Szef kancelarii prezydenta RP Zbigniew Bogucki spotkał się w piątek 24 kwietnia w Olsztynie z mieszkańcami i działaczami PiS. Został powitany w auli Wydziału Matematyki i Informatyki UWM oklaskami na stojąco i skandowaniem „Warmia wita!”. Z min. Boguckim przybyli na spotkanie posłowie Artur Chojecki (w roli gospodarza), Janusz Cieszyński, Andrzej Śliwka (pod koniec spotkania przybyła Iwona Arent), dwóch generałów a także radni wojewódzcy Bożena Ulewicz i Paweł Warot oraz miejscy Olsztyna Zdzisława Tołwińska i Edyta Markowicz.
Minister Bogucki na wstępie poprosił o uczczenie minutą ciszy tragiczne zmarłego posła Nowej Lewicy Łukasza Litewki. Zebrani odmówili modlitwę za zmarłego.
Przedstawił się jako ojciec trójki dzieci, najstarsza córka ma 18 lat. „I właśnie dla dzieci i wnuków mamy obowiązek przekazać im kraj silny, suwerenny. Liczący się na arenie międzynarodowej” – powiedział min. Bogucki na powitanie.
„Kancelaria prezydencka nogi nie odstawia”
Stwierdził, że dzisiaj kancelaria prezydenta RP jest „politycznym Westerplatte” (brawa). Mimo ciążących na kancelarii obowiązków jest gigantyczna dysproporcja pomiędzy liczbą 550 urzędników kancelarii a np. Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie, w którym był wojewodą, który zatrudnia prawie 800 osób a ze służbami zespolonymi prawie 3 tys. W ministerstwie sprawiedliwości pracuje 1200 osób. „Mimo to kancelaria nogi nie odstawia”.
- Prezydent nie boi się korzystać z prerogatyw, ale nie po to, że „wkładać kij w szprychy”, tylko żeby realizować interes Polski – powiedział minister.
Stwierdził, że weta prezydenta przyczyniły się do poprawienia ustaw, jak w przypadku ustawy o pomocy Ukrainie. Obecny rząd nie publikuje wyroków TK, atakuje SN, KRS, ale nie jest w stanie zakwestionować weta prezydenta. Prezydent cały czas wzywa do dialogu, wspólnej pracy nad ustawami, żeby uniknąć wet.
- Proszę o wspieranie prezydenta w tym zakresie, gdyż to prezydent ma najsilniejszy mandat demokratyczny – zaapelował.
Oskarżenie o prorosyjskość
Min. Bogucki nazwał „bzdurą” oskarżanie prezydenta o prorosyjskość, po zawetowaniu rządowego SAFE i zgłoszeniu SAFE 0%. Obecnie PSL zgłosił projekt prezydenta, jako własny, nawet kopiując go z błędami i literówkami. Jedynie wykluczyło prezydenta Nawrockiego
z nadzoru nad Polskim Funduszem Inwestycji Obronnych, mim że na wypadek „W”, to prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych.
Min. Sikorski oświadczył, że jak prezydent Nawrocki załatwi z prezydentem Trumpem pozostawienie kontyngentu amerykańskich żołnierzy w Polsce na stałe, to osobiście mu pogratuluje. Prezydent Nawrocki „załatwił” to, prezydent Trump potwierdził obecność żołnierzy amerykańskich, ale gratulacji się nie doczekał.
- Wyobraźcie sobie teraz kogoś innego, jako prezydenta. Mielibyśmy do czynienia z wypychaniem USA z Europy, gdy 60% sił NATO stanowią Stany. Nie możemy czekać kolejnych 10, 15, 30 lat aż Europa zdecyduje się na zbrojenia – podkreślił min. Bogucki.
„Musimy zarażać normalnością”
Następnie min. Bogucki poruszył kwestię pozycji gospodarczej UE. Przypomniał, że 25 lat temu gospodarka UE była większa od USA. Dzisiaj jest odwrotnie. Dlaczego? Bo elity lewicowo-liberalne panujące w Unii zamiast skupić się na budowaniu silnej gospodarki skupiły się na realizacji projektu ideologicznego, projektu szalonego. Dlatego musimy na pierwszym miejscu stawiać interes Polski.
