"Obejmując urząd prezydenta ślubuję dochować wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta. Tak mi dopomóż Bóg. Ślubuję!" Prezydent Piotr Grzymowicz w swoim wystąpieniu, po złożeniu ślubowania powiedział: - Te słowa są dla mnie nakazem moralnym i obywatelskim.
- Jak wielokrotnie zapewniałem, funkcję prezydenta Olsztyna, traktuje jako misję służenia obywatelom, mieszkańcom Olsztyna, więc jest rzeczą naturalną, że złożona dzisiaj przysięga jest moim publicznym zobowiązaniem.
- Dołożę wszelkich starań, żeby jej dochować. W Olsztynie, naszym Olsztynie jest miejsce dla każdego. A moim zadaniem, jako prezydenta Olsztyna, jest zapewnienie pomyślności mieszkańcom miasta, temu poświęcę najbliższe 4 lata.
- W czasie kampanii wyborczej przedstawiłem mieszkańcom swój program, dzisiaj otrzymałem legitymację do jego realizacji. Dokończymy to, co jest w toku realizacji, zmodernizujemy transport publiczny, wykorzystamy walory naturalne miasta, zagospodarujemy Łynę i Las Miejski, rozwiążemy problemy komunikacyjne, wyprowadzimy ciężki transport na obwodnicę, zasłużenie obywatelom miasta, mieszkańcom Olsztyna.
- Najbliższe cztery lata będą okresem ostatnich duży pieniędzy z Unii Europejskiej na wyrównanie dysproporcji rozwojowych. I my ten czas – i te pieniądze – musimy maksymalnie wykorzystać. Chcę, żeby to wyrównanie dysproporcji odbywało się nie tylko w relacji: Olsztyn a miasta Polski i zachodniej Europy. Zrobię wszystko, żeby miało to także charakter wewnętrzny, nasz olsztyński. Dlatego cele i zadania, jakie postawię przed swoimi współpracownikami, muszą realizować osoby, które w nie wierzą i które chcą się im poświęcić. To musi być dobry, profesjonalny zespół, zarówno kreatorów wizji, jak i realizatorów projektów. Przede mną jeszcze rozmowy o koalicji i doborze partnerów do kierownictwa urzędu.
- W Olsztynie, do którego dążymy, nikt nie powinien się czuć wykluczony, a podstawą dobrobytu każdej rodziny powinna być praca. Musimy pomóc mieszkańcom pozostającym w najtrudniejszej sytuacji materialnej, wychodzić z ubóstwa. Musimy też wspomóc osoby w podeszłym wieku.
- Nie ma odwrotu od dialogu i partycypacji społecznej. Musimy podjąć dialog z różnymi środowiskami i otworzyć się na nowe ruchy społeczne. Naszym strategicznym celem jest wzrost kapitału społecznego, chcemy budować relacje oparte na zaufaniu.
Na koniec prezydent zapowiedział budowę drużyny na miarę wyzwań, złożona z ludzi kreatywnych. Również po zakończeniu uroczystości w krótkim spotkaniu z dziennikarzami powtórzył, że na zastępców wybierze osoby przygotowane merytorycznie do nowych wyzwań, dla których nie liczy się czas pracy. Zasygnalizował także zmiany na stanowiskach dyrektorów wydziałów w ratuszu. - Nie jestem zadowolony z pracy wszystkich kierowników wydziałów, na co dzień otrzymywałem sygnały od niezadowolonych mieszkańców.
W przeddzień złożenia przysięgi na swoim blogu Piotr Grzymowicz napisał
- Mam już swój wiek i każde ślubowanie, a już szczególnie prezydenckie, traktuję bardzo poważnie. Przecież to publiczne zobowiązanie wobec tych, którzy mi zaufali i powierzyli kierowanie miastem. To suma nadziei tych, którzy we mnie wierzą. Jednocześnie to zobowiązanie wobec tych, którzy byli mi przeciwni, ale swoje życiowe nadzieje wiążą z Olsztynem. Jakby dalece się z tym nie zgadzali, to jednak jestem także ich prezydentem i ich problemy są moimi. Nie zamierzam od nich uciekać. Przeciwnie, chcę udowodnić, że zasługiwałem na ich poparcie.
KOMENTARZ
To pierwsze wystąpienie Piotra Grzymowicza od wielu lat, które dało się słuchać. Było, jak na prezydenta, rekordowo krótkie i napisane zrozumiałym językiem. Zwróciło moja uwagę, iż rotę przysięgi Piotr Grzymowicz zakończył słowami „tak mi dopomóż Bóg". Jedynie w starym stylu i groźnie zabrzmiała fraza: „Nie ma odwrotu od dialogu". Człowiekowi, który przeżył PRL musi kojarzyć się ze słowami I sekretarzy zapewniających: „Nie ma odwrotu od socjalizmu". Gdybym to ja pisał wystąpienie Piotrowi Grzymowiczowi, to zacząłbym je od sprawy budowy kapitału zaufania społecznego. Jego deficyt jest największy po 6 latach prezydentury Piotra Grzymowicza. Pozostaje wielką niewiadomą, czy prezydent będzie w stanie zmienić się z nadajnika w odbiorcę tego, co mają inni do zaproponowania. Powinien zafundować sobie treningi z psychologiem, który otworzyłby go na ludzi. Część wystąpienia została wyraźnie skierowana do elektoratu Czesława Jerzego Małkowskiego: ludzi najuboższych i emerytów.
Po Piotrze Grzymowiczy widać było, że kampania wyborcza przeorała go. Wystąpienie może świadczyć, że do prezydenta dotarło, dlaczego osiągnął taki, a nie inny wynik. Czy tak jest w istocie, przekonamy się już wkrótce. 17 grudnia na sesji Rady Miasta Olsztyna powinniśmy poznać nowych wiceprezydentów. Wszystko wskazuje na to, że będzie rządziła ta sama koalicja: PO + 4 radnych Piotra Grzymowicza. Jedyna zmiana, to kooptacja do koalicji radnej PSL. Dobrym znakiem jest zmiana przewodniczącego Rady Miasta Olsztyna, na tym stanowisku niekomunikatywnego Jana Tandyraka zastąpiła bardziej otwarta na dialog Halina Ciunel.
Ale jak zwykle, nie po słowach, a po owocach ich poznamy.
PW


Skomentuj
Komentuj jako gość