Coraz częściej dyskusja z Radnymi KO podczas Komisji … poprzedzających sesje RM Olsztyna oraz podczas samej Sesji kojarzy mi się z sytuacją jaką w prześmiewczy sposób przedstawił Marek Koterski w filmie „Dzień Świra”.
Program XXIV sesji RM Olsztyna (tematyka projektów uchwał) obfitował w tego typu postawy rządzącej miastem KO (niczym Adaś Miauczyński główny bohater filmu Koterskiego).
Pozwolę sobie zwrócić Państwa uwagę na trzy z pozoru błahe sprawy, gdzie semantyka pojęciowa oraz konstrukcja dokumentów (projekty uchwał) stanowiących lokalne prawo przekładają się na sposób zarządzania, prowadzenia polityki przez obecną koalicję sprawującą władzę.
Honorowy obywatel
„Projekt uchwały RM Olsztyna w sprawie zasad nadawania Honorowego Obywatelstwa Olsztyna” (nr rob. 333/26). Aby podnieść rangę tego tytułu „rządzący” postanowili zmienić dotychczasową uchwałę (XLV/870/18) poprzez „podkręcenie” kryteriów. Z wnioskiem mogą wystąpić obywatele przedkładając 300 podpisów poparcia (było 50)! Czy poprzez takie działanie budujecie tzw. społeczeństwo obywatelskie - zapytałem? To trąci raczej dyktaturą, a nie demokracją.
Po drugie w omawianym dokumencie nie wyartykułowano „obligatoryjnego” wymogu dołączenia opinii IPN. Mamy przecież z tego tytułu już przykre doświadczenia. Apelowałem, aby skierować projekt uchwały do ponownego przepracowania przez Komisję i uzupełnienia istotnych braków. Niczego to jednak jak widać rządzących nie nauczyło. Jako jedyny niestety zagłosowałem przeciwko takiemu tworzeniu prawa.
Cmentarz czy grzebowisko?
„Projekt uchwały RM Olsztyna w sprawie zmiany statutu Zakładu Cmentarzy Komunalnych w Olsztynie” (nr rob. 326/26). Tu ciekawostka. Podczas pracy Komisji nad tym dokumentem niezrzeszony Radny wniósł poprawkę, aby słowo „Cmentarz” zamienić słowem „Grzebowisko”. Wynik głosowania pięcioro „Za”, a troje z KO „przeciw”. „Zwycięstwo” - z nieskrywanym sarkazmem skomentowałem ten wynik głosowania dodając „(…) podczas sesji postawicie i tak na swoim”. Przy okazji tej „przepychanki” o nazwę miejsca apelowałem (podczas sesji) o wyróżnienie „rodzaju ludzkiego” i nie stawianie znaku równości z czynnością grzebania zwierząt https://www.prawo.pl/biznes/lokalizacja-cmentarza-zwierzat-domowych-na-podstawie-wykladni-aktow-o-zblizonej-tematyce,149147.html#:~:text=o%20zbli%C5%BConej%20tematyce-,Lokalizacja%20cmentarza%20zwierz%C4%85t%20domowych%20na%20podstawie%20wyk%C5%82adni%20akt%C3%B3w%20o%20zbli%C5%BConej%20tematyce,-Data%20dodania%3A%2018.08.2014. Przewidując wynik nie wziąłem udziału w tym głosowaniu.
Zabawa nie prawo
Ostatnia uchwała z „palety” (było tego więcej) dzisiejszej „przepychanki” kogo na wierzchu to:
„Projekt uchwały RM Olsztyna w sprawie uzgodnienia odstępstw od zakazów dotyczących pomnika przyrody buka pospolitego rosnącego przy Pl. Trzech Krzyży / ul. 1 Maja w Olsztynie” (nr rob. 328/26). Chodzi o teren przyszłej inwestycji (budowy), która obejmie fragment zasięgu korony oraz strefę ochrony czynnej pomnika przyrody. Zapytałem retorycznie po co zatem to nadęcie w kwestii „eko”, kiedy w zderzeniu z „biznesem budowlanym” „tulimy uszy po sobie”?
Zwróciłem się do prezydenta Roberta Szewczyka z propozycją ubezpieczenia tego pomnika przyrody (w opinii prawnej takie rozwiązanie jest możliwe)! Skoro prawo „go” (buk pospolity) nie chroni to po co ta zabawa? Będziemy mieli z ewentualnego odszkodowania na dodatkowe nasadzenia. Chyba trafiłem jak kulą w płot. Drzewo będzie musiało same stawić czoła przeciwnościom losu z odstępstwami.
Konkluzja? Dzień „sesyjny” (sesja RM Olsztyna) niczym kultowa tragikomedia Marka Koterskiego kolejny raz unaocznił mi, że swary i spory jakie odbywają się na olsztyńskiej sali sesyjnej RM Olsztyna to wyłącznie podkreślanie faktu - kto tu rządzi! Nawet wbrew logice?
Jarosław Babalski
Radny niezrzeszony


Skomentuj
Komentuj jako gość