logodebata

JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5% Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

piątek, kwiecień 17, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Olsztyn
  • Starcie studentów UWM z europosłem Patrykiem Jakim: SAFE, OZE, Trump, Niemcy, imigracja

Olsztyn

Starcie studentów UWM z europosłem Patrykiem Jakim: SAFE, OZE, Trump, Niemcy, imigracja

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 19 marzec 2026 21:32

Europoseł Patryk Jaki spotkał się ze studentami Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w ramach tournée polityków PiS po uniwersytetach w całej Polsce, które trwa od lutego, pod nazwą "Zmień nasze zdanie". Politycy PiS nawiązali do spotkań Charliego Kirka na studenckich campusach opanowanych przez lewicę, na których przekonywał do konserwatywnych wartości. Podczas spotkania 10 września 2025 roku został śmiertelnie postrzelony.

Pierwotnie PiS zapowiadał spotkanie z trójką polityków, w tym z kandydatem na premiera Przemysławem Czarnkiem i Tomaszem Bocheńskim (taki banner jeździł ulicami Olsztyna). Ostatecznie towarzyszył mu poseł z Torunia Mariusz Kałużny.

Na spotkanie przybyli licznie działacze PiS z Olsztyna, posłowie Artur Chojecki z sekretarzem Zarządu Wojewódzkiego Piotrem Soćko, radni wojewódzcy, Bożena Ulewicz i szef KM PiS Paweł Warot, radny powiatowi Krzysztof Kamiński i radni miejscy Przemysław Bałdyga, Adam Andrasz i Radosław Nojman a także „pisowski lud”.

Spotkanie przyciągnęło garstkę studentów. Z błyskawicznej sondy, którą z nimi przeprowadziłem przed otwarciem spotkania wynikało, że pozytywnie odebrali możliwość swobodnej dyskusji, bo jak później wypomni jeden z nich, w czasie kampanii wyborczej 2023 roku, spotkanie w jednej z sal UWM z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, było tylko dla działaczy PiS wpisanych na listę, a sali strzegli policjanci.

Spotkanie odbyło się na placu przed biblioteka uniwersytecką, gdyż władze uniwersytetu, tak jak wcześniej władze UJ i UW, odmówiły wynajęcia sali.

Od tej kwestii zaczął Patryk Jaki wypominając rektorowi stosowanie podwójnych standardów, bowiem w Kortowie przez kilka ostatnich lat odbywał się Campus u działem „całej tej bandy” wiceprzewodniczącego PO Rafała Trzaskowskiego, na którym ministrowie śpiewali „Jeb.ć PiS”.

Jaki: "Walczymy o prawo do prawdziwej debaty o Rzeczpospolitej"

- Państwo widzieliście to w telewizji i to oczywiście nie było polityczne, a to nasze spotkanie to jest polityczne. Nie zgadzamy się na dyskryminację. Nie zgadzamy się na uderzanie w wolność słowa. – powiedział Jaki. - Wczoraj spotkaliśmy się na Uniwersytecie Warszawskim, też na chodniku. Dzieje się tak dlatego, że niestety duża część wykładowców tych uniwersytetów to są ludzie o poglądach skrajnie lewackich, którzy wykładają młodzieży łajdackie lewicowe teorie, szczególnie na wydziałach prawa. Bardzo dobrze pamiętam, jak my rządziliśmy, to te wydziały prawa w całej Polsce co tydzień potrafiły wydawać oświadczenia, że rzekomo łamiemy konstytucję. A teraz kiedy rządzi Tusk, to sobie konstytucją buty wytarli. Codziennie, bezczelnie łamią prawo i nawet tego nie ukrywają. Ich cała działalność to jest codzienna kronika kryminalna.

Dlaczego dzisiaj wydziały prawa milczą? Oni się boją zwykłej debaty., dlatego nie chcą nas wpuszczać. Boją się, że ktoś przyjdzie i powie młodym ludziom prawdę. To co oni robią na tych wydziałach, to jest łajdacka propaganda, a nie nauka. I dlatego polskie uczelnie są tak nisko w światowych rankingach. Uczelnie wyższe cieszą się autonomią konstytucyjną. Dlatego mają ten przywilej, żeby wszystkich traktować równo. żeby zapewnić pluralizm debaty publicznej. To jest ich ustawowy obowiązek, który bezczelnie tutaj łamią. Chę państwu powiedzieć, że jesteśmy tutaj dlatego, że nie mamy zamiaru się poddawać. Chcemy walczyć i będziemy walczyć w całej Polsce. O co chcemy walczyć? O normalną debatę o przyszłości naszego państwa. Żebyśmy się mogli powymieniać argumentami. Dotychczas ta seria, którą prowadzimy, ma swoje dobre efekty, bo zdarzało się wielokrotnie, że uczestnicy tych rozmów powodowali, że również my zmienialiśmy zdanie. To jest naturalne, tak powinna wyglądać prawdziwa Rzeczpospolita, prawdziwa debata publiczna, do której chcę państwa bardzo serdecznie dzisiaj wszystkich zachęcić. Tyle tytułem wstępu.

SAFE vs SAFE 0%

- Ja chcę postawić tezę „Donald Tusk nic dobrego dla Polski nie zrobił”. Kto chciałby ze mną polemizować w tej sprawie? - zapytał prowokacyjnie europoseł. Do mikrofonu natychmiast zgłosił się student (na pierwszym zdjęciu przy mikrofonie.

- Chciałbym zapytać o taką nową poetykę w polityce. Czarnek powiedział „OZE - SROZE”. Czy nie obrazi pana „JAKI – SRAKI”? Czy to jest taka dopuszczalna poetyka w myśl tego nowego sposobu uprawiania polityki?

- To rzeczywiście jest poetyka, która jest znana, ale jednak zaryzykuje dla jednej strony sceny politycznej – ripostował poseł Marcin Kałużny.

- Czy to nie prezes Kaczyński mówił „zdradzieckie mordy”? – odbił piłeczkę student. - Jak państwo przyjeżdżają w tym momencie na nasz uniwersytet, to ja podziwiam pana odwagę, a raczej pana bezczelność, by stawiać taką tezę: „Co premier Donald Tusk robi dobrego dla Polski?”, po tym, jak wasza partia była przeciwna SAFE i jeszcze wciskacie propagandę „SAFE 0%”.

P. Jaki: Ja pana też podziwiam, bo bronić tego, że ta pożyczka, SAFE jest czymś dobrym, to jest nie lada odwaga. To teraz niech pan powie, jak pan byłby uprzejmy, ile ta pożyczka będzie nas kosztowała po spłaceniu 180 mld zł, czy pan wie?

Student: No ja wiem, że wy się powołujecie tylko i wyłącznie na jakieś takie jedne wyliczenie, że tam łącznie 140 miliardów. Spłacamy najpierw odsetki, jest to kredyt rozłożony na wiele lat, oprócz tego mamy zagwarantowane dziesięcioletnie wakacje kredytowe.

P. Jaki: W sumie zapłacimy 360 miliardów. A w tej drugiej propozycji SAFE 0% ile zapłacimy?

Student: Ale państwo też zaciągnęliście kredyt na uzbrojenie w Korei Południowej. Na jaką kwotę to było? I na jakie oprocentowanie?

P. Jaki: Pan zmienia temat rozmowy. Koszt SAFE 0% to 180 miliardów.

Student: Ale pan po prostu manipuluje, powołuje się tylko i wyłącznie na jedne wyliczenie. Nie jest to dwukrotność tego, co pan wskazał.

P. Jaki: Pan twierdzi, że koszt SAFE 0% 180 miliardów to bezczelność.

Student: Pan tak naprawdę nie powinien rozmawiać ze mną, tylko pójść i rozmawiać z żołnierzami, ze sztabem generalnym, który przygotowywał projekt zamówień i tam przekonywać do tego SAFE 0%. Wojsko, również związki zawodowe policji są zdecydowanie za SAFE proponowanym przez Komisję Europejską.

Przed mikrofonem ustawiła się kolejka chętnych do zadania pytania.

Temat SAFE powrócił pod koniec 2-godzinnej debaty:

Student X: Ja w sprawie kredytu SAFE. Kiedy prezydent Nawrocki miał kampanię podczas wyborów, jeden z jego punktów kampanijnych było bezpieczeństwo Polski ponad podziałami. Dlaczego nagle prezydent Nawrocki i pański klub uważają za ważniejszą rzecz przepychanki polityczne z Unią Europejską niż wykorzystanie środków SAFE?

P. Jaki: Nie ma pomiędzy nami sporu co do tego, że Polska powinna się zbroić. Natomiast fundamentalne znaczenie ma to w jaki sposób. Więc my mówimy, że skoro Unia Europejska proponuje nam pożyczkę, która kosztuje dwa razy więcej niż pożyczka, którą proponuje prezydent Nawrocki, no to uważam, że zawsze lepiej wziąć coś tańszego niż coś droższego na to samo. My nie mówimy, że tego ma nie być, tylko że chcemy, żeby to było tańsze.

Po drugie, pożyczka safe jest pożyczką obwarowaną warunkowością, jak i tym, że trzeba będzie przestrzegać wartości, tak zwane wartości europejskie, bo może być wstrzymana w każdym momencie. Ta alternatywna pożyczka nie ma tego typu warunków. To jest mniej więcej tak samo, jakby pan poszedł po kredyt hipoteczny, ja się kiedyś starałem o taki kredyt. I co wtedy zrobiłem? Zebrałem warunki różnych banków. Jeden bank mi mówi, że daje mi kredyt na ten sam dom, który będzie mnie kosztował 2 miliony, a inny bank mówi mi, że daje mi kredyt, który będzie mnie kosztował w sumie 1 milion. Co więcej, ten, który mówi, że będę musiał zapłacić dwa miliony; mówi, że w każdej chwili może mi wstrzymać te pieniądze, a ja i tak będę musiał je zapłacić. A drugi bank mówi, że tego typu warunków nie będzie. Więc ja uważam, że racjonalne z punktu widzenia jest nie wchodzić w taką lichwę. Ja się bardzo cieszę, że w Polsce w ogóle następuje taka refleksja, żeby nie wchodzić głupio we wszystko to, co Unia Europejska proponuje i chcę Panu powiedzieć, że jest bardzo wiele państw, w tym same Niemcy, które nie chcą korzystać z tego programu. Właśnie z tych powodów.

Student X: Zgadza się, że Niemcy czy Szwecja nie wchodzą w ten układ, dlatego, że mają lepszą ocenę [stanu gospodarki], jeśli chodzi o kredytobiorstwo. Niemcy mają wiarygodność kredytową Mają AAA, my mamy A-.

P. Jaki: Obniżono Polsce rating, od kiedy Tusk przyszedł do władzy. Wcześniej tak nie było.

Student X: To prawda. Portal money.pl, sprawdzał warunki różnych kredytów, między innymi koreańskiego, które za Pana władzy zostały wzięte, tak? Otóż kredyt koreański łącznie z odsetkami będzie kosztował nas 36 miliardów złotych. To jest dobry kredyt.

[Chat GPT twierdzi, że kredyty Polski w Republice Korei na zakup uzbrojenia mają łączną wartość około 38–39 mld zł. Całkowity koszt tych zobowiązań (z odsetkami) może przekroczyć 100 mld zł w dłuższym horyzoncie. Ciekawostką jest, że te kredyty są bezpośrednio powiązane z zakupami uzbrojenia — im więcej Polska kupuje od Korei, tym większy kredyt może otrzymać.]

Nie mieliśmy innych opcji w tamtym czasie. Uważam, że bezpieczeństwo jest najważniejsze. Kredyt SAFE daje nam 10 lat wakacji i od pierwszego roku płacimy 3%, co pod koniec wynosi 196,7 miliardów złotych. Ten kredyt zostaje przeznaczony na polskie zbrojenie, na polskie firmy, polska grupa zbrojeniową. MESKO, Metamet, czy Jelcz i kilka innych.

P. Jaki: I taki Rheinmetall..

Student X: Sam pan powiedział przed chwilą, że Niemcy nie skorzystały z SAFE, więc w jaki sposób na Rheinmetall miałoby to zostać wydane?

