Prezydent Olsztyna odmówił przeprowadzenia konsultacji w sprawie lokalizacji olbrzymiego transformatora, zasilającego tramwaj, obok obserwatorium astronomicznego. Wniosek złożyło Forum Rozwoju Olsztyna. Zdaniem FRO, budowa takiego obiektu w centrum Olsztyna, to degradacja i marnotrawienie przestrzeni miejskiej.
Oto list w tej sprawie Forum Rozwoju Olsztyna:
Mimo wielu zapowiedzi, które padały z ust Piotra Grzymowicza podczas kampanii wyborczej, Prezydent Olsztyna najwyraźniej nie zamierza otworzyć się na mieszkańców. Stowarzyszenie FRO ma tego pierwsze dowody.
W poniedziałek (05.01.15) odebraliśmy odpowiedź na wniosek FRO o przeprowadzenie konsultacji społecznych dotyczących Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla terenu położonego w okolicach obserwatorium astronomicznego. Chcieliśmy, aby Urząd Miasta zorganizował konsultacje, dzięki którym mieszkańcy mogliby dowiedzieć się, jakie są główne założenia planu przygotowywanego przez Wydział Rozwoju Miasta i czy konieczne jest umiejscowienie obok obserwatorium Głównego Punktu Zasilania (mówiąc prościej hali z transformatorami). Co więcej, konsultacje pozwoliłyby olsztynianom wyrazić własne oczekiwania dotyczące zagospodarowania tej części Olsztyna.
Tutaj więcej o naszym wniosku...
O sprawie napisała w liście do „Gazety Wyborczej" grupa mieszkańców, sąsiadujących z obserwatorium astronomicznym. Ustawienie takiej hali przemysłowej obok zabytkowej wieży ciśnień, w najwyższym punkcie Śródmieścia, przy szkole, zniszczy krajobraz i widok na tę budowlę od strony Planetarium - protestują mieszkańcy. Okazuje się, że o planowanej lokalizacji nic nie wie Rada Osiedla Kościuszki. Natomiast
Magdalena Rafalska, architekt miejski broni lokalizacji. „To najsensowniejsze miejsce, jakie znaleźliśmy. Jest tam obniżenie terenu, dzięki któremu budynek nie powinien zdominować otoczenia" - powiedziała architekt „GW".
Hala może mieć maksymalnie 9,8 m wysokości oraz 19,5 m szerokości. I ma mieć płaski dach.
Piotr Grzymowicz odmówił FRO przeprowadzenia konsultacji, gdyż jego zdaniem procedury przewidziane prawem dają możliwość udziału mieszkańców w procesie planistycznym. Jednocześnie prezydent zapewnił, iż w przyszłości odbędzie się spotkanie informacyjne, podczas którego zostaną omówione założenia planu.
Taka, a nie inna odpowiedź Piotra Grzymowicza nie jest wielkim zaskoczeniem. Już wielokrotnie mogliśmy się przekonać, że prezydent nie chce prowadzić dodatkowych konsultacji społecznych w sprawie planów przestrzennych. Olsztyńscy urzędnicy zazwyczaj odrzucają uwagi składane przez obywateli, a publiczna dyskusja przybiera postać monologu, ogranicza się do tzw. spotkań informacyjnych, podczas których pracownicy Urzędu Miasta nie konsultują, a informują, że uchwała musi powstać według ich jedynie słusznej koncepcji. Warto dodać, że nawet w projekcie "Krajowej polityki miejskiej" - dokumentu dotyczącego rozwoju polskich przygotowywanego przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju możemy przeczytać, że możliwości wpływu mieszkańców na proces planistyczny są za małe. Jak widać Piotr Grzymowicz widzi to inaczej.
Bulwersujący jest również fakt, iż odpowiedź Piotra Grzymowicza jest kopią jego innego listu z 2014 roku, który dotyczył wniosku Forum Rozwoju Olsztyna o przeprowadzenie konsultacji społecznych w sprawie planu dla okolic Wadąga. Poniżej możecie Państwo porównać treść obydwu listów.
