.

Karol Nawrocki podkreślił, że 15 sierpnia to dzień wdzięczności także wobec dzisiejszych żołnierzy Wojska Polskiego.

To dla mnie i dla wszystkich władz państwowych dzień zobowiązania, nie tylko wobec przeszłości, historii i wobec pamięci, ale dzień zobowiązania wobec teraźniejszości i przyszłości, wobec bezpieczeństwa naszych dzieci i wnuków

- podkreślił prezydent.

Spadająca rakieta nie będzie pytać o partię

Prezydent mówił, że z historii i ze zwycięstwa w roku 1920 można wyczytać to, co jest ważne dla przyszłości Polski. Wówczas, w 1920 r. - zaznaczył Nawrocki - naród i społeczeństwo polskie było silne i odporne dzięki wartościom takim jak m.in. wolność, przywiązanie do polskiej kultury. Prezydent zaznaczył, że wówczas naród polski nie budował swojej siły z myślenia wyłącznie o dobrobycie i pieniądzach, bo miał idee.

Silny naród i silne społeczeństwo. Tak, podzielone, politycznie podzielone bardziej niż współcześni politycy

- podkreślił.

Jak zaznaczył, Polacy wówczas mieli różne wizje przyszłości.

Ale wówczas, w 1920 r. wszyscy wiedzieli, że spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, gdzie zaczyna się żołnierz polski i wojsko polskie

- powiedział prezydent.

Dzisiaj rakieta nie będzie pytać spadając czy ktoś głosuje na jedną czy na drugą partię polityczną, a ten kto napada na granicy żołnierza nie pyta o jego preferencje polityczne

- podkreślił Nawrocki.

Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory

- zaapelował prezydent.

Kilka słów do Kosiniaka-Kamysza

Prezydent Nawrocki podczas uroczystości w dniu Święta Wojska Polskiego na Wisłostradzie zaznaczył, że jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP „dba o to, aby obecny rząd realizował wszystkie kontrakty podjęte przez rząd poprzedni”.

Zwrócił się też do obecnego na uroczystości wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza zapewniając, że będzie dbać „także o to, by dobre projekty obecnego rządu nie zginęły w politycznej rywalizacji po roku 2027, po kolejnych wyborach parlamentarnych”.

Dla stabilizacji Wojska Polskiego nie jest wstydem, że dzisiejszy rząd realizuje ramowy plan działania poprzedników. To wielka odpowiedzialność, że udaje się realizować te projekty, które służą polskiemu wojsku

– podkreślił.

Podkreślił, że „dzisiejsze święto, to nie jest święto sprzętu wojskowego czy święto nawet najnowocześniejszych technologii”.

To święto polskiego żołnierza. Święto człowieka, który stoi za tym całym sprzętem

- powiedział prezydent. Dodał, że „wszystkie inwestycje – te z lat poprzednich, te z lat dzisiejszych i te w kolejnych dekadach – nie są najważniejsze”.

Najważniejsza jest inwestycja w polskiego żołnierza, bo odwagi kupić nie można

– mówił.

Mocny fragment o SAFE!

W czasie wojskowej defilady prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że „rok 1920 i wielkie zwycięstwo jest o tym, że wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie”.

Nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy, nawet tych przyjaznych, nawet tych ważnych (...). To polski żołnierz i polski dowódca będzie odpowiadał za nasze bezpieczeństwo i tylko wówczas możemy tworzyć silne strategiczne sojusze

- powiedział Nawrocki.

Zaznaczył, że „polskie siły zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników do tego, aby się określać, aby się oceniać”.

Zwrócił uwagę, że sprzęt wojskowy zaprezentowany w czasie tegorocznej defilady można było zakupić „dzięki płaconym przez Polaków podatkom”.

To nasze święto i to wasze święto

– zaznaczył.

Na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest „Bóg, Honor, Ojczyzna”, a nie „SAFE"

- podkreślił prezydent Karol Nawrocki.

Przyznał, że „potrzebujemy międzynarodowej współpracy, rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego, sojuszników”, ale jak zaznaczył „tu jest Polska i polski żołnierz - i tylko on buduje powagę tego wspaniałego, odważnego państwa z tak wielkim honorem i z pamięcią o zwycięstwie roku 1920”.

Będziemy poważnie traktowani, jeśli sami będziemy się poważnie traktować także w Wojsku Polskim

- dodał.

Prezydent wyraził także nadzieję, że „niebawem zostanie przyjęta Strategia Bezpieczeństwa Narodowego i dokumenty wykonawcze do strategii bezpieczeństwa narodowego”.

I ustalimy, jak ma wyglądać nasza strategiczna kultura od infrastruktury, dyplomacji, demografii do bezpieczeństwa państwa

- powiedział prezydent.

Czytaj więcej: Prezydent: Na sztandarach jest „Bóg, Honor, Ojczyzna”, a nie „SAFE"

Komentarz (25)

Czy potrzeba było cudu? Bitwa Warszawska 1920 r.

