Prezydent Olsztyna na łamach „Gazety Wyborczej" oficjalnie ogłosił rezygnację z dalszej rozbudowy linii tramwajowych do fabryki Michelin i do dzielnicy przemysłowej (Lubelska/Towarowa). To kolejna, poważna korekta planów inwestycji zapowiadanych podczas kampanii wyborczej.
Środki na kolejne linie tramwajowe miały pochodzić z unijnego programu Rozwój Polski Wschodniej na lata 2014-2020.
„- Musimy podejść do tych zamiarów racjonalnie - powiedział teraz Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna „Gazecie Wyborczej", która jest gorącym orędownikiem budowy tramwaju.
W artykule czytamy: „Prezydent przyznaje, że pomysł wydłużenia linii tramwajowej do dzielnicy przemysłowej trzeba będzie odłożyć na półkę także z powodu niewielkich korzyści dla mieszkańców. - W tej części miasta znajdują się głównie zakłady - mówi prezydent. W przypadku poprowadzenia linii do fabryki Michelin, miasto jest również coraz bardziej sceptyczne. - Jeżeli chcielibyśmy poprowadzić tramwaje w tym kierunku, to linia powinna zaczynać się przy ul. Witosa, dalej prowadzić ulicami Krasickiego, Synów Pułku, Wyszyńskiego i skręcić w al. Piłsudskiego, skąd ul. Dworcową zakończy się w zajezdni przy ul. Towarowej.
Zdaniem prezydenta tylko wtedy z tramwajów, oprócz dojeżdżających pracowników fabryki opon, skorzystają także inni mieszkańcy.
Prezydent zaznacza jednak, że weryfikacja dotychczasowych planów nie oznacza rezygnacji z rozbudowy sieci tramwajowej. - Najbardziej realne jest przedłużenie jej do Pieczewa i do Kortowa III - zapowiada. - Powstaną też inne koncepcje, które będziemy konsultować z mieszkańcami".
KOMENTARZ
Jest to już kolejna, poważna korekta w zapowiadanych przez prezydenta Piotra Grzymowicza, przed wyborami, inwestycjach. Niedawno prezydent ogłosił, też na łamach „Gazety Wyborczej", (która stała się biuletynem ratusza) wycofanie się z budowy trasy NDP. W momencie ogłoszenia budżetu na 2015 rok wybiła godzina prawdy dla Olsztyna. Okazało się, że miasto wojewódzkie, szczycące się najmniejszym deficytem budżetowym w kraju, musi ciąć wydatki na oświatę, kulturę, sport, socjal, z powodu kosztów budowy tramwaju. Oficjalnie koszty te zostaną przekroczone „tylko" o 50 milionów złotych, czyli zwiększą się z 440 milionów na 490 milionów złotych. Ile wyniosą te koszty w rzeczywistości okaże się na koniec 2015 roku.
Jest też ogromne ryzyko nie dotrzymania terminu zakończenia inwestycji – do końca 2015 roku. Chociaż ratusz uspokaja, że tramwaj ruszy w listopadzie 2015 roku i publikuje terminy zakończenia poszczególnych prac:
- zajezdnia tramwajowa przy ul. Kołobrzeskiej - 7 sierpnia 2015 r.
- ul. Obiegowa - 12 sierpnia 2015 r.
- dostawa taboru tramwajowego - wrzesień 2015 r.
- ul. Witosa - ul. Płoskiego - al. Sikorskiego i ul. Tuwima oraz ul. Bukowskiego - 23 września 2015 r.
- ul. Żołnierska - ul. Kościuszki - pl. Konstytucji 3 Maja - ul. Dworcowa - ul. Towarowa - 24 października 2015 r.
- al. Piłsudskiego do Wysokiej Bramy - 16 października 2015 r.
- dostawa i montaż systemu ITS, czyli inteligentnego systemu sterowania ruchem - 31 października 2015 r.


Skomentuj
Komentuj jako gość