Z programu XXIII sesji RM Olsztyna chciałbym zwrócić Państwa uwagę na punkt, któremu poświęciłem nieco więcej czasu niż lokalne media.
„Projekt uchwały Rady Miasta Olsztyna w sprawie wyrażenia zgody na utworzenie przez Gminę Olsztyn Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością pod firmą „Olsztyńskie Mienie Miejskie” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” (nr rob. 300/26).
Podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska po przedstawieniu ogólnych założeń przez panią Skarbnik (powodów) powołania Sp z o.o. Zapytałem: Czy decydując się na taki kierunek działania autorzy tego projektu wzorowali się na doświadczeniach z innych miast (których)? W odpowiedzi usłyszałem, że wprawdzie szereg miast tworzy różne spółki, ale w zaproponowanym formacie (w naszym przypadku) nie ma takich przykładów. Zatem będziemy prekursorami (dopytałem)? Tak - będziemy prekursorami (taka padła odpowiedź). Przyjrzyjmy się co znalazło się w uzasadnieniu projektu Uchwały cyt:
(…) Planowany zakres działalności Spółki obejmuje w szczególności zadania związane z gospodarowaniem i administrowaniem gminnymi nieruchomościami oraz obiektami i urządzeniami użyteczności publicznej, w tym ich utrzymaniem, bieżącą eksploatacją, konserwacją, porządkowaniem oraz zapewnieniem prawidłowego funkcjonowania infrastruktury i terenów publicznych. Spółka będzie również świadczyć usługi o charakterze administracyjnym, organizacyjnym i porządkowym związane z obsługą obiektów komunalnych, a także realizować inwestycje infrastrukturalne, w tym modernizacyjne, remontowe i rozwojowe. Dodatkowo Spółka będzie organizować i wspierać wydarzenia mające na celu promocję gminy, a także pozyskiwać i zarządzać środkami finansowymi pochodzącymi zarówno z budżetu gminy, jak i ze źródeł zewnętrznych, w tym finansowania dłużnego, dotacji i funduszy unijnych (…)”.
Im dalej w las, tym więcej drzew
To uzasadnienie sprowokowało słuchających do zadania szeregu pytań, które padły podczas Komisji. Udzielane odpowiedzi odsłaniały coraz więcej informacji z zakresu działań jakie podejmie przyszła super „spółka”. Generalnie plan jest taki, aby do spółki przenieść takie „elementy”, które dla miasta są kosztem! Przyszły model finansowy spółki jest jeszcze w fazie koncepcyjnych rozważań. Spółka będzie na pewno (to padło w uzasadnieniu pani Skarbnik) mogła prowadzić działalność komercyjną celem pozyskiwania środków finansowych na własną działalność. Koszty funkcjonowania spółki z tytułu wykonywanych zadań będą „rekompensowane” tak jak w przypadku spółki „Hala Olsztyn”.
Miasto zamierza np. zbudować nowy biurowiec, który ma zastąpić dotychczasową siedzibę przy ul. Knosały (ZDZiT i nie tylko). Cyt.: „Szacowany kosz budowy planowanego, nowego, dostępnego osobom z niepełnosprawnościami, budynku to 93 mln złotych, z czego ok. 20 mln złotych ewentualnie powołana spółka może odzyskać w postaci podatku VAT” (Źródło: Debata – „Sprostowanie prezydenta Olsztyna do tekstu radnego Jarosława Babalskiego z dn. 1 marca br.) Powstanie też nowy parking dla pojazdów usuwanych z drogi, parkingów osiedlowych itp. (przypomnę, że taki parking wybudowano już za ok. 1 mln zł w ramach spółki OZK przy ul. Lubelskiej i w 2016 roku zostało to sprzedane).
W miarę drążenia tematu radni dowiadywali się coraz więcej co do zadań jakie będą realizowane przez przyszłą „super spółkę”. Katalog zadań praktycznie nieograniczony? To wyciąganie informacji (zabawa w kotka i w myszkę) spowodowało, że złożyłem wniosek o rozszerzenie projektu uchwały (umieszczenie w formie załącznika) i przedstawienie: struktury organizacyjnej, katalogu zadań jakie będzie realizowała spółka oraz wskazanie źródeł zasilania finansowego dla tworzonego podmiotu.
Co się stało? Najpierw trzeba przyjąć uchwałę potem będziemy przedstawiać szczegóły – padały odpowiedzi. Wniosek przepadł. Radni KO nie byli zainteresowani skonkretyzowaniem sprawy na tym etapie legislacji (tak to odebrałem skoro odrzucili mój wniosek).
Przejdźmy teraz do XXIII sesji RM Olsztyna (25 lutego). Na otwarcie złożyłem wniosek (zgodnie z regulaminem) o zdjęcie z porządku obrad punktu 10 tj. „Projekt uchwały ...”. Wynik głosowania? 11 (za) – 11 (przeciw), 1 (wstrzymał się). Wniosek przepadł! Kiedy doszło do procedowania tego punktu w dalszej części sesji sprawa była już przesądzona.
