"Pewne fragmenty wypowiedzi Siegera, żądającego zmiany aktualnego, jak można się domyślać, politycznego status quo, w naszej ocenie zawierają treści „nawołujące do nienawiści" - czytamy w piśmie Rady Programowej Radia Olsztyn do KRRiTV w sprawie audycji w języku niemieckim dla mniejszości niemieckiej, wyemitowanej 19 kwietnia br. Z tą oceną nie zgadza się Mniejszość Niemiecka na Warmii i Mazurach, która wystosowała "List otwarty" do Rady Programowej. Mniejszość domaga się przwrócenia audycji i nazywa jej zdjęcie "wprowadzeniem cenzury".
Przypomnijmy, iż identyczny zarzut postawił redaktor audycji ukraińskich na antenie Radia Olsztyn Stefan Migus, którego Rada Programowa skrytykowała za gloryfikowanie UPA i fałszowanie historii ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu.
STANOWISKO RADY PROGRAMOWEJ RADIA OLSZTYNA przyjęte na posiedzeniu w dniu 12 maja 2015 r.
"W związku ze skandaliczną pod względem przekazywanych treści audycją w języku niemieckim dla mniejszości niemieckiej wyemitowaną w dniu 19 kwietnia br., Rada Programowa Radia Olsztyn SA. pragnie zweryfikować swą wcześniejszą opinię z 9 kwietnia br. zawartą w ocenie planów programowo-finansowych na rok 2016.
Jednocześnie sygnalizujemy władzom KRRiT kolejny przykład programu, po znanej już sprawie audycji w języku ukraińskim, który w opinii Rady propagował treści sprzeczne
z prawdą historyczną i naruszające polską rację stanu. W takich kategoriach należy bowiem ocenić posłużenie się przez prowadzącego audycję nazwą „polskie obozy koncentracyjne" oraz wypowiedzi rozmówcy, Pawła Siegera, mówiącego o tzw. „pruskiej tragedii", którą jego zdaniem, wcale nie były gwałty i grabieże dokonywane przez żołnierzy radzieckich, lecz likwidacja państwa pruskiego i repolonizacja Prus Wschodnich. Pewne fragmenty wypowiedzi Siegera, żądającego zmiany aktualnego, jak można się domyślać, politycznego status quo, w naszej ocenie zawierają treści „nawołujące do nienawiści".
Z przykrością musimy stwierdzić, że przekłamania historyczne to jeden aspekt przedstawionej sprawy. Drugi, nie mniej istotny, to wyraźny brak nadzoru zarządu Radia Olsztyn nad procedurami wewnętrznymi spółki dotyczącymi emisji programów finansowanych ze środków KRRiT. Jest to kolejny przykład kiedy zarząd dopuszcza emisję programu, którego treści w rażący sposób naruszają Ustawę o radiofonii i telewizji. Niestety, przypadek ten potwierdza, że zarząd nie wyciągnął wniosków z sytuacji kryzysowej, która powstała po emisji audycji w języku ukraińskim i nie wprowadził stosownych procedur kontrolnych w przypadku audycji w języku niemieckim.
Rada zdecydowanie negatywnie opiniuje procesy zarządcze w spółce, które wymagają natychmiastowej przebudowy i zdecydowanej poprawy jakościowej, aby w przyszłości uniknąć tak skandalicznych przypadków. W sytuacji, kiedy nie tak dawno polskie władze, a także opinia publiczna poddały krytycznej ocenie wypowiedź amerykańskiego urzędnika, analogiczny przykład kłamstwa historycznego na antenie polskiej rozgłośni wymaga wyciągnięcia wobec odpowiedzialnych za to zdarzenie stosownych konsekwencji, adekwatnych do naruszenia art. 18 cytowanej Ustawy.
Stanowisko przyjęto jednogłośnie. W głosowaniu nie brał udziału i posiedzenia nie prowadził przewodniczący Rady Programowej Ireneusz Iwański w związku ze startem w konkursie na prezesa Radia Olsztyn SA.
Wiceprzewodniczący Rady Programowej
Radia Olsztyn SA
Zbigniew Szczypiński"
LIST OTWARTY MNIEJSZOŚCI NIEMIECKIEJ DO RADY PROGRAMOWEJ RO:
Na zdjęciu: Festiwal Mniejszości Niemieckiej w Olsztynie, zdjęcie ze strony SMN


Skomentuj
Komentuj jako gość