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 15 sierpień 2026 07:01

Podpisanie rozejmu 11 listopada 1918 r. i zakończenie I wojny światowej przesądziły o powstaniu niepodległej Polski, ale nie wyznaczyły granic państwa. Walka o nie trwała jeszcze pięć lat – najdłuższą i najtrudniejszą była walka o granicę wschodnią.

Dla rządzących w Rosji bolszewików, Kresy i Polska stanowić miały „czerwony pomost”, dzięki któremu rewolucja komunistyczna dotrze do krajów Europy Zachodniej. Zajęcie terenów na zachód od Bugu dawało możliwość realizacji eksperymentu politycznego – idei likwidacji państw narodowych i powstania wspólnoty komunistycznej.

Wojna przeciwko sowieckiej dyktaturze, która świadomie dążyła do likwidacji religii, własności prywatnej, klas społecznych i „burżuazyjnej suwerenności” była dla Polski walką w obronie niepodległości, demokracji parlamentarnej, w której fundamentem społeczeństwa jest wolność polityczna, własność prywatna i patriotyzm.

Atak wyprzedzający

Późną jesienią 1918 r., kiedy wojska niemieckie zaczęły się wycofywać z Ukrainy i Białorusi, w ślad za nimi ruszyła na zachód Armia Czerwona. Na Wileńszczyźnie doszło do starć polskich oddziałów samoobrony z formacjami Armii Czerwonej. Najdłużej trwały walki o Wilno, które Polacy opuścili 5 stycznia 1919 r. Przy wsparciu Armii Czerwonej została proklamowana Litewsko-Białoruska Republika Sowiecka.

Wiosną 1919 r. młode Wojsko Polskie odniosło kilka błyskotliwych zwycięstw – w kwietniu Polacy wkroczyli do Wilna. W kolejnych miesiącach oddziały polskie posuwały się na wschód, jesienią dotarły do Dźwiny i Berezyny, na południu Polacy przekroczyli Zbrucz.

Wiosną 1920 r., bolszewicy przystąpili do wielkiej koncentracji sił na Froncie Zachodnim. Józef Piłsudski zdecydował o podjęciu ataku wyprzedzającego i rozbiciu wojsk sowieckich zanim osiągną gotowość operacyjną. Wyprawę poprzedziło podpisanie porozumienia politycznego z Semenem Petlurą, uznającego niepodległość Ukraińskiej Republiki Ludowej. Marsz na wschód, rozpoczęty 25 kwietnia, zakończył się wkroczeniem do Kijowa 7 maja.

Plan Piłsudskiego nie powiódł się z powodów wojskowych i politycznych. Wojska sowieckie cofały się, oddając Polakom terytorium niemal bez walki, ale również bez większych strat. Nieliczne elity ukraińskie, bez poparcia ludności nie zdołały podjąć budowy ukraińskiego państwa. Po sukcesach, na froncie ukraińskim przyszły niepowodzenia – 5 czerwca 1920 r. Armia Konna, pod dowództwem Siemiona Budionnego przerwała linię frontu, zmuszając Polaków do gwałtownego odwrotu z Ukrainy.

Licząca ok. 16 tysięcy ludzi, 1 Armia Konna (Konaramia) była najbardziej skutecznym wynalazkiem wojny domowej. W drodze na Ukrainę Konarmia pokonała, w ciągu 30 dni nieprzerwanej jazdy, 1200 km niszcząc wszystko, co znalazło się na jej drodze, masakrując jeńców i ludność cywilną.

W kwietniu 1920 r. Michaił Nikołajewicz Tuchaczewski objął dowództwo sowieckiego Frontu Zachodniego. Na początku lipca 1920 r. zgromadził 160 tysięcy ludzi gotowych do walki i posiadał liczne rezerwy (na front zachodni zostało wysłanych 800 tysięcy ludzi z 5 milionów wchodzących w skład Armii Czerwonej). Strona polska dysponowała nie więcej niż 80/100 tysiącami. Na obszarze przyfrontowym Sowieci mieli wyraźną przewagę.

Polrewkom: Marchlewski, Dzierżyński, Kon

Wielka ofensywa sowiecka ruszyła 4 lipca. Armia Czerwona przełamywała kolejne polskie linie obrony: 7 lipca przekroczyła Berezynę, 14 lipca zdobyła Wilno, po przekroczeniu Niemna i Szczary 23 lipca zdobyła Grodno. Po jego zdobyciu, Tuchaczewski wydał rozkaz zajęcia Warszawy do 12 sierpnia. Pod koniec lipca, pokonując w krótkim czasie ponad 400 km, armia bolszewicka dotarła do linii Bugu.

30 lipca przybył do Białegostoku, utworzony w Moskwie, Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski (Polrewkom), którego zadaniem było przejęcie władzy na terenach wyzwolonych przez Armię Czerwoną. W skład Komitetu wchodzili m.in. Julian Marchlewski, Feliks Dzierżyński, Feliks Kon.

