Takie zawiadomienie wpłynęło do Prokuratury Rejonowej Olsztyn Południe. Chodzi o to, że w listopadzie 2024 roku prezydent uzasadniał likwidację przedszkola nr 37 tym, że zły stan budynku zagraża zdrowiu i życiu dzieci (zawiera azbest). Następnie we wrześniu br. przeniósł dzieci z przedszkola nr 20, które oddano do remontu, do P37.
Skarżący prezydenta do prokuratury, jako dowód załączył odpowiedź Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Olsztyna, który potwierdził, iż decyzja o likwidacji nie nastąpiła na wniosek ani Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta Olsztyn ani Sanepidu, tylko na podstawie opinii zleconej przez miasto prywatnej firmie IBS Budownictwo.
PINB potwierdził, że ekspertyza techniczna firmy IBS Budownictwo nie może być traktowana jako dokument pozwalający na dopuszczenie budynku do użytkowania, gdyż takie prawo ma tylko organu nadzoru budowlanego. Natomiast zarządca budynku nie miał obowiązku uzyskania ponownego pozwolenia na użytkowanie obiektu, ani poinformowania Inspektoratu o ponownym jego uruchomieniu, gdyż „nie nastąpiła zmiana sposobu użytkowania tego budynku”.
Co do azbestu to Inspektorat wyjaśnił:
1. Administrator budynku, Zakład Lokali i Budynków Komunalnych w Olsztynie, przedłożył Ocenę stanu i możliwości bezpiecznego użytkowania wyrobów zawierających azbest wbudowanych w tym budynku z dnia 20.06.2021 r. Ocena została wykonana zgodnie z przepisami prawa i obowiązuje do 2026 roku,
2. Przepisy dopuszczają wykorzystywanie wyrobów z azbestu „w sposób niestwarzający zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi w terminie do dnia 31 grudnia 2032 r"., toteż „w ocenie PINB budynek przy ul. Pana Tadeusza 12A może być użytkowany jako przedszkole”.
Jak informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski, postępowanie jest na etapie czynności sprawdzających. Prokuratura zwróciła się do Urzędu Miasta w Olsztynie o nadesłanie stosownej dokumentacji, w tym dotyczącej stanu technicznego budynku Przedszkola nr 37. Dopiero po ich analizie podejmie decyzje, czy są podstawy do podejrzenia, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia.
Prezydent sam nawarzył sobie tego piwa
Prezydent Robert Szewczyk nagrał filmik, w którym wyjaśniał stanowisko miasta w sprawie prywatnego przedszkola „Dorotka”, które właścicielka zlikwidowała po rozpoczęciu roku szkolnego, z powodu zbyt małej liczby dzieci.
Walka komika z władzami Olsztyna o „Dorotkę”
Pod filmikiem pojawiły się komentarze rozgoryczonych rodziców dzieci z „Dorotki”, którzy domagali się od miasta zachowania „Dorotki” jako filii przedszkola miejskiego i otrzymali odpowiedź, że nie jest to możliwe w obowiązującym stanie prawnym.
W pewnym momencie gorącej wymiany zdań pod filmikiem padło pytanie:
Magda Lena Anna: Panie Prezydencie a co z przedszkolem nr 37 na Pana Tadeusza?
Robert Szewczyk Prezydent Olsztyna: Budynek jeszcze przez kilka miesięcy będzie służył jako zastępczy obiekt dla innego miejskiego modernizowanego przedszkola. Działka jest miejska i przeznaczona pod usługi oświatowe. Budynek jest wykonany częściowo z azbestu i z tego powodu jego remont jest nieopłacalny. W najbliższej okolicy funkcjonują jeszcze inne miejskie placówki.
Zuzanna Brudzewska: czyli budynek, który jest częściowo zbudowany z azbestu (czyli nie spełnia wymogów i stwarza zagrożenie dla dzieci i pracowników) jest teraz placówką zastępczą dla innego przedszkola?
Robert Szewczyk Prezydent Olsztyna: Halo Pani Zuzanno Napisałem, że budynek nie nadaje się do remontu z powodów technologicznych. Jest dopuszczony do użytku ale jego czas istnienia jest ograniczony. Tak to z azbestem już jest. Jest bezpieczny dopóki nie jest uszkodzony. Jego okres funkcjonowania i utylizacja jest ograniczona prawem.
Zuzanna Brudzewska: Dlaczego w ciągu jednego roku zamyka się przedszkole z powodu stanu budynku i zaraz później prowadzi się tam zajęcia dla dzieci z innego przedszkola? To jest cytat z wypowiedzi Pani Wiceprezydent odnośnie budynków przedszkola nr 37 i przedszkola nr 6: „Nie możemy pozwolić na realne zagrożenie życia i zdrowia przedszkolaków i personelu przedszkoli.” To można czy nie można ryzykować życiem przedszkolaków?!
Pokłosiem tej wymiany zdań pod filmikiem prezydenta Szewczyka jest obecnie zawiadomienie do prokuratury.
