Piotr Grzymowicz zeznając w Sądzie Rejonowym w Olsztynie dał alibi oskarżonemu właścicielowi firmy Centbet Romualdowi C. Potwierdził, że zna Romualda C. od 1969 roku i ich rodziny utrzymują kontakty, ale nigdy C. nie próbował wpływać na jego decyzje, jako prezydenta miasta. Prezydent stwierdził, że kara umowna została naliczona firmie Centbet niesłusznie. C. nie zabiegał u niego w sprawie inwestycji Kornasa, to sam prezydent poszedł na rękę inwestorowi, gdyż zawsze stara się pomagać inwestorom.
Przypomnijmy, że były dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów Urzędu Miasta w Olsztynie Paweł J., został oskarżony o to, że kierując miejską spółką miał anulować 115 tysięcy złotych kar umownych firmie budowlanej Romualda C., która nie wykonała robót na Placu Solidarności na czas. Dyrektor miał w dokumentach podać nieprawdziwe powody anulowania kar umownych.
Romualdowi C. prokuratura zarzuciła nakłanianie Pawła J. do anulowania kar i powoływanie się na wpływy w olsztyńskim ratuszu.
Oskarżeni były dyrektor Paweł J. i przedsiębiorca Romuald C. nie przyznali się do winy.
Paweł J. zeznał w śledztwie, że Romuald C. go nękał i straszył, że straci pracę. Miał przy tym powoływać się na swoja znajomość z prezydentem Olsztyna, dlatego anulował karę. W sądzie odwołał te zeznania. Stwierdził, że anulował karę z powodów merytorycznych, a nie emocjonalnych.
W tym samym duchu zeznał Piotr Grzymowicz. Zdaniem prezydenta nie należało naliczać firmie Centbet kary umownej w kwocie 115 tys złotych, za przekroczenie o 54 dni terminu wykonania robót na Placu Solidarności. Gdyby prezydent znał szczegóły projektu, to te kary nigdy by nie zostały naliczone.
Tłumaczył wykonawcę, tym, że roboty zostały opóźnione nie z jego winy, a z powodu konieczności wycinki dwóch drzew przy ul. Kościńskiego. Decyzja o wycince została wydana 22 września 2012r., wykonawca jeszcze musiał czekać 14 dni na jej uprawomocnienie. Dopiero po wycince drzew Centbet mógł wykonać chodnik i murek oporowy.
Inny powód opóźnienia, to przekazanie wykonawcy pełnej dokumentacji chodnika oraz schodów dopiero 30 września 2012r.
Prokurator dociekała, co było podstawą sporządzenia opinii prawnej na zamówienia ratusza, na początku 2014 roku, po 2 latach od zakończenia budowy placu Solidarności, w sprawie naliczenia kar umownych firmie Romualda C.
Grzymowicz odpowiedział, że podstawą było jego polecenie.
Drugi zarzut prokuratury wobec Romualda C. dotyczy powoływania się na wpływy w olsztyńskim ratuszu. Zdaniem prokuratury C. miał m.in. otrzymać 20 tys. zł od firmy "Kornas" za to, że w jej imieniu lobbował w olsztyńskim ratuszu m.in. w sprawie rozłożenia na raty płatności za działkę, którą "Kornas" wylicytował od miasta oraz w sprawie załatwienia budowy drogi dojazdowej na inną działkę przy ul. Obrońców Tobruku, należącą do tej firmy.
W podtrzymanych w sądzie wyjaśnieniach ze śledztwa Romuald C. mówił, że załatwiał w ratuszu "Kornasowi" różne sprawy "bo do ratusza trudno jest się dodzwonić". Przyznał też, że z Grzymowiczem zna się ze szkolnych lat, a ich dzieci się przyjaźnią.
Zeznając w sądzie prezydent Olsztyna i tutaj dał alibi Romualdowi C. Zeznał bowiem, iż ratusz szedł na rękę Kornasowi nie dlatego, że wstawiał się za nim Romuald C., a po prostu, by pomóc inwestorowi.
- Moim zdaniem dyrektorzy wydziałów Urzędu Miasta zbyt sztywno trzymali się procedur, zniechęcając inwestorów, podejmowali też błędne decyzje – tłumaczył swoją politykę prezydent Grzymowicz. - Ja byłem elastyczny i wyrozumiały dla inwestorów, podchodziłem do ich problemów indywidualnie.
Dlatego prezydent nie zajął wadium Kornasowi, gdy ten nie stawił się u notariusza na podpisanie umowy nabycia nieruchomości, gdyż Kornas usprawiedliwił swoją nieobecność zmianami w spółce, które musiały zostać zarejestrowane w sądzie. Co do rozłożenia spłat przez ratusz za nabytą działką na 3 raty prezydent Grzymowicz wyjaśnił, że Kornas już wpłacił 1,6 miliona złotych z kwoty 3 mln złotych i miał problem z pozyskaniem kredytu na ostatnią płatność, w związku ze zmianami organizacyjnymi w spółce. Zdaniem Grzymowicza taka praktyka rozkładania na raty płatności nie jest czymś odosobnionym.
Drugi problem Kornasa, związany z budową dojazdu do jego nieruchomości przy ul. Obrońców Tobruku rozwiązał się sam, gdyż trzeba było zmodernizować skrzyżowanie Obrońców Tobruku z Warszawską i w ramach tej modernizacji zbudowano drogę dojazdową do nieruchomości Kornasa.
Prezydent Grzymowicz przyznał, że zna się z Romualdem C. od 1969 roku, jednak zaprzeczył, by C. wywierał na niego naciski, czy w jakikolwiek sposób wpływał na jego decyzje. Gdy sąd pokazał Grzymowiczowi bilingi telefoniczne z okresu, jaki obejmuje sprawa i zapytał o dużą ilość połączeń prezydenta z C., ten nie umiał powiedzieć, o czym rozmawiali.
Przesłuchany został również zastępca prezydenta ds. inwestycji Bogusław Szwedowicz. Część procesu jest niejawna, ponieważ dotyczy materiałów uzyskanych m.in. podczas podsłuchów rozmów telefonicznych. Proces będzie kontynuowany w styczniu 2015 roku. Zostanie przesłuchany m.in. były dyrektor wydziału architektury, obecnie doradca prezydenta Olsztyna Jerzy Piekarski.
(red.)


Skomentuj
Komentuj jako gość