P. Jaki: Dlatego, że właśnie otworzyli filię w Polsce, właśnie po to. Pan zna tą listę zakupów broni i zakładów, to bardzo ciekawe, bo ja na przykład nie znam. Skąd pan ją zna?

Student X: Wie pan, władza jest, jaka jest. Nie jestem wielkim fanem tej władzy, ale obecnie zanim państwo dojdą do władzy, to co najmniej minie rok. Czasu nie mamy, chyba że pan uważa, że możemy czekać rok? Więc ja uważam, że trzeba dojść do jakiejś kompromisu. Dlaczego w ogóle mamy się limitować. Możemy wykorzystać ten drugi SAFE, na polski dobrobyt, na atom, albo rozbudowę kolei, która by pomogła nam transportować broń. Wygląda na to, że pana klub chce grać bezpieczeństwem Polski dla zbijania kapitału politycznego, tak? Ja jako młody człowiek boję się o przyszłość Polski i bezpieczeństwo Polski i nie czuję się bezpieczny, biorąc pod uwagę decyzję prezydenta czy polskiej prawicy.

P. Jaki: Tylko jakby jedną rzecz pan mi wyjaśnił, bo może ja też czegoś nie rozumiem, bo ja też się troszczę o Polskę. Dlaczego Polska mając do wyboru kredyt tańszy i droższy trzeba brać droższy?

Student X: Ale ja nie mówię, że musimy wybierać, ja mówię, że możemy skorzystać z programu SAFE, który jest najkorzystniejszy w porównaniu do wszystkich kredytów, które póki co wzięliśmy, w porównaniu do amerykańskiego czy koreańskiego i możemy wydać polski kredyt na rozbudowę kolei czy atomu, dzięki czemu taką broń możemy potem szybciej transportować i ten przemysł wyprodukuje więcej, co się przełoży na lepszy eksport.

Między innymi Norwegia jest zainteresowana naszym sprzętem. Z Norwegią produkujemy systemy przeciwlotnicze, których Europa potrzebuje, dlatego, że Trump zaczął wojnę z Iranem i obecnie kolejka po amerykańską broń do Europy wynosi pięć lat.

P. Jaki: Ja nawet przyjąłbym ten pana argument, tylko jest tutaj jedna zasadnicza rzecz, którą pan pomija, bo pan mówi, dobra, no to skoro mamy drugi kredyt tańszy, to w takim razie te środki możemy przeznaczyć na rozbudowę kolei, a ten unijny weźmy na broń. I pan to porównuje do kredytu koreańskiego. Tylko jest jedna rzecz, która zmienia wszystko w tej sprawie, mianowicie zapisy dotyczące warunkowości. Dlatego, że jak braliśmy kredyty z Korei, to tam nie było takich zapisów, więc nie było zagrożenia takiego, jaki mamy w przypadku SEJF, że bierzemy jakiś kredyt, który będziemy musieli spłacać, a środki zostaną nam zablokowane. Dlaczego tak mówię? Dlatego, że ja akurat znam, wiem, jak ten mechanizm warunkowości działa. Polska się z tym mierzyła już wcześniej i uważam, że naiwnością byłoby jeszcze raz w taką pułapkę wchodzić. To jest po prostu zwykła lichwa.

Ja bym nigdy w życiu panu nie doradził kredytu, gdybym wiedział, że pan musi go spłacić, a mogą panu go zablokować z byle powodu. O to tutaj chodzi. Gdyby nie było tej warunkowości, no to okej, to ja sam skłaniałbym się do tego, żeby poważnie rozmawiać również o SEJF.

Student X: W takim razie zastanawiam się, dlaczego na przykład do SEJFu weszło 19 państw, w tym Włochy i Węgry, z którymi ostatnio Unia Europejska też ma problem. Ale na przykład Węgrom nie zablokowano tego SEJFu.

P. Jaki: Ależ właśnie zablokowano! Tutaj trafił pan kulą w płot. Właśnie zablokowano i to zablokowano właśnie dlatego, że rzekomo tam jest zły wymiar sprawiedliwości. Nawet w TVNie to mówiono (szuka w komórce nagrania specjalnego programu w TVN na ten temat, puszcza z komórki na głośnik: „Komisja Europejska (KE) wstrzymała wypłatę środków dla Węgier w ramach programu SAFE (o wartości ponad 16 miliardów euro), który jest przeznaczony m.in. na dozbrojenie i cele obronne. Jako przyczyny zamrożenia środków wskazuje się kwestie praworządności, w tym problemy z węgierskim sądownictwem oraz ogólne wątpliwości KE, co prowadzi do sytuacji, w której Budapeszt musi poczekać na te pieniądze). Mamy też nakaz kupować tylko broń europejską.

Student X: Uważa pan, że polski przemysł nie powinien się rozwijać?

Patryk Jaki: Polski przemysł jest maksymalnie wykorzystany.

[odpowiedź Chat GPT: Moce produkcyjne polskich zakładów zbrojeniowych. Amunicja 155 mm — obecnie Polska produkuje ok. 30 tys. sztuk rocznie (2025), a celem jest 200 tys. pocisków rocznie do 2028 r. Główne zakłady to Dezamet, MESKO, Nitro-Chem, Belma i Gamrat — wszystkie należą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ). Powstają też nowe fabryki, m.in. w Kraśniku. Czołgi i wozy bojowe: Huta Stalowa Wola i Bumar-Łabędy uczestniczą w produkcji oraz modernizacji m.in. Krabów, Borsuków i Leopardów 2PL.

Szacowana zdolność to kilkadziesiąt sztuk rocznie, ale liczba ta będzie rosnąć wraz z inwestycjami w nowe hale montażowe i współpracy z Koreą Południową (np. przy K2 Black Panther i AHS K9). Pociski rakietowe: Grupa WB rozwija produkcję rakiet i amunicji precyzyjnej (systemy Warmate, FlyEye, Gladius). MESKO wytwarza zestawy przeciwlotnicze i przeciwpancerne (Grom, Piorun, Spike-LR). Materiały wybuchowe i prochy:

Polska wciąż importuje część składników (np. prochy wielobazowe z Niemiec i Czech), co ogranicza pełną amunicyjną suwerenność .

💰 Cała branża obronna — według analiz sektorowych, w 2025 r. wartość produkcji w Polsce przekroczyła ok. 25–30 mld zł rocznie, a do 2028 r. może sięgnąć 40–50 mld zł, jeśli utrzyma się obecny poziom wydatków obronnych].

M. Kałużny: Tusk mówi, że propozycja prezydenta Nawrockiego jest niekorzystna i od razu przedłożył swoją propozycję. To Tusk i Czarzasty nie chcą o tej propozycji rozmawiać. Jeden z panów na początku powiedział, że przecież NBP przynosi straty. On nie wie, że jest to tzw. strata księgowa, która nie ogranicza działalności banku

[„Strata” występuje głównie z powodu silnego złotego (umocnienie waluty obniża złotową wartość rezerw walutowych) oraz wysokich kosztów obsługi długu (wysokie stopy procentowe zmuszają NBP do płacenia bankom komercyjnym wysokich odsetek od depozytów – przypis A. Socha]

W przypadku SAFE Zero, wzrost wartości złota zapisuje się na kapitale własnym, a nie na rachunku zysków i strat, więc to nie ma znaczenia.

Pan mówi od Koreańczyków braliście. Tylko co innego jest kupić określony samochód, który pan chce, na który pan się zdecydował i ktoś panu daje go na raty. Co innego, iść do producenta broni i powiedzieć, wy macie najlepszą broń, my chcemy od was, a oni mówią tak, damy wam na raty. A co innego, budować mechanizm, który będzie nam wskazywał od jakich producentów możemy kupować, a od jakich nie. Ja bym chciał, żebyśmy mieli najlepszą broń na świecie. Żebyśmy mieli w Polsce zakłady zbrojeniowe najlepsze na świecie. I bym chciał, tak jak pan mówi, żebyśmy kupili wszystko w Polsce, ale niestety nie kupimy. Bo nie mamy najlepszych zakładów zbrojeniowych. Powiem panu nawet więcej. Niestety nie ma ich też w Europie. Europejczycy nie są najlepsi w produkowaniu broni, proszę pana.

Student X: Zależy od obszarów.

M. Kałużny: Proszę pana, co to za kredyt, gdzie mówią panu od kogo ma pan kupić i biorą pod warunki pana styl funkcjonowania i życia. Czyli Unia Europejska będzie oceniać kondycję naszego państwa i na tej podstawie będzie mówić: wstrzymuję pieniądze na broń. Co ma jedno z drugim w ogóle wspólnego. Powiem panu językiem pana Sikorskiego. Pan minister Sikorski tak nieładnie powiedział, gdy ludzie się zebrali pod Pałacem Prezydenckim i protestowali przeciwko unijnej pożyczce SAFE: „ciekawe, ilu tam jest agentów, a ilu frajerów”. I teraz mówiąc językiem pana Sikorskiego, czy nie frajer bierze taką pożyczkę, w której mówią ci od kogo możesz kupować, na co przeznaczyć, a jak będziesz niegrzeczny, to ci wstrzymają.

Student X: Tak jak mówiłem, nie krytykowałem koreańskiego kredytu samego w sobie, czy amerykańskiego. Uważam, że powinniśmy kupować od wielu państw. Bo dostawa z jednego może może zostać odcięta, Widzimy to na Ukrainie, państwo powinno mieć swój przemysł i powinniśmy ten przemysł rozbudowywać, jeśli mam taką możliwość. I taka możliwość właśnie w Sejfie europejskim jest, mimo wszystko.

P. Jaki: Ale w Sejfie pana prezydenta też jest. Tylko my będziemy decydować, na co przeznaczamy pieniądze, ale lista zakupów została utajniona. Nie wiemy, czy tam są same polskie fabryki.

Student X: Pan się powoływał na TVN. Ja się powołuję na German Investment Rights. Niemcy sami podali listę polskiej fabryki. Jest to Polska Grupa Zbrojna.

P. Jaki: Czyli pan mówi, że Niemcy znają listę polskich zakupów, której nie zna polski naród, a posłowie tylko w trybie tajnym. Tusk mówił o „zakutych łbach”, prawda? Rozumiem, że w wielu miejscach się zgadzamy, w kilku się różnimy. To, do czego chcemy pana przekonać, że nie warto brać kredytu, który i tak będziemy musieli spłacać, a który na pewno będzie zawieszony, jak zmieni się władza w Polsce.

Student X: Cóż... Widzę to inaczej. Chciałbym dodać jeszcze coś od kolegi tutaj, a propos pan wypowiedzi o tłumieniu wolności słowa na uniwersytetach. Za waszej władzy kilka lat temu na UWM-ie był pan Kaczyński i sala była zamknięta, otoczona policją i tylko wybrani zostali tam wpuszczeni.

"Czy rozwiązaniem krysysu demograficznego jest import Hindusów i Kolumbijczyków"

Jaki student 2

Student II (czyta z komórki): Ja bym chciał wyjść z ram takiej polityki stricte partyjnej. Na dzień dzisiejszy wiemy, że niż demograficzny jest czymś w pewnym sensie nieodwracalnym. Takim horyzontem, do którego rozsądna polityka publiczna musi się dostosowywać, a nie odwrotnie. I pytanie brzmi: Jaka jest wasza recepta na odnalezienie się w tym świecie? Bo osobiście śmiem wątpić, że dotychczasowe rozwiązania, dotychczasowe filary waszej polityki takiej jak zielone światło dla legalnej migracji jest rozwiązaniem. Druga część pytania brzmi: czy migracja legalna tak bardzo się różni od migracji nielegalnej w swoich negatywnych skutkach? Też powoduj erozję społeczną. Wiemy to już z wielu społeczeństw zachodnich, multikulturowe, multi etniczne cechują się deficytem zaufania społecznego, które jest chyba najmocniej skorelowane z zadowoleniem z życia, to też wiemy oraz zaniżonym poziomem edukacji społecznej i innymi długoterminowymi problemami. Innymi słowy czy przyszłość, jaką państwo proponujecie, to jest nadal Polska oparta na imporcie Hindusów, Kolumbijczyków pracujących na nisko płatnych stanowiskach ?

