Prezydent Olsztyna Robert Szewczyk (KO), we wpisie na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych, zdecydowanie i jednoznacznie potępił podanie przez I zastępcę prezydenta Sylwię Rembiszewską-Piątek, na jej profilu wulgarnego, nienawistnego postu celebrytki-hejterki, wspierającej koalicję rządzącą, literatki Manueli Gretkowskiej. Pisarka zamieściła baner z napisem "WYPIERDALAĆ kler, PiS, Konfederacja".

Napisałem o tym w tekście:
Wiceprezydent Olsztyna ds edukacji i kultury udostępniła wulgarny wpis Gretkowskiej
Prezydent Szewczyk poinformował, że odbył stanowczą rozmowę z wiceprezydent i przypomniał standardy jakie obowiązują urzędnika samorządowego. Poniżej w całości ten post prezydenta.
"Sprawa związana z aktywnością jednej z moich zastępczyń w mediach społecznościowych wymaga mojego komentarza. Uważam, że w takich sytuacjach nie ma miejsca na milczenie. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakie standardy obowiązują w kierownictwie Urzędu Miasta Olsztyna.
Pani Prezydent jest bardzo dobrym samorządowcem i wysoko oceniam jej codzienną pracę na rzecz Olsztyna. Tym bardziej żałuję, że zdecydowała się udostępnić wpis, który w mojej ocenie nie powinien pojawić się na profilu osoby pełniącej tak odpowiedzialną funkcję publiczną.
Nie mam w tej sprawie żadnych wątpliwości. Od osób kierujących Urzędem Miasta oczekuję nie tylko profesjonalizmu w pracy, ale również odpowiedzialności za to, co publikują i w jaki sposób prowadzą publiczną debatę. Sam wielokrotnie byłem i nadal jestem celem hejtu, ale nigdy nie będę go usprawiedliwiał ani akceptował.
Od początku buduję urząd, w którym liczą się kompetencje, a nie legitymacje partyjne. Dlatego moi zastępcy, sekretarz miasta i skarbnik nie należą do żadnej partii politycznej. Takiego standardu oczekuję od kierownictwa miasta. Mieszkańcy mają mieć pewność, że urząd pracuje dla wszystkich, a nie dla jakiegokolwiek środowiska politycznego. Tym bardziej nie ma mojej zgody na sytuacje, które mogłyby tę zasadę podważać.
Odbyłem z Panią Prezydent bardzo poważną rozmowę. Jasno przedstawiłem swoje stanowisko i otrzymałem zapewnienie, że podobna sytuacja więcej się nie powtórzy.
W samorządzie możemy różnić się poglądami. To rzecz naturalna. Ale są granice, których osoby pełniące funkcje publiczne przekraczać nie powinny. Olsztyn zasługuje na spokojną, odpowiedzialną i szanującą innych debatę, a kierownictwo miasta powinno dawać w tym przykład.
Sprawę uznaję za zamkniętą. Ale zasady pozostają niezmienne. Od kierownictwa miasta zawsze będę wymagał więcej niż od innych, bo mieszkańcy mają prawo oczekiwać od nas najwyższych standardów.
Robert Szewczyk
Prezydent Miasta Olsztyna
W tym samym dniu, w czwartek 9 lipca, olsztyński PiS zwołał w tej sprawie konferencję prasową przed olsztyńskim ratuszem. Relacja z konferencji wkrótce.
Wiceprezydent Sylwia Rembiszewska-Piątek przeprosiła na swoim Fb za swoje zachowanie. Poniżej pełna treść jej oświadczenia:
"Dzień dobry,
Przepraszam za udostępnienie wpisu, który nie powinien pojawić się na moim profilu jako osoby pełniącej funkcję publiczną.
Była to niepotrzebna sytuacja i biorę za nią pełną odpowiedzialność.
Odbyłam w tej sprawie rozmowę z Prezydentem Olsztyna. Przyjęłam jego uwagi i zgadzam się z nimi. W życiu publicznym emocje nie mogą przesłaniać standardów, których mieszkańcy mają prawo od nas oczekiwać.
Dziękuję wszystkim za zwrócenie uwagi. Wyciągnęłam z tej sytuacji wnioski i mogę zapewnić, że podobny błąd się nie powtórzy".
PiS i Konfederacja wzywają prezydenta Olsztyna do zdymisjonowania Sylwii Rembiszewskiej-Piątek

Tego samego dnia w czwartek 9 lipca, pod olsztyńskim ratuszem odbyła się konferencja prasowa olsztyńskich działaczy PiS i Konfederacji, w której udział wzięli: poseł Artur Chojecki, radni wojewódzcy Bożena Ulewicz, Paweł Warot, Piotr Soćko, radna miejska Edyta Markowicz, były kurator, historyk Marek Nowicki, przewodniczący Konfederacji Ruch Narodowy Piotr Lisiecki i działacz Konfederacji Zbigniew Karmela.
W ich imieniu radny Paweł Warot wezwał prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka do zdymisjonowania Sylwii Rembiszewskiej-Piątek. Przemawiający, w tym działaczka "Solidarności" z roku 1980 radna Bożena Ulewicz, przypomnieli, czym dla Polaków był znak "Solidarności" - symbolem walki z totalitaryzmem, walki o godność człowieka, wolność i niepodległość.
Tymczasem w banerze zamieszczonym w sieci przez wiceprezydent Rembiszewską-Piątek, do wykonania napisu "WYPIERDALAĆ", użyto zastrzeżoną prawem czcionki, którą artysta wykonał napis "Solidarność".
Nauczyciele, radna Edyta Markowicz i były kurator, historyk Marek Nowicki zwrócili uwagę, że nauczyciel, który by zamieścił taki wpis zostałby zawieszony przez Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.
- Jaki przykład uczniom dała wiceprezydent odpowiedzialna za edukację? - Zapytała radna Markowicz. - Jak my mamy wychowowywać młodzież, jeśli osoby odpowiedzialne za oświatę posługują się językiem nienawiści i pogardy?
Radny Paweł Warot ocenił, że czyn wiceprezydent był złamaniem prawa i zapowiedział w związku z tym złożenie zawiadomienia do odpowiednich organów.
Adam Socha


Skomentuj
Komentuj jako gość