Proces odwoławczy łódzkiego adwokata Pawła K., nieprawomocnie skazanego za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod Olsztynem, od 9 miesięcy nie mógł ruszyć, gdyż Sąd Rejonowy w Olsztynie nie doręczył oskarżonemu dokumentów procesowych. Korespondencja była wysyłana na nieaktualny adres.
Tragiczny wypadek pod Olsztynem. Dwie kobiety zginęły na miejscu
Przypomnijmy, że do wypadku doszło 26 września 2021 roku na trasie Barczewo–Jeziorany. Według ustaleń śledczych kierujący mercedesem Paweł K. przekroczył podwójną linię ciągłą i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym audi. Dwie kobiety podróżujące audi zginęły na miejscu.
Sprawa wywołała oburzenie internautów w całym kraju, zwłaszcza po zachowaniu oskarżonego po wypadku. Niedługo po tragedii Paweł K. opublikował w internecie nagranie, w którym winą obarczył ofiary, gdyż jechały starym autem: "to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach".
Za te słowa łódzki adwokat stanął przed sądem dyscyplinarnym. Rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi obwinił go o uchybienie godności zawodu. Został skazany na karę 16 miesięcy zawieszenia w czynnościach zawodowych. Objęto go również zakazem sprawowania patronatu nad aplikantami.
Nieprawomocny wyrok: dwa lata więzienia i zapowiedź apelacji wszystkich stron
11 kwietnia 2025 roku Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał nieprawomocny wyrok skazujący Pawła K. na karę dwóch lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Po ogłoszeniu wyroku apelacje zapowiedziały wszystkie strony postępowania: prokuratura, oskarżyciele posiłkowi oraz obrońcy oskarżonego. To oznaczało, że sprawa miała trafić do sądu drugiej instancji i wejść w decydującą fazę.
Proces odwoławczy miał ruszyć w listopadzie, potem w styczniu. Nie ruszył ani razu
Pierwotnie rozprawa odwoławcza została zaplanowana na listopad 2025 roku. Termin został przełożony, a nową datę wyznaczono na 15 stycznia 2026 roku. Także ten termin okazał się jednak nierealny. W styczniu proces nie ruszył nie dlatego, że zabrakło którejś ze stron, lecz dlatego, że pojawiła się przeszkoda formalna uniemożliwiająca rozpoczęcie rozprawy.
Przez dziewięć miesięcy sąd wysyłał dokumenty na błędny adres
Ustalono, że Sąd Rejonowy w Olsztynie nie doręczył Pawłowi K. kluczowych dokumentów procesowych, w tym potwierdzenia przyjęcia apelacji oraz odpisów apelacji prokuratury i oskarżycieli posiłkowych. Korespondencja była wysyłana na nieaktualny adres, informuje TVN24. Sąd Rejonowy w Olsztynie nie zorientował się, że nieprawomocnie skazany prawnik się przeprowadził.
Z tego powodu akta sprawy zostały cofnięte do sądu pierwszej instancji w celu uzupełnienia braków.
Obecnie sprawa wróciła do Sądu Rejonowego w Olsztynie w celu uzupełnienia formalności. Dopiero po prawidłowym doręczeniu dokumentów możliwe będzie ponowne wyznaczenie terminu rozprawy odwoławczej. Na ten moment nie ma żadnej oficjalnej informacji, kiedy proces przed sądem drugiej instancji faktycznie się rozpocznie.
Źródło tko.pl, tvn24, zdjęcie tko.pl
(sa)


Skomentuj
Komentuj jako gość