Jednak zdobyła, a nie „wyzwoliła" - takiego sformułowania używali historycy podczas sympozjum 21.01. w Ośrodku Badań Naukowych w Olsztynie poświęconego tej rocznicy. Miasto raczej zostało zajęte, niż zdobyte, gdyż praktycznie Niemcy w samym Olsztynie nie stawiali oporu.
III Front Białoruski gen. Czerniachowskiego ruszył na Prusy Wschodnie 13 stycznia, a następnego dnia – II front. Pierwsze wyprzedzające oddziały dotarły do Olsztyna w nocy 21 stycznia, ale już 20 stycznia toczyły się walki w lasach w okolicach Butryn, Jarot. Jako pierwszych władze miasta ewakuowały z Olsztyna 400 pacjentów szpitala psychiatrycznego w Kortowie. Jedyny kierunek ewakuacji, nie zablokowany przez wojska radzieckie, był na Dobre Miasto – Braniewo i dalej przez zamarznięty Zalew Wiślany. 21 stycznia ewakuowano Szpital Mariacki. Tego dnia miało też dojść do spotkania ks. Hanowskiego z przedstawicielami frontu radzieckiego, dzięki czemu po wkroczeniu do miasta Armia Czerwona oszczędziła kościoły. Załoga wojskowa w Allenstein była nieliczna, toteż walki toczyły się głównie na przedpolach miasta zamieszkałych przez 6-8 tys. ludzi. 0 1 rano wyjechał ostatni pociąg z dworca z uciekinierami, a już o 5 rano strona rosyjska wydała komunikat o „całkowitym oczyszczeniu miasta z nieprzyjaciela". W komunikacie podano 600 zabitych i rannych i wzięciu do niewoli 325 jeńców.
- Pierwsze oddziały przeszły przez miasto szybko, nie czyniąc krzywdy mieszkańcom, ale już następne nie miały litości, zaczęły się mordy, gwałty, grabieże i podpalenia – powiedział prof. Achremczyk.
Mgr Tadeusz Baryła stwierdził, iż nie można mówić, że do Olsztyna „wkroczyła niezorganizowana horda ze wschodu". Przeciwnie. ZSRR przygotowywał się do zajęcia Prus Wschodnich od 1942 roku. Miał plan włączenia tych ziem do Rosji i pomniejszenie ziem Rzeczypospolitej. Państwowy Komitet Obrony ZSRR wydał decyzję, by po zajęciu Prus Wschodnich wywieźć wartościowe mienie, w okresie styczeń – maj 1945 roku wydano ponad 600 dyrektyw w sprawie wywiezienia w głąb ZSRR zakładów przemysłowych, np. z Elbląga ze stoczni wywieziono kadłuby łodzi podwodnych. W sposób planowy wywożono też siłę roboczą. Z Olsztyna wywieziono około 8 tysięcy kobiet z dziećmi i starców, najstarsi ginęli w trakcie 8-tygodniowej podróży.
Wraz z wojskami wkroczyły oddziały NKWD i Smiersz. Pełnomocnikiem NKWD był gen. mjr Awakumow (w sumie używał 20 nazwisk), natomiast gen. Trofimowi podlegał Smiersz.
Kolejny czarny dzień przeżyli mieszkańcy Prus Wschodnich, tym Olsztyna 9 maja 1945 roku, w dniu podpisania kapitulacji Niemiec przed dowództwem wojsk radzieckich (dzień wcześniej Niemcy podpisali kapitulację przed aliantami). Tego dnia krasnoarmiejcy podpalali centra miast, ponownie gwałcili kobiety i znęcali się nad ludnością cywilną.
Przekazanie władzy cywilnej polskiej administracji, na której czele stał płk Jakub Prawin odbyło się w Olsztynie 23 maja 1945 roku w teatrze. Prawinowi towarzyszyła Maria Pieniężna i Jerzy Górski. Płk Prawin w przemówieniu mówił o „powrocie na dawne ziemi piastowskie".