P. Jaki: Bardzo panu dziękuję. Nasze problemy demograficzne są faktem. Nad tym ubolewamy.

Rzeczywiście jest w tej chwili tak, że jeżeli ten współczynnik demograficzny, który mamy w tej chwili, się utrzyma, to w roku 2100 będzie nas 11-12 milionów. To będzie zagrażało polskiej suwerenności, bo po jednej stronie będziemy mieć 70-milionowe Niemcy, a po drugiej stronie 100 milionową Rosję. Więc rzeczywiście coś powinniśmy z tym zrobić. Najlepiej by oczywiście było, gdyby udało się zmienić ten współczynnik demograficzny. Ale sam pan widzi, że jest to trudne. Znaczenie ma otoczenie ekonomiczne, ale kluczową rolę odgrywają tutaj kwestie kulturowe. Proszę się rozejrzeć po młodych ludziach. Ilu z nich ma dzieci? Najwyższy wskażnik demograficzny mieliśmy w latach siedemdziesiątych, kiedy w porównaniu do dnia dzisiejszego warunki ekonomiczne dla polskiej młodzieży były nieporównywalnie gorsze, prawda? Więc wydaje się, że jeżeli chcielibyśmy coś w tym zakresie zmienić, to przede wszystkim afirmując rodzinę. My dzisiaj zbyt często pokazujemy rodzinę w krzywym zwierciadle, że życie singla jest życiem lepszym, a ja jestem święcie przekonany, że tak nie jest. Czytamy o słynnej dwójce plus psiecko. Uważam, że w pierwszej kolejności powinniśmy walczyć o to, żeby nasz współczynnik był wyższy.

Natomiast jeżeli się tego nie uda zrobić, no to jest pytanie, na co się decydować? Czy decydujemy się na to, żeby Polska miała w przyszłości 11 milionów, co będzie zagrażało naszej suwerenności, niepodległości, w ogóle istnieniu państwa polskiego? Czy są jakieś alternatywne rozwiązania? Może pan ma jakieś propozycje?

Student II: Absolutnie są. Wystarczy spojrzeć na model japoński. Akceleracja, przyspieszenie, postęp technologiczny, nanoimplanty, sztuczne macice i mamy „100 milionów Polaków na 2050 rok”. Robot w każdym polskim domu.

(Lud PiSowski skwitował tę wizję śmiechem)

"Czy Trump zasługuje na pokojową nagrodę Nobla?"

Jaki student 3

Student Michał: Jestem z Koalicji Obywatelskiej, ale liczę na kulturalną dyskusję, mimo różnic. Mam pytanie o politykę Donalda Trumpa, z którym pana partia jest w nieformalnym sojuszu. Ostatnio, jakoś w lutym, jak dobrze kojarzę, powiedział pan, że Donald Trump zasługuje na pokojową nagrodę Nobla. Czy pan dalej podtrzymuje tę opinie po wywołaniu wojny w Iranie, po tym jak USA zbombardowały szkołę, gdzie zginęło 100 uczennic, po tym jak USA zawiesiły sankcje na Rosję i po tym jak USA wspierają Izrael i jego politykę. Drugie pytanie, jaką mamy gwarancję, że pieniądze podatników nie będą wydawane na zakupy w amerykańskich korporacjach zbrojeniowych?

Ja przyniosłem panom taką czapkę z napisem MAGA, żeby przypomnieć państwa afiliacje polityczne i mam nadzieję, że panowie przyjmą i będą pamiętali, że chcą czynić Amerykę znowu wielką, a nie Polskę. Dziękuję.

P. Jaki: Jeżeli pan mówi, że Ameryka nie powinna być naszym sojusznikiem, to ja uważam, że powinien pan w pierwszej kolejności zwrócić się z tą sprawą do wicepremiera polskiego rządu Radosława Sikorskiego, który twierdzi w tej sprawie, że Ameryka jest naszym najważniejszym sojusznikiem. Więc wydaje mi się, że najpierw warto, żebyście ustalili wewnątrz swojej własnej koalicji, czego wy naprawdę chcecie. Po drugie, jeżeli chodzi o pokojową nagrodę Nobla, to rzeczywiście zestawiałem z nagrodą, którą dostał Barack Obama, bo uważam, że gdyby uczciwie na to spojrzeć, to on dostał tę nagrodę nie rozwiązując żadnego konfliktu, a jednak Donald Trump, rozwiązał w Górnym Karabach, jest też ogromny postęp w Gazie, w stosunku do tego, co było wcześniej, to są twarde fakty, więc ja do tego nawiązywałem, a po trzecie chcę powiedzieć, że Ameryka nie jest idealnym sojusznikiem, tylko pytanie, jaka jest alternatywa? Jeżeli pan chce zaproponować mi, że alternatywą może być Unia Europejska czy Niemcy, no bo w tym kierunku to idzie, to ja uważam, że to nie jest dobra alternatywa i już uzasadniam dlaczego.

Dla Polski najważniejsze jest utrzymanie niepodległości, naszego bezpieczeństwa. Uważam, że gdyby Rosja nas zaatakowała, to nie mam stuprocentowej pewności, że Stany Zjednoczone nam pomogą, ale wiem jedno, że w porównaniu do Unii Europejskiej, mają czym. I w związku z tym racjonalniejszym wyborem, jeżeli mamy budować jakiś system sojuszy, jest Ameryka niż Niemcy.

Student Michał: Nie uważa pan, że jednak geograficznie Niemcy są bliżej nas i może nazistowskie Niemcy dokonały na nas inwazji…

P. Jaki: Nie „może” a na pewno dokonali inwazji

Student Michał: Na pewno dokonały inwazji na nas nazistowskie Niemcy, nie kwestionuję tego, chciałbym tylko powiedzieć, że pamiętamy, że mieliśmy wtedy sojusze i Wielka Brytania nie przyszła nam z pomocą, więc optymistycznym założeniem jest, że Stany Zjednoczone uczynią tutaj więcej niż Niemcy, które są obok nas i mimo wszystko są naszym sojusznikiem, więc unikałbym takiej gomułkowskiej narracji anty-Niemcy. Z tego co pamiętam, w trakcie kryzysu na granicy zachodniej współpracowaliście państwo z AfD, która domaga się przecież korekty granic, tak, więc to nie jest tak, że Niemcy mają jakąś jedną politykę zagraniczną. Niemcy mają wiele modeli polityki zagranicznej i jednym z tych modeli jest sojusz z Polską.

P. Jaki: Jeżeli chodzi o pana argument dotyczący tego, że Niemcy są blisko i są naszym sojusznikiem i pana zdaniem bardziej by nam pomogły. Po pierwsze, realnie nie mają czym. Po drugie mamy z nimi doświadczenie z 2022 roku, kiedy Rosja napadła na Ukrainę i Ukraina mogła upaść. O Ameryce można mówić różne rzeczy, ale wtedy zachowała się tak jak trzeba, to znaczy dała pełną pomoc, a Niemcy, proszę zapytać ambasadora ukraińskiego w Berlinie, od razu usłyszał tylko, że Niemcy czekają kiedy Ukraina upadnie. Więc ja jestem przekonany, że gdyby dotyczyło to Polski byłoby dokładnie tak samo. I to nie pierwszy raz w tym zakresie. Po trzecie, to co robi Ameryka na Bliskim Wschodzie, ja rozumiem, że można to różnie oceniać, być może często nawet słusznie, ale problem polega na tym, że co oni pokazują? Oni pokazują determinację i siłę, żeby realnie walczyć. A jakby pan przeprowadził badanie wśród naszych sąsiadów zachodnich, czy oni w ogóle mają gotowość do tego, żeby za kogokolwiek walczyć, to panu gwarantuję, że tam są całkowicie inne nastroje. Nie wierzą w to, że młodzi Niemcy będą walczyć za Polskę. To jest po prostu moje założenie. I wreszcie trzeci element, który powoduje, że uważam, że Ameryka jest naszym lepszym sojusznikiem.

Mianowicie Ameryka składa nam propozycję, żeby Polska była jej głównym sojusznikiem tutaj w Europie i nie oczekuje od nas tego, czego oczekuje Unia Europejska, to znaczy oddania wszystkich swoich kompetencji, które są zapisane wprost w traktacie. Więc to jest moim zdaniem zasadnicza różnica. Nie wiem, czy będę w stanie zmienić chociaż trochę pana zdanie?

Student Michał: Wtedy rządził kanclerz Scholz, który był z partii socjaldemokratów, którzy z natury zawsze byli bardziej prorosyjscy niż przykładowo chadecy, którzy obecnie rządzą. A w 2022 z kolei prezydentem Stanów Zjednoczonych był Joe Biden, który był demokratą. Teraz jest prezydent Donalda Trump, który jest republikaninem.

P. Jaki: A Nord Stream, to kto budował?

Student Michał: Budowała Angela Merkel. Ale tak samo jak w ramach PiSu jest Solidarna Polska, i Porozumienie Centrum, tak samo w niemieckiej chadecji jest stronnictwo Angeli Merkel i stronnictwo Merza. To jest ta sama partia. Tak samo panowie się różnią z byłym premierem Morawieckim w ramach jednej partii.

P. Jaki: To prawda, ale jest jedna rzecz, która nie różni akurat Merza od Angeli Merkel, mianowicie obydwoje twierdzili, że ich największym sąsiadem na wschodzie jest Rosja. Obydwoje tak powiedzieli. Ja uważam, że to jest jednak problem całej tej partii, a nie tak jak pan tylko mówi, SPD. Tym bardziej, że to nie tylko Nord Stream 1, ale i Nord Stream 2 budowała akurat ta formacja, a nie SPD. Ja uważam, że niestety pana pogląd o tym, że oni są naszymi sojusznikami, trąci trochę… pewną naiwnością, ale mam nadzieję, że pana nie obraziłem.

Student Michał: Nie, nie, nie obraził mnie pan.

P. Jaki: Chciałem zadać panu jedno pytanie. Kto jest największym darczyńcą pomocy na Ukrainie teraz? Jaki kraj? Stany Zjednoczone czy Niemcy? Stany Zjednoczone. A kto jest bliżej Ukrainy? Niemcy czy Stany Zjednoczone? Niemcy,

Student Michał: Ale Stany Zjednoczone mają ile razy większy PKB niż Niemcy. Skoro są naszym sąsiadem, to najbardziej możemy liczyć na ich pomoc, tak?

P. Jaki: Ja pokazuję panu, że Ukraina nie jest członkiem NATO, a otrzymuje od Stanów Zjednoczonych największą pomoc. Oczywiście różne mogą być scenariusze na stole, ale jeśli Ukraina otrzymuje pomoc od Amerykanów, to Polska też może liczyć w ramach NATO na tą pomoc. I proszę pana, można się obrażać na Trumpa, bo można mieć poglądy np. lewicowe jak Trzaskowski, ale to jest najsilniejszy mocarz na świecie. I nie mieć najsilniejszego jako sojusznika, no to trzeba być nierozsądnym, naprawdę. Ja rozumiem, że pan uważa, że Niemcy będą dla nas większym zabezpieczeniem. My uważamy jednak, że Ameryka. No i nie wiem, czy w tej sprawie będziemy w stanie zmienić nasze wzajemne zdania, no ale dziękuję panu za kulturalną rozmowę.

"OZE to wartościowa rzecz dla gospodarki"

 Jaki Kaminski

Radny PiS powiatu olsztyńskiego Krzysztof Kamiński: Jestem absolwentem tej uczelni, skończyłem mechanikę budowy maszyn i Wydział Prawa i Administracji. Jako inżynier, ale i też praktyk uważam, że OZE to jednak jest bardzo wartościowa rzecz dla gospodarki z kilku powodów. Po pierwsze, to jest tania energia. Po drugie, ta energia jest bardzo rozproszona. I jeżeli walczymy z Rosją, to gdybyśmy postawili pięć elektrowni atomowych, to one nam nie dadzą takiego zysku w perspektywie obrony przed Rosją, jak właśnie rozproszone miliony instalacji fotowoltaicznych, których Rosja po prostu nie zniszczy. Natomiast sposób wdrażania OZE powoduje, że mamy bardzo dużą produkcję z fotowoltaiki, tylko że te potężne zasoby energetyczne są marnowane, bo jest często wyłączana po przekroczeniu napięcia w sieci. Naszym największym problemem jest to, że my nie zużywamy i nie magazynujemy tej energii. Jest to problem światowy. I w Stanach, i w Chinach, wszędzie mają ten sam problem. Nadwyżki energii nie są zużywane i nie są magazynowane. Nie ma możliwości zmagazynowania tej energii latem i użycia jej zimą.