Odpowiedź Prezydenta w sprawie konsultacji dotyczących Głównego Punktu Zasilania
Odpowiedź Prezydenta na wniosek o przeprowadzenie konsultacji dotyczących planu przestrzennego dla okolic Wadąga
Drugim dowodem, iż wyborcze obietnice Piotra Grzymowicza nie były wiele warte jest odpowiedź ratusza na propozycję stowarzyszenia "Warnija" o złożenie wspólnego (wraz z Urzędem Miasta) wniosku do Fundacji Batorego, który dotyczy konsultacji projektu planu miejscowego dla północnej granicy Olsztyna. Stowarzyszenie Warnija dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Batorego chciało zorganizować konsultacje społeczne w sprawie planu dla północnej granicy Olsztyna (rejon Wadąga i Lasu Miejskiego, w tym obszaru, na którym mają stanąć 90-metrowe słupy linii wysokiego napięcia). Żeby stowarzyszenie miało szansę otrzymać grant na organizację konsultacji, konieczna była deklaracja współpracy ze strony Urzędu Miasta. Niestety ratusz odmówił Warniji tłumacząc, iż plan dla wspomnianego obszaru został już uchwalony, a mieszkańcy mieli możliwość wpływu na jego postanowienia.
Szkoda tylko, że plan ten został uchwalony zgodnie z olsztyńską tradycją. Piotr Grzymowicz odrzucił wniosek FRO z początku 2014 roku o przeprowadzenie konsultacji w sprawie planu, który z wielkim pośpiechem został uchwalony we wrześniu 2014 roku umożliwiając budowę 90-metrowych słupów linii wysokiego napięcia w Lesie Miejskim.
Większość uwag wystosowanych przez mieszkańców została odrzucona przez urzędników, a w sprawie uchwały zorganizowano jedno spotkanie informacyjne, na którym planiści oświadczyli, że dokument musi zostać uchwalony w zaproponowanej przez nich formie.
Forma "konsultacji" nie podoba się mieszkańcom i właśnie dlatego Warnija chciała zorganizować konsultacje przy wsparciu Fundacji Batorego, dzięki którym urzędnicy dowiedzieliby się, jak według mieszkańców powinna zostać zagospodarowana część Olsztyna w okolicach Wadąga.
Co więcej, konsultacje zorganizowane przez Warniję miałyby za zadanie wypracowanie standardów prowadzenia konsultacji dotyczących miejscowych planów w przyszłości. Rezultatem projektu byłoby uzyskanie narzędzi (m.in. elektronicznych jak np. baza planów) czy przygotowanie zasad działania ułatwiających konsultowanie planów. Wszystko to byłoby sfinansowane z grantu udzielonego przez Fundację Batorego. Miasto nie poniosłoby żadnych kosztów!
Jak widać, Piotr Grzymowicz zmarnował dwie doskonałe okazje, aby udowodnić, że zrozumiał swoje wcześniejsze błędy i że chce, aby mieszkańcy mieli wpływ na sposób zagospodarowania naszego miasta. Niestety dawne przyzwyczajenia okazały się silniejsze. Najgorsze, że ucierpią na tym wszyscy, bowiem plany miejscowe przygotowywane bez udziału mieszkańców i które nie uwzględniają ich oczekiwań nigdy nie kształtują przestrzeni w dobry sposób.
Co więcej, nie wróży to dobrze konsultacjom w sprawie rewitalizacji Koszar Dragonów organizowanych przez Warniję przy wsparciu innych stowarzyszeń, w tym również FRO. Konsultacje ruszają już 16 stycznia i pozostaje jedynie nadzieja, że tym razem Piotr Grzymowicz oraz jego najważniejsi urzędnicy potraktują sprawę poważnie i będą zaangażowani w cały proces."
Forum Rozwoju Olsztyna


Skomentuj
Komentuj jako gość