Postępy bolszewików spowodowały rosnącą falę krytyki pod adresem Józefa Piłsudskiego. Militarna sytuacja Polski na przełomie czerwca i lipca była katastrofalna. Wyczerpały się kredyty na dostawy wojskowe, problemem pozostawał transport zakupionego sprzętu. Środowiska rewolucyjne w zachodniej Europie podjęły kampanię pod hasłem „Ręce precz od Rosji”, czego skutkiem było wstrzymanie dostaw broni kierowanych do Polski, spowodowane strajkami kolejarzy i dokerów.

Rada Obrony Państwa

W trakcie konferencji w Spa (Belgia) 10 lipca toczyły się rozmowy premiera Władysława Grabskiego z przedstawicielami Ententy, którzy wymusili na Polsce przyjęcie linii Curzona jako linii polsko-sowieckiego zawieszenia broni i podjęcie rokowań z bolszewikami. Do Polski została wysłana wojskowa misja międzysojusznicza.

Bezpośrednie zagrożenie państwa zmobilizowało siły do obrony. 1 lipca Sejm powołał Radę Obrony Państwa, w której zasiadali przedstawiciele rządu, sejmu i ważniejszych partii politycznych. 24 lipca powstał rząd koalicyjny, z Wincentym Witosem i Ignacym Daszyńskim na czele. Powołano Inspektorat Armii Ochotniczej z gen. Józefem Hallerem jako dowódcą i ogłoszono ochotniczy zaciąg do wojska. Do armii zgłosiło się około 90 tys. ochotników, którzy uzupełnili oddziały frontowe i pełnili służbę pomocniczą. Armia Polska, licząca w kwietniu 600 tys. ludzi, pomimo strat podniosła liczebność do ponad 900 tys.

Józef Piłsudski postanowił stoczyć decydująca bitwę na obszarze między Bugiem i Wisłą. Polskie siły zostały całkowicie przeorganizowane. Front Północny, dowodzony przez gen. Józefa Hallera, złożony z trzech armii, obejmował obszar od granicy Prus Wschodnich po Puławy. Do jego zadań należało związanie walką i osłabienie głównych sił przeciwnika nacierającego na stolicę. Sformowana nad Wkrą armia pod dowództwem gen. Władysława Sikorskiego, miała nie dopuścić do oskrzydlenia sił polskich od północy i przejść do działań zaczepnych.

Front Środkowy z gen. Edwardem Rydzem – Śmigłym na czele, przebiegał od Puław, wzdłuż Wieprza do Sokala. Do niego należało decydujące uderzenie na lewe skrzydło sił bolszewickich, walczących pod Warszawą i przedarcie się na ich tyły. Zadaniem Frontu Południowego, dowodzonego przez gen. Wacława Iwaszkiewicza, było powstrzymanie Konarmii Budionnego, obrona Lwowa i pól naftowych Drohobycza.

13 sierpnia bolszewicy uderzyli na przedmieścia Warszawy – przełamali pierwszą linię obrony i zajęli Radzymin. Rozpoczęły się dwudniowe walki o Warszawę, najcięższe boje stoczono pod Radzyminem i Ossowem. Armia gen Sikorskiego zatrzymała dwukrotnie silniejszego wroga i zaczęła spychać go na wschód. Polska kontrofensywa znad Wieprza ruszyła 16 sierpnia i bezpośrednio zagroziła tyłom armii bolszewickiej. Rozmiary klęski zwiększała szybkość polskiego natarcia – piechota posuwała się 50–60 km na dobę, zajmując węzły komunikacyjne, przeprawy, mosty na tyłach cofającego się przeciwnika.

Armia Konna Budionnego, która w decydującej fazie bitwy została powstrzymana rozkazem Stalina, poniosła porażkę w bitwie pod Komarowem z 1 Dywizją Kawalerii płk. Juliusza Rómmla. Z trzech armii sowieckich ocalało 10 tys. ludzi. Polacy wzięli do niewoli 66 tys. jeńców, zdobyli 231 dział i 1023 ciężkich karabinów maszynowych.

Znaczenie moralne i negocjacje

Do ostatniej wielkiej batalii wojny polsko-sowieckiej doszło nad Niemnem (20–29 września 1920 r.). Jednak bolszewikom nie udało się odtworzyć linii frontu i wojska polskie dotarły do Dźwiny i Mińska. Na południu Polacy oswobodzili całą Galicję, odrzucając bolszewików za Zbrucz. 18 października 1920 roku zostało podpisane zawieszenie broni.

Dla politycznych planów bolszewików rewolucja w Polsce była koniecznym etapem na drodze do faktycznego celu, jakim była rewolucja w Niemczech i w kolejnych krajach Europy Zachodniej. Gdyby nie udało się obronić Warszawy, Polska Republika Rad stałaby się faktem. Upadek Polski pociągnąłby za sobą upadek państw bałtyckich, zachwianie systemu wersalskiego w Europie i próbę przeniesienia rewolucji na zachód. Obrona Warszawy zapobiegła bolszewizacji Europy.

Dla polskiego społeczeństwa zwycięstwo w wojnie z Rosją sowiecką miało znaczenie moralne. Był to pierwszy od 220 lat sukces Polski na arenie międzynarodowej i pierwsza od 220 lat wojna wygrana samodzielnie przez armię polską.