Więc zamiast walczyć z OZE, to zacząć pracować nad nowymi technologiami gromadzenia i zbierania tej energii. Są na to potrzebne potężne pieniądze na badanie i rozwój, ale zyskamy podwójnie. Po pierwsze, będziemy mogli tą energię, którą już dzisiaj wytwarzamy w tych milionach instalacji fotowoltaicznych, które też dzięki rządowi PiS-owi przecież powstały, no jakby nie było, będziemy mogli to magazynować. Po drugie, będziemy dawcą tej technologii dla całego świata. Więc zamiast inwestować w te jachty, co tam było, kluby swingersów, prawda, i tak dalej. Tutaj mieliśmy w Olsztynie taką panią Bublewicz, która sobie domki postawiła za dwa miliony złotych. No te pieniądze by się przydały właśnie do badań nad technologią trwałego magazynowania energii z OZE. I do tego bym chciał was przekonywać i w tym kierunku zmienić wasze zdanie.

P. Jaki: Nawet nie trzeba jakoś zmienić nasze zdanie, bo co do zasady ja się zgadzam. Problem polega na tym, że z OZE chce się zrobić podstawową bazę systemu energetycznego, a nie jako uzupełnienie. O ile OZE będzie uzupełnieniem systemu energetycznego, nie ma żadnego problemu. Baterie do magazynowania energii nie są budowane dlatego, że one są stosunkowo drogie i dzisiaj się nie opłacają. Ja wiem, że cała Unia Europejska była oparta na tym, że my chcemy być pierwsi w tym wyścigu na zbudowanie baterii, które będą w stanie dłużej przetrzymać energię powstającą z odnawialnych źródeł energii. Problem tylko polega na tym, że to się rozwija dużo wolniej niż oni myśleli, a są fizycy, w tym ja również organizowałem z nimi konferencję, wybitni w Polsce, którzy uważają, że to się nigdy nie stanie, że to jest po prostu fizycznie niemożliwe.

K. Kamiński: To nie jest prawda, to się stanie.

P. Jaki: Ja nie jestem fizykiem, ale profesor Milczarski z Politechniki Łódzkiej i inni naprawdę wybitni naukowcy uważają, że to jest niemożliwe. Nawet jakby założyć, że to się da zrobić, to i tak nie zmienia to faktu, że jednak bazą powinny być stabilne źródła energii, a wtedy można je uzupełniać OZE i wtedy wszystko będzie na swoim miejscu. A niestety w Unii Europejskiej wszystko stoi na głowie, dlatego że jak pan sam zauważył, nie da się oprzeć żadnego systemu energetycznego, a już szczególnie w takiej strefie geograficznej jak Polska, na odnawialnych źródłach energii. Po prostu nie da się tego zrobić z bardzo prostego powodu, bo jak pan postawi panele fotowoltaiczne, to po prostu słońce nie zawsze świeci. Jak pan postawi wiatraki, to wiatr nie wieje i tak dalej. Ale czasem na przykład świeci za bardzo, jak pan sam zauważył i powstają nadwyżki energii, które powodują, że trzeba wyłączyć cały system, którego ponowne włączenie po prostu kosztuje takie pieniądze, że to jest nawet trudne do wyobrażenia.

[W miejsce wyłączonych farm fotowoltaicznych, prąd do systemu elektroenergetycznego albo gdy nie świeci słońce i nie wieje, jak w największe mrozy w lutym, gdy OZE dostarczało tylko 3% energii w miksie, muszą natychmiast zacząć dostarczać energię elektrownie gazowe. Ich utrzymywanie w stałej gotowości pociąga za sobą ogromne koszty, które płacimy w rachunkach za prąd jako tzw opłatę mocową, od 1 stycznia ta opłata wzrosła o 100% - przypis A. Socha]

Konkludując, nie ma pomiędzy nami różnicy co do tego, że dobrze, żeby w Polsce również był rozwijany sektor OZE. Chodzi tylko o to, aby przywrócić tutaj właściwe proporcje.

K. Kamiński: We Włoszech powstały technologie, które przetwarzają CO2 i wodór w metanol. To jest zamiennik gazu ziemnego, prawda? Więc my możemy pójść w te technologie. I one będą coraz tańsze, coraz lepsze, coraz efektywniejsze.

Poseł Marcin Kałużny: Pan może o rzeczywistości, która się stanie za 100 lat, za 150 lat. Tylko wie pan, ja się zastanawiam dlaczego najbogatsze, najsilniejsze gospodarczo kraje jak Chiny i Stany Zjednoczone nie stawiają w 100% na OZE? Mają najlepsze technologie, największe finansowanie badań i rozwoju. Stany Zjednoczone wydają miliardy na nowe technologie. Tak samo Chińczycy. A jednak mają cały czas kopalnie węglowe. Cały czas stawiają na surowce kopalne. Mocarstwa rozpoczynają wojny na świecie ze względu na surowce, ze względu na energię i nie biją się o OZE, nie biją się o fotowoltaikę, nie biją się, proszę pana, o pompy ciepła itd. Nikt w naszej partii nie obraża się na nowe technologie. My mówimy, OZE SROZE, bo dzisiaj media takimi prawami się rządzą, że trzeba powiedzieć coś językiem Tuska, żeby inni zrozumieli, po prostu. My jesteśmy przeciwni po pierwsze zmuszaniu ludzi i karaniu Polski za to, że nie realizuje programów klimatycznych. Jeśli technologia jest dobra, jeśli komuś służy, jeśli coś jest tańsze, lepsze, to ludzie sami to wybiorą. Nie potrzeba tutaj jakiegoś mądrego ministerstwa z Unii Europejskiej i niemieckiego pochodzenia. Myślę, że się dogadaliśmy. Dziękuję panu bardzo.

Student III: Wezmę pod lupę temat akcyzy na wyroby alkoholowe, wyroby tytoniowe.

Jaki student 4

Jak wiemy, coraz częściej ta akcyza wzrasta wielokrotnie. Widać to chociażby w przypadku papierosów, czy woreczków nikotynowych, czy przy alkoholu. Czy potencjalny rząd Prawa i Sprawiedliwości chce kontynuować zwiększanie akcyzy w trosce w teorii o zdrowie Polaków, zwłaszcza młodych ludzi, a tak naprawdę będziemy ich narażać na to, że będą mogli zdobyć te produkty dużo taniej na czarnym rynku i będziemy zwiększać przestępczość.

P. Jaki: Ma pan dużo racji w tym sensie, że jeżeli szuka się opodatkowania, no to lepiej to robić na alkoholu niż robić na rzeczach pierwszej potrzeby. Zakładam, że tym kieruje się obecny rząd. I mówię panu to, po pierwsze jako abstynent, który od dawna w ogóle nie rusza alkoholu a tytoniu to w ogóle nienawidzę. Ale rozumiem do czego pan dąży, że wolność jest wartością fundamentalną i nie wolno w tym zakresie chodzić za daleko i raczej trzeba Polaków przekonywać do tego, żeby nie korzystali za dużo z alkoholu, żeby nie palili za dużo papierosów niż robić to podwyższając ciągle podatki. W tym zakresie ma pan rację.

Student III: No właśnie o to mi chodzi. Czy nie lepiej zainwestować w kampanie antynikotynowe, antyalkoholowe, zmienić regulacje prawne a propos na przykład jazdy w stanie nietrzeźwości niż zwiększać akcyzę. Jeżeli ktoś będzie palił, to będzie palił papierosy z czarnego rynku. Palacza nie tak łatwo odciągnąć od papierosów, tylko dlatego, że musi zapłacić 10 czy 15 złotych więcej. Musimy to w końcu powiedzieć głośno.

P. Jaki: Ma pan rację. Jeżeli dojdziemy do władzy, będę starał się pamiętać naszą rozmowę, żeby tej akcyzy już więcej nie podnosić. Tym bardziej ona w tej chwili już jest tak bardzo wysoka.

"Młodzi wolą Konfederacje od PiS"

Jaki Razem

Jakub Baliński, Partia Razem: Na starcie pragnę wspomnieć, żeby nie było buczenia ze strony tej czy tej, gdy będę mówił. Ja za obecną władzą nie jestem i absolutnie nie popieram żadnych ich działań. Wszystkie obietnice, które mieli, w większości nie spełnili. Taka jest prawda. Na starcie wspomnę, że obraził pan mnie troszeczkę osobiście mówiąc, że pan Rafał Trzaskowski ma poglądy lewicowe, bo będąc lewakiem, przykro mi, że jestem stawiany akurat koło pana Rafała. Ja mam 25 lat, studia zaczynałem, gdy rządziła jeszcze pańska partia. Akademiki nie były dofinansowane, jak odbywają się protesty, odnośnie akademików, to mówiliście, że to jest kwestia rektora, teraz miały być akademiki za złotówkę [obietnica Szymona Hołowni – przypis A.Socha], nadal ich nie ma. Czy możecie jakkolwiek zapewnić, że olewając nas poniekąd przez 8 lat waszego rządzenia, nagle jak przyjdziecie do władzy, to powiecie, „ej, jesteśmy za wami, stoimy za wami, chcemy was wesprzeć”.

Poseł Marcin Kałużny: Ja jak studiowałem w Toruniu, na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, to student wtedy był synonimem biedy, ciężko było opłacić stancję, nie mieliśmy zdolności kredytowej, jedynie mniejsza była akcyza na alkohol. Jak my doszliśmy do władzy, to premiowaliśmy młodych ludzi, którzy chcą się uczyć i jednocześnie pracować. Wiele się mówiło już za moich czasów, że trzeba pomóc młodym na starcie. Ja to słyszałem całą moją młodość. Ale nigdy tego nie doświadczyłem. My natomiast wprowadziliśmy zerowy PIT do 26 roku życia.

Pan tu podał przykład obietnicę akademika za złotówkę. Czy pan zna jakiś jeden postulat wobec studentów, którego myśmy nie zrealizowali, a obiecali? To, co było głównym przedmiotem naszych zmartwień, to przede wszystkim było to, żebyście Państwo mieli dobrze płatną pracę, jak skończycie studia. I w tym zakresie udało nam się to zrobić, podnieść Polskę o kilka poziomów do góry, to widać we wszystkim. W średniej płacy, w płacy minimalnej, w możliwościach wyboru zawodu, w niskim bezrobociu wśród młodych, które praktycznie za czasów naszych rządów zniknęło, młodzi ludzie zarabiali coraz więcej i po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z takim eksodusem, ale na odwrót. Jak ja jeszcze studiowałem, to powszechne było to, że moi rówieśnicy wyjeżdżali do Anglii, czy do Niemiec do pracy. Natomiast dzisiaj oni wracają. Więc w tym zakresie zrobiliśmy naprawdę dużo.

Dbaliśmy też o to, jeżeli chcecie zakładać rodziny, żebyście mieli bezpieczeństwo ekonomiczne, stąd 500+, stąd 800+, i wiele innych programów, które w tym zakresie dawały wielu rodzinom bezpieczeństwo i to, co dla Pana jako członka partii Razem powinno być ważne, bezpieczeństwo socjalne. Może Pan zobaczyć współczynnik Gianiego, różnica pomiędzy najbiedniejszymi, a najbogatszymi w Polsce za naszych rządów stale się zmniejszała i z czego naprawdę jesteśmy dumni. Więc być może nie zrobiliśmy wszystkiego, ale naprawdę uważam, że zrobiliśmy wiele dla wielu młodych ludzi.

