Ściek komunikacyjny, czy miejska aleja? Forum Rozwoju Olsztyna zaprasza na debatę we wtorek 17 lutego o godz. 18.30, budynek NOT/Dom Technika, Plac Konsulatu Polskiego. Prezydent Olsztyna zarzuca FRO, na swoim blogu, fałszowanie informacji na temat planowanego remontu tej ulicy.
W zaproszeniu FRO czytamy:
"Od kilku lat trwają rozmowy w sprawie przyszłości ulicy Partyzantów. Mieszkańcy i przedsiębiorcy działający przy tej ulicy niejednokrotnie wypowiadali się w tej sprawie, biorąc udział w spotkaniach i konsultacjach. Podpisywali petycję przeciwko planom zniszczenia ulicy, udzielali poparcia obywatelskiej koncepcji jej odbudowania.W międzyczasie powstały dokumenty potwierdzające słuszność Obywatelskiej Koncepcji przebudowy ul. Partyzantów.
Dla przypomnienia zgodnie z Obywatelską Koncepcją Przebudowy ulica Partyzantów ma mieć:
3 pasy ruchu (o zmiennym układzie 2+1),
obustronne chodniki,
obustronne zatoki postojowe,
obustronne pasy zieleni z drzewami,
dwukierunkową drogę rowerową,
przejście pod torami na Zatorze
„Park kieszonkowy" na styku z ul. Dąbrowszczaków.
Dzięki temu:
wzrośnie jakość życia mieszkańców,
poprawi się dostęp do wszelakich usług
wzrośnie poziom bezpieczeństwa.
Co planuje Urząd Miasta?
Urząd Miasta planuje przebudowę ulicy do wariantu, w którym będzie po jednym pasie ruchu dla samochodów w dwóch kierunkach i dodatkowo powstaną dwa bus pasy, czyli w sumie powstaną 4 pasy ruchu.
Jest to rozwiązanie korzystne jedynie pozornie, dlaczego?
Spowoduje to poszerzenie jezdni ul. Partyzantów. W skutek czego zabraknie miejsca na inne elementy ulicy. Trzeba będzie wybierać: zabrać miejsca postojowe, zwęzić chodniki, zlikwidować zieleń, a może drogę rowerową? I wbrew pozorom nie zmniejszy się liczba samochodów przejeżdżających przez ul. Partyzantów.
Czym Urząd Miasta tłumaczy swój wybór?
Brakiem funduszy w kasie miejskiej na przeprowadzenie remontu ul. Partyzantów bez środków zewnętrznych. Twierdzi, że jedynie projekt miejski pozyska dofinansowanie ze środków unijnych!
Czy to prawda?
Nie! Są możliwe dofinansowania unijne z innych programów, a nawet ze środków pozaunijnych. Trzeba tylko dobrze przygotować projekty i ich uzasadnienie.
Nie bez znaczenia dla takiego planu Urzędu Miasta ma projekt przebudowy Dworca Głównego i terenu wokół niego.
O tym wszystkim powiemy Państwu na spotkaniu".
17 lutego 2015 /wtorek/
godz. 18.30
budynek NOT/Dom Technika
Plac Konsulatu Polskiego
FORUM ROZWOJU OLSZTYNA
OBYWATELSKA KONCEPCJA PRZEBUDOWY UL. PARTYZANTÓW
POLEMIKA PREZYDENTA PIOTRA GRZYMOWICZA z FRO, NA JEGO BLOGU
Gdzie jest prawda
Nieważne, że dobrze czy źle, słusznie czy niesłusznie – istotne, żeby nie przekręcano nazwy. Taka refleksja towarzyszy mi, gdy czytam o kolejnych działaniach Forum Rozwoju Olsztyna. Ledwie ucichł zgiełk związany z Głównym Punktem Zasilania, obsługującym centrum Olsztyna, a już pojawia się nowy temat – Urząd Miasta chce zniszczyć ulicę Partyzantów! To jakaś paranoja! A czemuż do licha mielibyśmy mieć takie mordercze zapędy? Czy nie mieszkamy w Olsztynie? Czy nie dostrzegamy urody tej ulicy?
Warto jednak jeszcze na moment zatrzymać się przy dyskusji dotyczącej GZP. Podczas specjalnego spotkania, na którym przedstawiono uzasadnienie lokalizacji tej ważnej dla rozwoju śródmieścia inwestycji, potwierdziło się przeświadczenie, że jest ona dokładnie przemyślana i przeanalizowana. Jednocześnie okazało się, że na spotkaniu było więcej urzędników niż społeczników – a tych drugich można było policzyć na placach jednej ręki. Czy to nie dowód na to, że czasami nadużywa się pojęcia „w imieniu mieszkańców"?
Wracając do ulicy Partyzantów... Każda forma spotkania i dyskutowania o problemach Olsztyna jest ważna i potrzebna. Nie ma w tym nic złego, że FRO zaprasza na spotkanie w sprawie tej ulicy – i zobliguję podległych mi pracowników do udziału w nim i aktywności. Problem jednak w tym, że tezy do dyskusji na tym spotkaniu są fałszywe. Jakie to tezy? Proszę bardzo. W zaproszeniu pojawiły się takie oto informacje:
W związku z negocjacjami z Retail Provider miasto wraca do starego projektu, po to „żeby zapewnić lepszy dojazd do galerii". Fałsz! Nie wracamy do starego projektu i nie łączymy przebudowy ulicy Partyzantów z budową galerii. Od początku było wiadomo, że ul. Partyzantów to nasza sprawa.
W koncepcji miasta „zabraknie najpewniej miejsc postojowych, szerokich chodników i zieleni. Czyli będziemy mieć ściek komunikacyjny, zamiast normalnej śródmiejskiej alei"! Fałsz! Już po pierwszych dyskusjach na temat przebudowy tej ulicy odeszliśmy od pomysłu ograniczania chodników i zieleni.
Utrzymanie koncepcji po jednym pasie ruchu i po jednym bus-pasie jest „korzystne jedynie pozornie, dlaczego? Spowoduje to poszerzenie jezdni ul. Partyzantów". Fałsz! Wielokrotnie mówiliśmy podczas spotkań, że naszym celem jest pozostawienie jezdni w dotychczasowej szerokości.
„Są możliwe dofinansowania unijne z innych programów, a nawet ze środków pozaunijnych". To nie jest fałsz, to jest „pobożne życzenie! Kiedy jesteśmy zwolnieni z odpowiedzialności, możemy powiedzieć wszystko. Odpowiedzialność wszakże wyklucza takie zachowanie.
Skoro tyle fałszu, to gdzie jest w takim razie prawda? Jest. W twierdzeniu FRO, że „czeka nas kolejna bitwa o ulicę Partyzantów!".
Piotr Grzymowicz
zdjęcie u góry ze strony skyscrapercity, autor: "projektor"


Skomentuj
Komentuj jako gość