Po pięciu miesiącach negocjacji, 18 marca 1921 r. Polska i Rosja Sowiecka podpisały w Rydze traktat pokojowy, który ustalił ostateczny przebieg polskiej granicy wschodniej (na linii Dzisna-Dokszyce-Słucz-Ostróg-Zbrucz).

KALENDARIUM:

Rok 1918

11 listopada – Polska odzyskuje niepodległość.
listopad/grudzień – Armia Czerwona przesuwa się na zachód, na opuszczone przez Niemców tereny białoruskie, litewskie i estońskie; Polacy tworzą oddziały samoobrony.

Rok 1919

1 stycznia – w Mińsku zostaje proklamowana Białoruska Socjalistyczna Republika Sowiecka.
5 stycznia – Polacy opuszczają Wilno.
12 stycznia – Armia Czerwona rozpoczyna akcję „Tarcza Wisła”, której celem jest opanowanie Polski centralnej i przyjście z pomocą rewolucji w Niemczech.
14 lutego – pierwsze starcia wojsk polskich z oddziałami Armii Czerwonej.
kwiecień/maj – ofensywa wojsk polskich na Wileńszczyźnie, zakończona zdobyciem Wilna.
październik/listopad – nieudane pertraktacje polsko-sowieckie na temat rozejmu w Mikaszewiczach.
1919/1920 r. – front polsko-sowiecki ma ok. 800 km i przebiega na linii Dźwina-Berezyna-Ptycz-Zbrucz.

Rok 1920

3 stycznia – wojska polskie i łotewskie zdobywają Dyneburg (Dźwińsk).
27 stycznia – dowódca Armii Czerwonej Siergiej Kamieniew przedstawia plan wielkiej ofensywy na Polskę na przełomie kwietnia i maja.
21 kwietnia – Polska zawiera umowę sojuszniczą z Ukraińską Republiką Ludową (Semen Petlura), popierając niepodległość państwa ukraińskiego.
25 kwietnia – wojsko polskie rozpoczyna ofensywę na Ukrainie (wyprawa kijowska).
7 maja – Armia Polska zajmuje Kijów.
5 czerwca – 1 Armia Konna Siemiona Budionnego rozpoczyna kontrofensywę na Ukrainie zmuszając Polaków do odwrotu.
1 lipca – Sejm RP powołuje Radę Obrony Państwa z Józefem Piłsudskim na czele.
4 lipca – sowiecki Front Zachodni, pod dowództwem Michaiła Tuchaczewskiego, rozpoczyna ofensywę od granicy z Łotwą po Polesie.
6 lipca – powstaje Generalny Inspektorat Armii Ochotniczej z gen. Józefem Hallerem na czele.
24 lipca – premier Wincenty Witos tworzy Rząd Obrony Narodowej.
25 lipca – do Warszawy przybywa Międzysojusznicza Misja dyplomatyczno-wojskowa.
30 lipca – do Białegostoku przybywa Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, planowany jako komunistyczny rząd polski (Polrewkom).
5–6 sierpnia – polski sztab opracowuje plan powstrzymania ofensywy sowieckiej, początek przegrupowania sił polskich na linii Wisły.
10 sierpnia – ofensywa sowiecka dociera do Przasnysza, Wyszkowa i Siedlec.
13–15 sierpnia – zwycięska Bitwa Warszawska powstrzymuje bolszewickie natarcie.
16–17 sierpnia – polska kontrofensywa znad Wieprza rozbija armie sowieckie.
17 sierpnia – bitwa pod Zadwórzem, polskie Termopile – batalion polskich ochotników broni dostępu do Lwowa; z 330 żołnierzy poległo 318.
17 sierpnia – rozpoczynają się polsko-sowieckie rozmowy rozejmowe w Mińsku.
18–19 sierpnia – bohaterska obrona Płocka przez jego mieszkańców.
19 sierpnia – Michaił Tuchaczewski nakazuje odwrót Armii Czerwonej na całym froncie, trwa pościg wojsk polskich.
20–30 września – bitwa niemeńska kończy się całkowitym rozbiciem sił sowieckich.
8 września – oddziały gen. Lucjana Żeligowskiego zajmują Wilno.
18 października – wchodzi w życie zawieszenie broni na froncie polsko-bolszewickim.

Rok 1921

18 marca – traktat ryski ustala przebieg polskiej granicy wschodniej i kończy wojnę polsko-bolszewicką.

Beata Wolszczak
Dział Edukacyjny
Muzeum Historii Polski

Święto Wojska Polskiego w Olsztynie

Już w sobotę 15 sierpnia zapraszamy na miejskie obchody Święta Wojska Polskiego. Będzie uroczysty apel, spotkanie z żołnierzami i funkcjonariuszami oraz pokazy sprzętu i służb mundurowych.

Zaczynamy o godz. 11.00 mszą w Bazylice św. Jakuba, a o 12.30 spotykamy się na Placu Konsulatu Polskiego. Od 12.00 do 15.00 na Starym Mieście będzie można z bliska zobaczyć, jak wygląda służba wojskowa i mundurowa.