Jakub Baliński, Partia Razem: Zapewne widzieli Panowie ostatni sondaż polityczny, odnośnie wyboru młodych ludzi głównie z przedziału wieku 18-24 i macie mniejszy odsetek swoich wyborców właśnie w tej najmłodszej grupy wyborczej, tam było bodajże 8%, więc właśnie pytam w tym kontekście, a jest to grupa, która wychowała się, tak ja ja, w czasach, kiedy wy rządziliście. Widzę też również po swoich różnych znajomych, że nawet jeśli mają wybierać opcje prawicowe, no to wybierają chociażby Konfederację, czy Konfederację Korony Polskiej, bo moim zdaniem troszeczkę się na Was przejechali. I drugie pytanie. Ostatnio Pan Czarnek powiedział, że in vitro tak, ale niefundowane z budżetu państwa. Dlaczego? Mimo wszystko jest to moim zdaniem ważny aspekt, jeśli chodzi o rozwój rodziny, instrument, który pomaga wielu osobom, które są bezdzietne, w kontekście promocji właśnie rodziny jest to rzecz, która powinna być nadal finansowana z budżetu państwa.

P. Jaki: Tak jak Pan zauważył, pan profesor Czarnek powiedział, że nie będzie takiego zakazu, jak rozumiem samorządy i tak finansują ten program, więc chyba nie ma dodatkowej potrzeby, żeby, albo inaczej, może być to przedmiotem dyskusji pomiędzy nami, jeżeli chodzi o poziom również centralny.

"Nie jestem pewien, czy USA nam pomoże"

Jaki student 5

Student IV: Mimo was bardzo witać tutaj w naszym pięknym Olsztynie. Było poruszany temat Donalda Trumpa oraz tego, że Ameryka jest naszym największym sojusznikiem oraz, że na pewno w przypadku ataku Rosji nam pomoże. Ja studiuję stosunki międzynarodowe i patrząc, co się dzieje obecnie w geopolityce, byłbym nie do końca taki pewny tego, szczególnie patrząc po tym, jak wygląda prezydentura Trumpa w ostatnich tylko trzech miesiącach. Więc już nie dorzucając tematu ataku na Danię za to, że nie chciała im oddać Grenlandii oraz wojny handlowej z Kanadą. Zaczynając od atak na wszystkich żołnierzy NATO, którzy pomagali USA w Afganistanie, mówiąc, że stali oni z tyłu i to m.in. wasz kandydat na premiera i prezydent nie byli w stanie potępić Trumpa za to, ale to już jest inny temat.

Drugi temat. Obecny atak na Iran, do którego dał się Trump wciągnąć Netanjahu kompletnie bez powodu, nie mieli w tym kompletnie żadnego interesu, ale w to weszli. To spowodowało teraz też kryzys paliwowy, który obecnie mamy. Spowodowane właśnie też tym kryzysem, zniesione sankcje na Rosję, które nie wiadomo w ogóle dlaczego zostały zniesione. Po co?

P. Jaki: Tu akurat odpowiedź jest prosta. Dostały zniesione jednorazowo, do czasu, kiedy rozwiąże się blokada w Cieślinie Ormuz. Natomiast, jeżeli chodzi o te dwa pana fundamentalne pytania. Po pierwsze, jeżeli chodzi o pewność w stosunku do naszego sojusznika, jakim jest Ameryka. Ja dokładnie powiedziałem, że ja nie mam pewności, że nam pomogą. Ja tylko powiedziałem, że w stosunku do możliwości, które mamy, oni mają czym pomóc. Chyba, że się pan ze mną nie zgadza.

Bo ja raczej uważam, że to, co się wydarzyło ostatnio na Bliskim Wschodzie, jak i w Gwatemali, pokazuje, że Stany Zjednoczone mają moc, mają siłę i nie boją się jej użyć. Jeżeli popatrzymy na to po pierwsze z perspektywy polskiego interesu, bo to powinno być dla nas, jako dla polityków najważniejsze, to jaką my korzyść odniesiemy w krytykowaniu Ameryki? Nawet jeżeli założyć, że w części tych argumentów, które pan poruszał, ma pan rację. No to jaką korzyść będzie miała z tego Polska?

Student IV: Ale dlaczego musimy krytykować? Możemy dyskutować o tym, że niektóre motywy, które podejmuje obecnie administracja USA, są niewłaściwe i działają na niekorzyść porządku światowego.

P. Jaki: Oczywiście, dyskutować można, natomiast chcę panu pokazać też inną perspektywę. Ja uważam, że świat bez tych przywódców irańskich, którzy w tej chwili zostali wymordowani, jest po prostu lepszy i będzie lepszy. My jeszcze nie wiemy, jak skończy się to, co Donald Trump rozpoczął w Iranie, ale wiem też jedno, że moim zdaniem, właściwie z punktu widzenia geopolitycznego, raczej oddala scenariusz, który byłby dla Polski najgorszy w 2027 roku, to pan jak studiuje stosunki międzynarodowe, to wie, o możliwym ataku Chin na Tajwan. Gdyby tak się stało, to by oznaczało, że Stany Zjednoczone musiałyby większą swoją siłę zaangażować tam. A to by też z kolei była wspaniała wiadomość dla Rosji, fatalna dla Ukrainy i fatalna dla Polski, z punktu widzenia szachów geopolitycznych.

Dlaczego ja uważam, że ten atak na Iran oddala tą perspektywę w 2027 roku, kiedy Chiny będą miały przygotowują sprzęt, szczególnie morski, do tego, żeby w 2027 roku być gotowym do dokonania takiej inwazji. Dlaczego? Dlatego, że Stany Zjednoczone pokazują, że nie boją się używać siły. Oni nie mówią, nie rysują kredkami rezolucji, że my się sprzeciwiamy Iranowi, bo Francja i Niemcy tyle razy wydawali kredkami rezolucje, że są temu przeciwni, że aż w Iranie się tym zaniepokoili.

Ale całe szczęście, całe szczęście jest takie mocarstwo jak Stany Zjednoczone, które jak trzeba to potrafi tam zrzucić bombę. A chcę też państwu wszystkim powiedzieć, bo może część z państwa tego nie wie, że Iran jest jednym z najgorszych reżimów na świecie, który regularnie morduje ludzi, wprowadza policji moralności. Tam kobiety były mordowane za to, że nie noszą burek, a inne lądowały i do dzisiaj siedzą w więzieniach.

Iran jest sponsorem światowego terroryzmu, sponsoruje wszystkie najgorsze reżimy, był głównym dostawcą i dalej jest głównym dostawcą dronów i rakiet balistycznych na Ukrainę. Sponsoruje Hamas, Hezbollah, Hutu, no całe najgorsze zło, jakie można sobie wyobrazić, pieniądze idą z Iranu. Dlatego w dłuższej perspektywie, jeżeli będziemy w stanie wyeliminować Iran, Ameryka będzie w stanie to zrobić, to jest naprawdę coś dobrego.

Jestem siódmy czy ósmy rok w parlamencie europejskim, to mnie boli w elitach europejskich, które zawsze powołują się na prawo międzynarodowe, potępiają te wszystkie zachowania, oni są tacy zawsze mądrzy i tak dalej. Ale jak chrześcijanie byli mordowani w ogromnych ilościach, na przykład w Nigerii, przez Boko Haram, i to od lat, to te elity europejskie siedzą cicho, udają, że to się nie dzieje. Każdego dnia dziewczynki są tam gwałcone i mordowane w ogromnej ilości, tylko dlatego, że wyznają Chrystusa. I jedyne co Unia Europejska była w stanie zrobić, to może jakąś rezolucję podjąć, jak my stawialiśmy ich pod presją. A wie pan, co zrobił Donald Trump? Po prostu w to miejsce, gdzie byli mordercy z Boko Haram, po prostu je zbombardował. I właśnie tak należało zrobić.

Student IV: W Wenezueli nadal rządzą ludzie Maduro. W Iranie nadal rządzą ludzie powiązani z poprzednim najwyższym przywódcą. Tam się nie zmienia władza.

P. Jaki: Ale właśnie to nie jest prawda. Dlatego, że po pierwsze, jeżeli pan pyta o Nigerię, to jest tak, że sytuacja tam naprawdę się uspokoiła. Nie jest idealnie jeszcze, ale naprawdę się uspokoiła. Dlaczego? Dlatego, że świat zachodu, ten świat, który zakładam, nam jest bliski, czyli świat prawdziwej wolności, wolności słowa, wolności politycznej itd., w porównaniu do Iranu, Chin itd., to pokazał, że nie tylko rezolucje i kredki, tylko jak trzeba to potrafi i bombą strzelić itd. Ja nie chcę, żebyśmy byli takimi bezbronnymi, naiwnymi ludźmi, którzy nie potrafią się bronić, nie potrafią nic zrobić, nie potrafią stanąć w obronie słabszych. Donald Trump w Nigerii pokazał, że potrafi to robić.

W Wenezueli  od razu wypuszczono tysiące ludzi, którzy siedzieli ze względów politycznych w więzieniach. I tak się akurat składa, że Wenezuela jest teraz grzeczniutka, cichutka, bo zobaczyli, co się dzieje.

Iran w tej chwili, jeżeli chodzi o ich zdolności operacyjne, one po prostu zostały o 80% zmniejszone. Znaczy militarnie Stany Zjednoczone wygrywają tę wojnę. Oczywiście jest pytanie takie, czy będą w stanie to dociągnąć politycznie. I tutaj pan ma rację. Ale jeżeli chodzi o ich poprzednie interwencje, ja się cieszę, że jest przedstawiciel świata zachodu, w którym my się też utożsamiamy, bo Polska jest przedstawicielem świata zachodu, jest w części tego świata zachodniego. Mamy kogoś takiego, kto jak trzeba, to potrafi również strzelać.

Student IV: To dlaczego w takim razie, skoro USA są takie potężne, to potrzebują teraz pomocy państw Europy w konflikcie z Iranem i Trump grozi, że jeżeli tego nie zrobi, to być może rozważy, by Stany Zjednoczone wyszły z NATO. To jest metodyka strachu na sojusznikach, która doprowadzi do jeszcze większej wojny światowej.

P. Jaki: Proszę pana, Trump uczy swoich sojuszników solidarności. Bo nie może być tak, że Europa tylko oczekuje solidarności od Stanów Zjednoczonych. Ja podam jeszcze panu odnośnie Wenezueli i Iranu inny argument. Może on panu coś powie. Czyim największym sojusznikiem była Wenezuela za Maduro i Iran? Czyli to są sojusznicy Rosji. Czy w polskim interesie jest to, żeby Rosja miała silnych sojuszników, czy w polskim interesie jest to, żeby Trump pozbawił Rosję sojuszników? Skoro Trump rozmawia z Putinem ileś tam razy i Putin nie kończy tej wojny, bo ma z czego, bo ma od kogo kupować broń, bo ma od kogo czerpać surowce bardzo tanio, od skorumpowanych polityków wenezuelskich, od terrorystów irańskich, no to Trump postanowił pójść naokoło, pozbawić Rosję sojuszników.

I można, proszę pana, Trumpa kochać, nie kochać, można mieć różne poglądy, ale jakby się zastanawiając z punktu widzenia Polski, dla nas najważniejsze jest, żeby Rosja była jak najsłabsza i miała jak najmniej sojuszników. Jeśli chodzi o Nigerię i Wenezuelę, bez wątpienia te interwencje przyniosły dobry skutek. Jeżeli chodzi o Iran, one są niepewne. Ma pan rację. Ale to nie znaczy, że nie trzeba było tego robić, właśnie z tych dwóch powodów, o których panu mówię. Dlatego, że Iran naprawdę jest osią zła. Taką główną osią zła na świecie. A dwa, naprawdę Chiny i Rosja przez te ostatnie dekady przyzwyczaiły się do tego, że świat zachodu jest bezbronny, nie uderzy, nie potrafi używać siły itd. I dlatego oni na świecie robili, co chcieli. No i wreszcie przyszedł Donald Trump i powiedział, dość tego. Dość tego. Jeżeli on będzie w stanie dowieźć również ten projekt związany z Iranem, czyli głównego sojusznika Rosji, to będzie w polskim interesie.