Atmosferę dyskusji najlepiej zobrazuje przekaz audio (zachęcam do odwiedzenia strony olsztyn.eu i obejrzenie tego fragmentu sesji). Wracając do meritum. Publikacji nt. tworzenia spółek jest bez liku (np. Holding Łódź). Przeważają art. o „spółkach” służących jako lewar inwestycji infrastrukturalnych (dostarczyciel finansowania dłużnego, dotacji i funduszy unijnych). Jaka jest konstrukcja finansowa (źródła) inwestycji Olsztyna? Właśnie taka jak przedstawiłem (wyżej). Budujemy powiększając dług! Ktoś powie: "Takie są realia panie radny". Ok, ale czy musimy „łapać tyle srok za ogon”? Miasta po prostu nie stać na realizację takich projektów o których opowiada (rolki z fb) prezydent Robert Szewczyk:
Stadion ok. 245 mln, boiska przy ul Sybiraków ok 50 mln, ul. Bałtycka (ok. 189 mln) itd. Wszystkie te kwoty to tylko szacunki. Kiedy dojdzie do realizacji ww. inwestycji jakie będą kwoty (uwzględniając choćby inflację wzrost kosztów materiałowych, energii itd)? Proszę przypomnieć sobie jak wyglądała finalizacja inwestycji w sieć tramwajową, (prze)budowa Uranii czy przebudowa ul. Partyzantów.
To jest ślepa uliczka (przestrzegałem pełną wiary i optymizmu panią Skarbnik)! Dlaczego mimo oczywistych zagrożeń „miasto” w to brnie? Bo jest finansowanie (75%) to trzeba brać! Schemat tzw. działań „zależnych”. Pięknie, ale jest pewien problem. Jaki? Ustawowy obowiązek przestrzegania relacji długu do dochodów budżetowych. A skoro jest taki „bat”, to zaczyna się „kombinowanie”. I tu do gry wchodzą Spółki z o.o. Jak się tworzy kapitał takiej „spółki”, aby bank(i) miał(y) gwarancje na otworzenie strumienia pieniędzy (obligacje)?
Odpowiadam. Miasto w następstwie tej uchwały dokapitalizuje spółkę poprzez wniesienie nieruchomości miejskich. Tak to w największym skrócie będzie wyglądało w kolejnych działaniach. Mamy więc rozwiązanie. Chcę być dobrze zrozumiany. Oczywiście wiem, że są liczne przykłady „spółek”, które świetnie sobie radzą, przynosząc zyski. Na to składają się jednak różne uwarunkowania i materia, którą się zajmują.
Poznałem już metody działania „ratuszowych Prekursorów” dlatego podchodzę do tej sprawy sceptycznie. Problemu nie widzą Radni KO na czele ze swoim „Wodzem”. Jak zagłosowali? Trzynastu za utworzeniem „spółki” i to wystarczyło, aby postawić na swoim. Będziemy zatem budować, a długi może spłacą nasze wnuki. Będą za to nowe etaty i lukratywne stanowiska. „Come on”?
Rządzą miastem niepodzielnie. Wytyczyli cele, mają plan, mają „Wodza” i kilku zapatrzonych (w niego) pretorian! Otoczenie: Media? Sprzyjają im. Ograniczenia? Co to takiego? Skarbiec (budżet)? Pusty (rozpisany do granic możliwości). Adwersarze (opozycja w RM)? Śmiech na sali. Tak w bardzo ogólnym uproszczeniu wygląda „teatr” (sala obrad Rady Miasta Olsztyna), gdzie Prekursorzy dyktują warunki gry. Co na to wszystko opinia publiczna (pytanie retoryczne)?
Jarosław Babalski, radny niezrzeszony
Tytuł pochodzi od redakcji "Deb@ty". Tytuł autora to "Olsztyn powołał spółkę „Olsztyńskie Mienie Miejskie”
KOMUNIKAT URZĘDU MIASTA OLSZTYNA
Będzie nowa spółka
Zgoda radnych na utworzenie nowej, miejskiej spółki. Olsztyńskie Mienie Miejskie w pierwszej kolejności zajmie się parkingami i nową przestrzenią dla części wydziałów urzędu miasta.
Nowy podmiot przejmie zadania związane z gospodarowaniem miejskim majątkiem. Jednym z zadań nowego podmiotu będzie także gospodarowanie nieruchomościami. Mowa przede wszystkim o nieruchomościach należących do gminy, a także o obiekty i urządzenia użyteczności publicznej.
W pierwszej kolejności ma zarządzać parkingami, które znajdują się poza strefą płatnego parkowania. Znaczącym wyzwaniem ma być także budowa nowego urzędowego obiektu, w którym interesanci oraz pracownicy mieliby komfortowe warunki oraz byłby dostępny osobom z niepełnosprawnościami. W perspektywie jest także m.in. zarządzanie miejskimi targowiskami.
- Miasto zachowa pełną kontrolę nad spółką jako jej jedyny wspólnik - mówi skarbnik miasta, Anna Staśkiewicz. - Taki model zapewni elastyczność działania, a jednocześnie przejrzystość i odpowiedzialność za realizowane zadania. Te będą jej powierzane przy akceptacji miejskich radnych.
W zadaniach spółki ma znaleźć się m.in. pozyskiwanie zewnętrznych dofinansowań, w tym funduszy unijnych, a następnie zarządzanie nimi przy realizacji miejskich projektów. Nowa spółka rozpocznie działalność po dopełnieniu formalności rejestrowych.
OLSZTYN.EU


Skomentuj
Komentuj jako gość