Zapraszamy do wspólnego świętowania!

Czytaj więcej: Czy potrzeba było cudu? Bitwa Warszawska 1920 r.

Komentarz (1)

Ministerstwo, na wniosek „Debaty”, ma monitorować transport odpadów niebezpiecznych

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 03 sierpień 2026 17:34
Adam Jerzy Socha

Ministerstwie Klimatu i Środowiska odpowiedziało na mój wniosek o objęcie Systemem Elektronicznego Nadzoru Transportu (SENT), także transportu odpadów niebezpiecznych ze spalarni odpadów komunalnych i medycznych: „prowadzone są obecnie prace przygotowawcze nad zmianą przepisów ustawy o odpadach. Zmiany te będą koncentrować się na zwiększeniu kontroli nad obrotem niektórymi odpadami niebezpiecznymi - od momentu ich wytworzenia aż do ostatecznego przetworzenia - poprzez doprecyzowanie odpowiedzialności wytwórców tych odpadów. Celem tych prac jest wzmocnienie nadzoru nad całym łańcuchem ich obrotu”.

Dalej czytamy, że „W tym celu resort prowadzi korespondencję z Ministerstwem Finansów, które jest właściwe w zakresie systemu SENT”.

Państwo monitoruje transport 20 kg odzieży, ale nie odpadów ze spalarni

Wniosek w sprawie SENT narzucił mi się, po komunikatach Centralnego Biura Śledczego Policji i prokuratur, okręgowej w Olsztynie i krajowej w Łodzi o rozbiciu dwóch mafii odpadowych, które odebrane ze spalarni niebezpieczne odpady porzucały na terenie Warmii i Mazur. Jak wynika z raportów CBŚP działalność tzw. mafii śmieciowych w Polsce to potężny, wielomiliardowy proceder przestępczy, w którym zyski z nielegalnego obrotu odpadami niebezpiecznymi i komunalnymi są porównywalne do zysków z handlu narkotykami.

Zadałem sobie pytanie, dlaczego państwo, które monitoruje transport każdego ładunku odzieży i butów powyżej 20 kg, nie objęło tym monitoringiem transportu odpadów niebezpiecznych ze spalarni do miejsca ich utylizacji? Z tym pytaniem zwróciłem się do ministerstwa.

Poniżej mój wniosek i odpowiedź zastępcy dyrektora Departamentu Gospodarki Odpadami ministerstwa Łukasza Turowskiego z 31 lipca.

„Wniosek o objęcie systemem Elektronicznego Nadzoru Transportu (SENT), także firm transportujących niebezpieczne odpady pospalarniowe ze spalarni odpadów komunalnych i medycznych.

Obecnie tym systemem (od 2022 roku) objęty jest tylko transgraniczny przewóz odpadów (przywóz do Polski oraz tranzyt), jeśli masa przesyłki przekraczała 1000 kg lub 1000 litrów. Do systemu włączono krajowy przewóz i eksport 11 niebezpiecznych kodów odpadów z grupy 8. Chodzi m.in. o szlamy, odpadowe farby, lakiery, rozpuszczalniki oraz kleje przemysłowe zawierające substancje toksyczne.

Dlaczego na tej liście nie ma odpadów ze spalarni odpadów komunalnych i medycznych? Aż dziw bierze, że systemem SENT objęto przewóz odzieży i butów powyżej 20 kg, gdzie za złamanie tego nakazu grozi kara 20 tys. zł, a nie objęto transportu odpadów niebezpiecznych, pospalarniowych.

CBŚP i GIOŚ likwidują jedne grupy, na ich miejsce pojawiają się nowe

W ostatnim czasie CBŚP i Główny Inspektor Ochrony Środowiska rozbiły dwie zorganizowane grupy przestępcze, które zrzucały niebezpieczne odpady na terenie Warmii i Mazur. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie informuje, że postępowanie to dotyczy odpadów - pyłów lotnych i dennych wytworzonych w zakładzie w Ostrołęce produkującym m.in. opakowania z tektury oraz papier a następnie nielegalnie składowanych w kilku lokalizacjach na terenie województwa warmińsko – mazurskiego: Iława, Susz, Lubawa, Olsztynek oraz miasta Olsztyn.

(Firmy transportowe z Iławy i Lubawy, wyrzucające odpady w Olsztynku i Olsztynie wytropił ekolog z Olsztynka:

CBŚP zatrzymało 16 osób. Toksyczne popioły wywozili do Olsztyna i Olsztynka).

Do chwili obecnej zarzuty przedstawiono piętnastu osobom. Trzech podejrzanych jest tymczasowo aresztowanych.

