Olsztyński radny PiS Adam Andrasz poinformował na konferencji prasowej o zamiarze wycięcia przez miasto ponad 250 drzew znajdujących się w Parku Nagórki-Jaroty. Wycinka jest związana z planowaną rozbudową zajezdni autobusowej przy al. Sikorskiego (naprzeciwko hipermarketu Auchan), zapowiadaną od 2023 r.
- Mówię „rzezi” gdyż mowa o ponad 250 drzewach zlokalizowanych w samym centrum miasta, z których znaczna cześć to drzewa wieloletnie. - przekazał radny na konferencji. - Nie zamierzam biernie czekać, aż drzewa zostaną wycięte tylko rozpoczynam zbiórkę podpisów.
Radny przyznaje, że w związku z ograniczonym miejscem dla autobusów w zajezdni przy ul. Kołobrzeskiej, poszukiwanie nowych terenów pod nową zajezdnię jest konieczne. Zajezdnia przy ul. Sikorskiego miała być zajezdnią tymczasową, jednak plany po raz kolejny się zmieniły. Lokalizowanie głównej miejskiej zajezdni autobusowej przy ul. Sikorskiego, uważa za decyzję błędną z kilku powodów:
- W wyniku inwestycji wyciętych zostanie ponad 250 drzew, z których znaczna cześć to drzewa wieloletnie. Chodzi o drzewa przy oczku wodnym z fontanną, które dają w parku Nagórki-Jaroty choć trochę cienia. W kontekście zmian klimatycznych oraz ochrony przyrody wycinanie takiej ilości drzew w centrum miasta to poważny błąd.
(Przypomnijmy, że w Jarotach-Nagórkach mieszka 40 tysięcy osób).
- Omawiany zadrzewiony teren stanowi naturalną zieloną otulinę parku Nagórki-Jaroty, która oddziela i chroni park przed oddziaływaniem ul. Sikorskiego, jednej z najbardziej uczęszczanych ulic Olsztyna. Pomimo, że na pewno będą wykonane nasadzenia rekompensacyjne to zielona otulina parku zostanie zniszczona bezpowrotnie.
- Wykonanie planowanej inwestycji spowoduje dosłowne „wjechanie” zajezdni do Parku Nagórki-Jaroty, obniżenie jego walorów wizualnych, a także pogorszy komfort użytkowników parku, poprzez oddziaływanie samej zajezdni oraz warsztatu naprawy autobusów, a także hałas i spaliny z ulicy Sikorskiego.
- Przypomnę tylko, że Park Nagórki-Jaroty to jedyny tak duży park w południowych dzielnicach Olsztyna i dlatego jego zieleń należy chronić w maksymalny sposób a nie ją masowo wycinać – ostrzega radny Andrasz.
Drugi powód to kwestia ruchu drogowego na ul. Sikorskiego.
1) Ulica ta jest jedną z najbardziej zakorkowanych ulic w Olsztynie. W wyniku zlokalizowania przy niej głównej zajezdni autobusowej Olsztyna, wyjeżdżające z zajezdni autobusy jeszcze bardziej nasilą korki w tym rejonie miasta. Większy korki to więcej spalin. Jak się to ma do prowadzonej przez władze Olsztyna polityki czystego powietrza?
2) W najbliższej przyszłości dojdzie zapewne do budowy linii tramwajowej przy ul. Wilczyńskiego. W wyniku inwestycji co najmniej kilka linii autobusowych jeżdżących obecnie na Jaroty zostanie zlikwidowanych. W takim układzie pozostaniemy z główną zajezdnią autobusową w części miasta, gdzie ruch autobusów będzie niewielki w porównaniu do innych części Olsztyna. Autobusy po zakończonej trasie zamiast jechać to zajezdni zlokalizowanej w niewielkiej odległości, będą robić puste przebiegi. Jak wpłynie to na koszty komunikacji miejskiej? Dlaczego nie szukać lokalizacji zajezdni w miejscu bardziej uzasadnionym ekonomicznie?
Rady zapowiedział zbiórkę podpisów, na rzecz pozostawienia zajezdni przy Sikorskiego w obecnym kształcie i ulokowania nowej zajezdni wraz z warsztatem naprawczym w innym miejscu, np. przy Bublewicza.
"Budowa zajezdni to konieczność i oszczędność"
Rzecznik prasowy ratusza Patryk Pulikowski potwierdza informacje Andrasza o wycince. Tłumaczy, że Olsztyn otrzymał z funduszy unijnych dla Polski Wschodniej wsparcie na zakup 11 nowych autobusów elektrycznych, w ramach projektu „Poprawa mobilności miejskiej – ekotransport w Olsztynie". Ten sam projekt zakłada wspomnianą rozbudowę bazy autobusowej.
Do miejskiego przewoźnika już we wrześniu ma trafić 10 nowych autobusów hybrydowych, kolejnych 10 w następnym roku, a w 2027 roku 11 autobusów elektrycznych.
- Zacznijmy od tego, że umiejscowienie bazy autobusowej przy ul. Bublewicza jest nierealne, bowiem tamtejsze tereny znajdują się głównie w prywatnych rękach - mówi Patryk Pulikowski, rzecznik Urzędu Miasta w Olsztynie.
- Chciałbym także przypomnieć panu radnemu, że rozbudowując zajezdnię przy al. Sikorskiego oszczędzamy pieniądze naszych mieszkańców – mówi rzecznik. - Wiele linii rozpoczyna kursy w największych osiedlach - Nagórkach, Jarotach, Pieczewie. Przejazd autobusu w te miejsca z zajezdni przy Sikorskiego jest bardziej ekonomiczny, niż z ul. Kołobrzeskiej, przy której jest teraz głównie baza tramwajowa.
Rzecznik zapewnia, że podczas realizacji tego zadania w pobliżu zajezdni pojawią się nasadzenia, które w pełni zrekompensują ubytki.
- Przypominam, że przy okazji budowy nowej tramwajowej linii zrealizowaliśmy ogromny program zadrzewiania Olsztyna. Zostało posadzonych wówczas niemal trzy tys. drzew, praktycznie w każdym olsztyńskim osiedlu – mówi Pulikowski. - Jeszcze w tym roku nowe drzewa zostaną posadzone m.in. w parku kieszonkowym u zbiegu ulic Witosa i Kanta, a kolejny szpaler - wzdłuż al. Piłsudskiego. Każdego roku w naszym mieście pojawiają się dodatkowe nasadzenia drzew.
(sa)
Wizualizacja przygotowana przez radnego Andrasza. Sytuacja po wycince drzew w Parku Nagórki-Jaroty.



Skomentuj
Komentuj jako gość