I na koniec jeszcze dał pan taki argument dotyczący tego, że jak on traktuje sojuszników europejskich, że nie powinien się tak zachowywać itd. Ja panu podam kontrargument. Czasem nie powinien, ale czasem jednak czas pokazuje, że często jak tak robił, miał rację. Podczas pierwszej prezydentury Trumpa, liderzy europejscy siedzieli z nim przy stole, nie wiem czy pan to pamięta, siedzieli z nim przy stole i on im machał ręką, że mają zrezygnować z gazu rosyjskiego, bo jak nie, to się źle skończy itd. To było przed wojną na Ukrainie. A oni siedzieli i się z niego śmiali. I wie pan, czas pokazał, że co? Nord Stream był jeden i drugi, zresztą to był jeden z tych czynników, który na pewno miał wpływ na to, że Rosja zaatakowała Ukrainę. Trump wtedy miał rację, a wszyscy mówili dokładnie tak, jak pan dzisiaj mówi.

Po co on to robi? Poucza niegrzecznie Europę itd. No niestety, jak ja obserwuję tych liderów europejskich, czasem trzeba naprawdę na nich nakrzyczeć, tak samo jak trzeba na nich nakrzyczeć, żeby oni wreszcie otrzeźwieli, jeżeli chodzi o tą całą zieloną politykę. To po prostu jakieś kompletne szaleństwo, żebyśmy płacili w tej chwili jeszcze dwa razy więcej za energię, dlatego, że oni twierdzą, że planeta spłonie, to jest jakiś kompletny absurd. Więc dobrze, że czasem przychodzi ktoś taki, jak Trump i im powie, "panowie, ta wasza zielona polityka to jest totalna głupota, dlatego my się z tego wycofujemy". 

"Co zrobi prezydent Nawrocki w sprawie nowo powłanych sędziów TK?"

Student V:  W kwestii tego, co powinien zrobić Karol Nawrocki, jeśli chodzi o nowo powołanych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co on powinien zrobić, a co może zrobić, co pana zdaniem zrobi?

Jaki student 6

Patryk Jaki: Dziękuję za to pytanie. Ja uważam, że nie można sygnować bezprawia. To nie są żadni sędziowie Trybunału Konstytucyjnego i my jako formacje nigdy nie będziemy ich tak rozpatrywać bez względu na to, co się stanie. Powiem już, dlaczego. Po pierwsze, dlatego, że polski system według naszej konstytucji związany z kontrolą konstytucyjną działań polityków, został stworzony celowo w taki sposób, aby nigdy nie pokrywał się z kadencją władz politycznych.

Dlatego kadencje sędziów Trybunału Konstytucyjnego są dłuższe i rozpoczynają się w innym momencie niż kadencja władzy wykonawczej i władzy ustawodawczej, dlatego, żeby nie było nigdy tak, że władza obecna wybiera sobie swoich sędziów, a potem kolejna wchodzi i wybiera sobie swoich sędziów. Chodzi o to, żeby kadencja sędziów, którzy będą wybrani przez daną władzę, była dłuższa niż kadencja polityczna. To jest dobrze zrobione, no bo to zapewnia pewną jakby obiektywność systemu.

W związku z tym w Konstytucji, artykuł 131 jest zapis mówiący o tym, że kadencja każdego sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest indywidualna i jeżeli się tworzy wakat, to na to miejsce w 30 dni trzeba powołać kogoś innego. Właśnie po to, żeby zachować tę różnicę w kadencjach różnych władz. Problem polega na tym, że Platforma Obywatelska kompletnie to zlekceważyła. Konstytucję, ustawę i tak dalej. I nie po 30 dniach, tylko czekała 2 lata, aby od razu powołać 6 sędziów po to, żeby przejąć Trybunał Konstytucyjny. Czyli dokładnie przeciwnie do założeń zarówno Konstytucji, ustawy, jak i tych, którzy wymyślili system trójpodziału władzy. Zlekceważyli niezależność wszystkich władz, bo wszystkie władze powinny się wzajemnie równoważyć i balansować. Check and balance, to jest system wymyślony przez Montesqiusza, a nie przeze mnie. Więc ja uważam, że to, co oni robią, jest kompletnie bezprawne.

A ponadto twierdzenie w tej uchwale jednocześnie, że np. nie ma prezesa Trybunału Konstytucyjnego, który został powołany zgodnie z indywidualną kadencją, zgodnie z prawem, powołany przez prezydenta, jest kolejnym wyrazem bezprawia. Dlatego ja uważam, że prezydent Nawrocki nie powinien sygnować bezprawia.

I przez nas, jako formację polityczną, ci ludzie nigdy nie będą uważani za sędziów Trybunału Konstytucyjnego. 

"Jak obniżyć ceny paliw?"

Student VI: Dzień dobry. Ja tak na wstępie, zanim zadam pytanie, to chciałbym pozdrowić całe miasto Ostrołęka i "Gwiazdeczkę" z miejscowości Żebrostrowy. Dwa pytania mam. Jedno tutaj, taki miły pan poprosił mnie, żebym zadał, czy macie panowie jakiś sposób na obniżenie cen paliw? A drugie pytanie, jeżeli byście przyjęli władzę, czy nie przestaniemy się w Polsce uśmiechać?

Poseł Marcin Kałużny: Wie pan, jak przyjmiemy w Polsce władzę, to ja będę cały czas chodził uśmiechnięty, ale już serio. Rozumiem, do czego pan zmierza. Rzeczywiście można, na ten uśmiech odpowiem panu w sposób następujący. Trafił pan w sedno. Donald Tusk, propagandę uczynił jako narzędzie sprawowania polityki. Donald Tusk nie podejmuje decyzji, nie rozwiązuje problemów, tylko czyni propagandę i mówi, "uśmiechajcie się, cieszcie się, bawcie się wszyscy, bo jest wspaniale", nie? A kto myśli inaczej, że jest źle, to jest oszołom, to jest ruska onuca itd., itd. Co do cen paliw, no to mamy rozwiązanie, ale powiem panu nawet więcej. Nie tylko my mamy rozwiązanie. Tusk ma rozwiązanie. Bo jak Tusk rządził, to on mówił, że on jednego dnia, proszę pana, jednym podpisem zmniejszy ceny paliw. Mało tego, on sobie policzył, bo Tusk jest dobry z matematyki. On sobie policzył, że to będzie 5,19. I zaproponował to.

Tylko jak doszedł do władzy, to już mu się matematyka nie zgadzała. I my tutaj za pomocą pana Przemysława Czarnka, który jest naszym kandydatem na premiera, proponujemy to, co Tusk też nam doradzał, jak myśmy rządzili, a myśmy to robili. Czyli odnośnie tutaj zmniejszenie akcyzy, jeśli chodzi czasowe, dopóki będą te pewne uwarunkowania zewnętrzne, jeśli chodzi o podatek VAT i jeśli chodzi o podatek od sprzedaży produktów detalicznych.

Te instrumenty ma rząd i Tusk wie, że ma. Bo wielokrotnie się chwalił, że wie. Tylko jakoś ich nie stosuje, prawda? Mało tego, dzisiaj, nie wiem, czy państwo słyszeli, czy pan słyszał, minister Domański w jaki sposób wsypał Tuska? Bo powiedział, że dostawy paliw do Polski nie są zagrożone, że to płyną taką drogą, że się nic nie dzieje. Czyli powiedział innymi słowy, że ten konflikt zewnętrzny, te uwarunkowania zewnętrzne nie mają wpływu na to, czy w Polsce jest wystarczająca ilość paliwa, czy nie. Więc odpowiadając panu, nie tylko my wiemy, jak obniżyć ceny paliwa, ale Tusk też wie. Tylko nie chce tego zrobić. 

"Czy ja będę potrzebny w Polsce jak zostanę lekarzem?"

 

Student VII: Ja chcę poruszyć temat bliskim memu sercu. Jestem studentem na kierunku lekarskim. Dzisiejszy dzień dał nam informację, że obecny rząd wprowadza limity na takie potrzebne badania jak kolonoskopia, gastroskopia. NFZ od 2023 roku notuje coraz większe straty. I moja wielka wątpliwość, jak ja za kilka lat wchodząc na rynek pracy jako lekarz, czy ja nie będę zagrożony na przykład albo moi koledzy, koleżanki wyjazdem z Polski, bo tutaj nas nie będzie potrzeba, bo będą takie limity, że nie będzie tylu lekarzy potrzebnych. Jak państwo, jako może przyszły rząd, macie jakieś mechanizmy na to, żeby na przykład jakoś coś dosypać do NFZ ? Ja usłyszałem taką ciekawą teorię od mojego wykładowcy, że żeby NFZ przetrwał, trzeba byłoby podwyższyć stawki na NFZ. Ale jeżeli jakiś rząd podwyższy stawki, to ma gwarantowane przegraną w wyborach.

Poseł Marcin Kałużny: Dziękuję, bardzo dobre pytanie. Trzymamy kciuki, żeby panu się powiodło na egzaminie, żeby został pan lekarzem, bo Polska potrzebuje lekarzy. I to jest jeszcze takich pokornych jak pan, widzę. To dobrze. Czy dosypać więcej pieniędzy? Teoretycznie jest tak, że Polska rzeczywiście ma stosunkowo jeszcze niską składkę, porównując oczywiście do państw zachodnich, na służbę zdrowia. Natomiast problem polega na tym, że za czasu naszych rządów, układając budżet w perspektywie iluś lat do przodu, to zakładaliśmy, że co roku te kwoty będą się zwiększały.

Ale jednak jakby porównując sytuację w ogóle w służbie zdrowia, w 2022, w 2023, kiedy kończyliśmy swoją władzę, kiedy budżet był mniejszy do dzisiejszego stanu, no to po prostu faktury z NFZ-u były opłacone obiektywnie lepiej, nie było tyle likwidacji, co teraz, chociażby porodówek. NFZ obiektywnie był po prostu w lepszym stanie, więc uważam, że to nie chodzi tylko o to, mówię o tym, nie będąc specjalistą od służby zdrowia, ale mówię o tym dlatego, że to nie zawsze chodzi o to, żeby tych pieniędzy było więcej, ale też chodzi o to, żeby ten system był szczelny i żeby mądrze te pieniądze wydawać, więc to powinien być taki nasz punkt wyjścia. Jeszcze powiem panu w liczbach.

W 2015 roku, jak my przejęliśmy władzę, to na służbę zdrowia Tusk, pierwszy Tusk, teraz jest drugi, trzeci, bo on ma 50 twarzy, nie, więcej ma twarzy, to pierwszy Tusk przeznaczał na służbę zdrowia ponad 70 miliardów. Myśmy zwiększyli  budżet do 140 miliardów i Platforma Obywatelska, kiedy dochodziła do władzy, to obiecała trzy rzeczy. Po pierwsze, że nie będzie limitów. Po drugie, że będą 100% płacić za nadwykonania. Już dzisiaj wiemy, że jest dramatyczna sytuacja. Nie płacą, czyli innymi słowy wielu pacjentów miało operacje, badania zostały wykonane i jest to niepłacone. Znowu szpitale popadają w długi. I trzecia rzecz, w ramach propagandy powiedzieli, że zabiorą absolutnie z telewizji TVP 2 miliardy i dadzą na onkologię.

Wiemy, że nie tylko nie dali na onkologię 2 miliardy, ale dorzucili do TVP kolejne miliardy, jest ponad 3 miliardy. Więc krótko mówiąc, nie tylko, tu pokazałem panu liczby, nie tylko tam, gdzie Tusk zderza się z rzeczywistością zarządzania i podejmowania decyzji z normalnymi problemami, tam, gdzie propaganda nie działa, to niestety mamy dramatyczną sytuację.

Reasumując, proszę pana, przeznaczyliśmy dużo więcej środków na służbę zdrowia niż poprzednia władza, płaciliśmy za nadwykonania i tak jak panu mówię, tak jak powiedział pan europoseł, zarządzanie służbą zdrowia jest kluczowe. Dzisiaj osoby, które zarządzają służbą zdrowia są niekompetentne.

Myśmy zwiększyli limit, jeśli chodzi o kształcenie lekarzy w Polsce.