Zarzuty dotyczą w szczególności działania w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw polegających na składowaniu, przetwarzaniu, transportowaniu oraz zbieraniu wbrew przepisom odpadów w postaci popiołów lotnych i dennych, w warunkach zagrażających życiu lub zdrowiu człowieka, powodujących obniżenie jakości wody, powietrza, powierzchni ziemi lub zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym. W dniu 21 maja 2026 r. zatrzymano kolejnego podejrzanego, który został następnie tymczasowo aresztowany.

popiół 2

Z kolei w śledztwie prowadzonym przez Łódzki Wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej zarzuty przedstawiono w sumie już ponad 200 osobom. W drugiej połowie kwietnia funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy, zatrzymali na gorącym uczynku osoby dokonujące nielegalnego zrzutu odpadów niebezpiecznych na terenie jednej z działek w gminie Nidzica, gdzie wcześniej funkcjonowało składowisko odpadów obojętnych przeznaczone do rekultywacji.

Łącznie w nielegalnej działalności brało udział kilkadziesiąt podmiotów gospodarczych. Łącznie zatrzymano 14 osób, w tym dwie podejrzane o założenie i kierowanie grupą przestępczą. Wśród zatrzymanych znaleźli się również uczestnicy odpowiedzialni za transport, zakopywanie odpadów oraz fałszowanie dokumentacji. Usłyszeli w Łodzi zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowania taką grupą, fałszowania dokumentacji oraz przestępstw przeciwko środowisku. Decyzją sądu wobec dwóch głównych podejrzanych zastosowano tymczasowe aresztowanie.

Jak Państwo w ministerstwie zapewne doskonale się orientujecie, działalność tzw. mafii śmieciowych w Polsce to potężny, wielomiliardowy proceder przestępczy, w którym zyski z nielegalnego obrotu odpadami niebezpiecznymi i komunalnymi są porównywalne do handlu narkotykami. Służby państwowe – w tym CBŚP oraz GIOŚ – regularnie rozbijają kolejne grupy działające według powtarzalnych, wyrafinowanych schematów. Niestety, na ich miejsce pojawiają się nowe grupy przestępcze.

Cały schemat opiera się na kilku kluczowych krokach:

Fikcyjna utylizacja i pozyskanie odpadów: Legalnie działające firmy z całej Polski zlecają "utylizację" odpadów (często kwasów, popiołów czy substancji toksycznych) spółkom kontrolowanym przez przestępców. Firmy te pobierają za to wysokie opłaty rynkowe.

Fałszowanie dokumentacji: Zamiast poddać odpady kosztownym procesom chemicznym lub termicznym, grupy przestępcze masowo fałszują Karty Przekazania Odpadów (KPO) oraz faktury. W dokumentach odpady niebezpieczne "zmieniają się" w bezpieczny gruz, piasek lub ziemię.

Porzucanie lub zakopywanie (tzw. słupy i rekultywacja): Toksyczne substancje są transportowane nocami i składowane w wynajętych halach magazynowych, na opuszczonych posesjach lub w nieszczelnych beczkach na terenach rolniczych. Nieruchomości te najczęściej są wynajmowane na tzw. „słupy” – osoby bezdomne lub schorowane.

Drugą metodą jest nielegalne zakopywanie odpadów komunalnych i chemicznych na terenach żwirowni lub wyrobisk pod pozorem prowadzenia legalnej "rekultywacji terenu".

Śląski parasol i powiązania z pseudokibicami

Śląska policja rozbiła dużą grupę zajmującą się transportem kwasów trawiących i odpadów z filtrów. W strukturach grupy działali m.in. agresywni pseudokibice śląskich klubów piłkarskich oraz właściciele firm produkujących beton.

Co bulwersujące, agenci CBA zatrzymali również czynnego urzędnika WIOŚ w Katowicach, który za łapówki zapewniał mafii "parasol ochronny" i ostrzegał przed kontrolami.

Archiwa i zbrodnie VAT-owskie:

Nowym trendem w śledztwach odpadowych jest zarzucanie członkom grup tzw. zbrodni vatowskiej. Przestępcy prali brudne pieniądze pochodzące z nielegalnego procederu przez sieć fikcyjnych spółek, wystawiając faktury na setki tysięcy złotych.

Skutki dla państwa i mieszkańców

Gdy mafia śmieciowa porzuca setki beczek z chemikaliami i znika, obowiązek ich uprzątnięcia spada na lokalne samorządy (gminy lub powiaty). Koszty utylizacji jednego takiego nielegalnego składowiska sięgają od kilku do nawet kilkudziesięciu milionów złotych, co potrafi doszczętnie zrujnować lokalne budżety. Ponadto wycieki toksyn stanowią bezpośrednie zagrożenie skażeniem wód gruntowych i ujęć wody pitnej.

Dlatego upominam się o Pana odpowiedź na mój wniosek o objęcie systemem SENT także transportu odpadów niebezpiecznych ze spalarni odpadów komunalnych i medycznych.

Z poważaniem

Adam Socha”

Odpowiedź Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Departament Gospodarki Odpadami:

„Dot. wniosku p. Adama Sochy o kontrolę instalacji termicznego przekształcania odpadów i objęcie system SENT transportu odpadów niebezpiecznych pochodzących ze spalarni odpadów

Szanowny Panie,

w nawiązaniu do zapytania dotyczącego objęcia systemem SENT transportu odpadów niebezpiecznych ze spalarni odpadów uprzejmie informuję, że od 12 stycznia 2024 r. systemem SENT jest objęty przewóz 11 rodzajów odpadów niebezpiecznych, w przypadku, gdy masa brutto przesyłki jest równa albo przekracza 1000 kg lub jej objętość jest równa albo przekracza 1000 litrów. Obecnie rozważane jest również objęcie systemem SENT większej grupy odpadów niebezpiecznych, które najczęściej występują w miejscach nielegalnego nagromadzenia odpadów. W tym zakresie prowadzona jest korespondencja z Ministerstwem Finansów, które jest właściwe w zakresie systemu SENT.

