Powstała nowa koncepcja wykorzystania placu im. Dunikowskiego w Olsztynie, na której stoi Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej. Pod placem i pomnikiem ma powstać parking podziemny i schron. Paradoksalnie ta funkcja może ocalić "szubienice".
Już dawno powinien był prezydent Olsztyna Robert Szewczyk ogłosić konkurs architektoniczny na zagospodarowanie placu im. Dunikowskiego po „dekonstrukcji”. Zapytałem prezydenta, dlaczego go nie ogłasza? W obszernej odpowiedzi rzecznika ratusza Patryka Pulikowskiego czytamy, że „możliwe jest wzbogacenie tego miejsca o ewentualne powstanie budowli obronnej w połączeniu z podziemnym parkingiem”, toteż „konkretny termin rozpisania konkursu nie jest jeszcze znany. W najbliższych miesiącach rozpocznie się projektowanie takiej budowli, a jednocześnie będzie
ogłaszany konkurs na zagospodarowanie przestrzeni nad tym obiektem, czyli samego placu".
Przypomnijmy, że prezydent wielokrotnie deklarował publicznie w mediach i na sesjach rady miasta że „Nie ma miejsca na gloryfikację zbrodni Armii Czerwonej w centrum Olsztyna. Pomnik zostanie zlikwidowany!”. Ogłosił harmonogram prac nad „dekonstrukcją” obiektu i powołał Zespołu ds. jego dekonstrukcji.
Prezydent Szewczyk: „Nie ma miejsca na gloryfikację zbrodni Armii Czerwonej w centrum Olsztyna”
Celem działalności zespołu było wypracowanie koncepcji przyszłych funkcji miejskich terenu między al. Piłsudskiego a ul. 22 Stycznia. Wnioski płynące ze spotkań zespołu zostały wykorzystane do opracowania przez urzędników z wydziału architektury i urbanistyki warunków konkursu architektonicznego na zagospodarowanie tego miejsca.
Zgodnie z planem pracy, zespół spotkał się dwukrotnie (23 kwietnia i 17 czerwca). Podczas pierwszego spotkania przedstawiciele każdego z zaproszonych środowisk - m.in. organizacji pozarządowych, architektów, urbanistów przedstawili propozycje związane z pomnikiem oraz swoją wizję przyszłości tego miejsce. Te głosy zostały przeanalizowane, a podczas następnego spotkania prezydent przedstawił swoją propozycję, nad którą odbyła się się dyskusja.
Lokalizacja schronu pod placem Dunikowskiego wydaje się być trafione, gdyż w jego sąsiedztwie jest urząd marszałkowski, wojewódzki, miejski sądy i prokuratury. Paradoksalnie schron może ocalić „szubienice”, gdyż zaczną one pełnić ważną funkcję tarczy ochronnej tego miejsca przed atakiem. Wszak członkini Zespołu ds. dekonstrukcji arch. Urszula Madeja-Kulecka, (długoletni pracownik Wydziału Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Olsztyna) ostrzegała na posiedzeniu 23 kwietnia 2025 roku: „Wszystkie akcje wokół pomnika były prowokacją, zapraszaniem do tego, żebyśmy niestety byli tym celem Putina (po Ukrainie), jednym z pierwszych”.
Pomnik wdzięczności armii radzieckiej – "bramą do przyszłości"
Największą prowokacją byłoby usunięcie "szubienic". Toteż ich pozostawienie paradoksalnie może stanowić najlepszą ochronę schoronu, bo trudno sobie wyobrazić, żeby Putin wysłał rakietę w to miejsce, jeżeli będzie tam stał pomnik krasnoarmiejca.
Adam Socha


Skomentuj
Komentuj jako gość