"Byłem zwolennikiem przedmiotu HiT"

Student VII: Jeśli mogę jeszcze jedno pytanie, bo ja akurat osobiście jestem pasjonatem historii i jako zeszłoroczny maturzysta, mam ogląd jak to wygląda w starszych klasach liceum. Osobiście byłem zwolennikiem wprowadzenia takiego przedmiotu jak HIT, bo wprowadzał taką naukę jako edukacja historyczna w pierwszej klasie liceum, kiedy nie trzeba było się uczyć innych przedmiotów. W klasie czwartej ta historia najnowsza jest robiona, przepraszam za kolokwializm, tak na łapu capu, żeby wykonać i odrobić i tyle. A jednak historia najnowsza jest kluczowa, według mnie, bo wpływa, jak tutaj moi poprzednicy mówili, na to, co się dzieje, na mechanizmy, które się dzieją obecnie, jak właśnie Iran, Wenezuela i mam pytanie, czy mają państwo jakieś, właśnie pod kątem edukacji, jakieś reformy, żeby na przykład było to jakoś przemyślane, uzgodnione, szczególnie z nauczycielami, żeby tą historię najnowszą kompleksowo omówić.

P. Jaki: A jaki okres historyczny jest Pana ulubiony?

Student VI: Od 1939 do czasów obecnych.

P. Jaki: To celnie Pan zauważa. Jak ja byłem jeszcze w szkole, to też świadomie nie było w ogóle historii PRL-u. Uważam, że to świadomie było, właśnie dlatego, żeby niektórzy nie wiedzieli, kim jest na przykład pan Włodzimierz Czarzasty, im się kojarzył z takim miłym panem w czerwonym sweterku, zapominając w ogóle, jaka jest jego historia, jak tam się dostał, jaką partię reprezentuje i tak dalej, i tak dalej. Więc, więc odpowiadając na Pana pytanie, tak, ja uważam, że historia rzeczywiście jest kwestią fundamentalną.

Bez historii nie będziemy wiedzieli, kim jesteśmy, a w związku z tym, gdzie zmierzamy. Jak wracaliśmy w 2015 roku do władzy, to pierwsze, co zrobiliśmy, to przywróciliśmy obowiązkowe lekcje historii i teraz też, jak wrócimy do władzy, trzeba się przyjrzeć temu programowi nauczania, aby po prostu młodzi ludzie byli uczciwie uczeni, czym jest III Rzeczpospolita.

Student VII: Moja edukacja historii, jeżeli bym się sam nie zagłębiał, zakończyłaby się na 1989 roku. To moi rówieśnicy na przykład mogą nie wiedzieć, co obiecywał na przykład Pan Premier Donald Tusk w 2007, czy...

Poseł M. Kałużny: A nie, to sami działacze Platformy nie wiedzą, to tu niech się Pan nie przejmuje. To... sam Grzegorz Schetyna nie wie chyba, ale tak. Ja powiem Panu, wie Pan, jak ja poznałem Pana europosła Patryka Jakiego? Naście lat temu myśmy zbierali podpisy pod przywróceniem lekcji historii właśnie, bo za czasów pierwszej Platformy premier Donald Tusk okroił lekcję historii w szkole i pan europoseł Patryk Jaki wtedy rozpoczął taką akcję, ja chyba wtedy nawet studentem byłem, tak jak Pan, bo to było może z 15 lat temu i myśmy zbierali podpisy, domagali się przywrócenia lekcji historii.

"Dzisiaj to, co się dzieje jest wspaniałe".

Student VIII: Dzień dobry Panom. Bardzo miło mi Państwa zobaczyć na jednym z najpiękniejszych kampusów w Europie, który można podziwiać i w którym my, studenci i profesorowie bardzo, bardzo dobrze wykształceni profesorowie, doktorowie, habilitowani profesorowie i ludzie, których poznaję z różnych perspektyw i mam skromną tezę w sumie, że politycy z Prawa i Sprawiedliwości mają lekki problem z wdzięcznością. Dlaczego? Od razu zadał się Pan lekkie ziarno żalu, wypowiadając się, że nie została wynajęta sala dla Państwa. No, zapracowaliście sobie na to, szczerze, ostatnie lata oraz liczne wypowiedzi, które można oglądać w telewizji i teraz w YouTubie, trzeci raz nikt nie chce oglądać w sumie, ponieważ prezentują niski poziom w kontekście wdzięczności właśnie, ponieważ perspektywa 150 lat w przeszłość to jest, zdaje się, dla jednego człowieka nieosiągalna już. A tak dużo zmienia, ponieważ tak jeszcze niedawno temu polskie rodziny bardzo po cichutku w polskich domach śpiewały piosenki i polskie kołysanki, polskie kolędy, polskie wiersze, które my, nasi dziadkowie, nam po cichutku musieli przedstawiać w obawie przed tym, że coś się stanie. A dzisiaj patrzę na to, co się dzieje i widzę prosperowanie w najróżniejszych miejscach, wszędzie mamy piekne drogi. Dzisiaj to, co się dzieje jest wspaniałe, kiedy ja określam sobie to mechaniczne bestie. Samochody jeżdżą na drogach, na których już nie możemy narzekać.

Kiedy już dzisiaj żyjemy w miejscu, gdzie niedawno, tak niedawno jeszcze, gdzie mój pradziadek to pamiętał, tutaj były prowadzone najgorsze eksperymenty nazistowskie, a dzisiaj kształceni są młodzi ludzie i pan Donald Tusk, który ma dzieci, ma potomstwo, które wychowuje, a to potomstwo będzie wychować swoje potomstwo i to jest już jeden plus dla pana premiera Tuska.

I podsumuję kwestię wdzięczności, ponieważ Polska jest jedną z najsilniejszych tarcz w Europie, a na wschodzie jesteśmy najsilniejsi i dzisiaj dla inwestycji słońce świeci jasno, tak jak świeciło dla nas cały dzień, gdzie możemy debatować pod gołym niebem, w spokoju, głośno i mogę tutaj krzyczeć po polsku, mogę śpiewać, mogę tańczyć i...

P. Jaki: Ma pan trochę racji, że ciągle również my musimy się uczyć pokory i obiecuję panu, że będziemy się starać, żeby doceniać świat, w którym żyjemy. Ma pan rację, że w porównaniu do tego, co było 100 lat temu, to powinniśmy być naprawdę wdzięczni, że Pan Bóg dzisiaj pozwolił nam żyć w wolnej Polsce, gdzie każdy z nas może studiować na uniwersytecie, takim pięknym jak państwo.

Student VIII: I jeszcze pytanie, teraz chciałbym spojrzeć 150 lat w przyszłość. I dla inwestycji logicznym jest, że pożyczka SAFE, którą się weźmie, trzeba ją spłacić z nadwyżką. I w Europie jednak budujemy te wspólne wartości. Mamy coś więcej niż tylko wspólne interesy, jak pan prezydent Karol Nawrocki często zaznacza, że mamy wspólny interes. Mamy też coś, co jest o wiele cenniejsze, coś, co nie da się zmierzyć w pieniądzu. I pożyczka SAFE, którą moglibyśmy wziąć, to moglibyśmy również pokryć w złocie, które mamy zgromadzone. Jest wiele różnych sposobów, ale jeżeli dzisiaj wybudujemy tarczę, która będzie jak piorun, tak jak pan Karol Nawrocki powiedział, jak grom z jasnego nieba uderzy. Czy nie warto iść w tę stronę w perspektywie długoterminowej, ponieważ dzisiaj dla inwestycji słońce świeci jasno i pieniądze, które otrzymamy, będziemy mogli je zainwestować, spłacić.

P. Jaki: Zgadzamy się z panem, że na pewno musimy pracować nad tym, aby Polska była silniejsza.

"Co tutaj robicie, na uniwersytecie?"

Jaki studentka co tu robicie

Studentka: Chciałabym zadać bardzo szybkie pytanie, takie przyziemne, ponieważ zastanawia mnie, co tutaj robicie? Ponieważ uniwersytet jest to miejsce nauki, a nie jest to miejsce dla polityki.

P. Jaki: Co to jest polityka? To greckie podstawy naszej cywilizacji. To jest roztropna troska o dobro wspólne. W związku z tym, wszystko, co państwo tutaj robicie, i również to, jak się państwo nauczacie, raczej mieści się w tej definicji. I jeżeli z jednej strony widzimy, że to miejsce jest wykorzystywane do politycznej propagandy, takiej, jaka była organizowana w czasach Campusu Trzaskowskiego, to my tylko uznaliśmy, że dobrze by było, żebyście państwo mieli też prawo do tego, żeby zapoznać się z poglądami drugiej strony.

Bo nawet, jeżeli pani się ze mną nie zgadza, to mam nadzieję, że jesteśmy w stanie zgodzić się co do jednego, że warto zawsze poznać poglądy obu stron, żeby podjąć lepszą decyzję. To jest również w pani interesie.

Studentka: Oczywiście zgadzam się, że warto poznać poglądy obu stron. I również nie podoba mi się tutaj Campus Trzaskowskiego. Dlatego uważam, że takich wieców nie powinno być. Jeśli chodzi o waszą partię, to przez 8 lat waszych rządów również studenci byli troszeczkę odstawieni na dalszy plan. Więc myślę, że teraz, żeby z nami rozmawiać, to jest troszeczkę za późno. I z tym pana zostawię, ponieważ muszę iść na zajęcia.

P. Jaki: Dlaczego pani uważa, że my studentów odstawiliśmy na boczny plan, jak pani to nazwała?

Studentka: No przepraszam, ale to jest prawda, ponieważ nie odczuwam w zasadzie takiej, można powiedzieć, troski zainteresowania od waszej partii czy nawet koalicji rządzącej. I naprawdę przepraszam, muszę iść na zajęcia, się uczyć. Dziękuję. Dziękuję bardzo.

P. Jaki: Proszę i trzymamy kciuki, żeby pani dostała jak najwyższą ocenę.

Studentka: O, przyda się. Chciałam właśnie spytać, dlaczego przyszliście tu z hasłem "zmień nasze zdanie", kiedy nie chcecie zmienić żadnego zdania i wątpię, żeby bardzo dużo osób tutaj chciało zmienić to zdanie.

P. Jaki: Pani wytłumaczę, dlaczego przyszliśmy tutaj. Dlatego, to hasło ma zachęcić do dyskusji. Czyli nie być tak, jak pani wcześniej powiedziała, pani koleżanka, wiecem politycznym, bo to jak pani widzi, różni się od wiecu. Mianowicie na wiecu politycznym zazwyczaj stoją politycy i wygłaszają swój program. Tutaj jest inaczej. Tutaj jest tak, że to my słuchamy państwa i chcemy wejść z państwem w dyskusję. Jak pani widzi, ma pani pełną swobodę powiedzenia.

"Czy macie jakiś nowy pomysł dla przedsiębiorców?"

Dzień dobry, panie Patryku. Sympatyzuję z panem na Facebooku i jestem przedsiębiorcą z okolicy Olsztyna. My przedsiębiorcy już rzygamy i Kaczyńskim i Tuskiem, dwóch starych dziadów terroryzuje tak naprawdę całą Polskę. Czas najwyższy po prostu oddelegować ich na emeryturę jednego, nie wiem, na Żoliborz, drugiego do Gdańska i tak naprawdę po prostu do Niemiec właśnie. Tam chyba ma posadę i słyszałem, że też Hiszpanii. Czy macie jakiś nowy pomysł dla przedsiębiorców, bo my tak naprawdę utrzymujemy 800+, dla „patusów”, dla Ukraińców. Utrzymujemy wojsko, policję, które jest na usługach Kierwy, Kierwy jego mać. Utrzymujemy służbę zdrowia… Ile z nas jeszcze chce państwo wycisnąć, jesteśmy na skraju wytrzymałości. My musimy balansować, żeby zarobić na ZUS, na podatki i tak dalej.

Trzeba będzie się zawijać, bo jedna władza była grabieżcza, a ta to już w ogóle jedzie tak po nas jak po łysych kobyłach.