Dodatkowo informuję, że w Ministerstwie Klimatu i Środowiska prowadzone są obecnie prace przygotowawcze nad zmianą przepisów ustawy o odpadach. Zmiany te będą koncentrować się na zwiększeniu kontroli nad obrotem niektórymi odpadami niebezpiecznymi - od momentu ich wytworzenia aż do ostatecznego przetworzenia - poprzez doprecyzowanie odpowiedzialności wytwórców tych odpadów. Celem tych prac jest wzmocnienie nadzoru nad całym łańcuchem ich obrotu.

Z wyrazami szacunku

Łukasz Turowski, Zastępca Dyrektora Departament Gospodarki Odpadami Ministerstwo Klimatu i Środowiska”

Gdzie lądują odpady ze spalarni w Olsztynie?

W moim wniosku prosiłem też ministerstwo o udostępnienie wykazu miejsc, w których deponowane są odpady niebezpieczne przez firmy odbierające odpady ze spalarni odpadów komunalnych w Olsztynie, Gdańsku, Warszawie, Poznaniu i Krakowie.

Ponieważ prezes Spółki z o.o. „Dobra Energia dla Olsztyna” Krzysztof Witkowski, od chwili uruchomienia spalarni odpadów komunalnych w Olsztynie w 2024 roku, odmawia mi odpowiedzi na pytania: ”Z jakimi firmami zarząd spółki podpisał umowę na odbiór pospalarniowych popiołów i żużli z zawartością metali ciężkich, dioksyn i furanów oraz worków filtracyjnych? Gdzie ten materiał docelowo trafia?” (Pierwotnie miały trafiać do składowiska w Sękitach pod Bisztynkiem, które miała uruchomić spółka AlterVita, ale ta lokalizacja wywołała protesty mieszkańców gminy).

W dniu 21 kwietnia br. olsztyński radny Jarosław Babalski, na zaproszenie zarządu spółki, zwiedził ITPOK. Niestety, nie uzyskał odpowiedzi na pytania:

1. Co dzieje się z żużlami (popioły) jakie pozostają po spaleniu?

Odp.: odbierają to firmy, które posiadają „certyfikat” na odbiór do dalszej utylizacji.

2. Czy jeśli zwrócę się o udostępnienie wykazu tych uprawnionych firm to otrzymam taką listę?

Odp.: Nie, ponieważ są to umowy pomiędzy podmiotami (kontrahentami).

3. Czy wiecie, gdzie to jest wiezione? Czy za bramą ITPO już to Państwa nie interesuje?

Odp.: Nie jest tak do końca jak Pan to określił. Jedzie to na Śląsk”.

Co chce ukryć prezes olsztyńskiej spalarni? Dlaczego popioły chcą wozić do Bisztynka?

Przypomnę, iż w 2018 roku media ujawniły, iż niebezpieczne odpady ze spalarni Krakowskiego Holdingu Komunalnego trafiły na budowę... stawu rekreacyjnego pod Będzinem – ujawnili to reporterzy Polsatu. Wywoziła je jedna z największych w Polsce firm w sektorze gospodarki odpadami, która ma również oddział w Krakowie.

Żużle i popioły ze spalarni w Krakowie trafiały na budowę zbiornika retencyjnego pod Będzinem.

Ministerstwo nie posiada wykazu, WIOŚ nie może poinformować...

„Odnosząc się do prośby o udostępnienie wykazu miejsc, do których trafiają odpady niebezpieczne pochodzące ze spalarni odpadów komunalnych zlokalizowanych w Gdańsku, Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Olsztynie informuję, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zbiera informacji o umowach dotyczących dalszego zagospodarowania odpadów zawieranych pomiędzy kolejnymi posiadaczami odpadów – czytamy w tej samej odpowiedzi ministerstwa klimatu z 31 lipca. - Jednocześnie zwracam uwagę, że z pisma GIOŚ z dnia 17 czerwca 2026 r. wynika, że Pana prośba dotycząca przekazania informacji o sposobie gospodarowania odpadami z procesów termicznego przekształcania odpadów ww. instalacjach została przekazana do właściwych miejscowo wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska”.

Jak poinformowały mnie WIOŚ w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu i Olsztynie, a więc tam, gdzie funkcjonują największe w Polsce spalarnie odpadów komunalnych, spalarnie te mają podpisane umowy na odbiór niebezpiecznych odpadów pospalarniowych i worków pofiltracyjnych, z firmami, które posiadają certyfikaty na ich odbiór i utylizację.

