Przeczytałem sprawozdanie finansowe Spółki za 2025 rok oraz sprawozdanie z działalności Zarządu Spółki Hala Olsztyn SP. z o.o. („Urania”). Na odpowiedź czekałem tylko trzy miesiące! Łącznie czterdzieści dwie strony danych przeanalizowanych przez biegłego rewidenta.
Wynik finansowy? Zysk netto 787.299,58 zł (bez zastrzeżeń biegłego rewidenta)! W zasadzie mógłbym pogratulować i na tym zakończyć, gdyby nie „mizeria” jak na tyle wpompowanych przez miasto w tego „Tygrysa” pieniędzy. Tyle pochwał i zachwytów usłyszałem, że prawie uwierzyłem jak wspaniały mamy obiekt.
Z czym się mierzyłem (język) czytając sprawozdanie? Tylko jeden fragment cyt.: „ (…) Wynik działalności operacyjnej stanowi różnicę miedzy sumą należnych przychodów ze sprzedaży produktów, usług oraz zysków ze sprzedaży składników majątku trwałego wyrażonych w rzeczywistych cenach sprzedaży, z uwzględnieniem dotacji, upustów, rabatów i innych zwiększeń lub zmniejszeń, bez podatku od towarów i usług, oraz zrealizowanych pozostałych przychodów operacyjnych a wartością sprzedanych produktów, usług i strat ze sprzedaży składników majątku trwałego wycenionych w kosztach wytworzenia lub cenach nabycia (zakupu), powiększoną o całość poniesionych od początku roku obrotowego kosztów ogólnego zarządu, sprzedaży produktów, towarów i innych składników majątku oraz pozostałych kosztów operacyjnych. Wynik na operacjach finansowych stanowi różnicę między należnymi przychodami z operacji finansowych, a w szczególności z posiadania udziałów w innych jednostkach, papierów wartościowych, odsetek od pożyczek i należności w tym także odsetek za zwłokę w zapłacie, z rozwiązania rezerwy, otrzymania dyskonta, zysków ze sprzedaży papierów wartościowych i dodatnich różnic kursowych, oprocentowania lokat i rachunków bankowych a kosztami operacji finansowych, na które składają się w szczególności odsetki (…)” itd.
Co mnie zaskoczyło? Spółka nie posiada opracowanych celów i zasad zarządzania ryzykiem finansowym i tzw. instrumentów pochodnych. Jakbym miał tak hojnego sponsora (miasto) też nie potrzebowałbym analiz ryzyka – „Tak trzymać”!
„Gra nie warta świeczki”
Kilka danych wynikających ze „Sprawozdania Zarządu”. Funkcjonująca od trzech lat Spółka na koniec 2025 roku zatrudniała 15 osób (umowa o pracę). Średnia wynagrodzenia pracowników (bez premii, nagród i godzin nadliczbowych) to 7.179 zł brutto. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że przytoczone wynagrodzenie średnie nie uwzględnia wynagrodzenia Zarządu Spółki (trzy osoby). Wynagrodzenia (i pochodne) stanowią 26,59% kosztów funkcjonowania. Najwięcej bo 42,37% stanowią tzw. usługi obce. Resztę stanowią: podatek, energia, logistyka. Kto (ile osób) jeszcze wspiera funkcjonowanie w ramach współpracy tego „Tygrysa” (zakresy: nadzór techniczny nad obiektem, ochrona, utrzymanie czystości, usługi księgowe, obsługa prawna, BHP, obsługa BMS/automatyka, systemy) itd., tego „Sprawozdanie” nie precyzuje, zamykając ten obszar terminem - „Outsourcing”.
Jak atrakcyjny jest ten „Tygrys” (rynek tego typu obiektów) świadczy w moim przekonaniu jedno. Od ponad dwóch lat Spółka bezskutecznie poszukuje tzw. Sponsora Tytularnego. Pisałem na ten temat już wielokrotnie, ale powtórzę ponownie. Jest to „najdroższa sala gimnastyczna w Polsce”. Choć lokalni politycy KO bardzo się starają (np. onegdaj bardzo dobry „siatkarz” ciągle z banera reklamuje imprezy sportowe w Uranii) aby ściągnąć do Olsztyna reprezentację siatkówki czy „szczypiorniaka”, to mówimy o przypadkach marginalnych (kilka meczy grupowych FIVB w 2027r tego nie odmienią).
Potencjalni sponsorzy po kalkulacjach (ok. 4,5 tys. miejsc widownia, skromne zaplecze ok. 80 miejsc parking podziemny zarezerwowany dla VIP i brak wystarczającej liczby miejsc parkingowych wokół obiektu) oceniają najwidoczniej, że gra nie warta świeczki. Chciałbym się mylić, ale takie są fakty!
Zadanie „główne”
Realizacja Projektu „Stadion piłkarski z dodatkowymi funkcjami” (zadanie powierzone przez miasto). Jesteśmy po decyzjach, które zapadły na przełomie maj/czerwiec br. Spółka pozyskała finansowanie na budowę stadionu. Spółka ma zielone światło aby wziąć na siebie ok. 255 mln zł kredytu! Obcy Bank (celowo pomijam nazwę) skredytuje budowę. Kredyt spłacą do 2045 roku nasze wnuki. Po to właśnie prezydent Olsztyna i KO powołali papierowego „Tygrysa”.
Wyzwanie jest karkołomne. „Sprawozdanie” finansowe niestety nie jest potwierdzeniem siły ekonomicznej Spółki. To „pasożyt” (przepraszam za skojarzenie). W nagrodę dobrego zarządzania Spółką Prezes zgarnął 46,8 tys. zł. premii (za wykonanie w stu procentach zaplanowanych i zrealizowanych w 2024 roku szeregu imprez i wysokiej frekwencji na widowni). Czy to są powody do optymizmu na przyszłość ?
Jarosław Babalski
Radny niezrzeszony Rady Miasta Olsztyna


Skomentuj
Komentuj jako gość