Mimo formalnego przekazania władzy stronie polskiej, komendantura radziecka kontynuowała ogołacanie miast i wsi z wszystkiego, co miało jakakolwiek wartość, a także z infrastruktury (np. zabierano tory).
Konferencja OLSZTYN 1945 - WOJNA I NOWE ŻYCIE. W 70-lecie początków polskiej państwowości w Olsztynie, odbyła się 21 stycznia w OBN. Referaty wygłosili: prof. dr hab. Stanisław Achremczyk - Olsztyn – styczeń 1945, mgr Tadeusz Baryła - Olsztyn pod rosyjskimi rządami, dr hab. Ryszard Tomkiewicz - Pierwsze miesiące polskich rządów w Olsztynie, dr Jan Chłosta - Olsztyn w oczach jego niemieckich mieszkańców.
W środę 28 stycznia o 16.00 w OBN odbędzie projekcja 2 filmów niemieckich i dyskusja nad referatami.
KOMENTARZ
Pamiątkami po zdobyciu przez Armię Czerwoną Olsztyna są: ulica 22 stycznia, łącząca ul. Kościuszki z ul. Pieniężnego oraz pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, postawiony w 1954 roku. Oczywiście, nikt nie pytał mieszkańców o zgodę, którzy przechrzcili nazwę oficjalną na tzw. „szubienice". Po roku 1989 zmieniono jego nazwę na pomnik „Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej" i wpisano do rejestru zabytków wraz z placem, któremu zmieniono nazwę na plac Dunikowskiego, autora pomnika.
Od lat trwa pomiędzy mieszkańcami spór o ten pomnik. Jedni chcą go zostawić i nic nie zmieniać, drudzy, jak Stowarzyszenie Święta Warmia i Forum Rozwoju Olsztyna, domagają się stworzenia w tym miejscu „muzeum", z pokazaniem, jak wyglądały działania wojsk radzieckich wobec ludności cywilnej. Z kolei Ruch Narodowy domaga się likwidacji w centrum miasta tego symbolu okupacji sowieckiej. Władze Olsztyna rozstrzygnęły konkurs na zagospodarowanie placu; według zwycięskiego projektu ma to być miejsce rekreacji. Sprzeciwiają się temu Stowarzyszenie Święta Warmia i FRO. Jeszcze inny pomysł zgłasza mec. Józef Lubieniecki: wystawienie pomnika na aukcję i jego sprzedaż.
Dobrze, że przynajmniej oficjalnie, co do jednego jest zgoda: 22 stycznia 1945 roku Armia Czerwona zdobyła lub zajęła Olsztyn, a nie „wyzwoliła"
"KTO NIE ZNA PRZESZŁOŚCI - NIE ROZUMIE TERAŹNIEJSZOŚCI"
W czwartek 22 stycznia o 18 ruszy marsz spod pomnika wdzięczności (tzw. szubienice) upamiętniający rocznicę "wyzwolenia" Olsztyna przez czerwonych.
Jako Polacy zadajemy sobie pytanie: dlaczego w dzisiejszej przestrzeni publicznej, na wysokich stanowiskach, nadal mamy przedstawicieli starego układu?
Marsz jest żądaniem odpowiedzi na to pytanie, jak i na wiele innych, które nurtują nas od lat.
Dość patologii III RP!
Czas na dokończenie lustracji i dekomunizację naszej Ojczyzny!
Droga przed nami trudna i daleka... ale na pewno warta przebycia
Niech każdy z Nas zada sobie w sercu pytanie: będziemy nadal chować głowę w piasek i narzekać, czy zaczniemy robić porządek?
Zacznijmy od własnego podwórka i dajmy przykład następnym!
Do zobaczenia
Organizator:
Progresywna Polska (https://www.facebook.com/progresywnapolska)


Skomentuj
Komentuj jako gość