Jednak jak pokazuje praktyka, część tych firm odbierających, zamiast te niebezpieczne odpady utylizować, porzuca je gdzie popadnie, trując środowisko oraz zagrażając zdrowiu i życiu ludzi i zwierząt.

Olsztyński WIOŚ poinformował mnie, że odpowie do 11 sierpnia, gdyż spółka „Dobra Energia dla Olsztyna” złożyło wniosek o uznanie protokołu z kontroli przeprowadzonej 21 kwietnia i podpisanej 9 czerwca wraz ze wszystkimi załącznikami jako tajemnicy przedsiębiorstwa i nieudostępnianie zawartych w nim informacji. Obecnie WIOŚ prowadzi postępowanie, czy wniosek ten odpowiada wymogom ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku.

Identycznie odpowiedział warszawski WIOŚ, natomiast gdański WIOŚ nawet się nie zająknął na temat tego, gdzie te odpady trafiają. WIOŚ w Poznaniu odpisał, że kontrole przeprowadził w 2025 roku i nie stwierdził naruszeń przepisów, a „niebezpieczne odpady pospalarniowe są przekazywanie podmiotom na terenie kraju, które były uprawnione do gospodarowania odpadami”, a w 2025 roku odpady niebezpieczne, stałe z oczyszczania gazów odlotowych, o kodach: 19 01 07* przekazane zostały do instalacji w Niemczech, gdzie zostały poddane odzyskowi w procesie R5.

Ile będzie trwała ”wymiana korespondencji”?

Czy w końcu odbiór i utylizacja odpadów niebezpiecznych będą w Polsce transparentne i każdy z nas będzie mógł na stronie ministerstwa klimatu znaleźć informację, gdzie w jego województwie te odpady są utylizowane?

Dlaczego ustawodawca pisząc ustawę o gospodarce odpadami nie przewidział w niej rzeczy tak oczywistej, jak monitoring elektroniczny transportu odpadów niebezpiecznych ze spalarni odpadów komunalnych i medycznych?

Dopiero po moim wniosku, resort kierowany przez Paulinę Hennig-Kloskę odpowiedział, po 1,5 miesiąca i po monicie, że trwają prace nad nowelizację tej ustawy pod kątem uszczelnienia systemu i odpowiedzialności spalarni za niebezpieczne odpady oraz że "prowadzi korespondencję" z resortem finansów, by objąć SENT transport odpadów niebezpiecznych. Ciekawe, jak długo będzie trwała ta wymiana korespondencji?

 

Adam Socha

mail priv: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj więcej: Ministerstwo, na wniosek „Debaty”, ma monitorować transport odpadów niebezpiecznych

Komentarz (1)

Więcej artykułów…

  1. Warszawa zwyciężyła pamięcią. Teraz Polska musi jeszcze zwyciężyć prawdą i sprawiedliwością
  2. Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny

Strona 5 z 547

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Cwaniaczko :-) i do tego 100 tys premii czyli 8,3 tys na miesiąc. Razem daje 13,3 tys zł i to jest już git. Do tego paliwo, auto, gabinet, telefon, ko...
Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odw...
3 godzin(y) temu
Ja biorę za 5000 brutto. I co, zatkało?
Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odw...
4 godzin(y) temu
Co za fryzurka. Do jakiego ukr fryzjera chodzi ten w niebieskiej koszuli?
Do szpitala rehabilitacyjnego ...
4 godzin(y) temu
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
"Krytyka Polityczna" ostrzega:...
6 godzin(y) temu
A jakby starym komuchom naprawdę nie chciało się przenieść szubienic na Czarci Ostrów, to powinny sobie przypomnieć, że obecnie:
"Taki jest nakaz p...
Wkrótce wyrok NSA w sprawie na...
7 godzin(y) temu
Mieszkańcy Olsztyna zafundowali sobie i okolicznym gminom duży problem. Ogródki działkowe na Wójtowej Roli są najbardziej narażone na emisje.
Ogromne przekroczenia emisji w...
12 godzin(y) temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • PILNE / MONIT: Żądanie interwencji poselskiej – Międzynarodowe śledztwo EPPO a milczenie elit politycznych
  • Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie
  • Premier Donald Tusk tumani, uwodzi, szczuje, manipuluje, kłamie i straszy. A Polska tonie...
  • Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odwołany. Czy jest ofiarą walki pomiędzy Centrum a Partią2050?
  • We wrześniowej „Debacie” Bachmura o zamordyzmie KO, Socha demaskuje Tuska a Kowalczyk mówi „Tak dla imigracji”
  • Ile jest prawdy w oskarżeniach Serafina: „Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie”?
  • Neurochirurg-celebryta z Olsztyna Grabarczyk zarabiał nawet 1000 zł za 5-19 minut w Piszu
  • Radni KO odrzucili prawo mieszkańców Olsztyna do głosu na sesjach
  • Teatr Narodowy im. Donalda Tuska: Jak przedszkolaki bawią się w rządzenie państwem
  • Ofierska twierdzi, że "Deb@ta" naruszyła jej dobra, żąda przeprosin i 500 zł. ODMAWIAMY
  • Operatora Term Warmińskich licytuje komornik

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.