Min. Bogucki nawiązał do strategii rządzących Unią lewicowo-liberalnych elit „otaczania kordonem sanitarnym” partii konserwatywnych, żeby się od nich nie „zarazić zakaźną chorobą”.
- Co to za choroba? - zapytał min. Bogucki. – Normalność. Np. nazywanie małżeństwa związkiem mężczyzny i kobiety, albo że państwa powinny być suwerenne, albo nie zgadamy się, że tylko wiatraki i panele nas uratują. Musimy przerwać ten kordon sanitarny. Musimy zarażać normalnością. Nie możemy dezerterować.
„Musimy być trochę misjonarzami”
- Jak nie będziemy mieli swojego państwa, to nie będziemy mieli nic – podkreślił min. Bogucki - Historia przyśpieszyła. Albo będziemy jechali w I klasie, albo tak, jak premier Tusk w wagonie II klasy. Każdy z nas musi być ambasadorem polskich interesów, zwłaszcza w takich regionach jak Zachodniopomorski czy Warmia i Mazury, które dla prawicy są ziemią misyjną i my musimy być trochę misjonarzami – apelował do zebranych. – Musimy docierać do naszych sąsiadów stosując zasadę, „kto nie jest przeciwko nam, to jest z nami”.
Następnie min. Bogucki opisał przejęcie władzy przez Donalda Tuska w 2023 roku w trzech krokach:
1.Atak na media publiczne. Nielegalna ich likwidacja.
- Co państwo zrobiliście? – zapytał minister. - Przenieśliście się do TV Republiki, Polski24, TV Trwam. Zagłosowaliście pilotami. Tego się nie spodziewali. Dzisiaj ten obieg mediów tradycyjnych stał się mniej ważny. Dzisiaj każdy z państwa jest dziennikarzem, robiąc wpisy, komentarze relacje za pomocą komórki.
2. Atak na Prokuraturę Krajową i jej nielegalne przejęcie, żeby mieć w swoim ręku aparat represji. - Wszczynają przeciwko nam postępowanie, ja już mam pięć, nie przejmujemy się tym i robimy swoje – podsumował min. Bogucki ten wątek..
3. Atak na szkołę. W czasie kampanii wyborczej w 2023 roku na spotkaniu z Donaldem Tuskiem wstał jakiś uczeń i poskarżył się na prace domowe. Premier na to, że jego rząd zniesie ten obowiązek, nie będziemy wymagać, róbta co chceta. To spowoduje, że te pokolenia Polaków przestaną być konkurencyjni na rynkach międzynarodowych. Jeśli jeszcze do tego będzie się mówiło: „nie macie się słuchać rodziców”. Dlatego tak ważne jest rozmawianie z naszymi dziećmi, bo oni zrobią to za nas i przestaniemy rozumieć nasze dzieci. To zmierza do tego, żeby dzieci biedniejsze albo z rodzin wielodzietnych nie miały szans rozwoju. Rodzice bogatsi poślą swoje dzieci na korepetycje. To nie jest państwo równych szans – powiedział min. Bogucki.
Co ze zmianą konstytucji?
Następnie słuchacze zadawali pytania.
1. Padło pytanie o budowę nowego ustroju poprzez zmianę konstytucji oraz o brak reakcji na zniesławianie prezydenta, w przeciwieństwie do takich osób jak Owsiak, który poczuł się obrażony wpisem „giń człeku” starszej pani i państwo całą swoją mocą się na nią rzuciło.
Min. Bogucki stwierdził, że konflikt w państwie ma podłoże w konstytucji. Nawet, gdy był premier i prezydent z lewicy, to też były tarcia. Obecna konstytucja sprawia, że nie wiadomo, kto odpowiada. Prezydent, która ma najsilniejszy mandat społeczny, nie ma możliwości sprawczych. Dlatewgo musimy się zdecydować, albo system prezydencki, albo system kanclerski. Inaczej nie będziemy w stanie szybko reagować na tak błyskiwczne zmiany na świecie, z którymi obecnie mamy do czynienia. Dlatego prezydent powoła Radę Konstytucyjną.
