W poniedziałek 16 marca przewodnicząca Rady Miasta Olsztyna Halina Ciunel zwróci się do wszystkich 25 radnych o złożenie oświadczenia w sprawie miejsca zamieszkania, zgodnie z art. 25 kodeksu cywilnego. W poniedziałek też na biurko przewodniczącej Rady Miasta Olsztyna trafią dwie, niezależne od siebie opinie prawne w sprawie lustracji zamieszkania radnych.
Takie ustalenia zapadły na posiedzeniu prezydium Rady Miasta Olsztyna w piątek 13 marca, w którym, jak nigdy dotąd, uczestniczyli prawie wszyscy radni. Byli też wszyscy radni, oprócz Joanny Misiewicz, których są podejrzani, iż podali nieprawdę w oświadczeniu o miejscu zamieszkania. Jednak nie złożyli żadnego oświadczenia w tej sprawie. Jedynie radny Marcin Kuchciński, zarzucił mi przekręcenie jego słów. Teraz twierdzi, że owszem, ma dom w gminie Dywity, ale mieszka w Olsztynie.
- Nie zamierzam przymykać oczu na problem legalności mandatów radnych - powiedziała „Deb@cie" przewodnicząca Ciunel. - Tym bardziej, że im dłużej to trwa, tym bardziej działa na niekorzyść rady miasta. Dlatego chcę jak najszybciej tę sprawę wyjaśnić. Według mojej wiedzy, to na prezydencie miasta ciąży obowiązek weryfikacji oświadczeń radnych, bo to prezydent prowadzi rejestr wyborców. Dlatego prawdopodobnie, po otrzymaniu oświadczeń radnych, przekażę je do sprawdzenia prezydentowi.
Również w poniedziałek 16 marca przewodnicząca chce spotkać się w tej sprawie z wojewodą warmińsko-mazurskim, gdyż wojewoda może sam, z urzędu wszcząć procedurę wygaszenia mandatu radnym, którzy zdobyli je ze złamaniem Kodeksu Wyborczego.
Z opinii prawej na portalu ww.wspolnota.pl wynika, iż zgodnie z art. 25 kodeksu cywilnego, miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu.
Nad prawidłowością prowadzenia rejestru wyborców czuwa wójt (burmistrz, prezydent miasta). Jeśli zatem otrzyma on pisemną, wiarygodną informację, że wyborca zameldowany na stałe na terenie „jego" gminy, a w związku z tym wpisany z urzędu do rejestru wyborców, zamieszkuje na stałe poza tą gminą, ma prawo potraktować tę informację jako reklamację na prawidłowość sporządzenia rejestru wyborców i w związku z tym podjąć działania zmierzające do ustalenia stanu faktycznego w danej sprawie. Jeśli postępowanie to potwierdzi wcześniejsze informacje, wójt powinien doprowadzić do wykreślenia danej osoby z rejestru wyborców.
Jeżeli zatem kandydat uzyskał mandat radnego gminy, w której na stałe nie zamieszkuje, tj. w której nie realizuje swoich podstawowych funkcji życiowych, zgodnie z art. 190 ust. 1 pkt 3 ordynacji samorządowej (zapis taki zawiera również kodeks wyborczy w art. 383 § 1 pkt 2) traci mandat radnego. Stosownie bowiem do przytoczonej regulacji utrata prawa wybieralności lub nieposiadanie go w dniu wyborów skutkuje wygaśnięciem mandatu radnego.
Wygaśnięcie mandatu radnego stwierdza rada gminy w drodze uchwały. Przed jej podjęciem należy ustalić stan faktyczny sprawy, a także umożliwić radnemu, którego sprawa dotyczy, złożenie wyjaśnień.
W sprawie wyjaśnienia wątpliwości związanych z ustaleniem stałego zamieszkania radnego właściwa jest rada gminy, a nie jej przewodniczący.
To ona powinna wezwać radnego, którego dotyczy sprawa, do złożenia szczegółowych wyjaśnień i udokumentowania ich odpowiednimi dowodami potwierdzającymi fakt jego rzeczywistego stałego zamieszkiwania na terenie gminy, w której uzyskał mandat.
Jeżeli działanie to nie odniesie pożądanego skutku, możliwe wydaje się przeprowadzenie wywiadu wśród mieszkańców oraz zwrócenie się do właściwych instytucji z zapytaniem, czy radny jest stroną zawartych z nimi umów i od jak dawna. Działania te powinna jednak podejmować rada gminy, a nie jej przewodniczący.
Jeżeli w trakcie postępowania wyjaśniającego ustalone zostanie ponad wszelką wątpliwość, że radny uzyskał mandat w gminie, w której nie zamieszkuje na stałe, a zatem zdobył go nie posiadając biernego prawa wyborczego, mandat ten wygasa. Ostateczną decyzję w sprawie podejmuje jednak sąd administracyjny, do którego zainteresowanemu służy skarga na uchwałę rady gminy o wygaśnięciu mandatu radnego.
Przepisy dają też wojewodzie uprawnienia do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego. Dzieje się tak jednak tylko w tedy, gdy nie zrobi tego wcześniej Rada Miasta.
A jak to wygląda w praktyce?
W przypadku 4 radnych Knurowa zbadanie prawdziwości oświadczeń rada miasta przekazała komisji rewizyjnej. Jednak w Olsztynie przewodniczącą Komisji Rewizyjnej jest Joanna Misiewicz, która jest podejrzana o złożenie nieprawdziwego oświadczenia w kwestii zamieszkania.
W przypadku radnego ze Strzelin, w 2013 roku policja w Oleśnicy, pod nadzorem tamtejszej prokuratury, poinformowała o wszczęciu dochodzenia o przestępstwo z art. 248 pkt. 2 kodeksu karnego. Artykuł ten przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności, jeśli ktoś „w związku z (...) wyborami organów samorządu terytorialnego lub referendum używa podstępu celem nieprawidłowego sporządzenia listy kandydujących lub głosujących, protokołów lub innych dokumentów wyborczych albo referendalnych".
Adam Socha
czytaj też:
Dowód na zamieszkiwanie radnej J.Misiewicz w gminie Dywity


Skomentuj
Komentuj jako gość