Mieszkaniec Olsztyna Antoni Górski zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Prezydenta Olsztyna. Chodzi o artykuł 256, par 1i2 Kodeksu Karnego. w sprawie propagowania i utrwalania symboli totalitarnych w związku z pomnikiem „Wyzwolenia", czyli popularnymi Szubienicami. Poniżej publikujemy pełną treść zawiadomienia.
"Chciałbym zwrócić uwagę Prokuratury na możliwość popełnienia przestępstwa przez Prezydenta Miasta Olsztyna, jako władzy wykonawczej, w zakresie naruszenia ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego z art. 256. Kodeksu karnego, §1: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2" i § 2: „Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1.
Prezydent Olsztyna propaguje komunistyczny, totalitarny ustrój poprzez pozostawienie w przestrzeni publicznej Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej, przemianowanego na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, znajdującego się na placu Xawerego Dunikowskiego w Olsztynie.
Na mocy uchwały nowo powstałej Rady Miasta i Prezydenta Olsztyna w 2010 roku pomnik został wyczyszczony i poddany renowacji za 100 000 zł (moim zdaniem przepłaconej), czym Prezydent przyczynił się do utrwalenia symbolu totalitarnego.
Postawienie „Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej" zlecił wojewoda olsztyński Mieczysław Moczar (właść. Mykoła Demko, Ukrainiec, członek nielegalnej KPP, agent GRU), który odsłonięto w 1954 r. w reprezentacyjnym miejscu Olsztyna. W rzeczywistości był to gest „wdzięczności" za zniszczenie w 40% zabudowy (olsztyńska starówka legła w gruzach po wygonieniu Niemców – walk, praktycznie, nie było), gwałty na kobietach, gwałty na miejscowej ludności, nie tylko niemieckiej, kradzież dóbr z Warmii zaraz po wojnie. Na pomniku znajdują się sceny z walk, czołg, sylwetka sowieckiego sołdata, sceny socrealistyczne – praca na roli i w przemyśle oraz ... sierp i młot - godło ZSRS.
„Pomnik" nie spełnia też kryterium zabytku ani w sensie historycznym, ani estetycznym. Świadczy o tym chociażby nazwanie go od początku "szubienicami", pod którą to nazwą popularnie funkcjonuje. Świadczy to też o pogardliwym stosunku Olsztynian, i nie tylko, do takiego rodzaju sztuki. Nie wystarczy odmalowanie i zmiana nazwy na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej - pamięć pozostaje. Jest to w czystej postaci przejaw hipokryzji olsztyńskich włodarzy. To tak jakby oborę wymalować wapnem, spod którego wyziera sierp i młot, i nazwać ją salonem.
Nie może taki pomnik stać i swoim ponurym wyglądem urągać nie tylko Olsztynianom, ale i wszystkim Polakom".
Antoni Górski


Skomentuj
Komentuj jako gość