„Nie chodzi o wendettę”
Co do ścigania osób naruszających godność urzędu prezydenckiego w rodzaju SilnychRazem, Soku z Buraka, to gdyby kancelaria chciała na ten hejt reagować, to już niczym więcej nie mogłaby się zajmować, bo tego jest tak dużo. To się dzieje przez to, że nie nastąpiło sprawiedliwe osądzenie. Przyszły rząd musi doprowadzić do rozliczeń przez niezależne sądy i niezawisłych sędziów, jeśli ci ludzie już więcej nie wrócili do władzy. (brawa). Nie chodzi o wendettę, nie rozliczenie przez nienawiść, tylko przez prawdę, przez prawo i sprawiedliwość (brawa).
Apel o wsparcie walki o Gietrzwałd
Radny powiatu olsztyńskiego Krzysztof Kamiński zaapelował do ministra o wsparcie walki o Gietrzwałd, jako duchową stolicę Polski (szerzej napisałem o tym w tekście:
Min. Zbigniew Bogucki zaapelował do władz Gietrzwałdu o rozwagę
„Wybory wygrywają ci, którzy walczą”
Były burmistrz Dobrego Miasta Jarosław Kowalski stwierdził, że jeśli Polacy się nie obudzą, to nie będzie następnych wyborów. Zapytał, co jeszcze musi Tusk zrobić, żeby wreszcie ludzie postawili kosy na sztorc? Zapytał też, kiedy prezydent Karol Nawrocki przyjedzie do Olsztyna, bo w czasie kampanii nie był.
- Nie wygrywają wyborów ci, którzy mówią, że nie będzie wyborów, że koniec świata – odparł min. Bogucki. – Wygrywają ci, którzy zakasują rękawy i walczą. Nikt tego za nas nie zrobi. To od nas zależy, czy wybory w 2027 roku się odbędą. Gdyby w 2024 roku nie były pilnowane wybory, to Karol Nawrocki by nie wygrał. Wygrał, mimo kłamstw, brutalnych ataków. Przegrali, że mieli wszystkie karty w ręku, całą machinę państwową. Musimy przekonywać ludzi.
Poseł Andrzej Śliwka dodał, że „Przed nami ciężka bitwa. Jeśli chcemy odsunąć Tuska od władzy, to PiS musi wygrać wybory”. Z kolei poseł Artur Chojecki zapewnił, że prezydent Nawrocki, tak jak obiecał odwiedzi wszystkie powiaty w Polsce, a więc i Olsztyn.
Pytanie o raport WSI
Andrzej Adamowicz zapytał o raport WSI, który prezydent zdecydował się opublikować. Obecnie jest w konsultacjach w parlamencie. Czego wszystkie ugrupowania polityczne boją się tego raportu? Oraz o to, kiedy będzie mógł na swojej działce wykopać studnię, bez wtrącania się urzędników.
- Pan prezydent niczego się nie boi, dlatego podjął decyzję o publikacji raportu – odpowiedział min. Bogucki. Dla rozluźnienia atmosfery przypomniał zdarzenie z debaty w Końskich, która byłą zastawioną pułapka na Karola Nawrockiego. Przed wejściem na salę obsługa zapytała, panie prezesie, może herbatę, kawę, może ciasteczka?” Na to Karol Nawrocki zapytał: „Gdzie jest Rafał Trzaskowski?” (śmiech) To pokazuje zdecydowanie pana prezydenta i my też musimy tak zdecydowanie działać. Ktoś na sali powiedział, że jest nas za mało? Jakby nas było za mało, to Karol Nawrocki by nie wygrał. Min. Bogucki zwrócił też uwagę obecnych na sali na fenomen nowych mediów, które pojawiły się z niebytu w tak krótkim czasie, które umożliwiają zapoznanie się z zupełnie inną rzeczywistością. Znaleźli się ludzie i pieniądze.