Gdyby prezydent Robert Szewczyk w tej dyskusji z rodzicami na Facebooku oraz wcześniej w uzasadnieniu projektu uchwały o likwidacji Przedszkole nr 37 (P37), podał jako główną przyczynę, załamanie się demografii, to by dzisiaj nie był oskarżany o narażanie zdrowia i życia dzieci. Jeśli w 2015 roku urodziło się olsztyniakom w Olsztynie 1600 dzieci, to w 2024 tylko 852, a powinno się rodzić 2,5-3 tys. Toteż proces zwijania kolejnych placówek przedszkolnych i oświatowych będzie postępował.
Na dodatek prezydent pogłębił problemy przedszkoli miejskich, wprowadzając nowy system rekrutacji do przedszkoli, który faworyzował właścicieli przedszkoli prywatnych. Wcześniej rekrutacja zaczynała się do placówek miejskich i prywatnych w tym samym terminie. Nowy system dał wolna rękę prywatnym i te zaczęły nabór już w styczniu. Z tego powodu miejskie przedszkola straciły cztery oddziały i miały aż 160 wolnych miejsc.
Natomiast w uzasadnieniu do likwidacji P37 na plan pierwszy wybito zły stan techniczny budynku. Czytamy tam:
„Przyczyną zamiaru likwidacji Przedszkola Miejskiego nr 37 w Olsztynie jest zły stan techniczny budynku, który uniemożliwia zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu dzieci w tym obiekcie. Poprawa stanu technicznego budynku z uwagi na duży zakres prac wymaga poniesienia dużych kosztów. Przeprowadzona w maju 2024 r. kontrola obiektu wykazała uszkodzenia konstrukcji (instalacji) i elementów budynku, mogące mieć wpływ na bezpieczeństwo użytkowania obiektu. Budynek wymaga gruntowego remont elewacji, poszycia dachowego, usunięcia płyt azbestowych, a także wymiany stolarki okiennej i wewnętrznej. Wykonanie zakresu niezbędnych prac obiektu nie jest możliwe podczas pobytu dzieci w przedszkolu z uwagi na zapewnienie bezpieczeństwa przebywającym dzieciom i pracownikom w przedszkolu.
Kolejnym argumentem podjęcia wyżej wspomnianej decyzji jest demografia.
Z roku na rok liczba dzieci w przedszkolach maleje, co przekłada się na dużą liczbę wolnych miejsc w przedszkolach. Sytuacja demograficzna stanowi ważny element warunkujący kształt sieci przedszkoli i szkół na terenie Miasta Olsztyna, wykorzystanie bazy lokalowej i wyposażenia, a także koszty prowadzenia placówek oświatowych”.
Z opisu stanu technicznego budynku wieje grozą. Można odnieść wrażenie, że obiekt w każdej chwili grozi zawaleniem. Nic dziwnego, że radni zagłosowali na VII sesji 27 listopada 2024 roku za likwidacją P37.
Dyrektorka P320: Jesteśmy wdzięczni za przeniesienie do P37"
Stąd uzasadnione było zaskoczenie, gdy we wrześniu tego roku dzieci z Przedszkola nr 20 z Al. Marszałka Józefa Piłsudskiego 52a przeniesiono do P37. Poszedłem do tego przedszkola, żeby na własne oczy ocenić stan obiektu oraz zapytać rodziców, czy nie boją się o życie i zdrowie swoich dzieci? Akurat trafiłem w porę, gdy rodzice odbierają dzieci z przedszkola. Pytani przeze mnie nie mieli żadnych obaw. Więcej, byli zadowoleni, że przeniesiono ich z P20 do pobliskiego P37.
To samo usłyszałem od dyrektorki P20, które teraz użytkuje budynek na ul. Pana Tadeusza 12A.
- Jestem wdzięczna urzędowi miasta, a także wszyscy rodzice i nauczyciele, że przeniesiono nas razem do obiektu w tym samym rejonie, że nie rozrzucono dzieci po całym mieście, tym bardziej, że mamy w przedszkolu rodzeństwa, które mogłoby zostać rozdzielone. W sumie mamy 137 dzieci w 6 oddziałach – powiedziała mi dyrektorka Elżbieta Rudzik. - Rodzice tę decyzję przyjęli bardzo dobrze, gdyż początkowo urzędnicy nie planowali przeniesienia dzieci z P20 do zlikwidowanego P37. Na zebraniu z rodzicami nie było żadnych pytań, tym bardziej, że to przeprowadzka tylko na kilka miesięcy. Remont naszego P20 ma zakończyć się w grudniu.
Zapytałem też dyrektorki, gdyby to od niej zależała decyzja, czy po wyburzeniu obiektu P37, postawiłaby w tym samym miejscu nowe przedszkole?
- Jak najbardziej – odpowiedziała zdecydowanie dyrektorka. – To znakomite miejsce pod każdym względem, otoczone zielenią, cisza, spokój… Tylko że z roku na rok jest coraz mniej dzieci…
Adam Socha
Na zdjęciu przedszkole nr 37


Skomentuj
Komentuj jako gość