P. Jaki: W jednej sprawie chcę się z panem zgodzić, że przedsiębiorcy, a szczególnie mali i średni, to jest siła naszego państwa i polskie państwo ma obowiązek o państwa dbać i robić to sprawiedliwie, robić to dobrze i oczywiście nie zawsze się to udawało. Zrobimy wszystko jak wrócimy do władzy, żeby było inaczej, żebyście państwo mieli jeszcze większy komfort, chociaż muszę powiedzieć, że za czasu naszych rządów obiektywnie Polska rozwijała się średnio po prostu najlepiej w swojej historii

Natomiast mam, chcę się z panem nie zgodzić co do jednej rzeczy, mianowicie, że pan by chciał prezesa Kaczyńskiego odesłać, jak pan to mówi, na Żoliborz. Ja panu powiem, duża część rzeczy, którą obserwujemy w mediach, to jest bardzo często propaganda. Ludziom się dokleja gęby. I prezes Kaczyński jest jednym z takich osób, którym świadomie dokleja się gębę. Dlaczego? Dlatego, że w 1989 roku zostało stworzone państwo niepełne, niesuwerenne, świadomie w oparciu o układ z komunistami i do dzisiaj duża część tego układu dalej w Polsce trwa. A prezes Kaczyński od dawna próbuje to zmienić.

I ten układ próbuje go zniszczyć różnymi sposobami. Bardzo mało jest wybitnych liderów i wybitnych polityków w historii, którzy byliby młodzi. Naprawdę ciężko takich wskazać. Może Aleksander Macedoński, ale generalnie, to im człowiek jest starszy, tym jest mądrzejszy, a w polityce to jest jednak zawsze bardziej decydujące. Więc ja, mimo że sam reprezentuję młode pokolenie, to jestem trochę przeciwny temu, żeby sama młodzież przejęła władzę, dlatego że nie sądzę, żeby się to dobrze skończyło. Raczej powinna być to synteza młodości i doświadczenia.

"Pan powinien być kandydatem na premiera, nie Czarnek"

Przedsiębiorca: Okej, jeszcze chciałem zapytać, dlaczego pan nie kandyduje na premiera? Pan jest bardziej wyrazistszy, krótko mówiąc, ma pan jaja, tak? Natomiast jeżeli chodzi o Czarnka, on jest tak bezpłciowy, można go porównać do Zembaczyńskiego.

P. Jaki: Dziękuję za dobre słowo z pana strony dziękuję, natomiast jeżeli chodzi o Witolda Zembaczyńskiego, on sam mówi, że motorem jego myśli przewodniej, jest osiem gwiazdek. No więc chcę pana zapewnić, że w przypadku profesora Czarnka tak nie jest. Wprost przeciwnie, jeżeli chodzi o jego cechy charakteru, to tutaj się z panem fundamentalnie nie zgadzam. On akurat udowodnił, że potrafi być charyzmatyczny, potrafi chodzić pod prąd, a uważam, że dzisiaj w czasie chaosu potrzebujemy odważnych polityków. Więc mam nadzieję, że z czasem jak ta kampania będzie upływała, będzie pan w stanie się do niego przekonać albo będziemy się starali, żeby pan również do niego się przekonał.

Przedsiębiorca: Nie ukrywam, że pan Czarnek był na stanowisku ministra edukacji i tak naprawdę spektakularnych sukcesów poza jakimiś ideologicznymi nie wprowadził. Także wydaje mi się, że pan jest bardziej adekwatny, tak?

P. Jaki: Bardzo panu dziękuję panu za dobre słowo, natomiast jeżeli chodzi o ministra Czarnka, no to trzeba pamiętać, że edukacja jest zawsze przedmiotem walki z lewactwem, dlatego że lewactwo i w ogóle system trzeciej RP uważało, że edukowanie młodzieży to jest ich monopol. I pan profesor musiał się zmierzyć z ogromną siłą trzeciej RP, dlatego nie było mu łatwo, dlatego też doklejano mu gęby, dlatego organizowano przeciwko niemu protesty, ale jednak czas pokazał, że w wielu miejscach miał rację, no porównajcie sobie państwo to co było wtedy do tego co dzieje się dzisiaj, czyli minister Nowacka, która tam mówi coś o jakichś Rymkiewiczach, nie wie w ogóle kto to jest, a chce usuwać ze szkoły, przeszkadzają im Sienkiewicze i Mickiewicze, więc pod tym względem, dobrego, klasycznego wychowania młodzieży, w tym zakresie uważam, że walczył o to co najważniejsze.

Przedsiębiorca: I ostatnie pytanie, kiedy w końcu Prawo i Sprawiedliwość zacznie wyciągnąć konsekwencje od szkalowania naszego prezydenta, od nazywania go kibolem, ćpunem, Alfonsem i tak dalej, kiedy w ogóle zaczną reagować na instrumenty prawne w kierunku tych osób, które po prostu szkalują naszego prezydenta, który został wybrany prawie dzięcioma milionami głosów.

P. Jaki: Proszę pamiętać, że w tej chwili narzędzia przemocy państwa ma Donald Tusk i on nie chce z tych narzędzi korzystać, ale też jest oczywiście pytanie, czy w takim wypadku należy z takich narzędzi korzystać.

Ja bardzo się cieszę z jednego, że Polacy zauważyli w pewnym momencie, że to, co się działo wobec kandydata Karola Nawrockiego na prezydenta, miało już przymioty nagonki i sami to odrzucili. Polacy sami całe szczęście to odrzucili. Potrafią rozpoznać, w którym momencie jest krytyka, a w którym momencie rozpoczyna się już nagonka.

Całe szczęście w tym zakresie, uważam, mamy mądry naród.

Przedsiębiorca: Ja mam nadzieję, że na finiszu jednak to pan zostanie premierem.

Transkrypcja dyskusji ze studentami i zdjęcia Adam Socha (mail priv Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.)

JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5%

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

 

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (6)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - Olsztyniak

      Odnośnik bezpośredni

      O ile pierwszy rząd PiS (Marcinkiewicz) był bardzo dobry, teraz nie ma za czym tęsknić. Covidowi zamordyści

      około 3 tygodnie temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Adaś! Daj spokój! Tego nikt nie przeczyta! Wszyscy doskonale wiedzą, co Jaki odpowie na kazde zadanie pytanie :) Szkoda Twojej jakże twórczej pracy :) Kogo interesuje spotkanie pisowskich dolow z kilkoma studentami? I jeszcze relacja z tego???? Szukaj lepszych tematów :)

      około 3 tygodnie temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      No to same tuzy polskiej polityki zjechały do Olszyna Jaki-sraki i Kałużny. Czyżby Czarnek z Bocheńskim olali Olsztyn

      około 3 tygodnie temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      W odpowiedzi na: Gość - Gość
      Odnośnik bezpośredni

      Na spotkanie nie wybrali się nawet działacze PIS. Na zdjęciach widzę Warota i Andrasza. Organizator, zapewne Andrasz (był w Suwerennej z Jakim) się nie popisał.

      około 3 tygodnie temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Janusz

      Odnośnik bezpośredni

      Proponuję takie spotkanie z udziałem miejscowych działaczy PiS, w tym z p. Arent i p. Warotem.

      około 3 tygodnie temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - LUK

      Odnośnik bezpośredni

      Trochę na marginesie tej dyskusji, ale Jaki go wyciągnął w jej toku... To, że PIS wstawia na front swoich działań politycznych populistyczno-zaściankowego Czarnka, to jest splunięcie inteligentnym wyborcom tej partii w twarz.

      około 3 tygodnie temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    A ile wynagrodzenia zmiennego otrzymał prezes Tumasz w 2025 r.? Więcej niż którykolwiek z prezesów miejskich spółek? Należy mu się, przecież zarządza ...
    Posłowie z WiM: Semeniuk-Patko...
    8 godzin(y) temu
    Nudy. Strefa ekonomiczna dokonała zakupu budynku przy ulicy Barczewskiego 1. Pytanie, po co skoro zgodnie z ustawą Strefy działają tylko do końca roku...
    Posłowie z WiM: Semeniuk-Patko...
    8 godzin(y) temu
    Czekamy na Jerzego i Darka Rödnicka
    Oni powrócą
    Posłowie z WiM: Semeniuk-Patko...
    11 godzin(y) temu
    Dajcie Szmita na lidera stowarzyszenia w Olsztynie. Sukces murowany.
    Posłowie z WiM: Semeniuk-Patko...
    12 godzin(y) temu
    Tak, najlepszym liderem PiS w wyborach byłby zapewne według Sochy tylko on sam no bo nikt nie dorasta mu do pięt. No może jeszcze Bachmura, no bo prze...
    Posłowie z WiM: Semeniuk-Patko...
    12 godzin(y) temu
    Uśmiechnijcie się brygada. KO, PSL, Lewica, Polska 2050 - na sobie nie oszczędzają.
    Zobacz jakie premie dostali pr...
    14 godzin(y) temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • PiS grozi prezydentowi Olsztyna referendum. Prezydent: Apeluję - działajmy wspólnie!
    • Starcie studentów UWM z europosłem Patrykiem Jakim: SAFE, OZE, Trump, Niemcy, imigracja
    • Spór o plan rozwoju Gietrzwałdu: stać się Lourdes czy strefą przemysłową?
    • STANOWISKO W SPRAWIE PROJEKTU PLANU OGÓLNEGO GMINY GIETRZWAŁD
    • Awantura w PiS-ie pomiędzy szefem partii w Szczytnie Żuchowskim a poseł Arent
    • Czy Katarzyna K. opłacała Iwonę Arent i wojewodę Mariana P.?
    • R. Zawadzki: "Nie byłem związany z Galwanotechniką w 2014 roku"
    • Tymiński ma pomóc Braunowi w wyborach na Warmii i Mazurach
    • Syn wojewody Radosława Króla (PSL) dostał pracę w starostwie olsztyńskim
    • B. poseł SLD Monika Falej zasiliła kadry WM Specjalnej Strefy Ekonomicznej
    • Zobacz jakie premie dostali prezesi spółek miejskich w Olsztynie

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Zobacz jakie premie dostali prezesi spółek miejskich w Olsztynie

        2026-04-13 16:01:03

        Działacze olsztyńskiego PiSu skierowali pod adresem prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka szereg...

      • Syn wojewody Radosława Króla (PSL) dostał pracę w starostwie olsztyńskim

        2026-04-07 17:48:42

        Jak na standardy panujące w koalicji rządzącej, w tym w PSL, (np. artykuł w Wyborczej z 7 kwietnia...

      • PiS grozi prezydentowi Olsztyna referendum. Prezydent: Apeluję - działajmy wspólnie!

        Adam Jerzy Socha 2026-04-07 16:08:58

        Od tego, co odpowie prezydent Olsztyna Robert Szewczyk na przesłane pytania, szef miejskich...

    Wiadomości region

    • Region

      • Posłowie z WiM: Semeniuk-Patkowska, Cieszyński i Gontarz w stowarzyszeniu Morawieckiego

        2026-04-16 13:05:02

        W gronie ponad 40 posłów i europosłów, którzy zgłosili akces do Stowarzyszenie Rozwój Plus,...

      • Metropolita Warmiński poświęcił Muzeum Objawień w Gietrzwałdzie

        2026-04-12 13:58:52

        W niedzielę Miłosierdzia Bożego, 12 kwietnia, Metropolita Warmiński, abp ks. dr Józef Górzyński...

      • Awantura w PiS-ie pomiędzy szefem partii w Szczytnie Żuchowskim a poseł Arent

        Adam Jerzy Socha 2026-04-09 13:34:32

        Pełnomocnik PiS na powiat szczycieński Henryk Żuchowski wystosował na piśmie wniosek do prezesa...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Walczmy dalej o prawdę o Katyniu

        2026-04-13 21:16:28

        W Dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Stare Powązki w Warszawie odbył się państwowy...

      • Dlaczego Tusk nie aresztował Nawrockiego, Kaczyńskiego i Mentzena?

        Adam Jerzy Socha 2026-04-11 19:51:50

        - Nie macie wrażenia, że ja czytam dzisiaj pięć punktów z nowej piątki Kaczyńskiego? – zapytał...

      • Na święta Zmartwychwstania Pańskiego życzymy Czytelniczkom i Czytelnikom odrodzenia wiary

        2026-04-04 11:47:43

        Na święta Zmartwychwstania Pańskiego życzymy Czytelniczkom i Czytelnikom odrodzenia wiary, że...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.