Olsztyńska radna Edyta Markowicz, nauczycielka z Krajowego Ruchu Obrony Polskiej Szkoły poruszyła sprawę programu rządu Kompas Jutra, który szkołę przekształci ze źródła wiedzy w miejsce programowania ideologicznego młodych ludzi, którzy mają stać się bezwolną, bezmyślną masą, łatwą do manipulowania i zarządzania.
„Premier Tusk kłamie w sprawie Zondacrypto”
Ja poprosiłem ministra, że odniósł się oskarżenia premiera Tuska pod adresem prezydenta Nawrockiego, że jest uwikłany w aferę Zondacrypto i dlatego zawetował ustawę.
- Jeśli ktoś ma dowody na ten temat, w tym przypadku pan premier, to niech je pokaże, inaczej kłamie – odpowiedział min. Bogucki. – Pan premier w tej sprawie kłamie. Pan prezydent nie ma żadnych powiązań z tą firmą. Są wpłaty tej firmy na jedną z fundacji, WOŚP. Premier pokazuje 3. wybranych posłów dwóch posłów PiS i jednego z Konfederacji a nie mówi o całej działalności krypto giełd. Mówię to jako były prokurator, adwokat. Wiecie, kiedy zaczęli śledztwo, kiedy użyli instrumentów, które na to pozwalały, jak art. 286 kk – oszustwo, czy art 299 - pranie brudnych pieniędzy? Wszczęli dopiero wtedy, jak już wszystko było ukradzione. Wszczęli dopiero podczas dyskusji nad drugim wetem prezydenta 17 kwietnia. Najpierw mówili, że z powodu weta prezydenta nie mają podstaw do śledztwa, nie maja instrumentów. Nic nie możemy zrobić, wina prezydenta, wina PiS, Konfederacji. W końcu wszczęli, ale nic się w tej sprawie nie dzieje. Prokurator jest na urlopie.
Dlaczego przez tyle miesięcy nie wszczynali śledztwa? Dlaczego nie działała prokuratura, służby. W dniu 5 grudnia 2025 roku premier robi z marszałkiem Sejmu niejawne posiedzenie, nie przekazują prezydentowi informacji z tego posiedzenia. Nie chcą go odtajnić, mimo wniosku. Niech powiedzą, co robili przez ten czas, od 5 grudnia do 17 kwietnia? Dzisiaj w sposób bezczelny próbuje się przerzucać odpowiedzialność na kogoś innego. Olbrzymie kłamstwo. Jak premier ma dowody na powiązania, to niech je zgłosi. To my pytamy, czy to nie jest taka lipa jak z Amber Gold? To pytanie do premiera.
Nie będzie papieża na 150. rocznicy objawień gietrzwałdzkich
Żaneta Pająk poruszyła sprawę 150. rocznicy Objawień, na który został zaproszony Papież, dlatego na wczoraj jest konieczność uznania Gietrzwałdu za Sanktuarium Narodowe.
Min. Bogucki rozwiał nadzieję na wizytę Papieża w Gietrzwałdzie, gdyż nigdy papieże nie pielgrzymują do kraju, w którym mają odbyć się w danym roku.
Co do statusu Sanktuarium Narodowego, poseł Artur Chojecki poinfdormował, że to inicjatywa musi wyjść od ludu bożego.
Na koniec obecni na spotkaniu podpisywali się pod apelem do władz Gietzrwałdu o oparcie rozwoju o Gietzrwałdu w oparciu ruch pielgrzymkowy oraz do Komisji Episkopatu Polski o ogłoszenie Gietrzwałdu sanktuarium narodowym. Petycje podpisali taże posłowie Artur Chojecki i Andrzej Śliwka.
Relacja i zdjęcia Adam Socha
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/olsztyn/9911-min-bogucki-kancelaria-prezydenta-jest-dzisiaj-politycznym-westerplatte-najnowsze-slajd-kafelek.html#sigProId217c06266f
Relacja Filmowa TV GO


Skomentuj
Komentuj jako gość