Sprawa wybrania patronów ulicy Obiegowej została zdjęta z porządku sesji Rady Miasta Olsztyna 28 maja i przełożona na czerwiec. O zdjęcie tego punktu z porządku obrad wniosły wcześniej rady osiedli Kormoran i Kościuszki.
Na sesji taki wniosek zgłosi radny PiS Dariusz Rudnik oraz radny PO Robert Szewczyk, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej, autor wniosku o nadanie ulicy nazwy - w miejsce prof. Religi – prof. Bołoczko . Każdy z tych radnych inaczej swój wniosek motywował.
Radny Szewczyk jako powód podał brak podziału geodezyjnego ul. Obiegowej.
Wszyscy radni głosowali za zdjęciem tego punktu z porządku obrad.
Takim obrotem sprawy oburzony był obecny na sesji wiceprezes Automobilklubu Wojciech Fijałkowski (Automobilklub zgłosił wniosek o nadanie ul. Obiegowej jako patrona imienia zmarłego w wypadku podczas wyścigu kierowcy rajdowego Marian Bublewicza). Tymczasem spór nie idzie o Mariana Bublewicza a o prof. Stefana Bołoczko – twórcę olsztyńskiej ortopedii. Kto ostatecznie zostanie patronem Obiegowej radni mają zdecydować na czerwcowej sesji – tuż przed Rajdem Polski, który odbędzie się na Warmii i Mazurach.
Następnie na sesji do głosu dopuszczono dwóch mieszkańców: przewodniczącą Rady Osiedla Kościuszko panią Lucynę Wieliczko (rada ta wniosła o nadanie ulicy nazwy prof. Z. Religi i zebrała ponad 700 podpisów pod wnioskiem) oraz prezesa Stowarzyszenia Święta Warmia Bogdana Bachmurę.
Prezentujemy wystąpienie Bogdana Bachmury (wkrótce zamieścimy także całe wystąpienie pani Lucyny Wieliczko)
Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Szanowni Radni, Drodzy Państwo,
Jak Pan Przewodniczący powiedział, ja rzeczywiście poprosiłem o głos w sprawie rzeczonej ulicy, natomiast w związku z tym, że sytuacja uległa zmianie – uznaliście Państwo, że dzisiaj ta sprawa nie będzie rozpatrywana - więc ja nie będę już się zagłębiał w meritum sprawy. Natomiast podzielę się z Państwem paroma refleksjami na temat moich doświadczeń w pracy z Komisją Gosp. Kom., dochodzenia do konsensusu czy wnioskowania nazwy danej ulicy.
Jak wspomniała Pani Lucyna Wieliczko, byłem na posiedzeniu Komisji Gosp. Kom., gdzie Stowarzyszenie Święta Warmia złożyło wniosek kompromisowy w sprawie tej ulicy, mianowicie podzielenia jej na dwie części: na profesora Zbigniewa Religi i Mariana Bublewicza.
Przyznam się, że moje wyobrażenie, kiedy przyszedłem na obrady Komisji, o tym jak powinno się wybierać patrona ulicy, o powinno o tym decydować zderzyło się z twardą rzeczywistością, ponieważ okazało się, że można dokonać wyboru patrona ulicy bez jakiegokolwiek uzasadnienia dotyczącego danej osoby.
Wielokrotnie próbowaliśmy też różnymi drogami poprzez media skłonić Komisję, a w szczególności jej Przewodniczącego - robiły to dwie Rady Osiedla również - do tego, żebyśmy się dowiedzieli, dlaczego ten właśnie człowiek, prof. Bołoczko, o takiej przeszłości, mówię o przeszłości politycznej również, nie tylko zawodowej, ma być patronem tej ulicy?
Ja nie zamierzam tutaj, w tym momencie, wchodzić w ocenę tejże przeszłości, natomiast nam się wydawało, że jest to oczywiste, dlatego że nasza Ojczyzna przez kilkadziesiąt lat była pod komunistycznym reżimem i tego faktu nie da się pominąć jeśli ktoś jakąkolwiek aktywność w tamtych czasach wykazywał. Tak mi się przynajmniej wydawało.
Po drugie, żyjemy w państwie demokratycznym i nie muszę Państwu mówić, że w tym ustroju aktywność publiczna człowieka jest podstawowym argumentem i kryterium oceny jego przydatności, czyli inaczej mówiąc tego co człowiek robi dla dobra wspólnego. Tak było w demokracji ateńskiej i tak to przynajmniej kryterium zostało przeniesione przez ojców założycieli demokracji. Przepraszam Państwa za taki ton pouczający, ale mnie się wydawało, że to jest oczywiste.
Natomiast jak się dowiedziałem, z wywiadu przedwczoraj z Panem Szewczykiem, to kryterium w zasadzie zostało pominięte, bądź celowo wyłączone. Okazało się, że dokonania Pana Bołoczki jako lekarza, których nigdy nie podważaliśmy i które wiem, że są znaczące, wzięły górę. No, proszę Państwa, my nie żyjemy w pustej przestrzeni historycznej. Jak Państwo wiecie, pamięć zbiorowa i tożsamość są bardzo ważne i tym bardziej będą ważne za 10 lub 20 lat. Jest problemem jak nauczycielka wytłumaczy uczniowi, który zapyta kim był ten Pan Bołoczko? Uczeń kliknie w Wikipedię i się dowie. To co? Ta pani mu powie, że był dobrym lekarzem? Jeszcze raz powtarzam, ja nie oceniam w tej chwili postępowania czy aktywności Pana Bołoczki, tylko zdumiewa mnie, że można taką jego aktywność polityczną pominąć i skwitować to po prostu tym, że człowiek był dobrym lekarzem.
Tu rodzą się podstawowe pytania: jeśli tak, to jak można pogodzić pamięć ofiar komunizmu z hołdowaniem ludziom, którzy temu ustrojowi aktywnie służyli? To są naprawdę podstawowe pytania i możemy je rozstrzygnąć na korzyść Pana Bołoczki. Pan Przewodniczący w tymże wywiadzie powiedział, że różnie można oceniać i to nie jest najważniejsza sprawa w ocenie czyjejś aktywności publicznej, działalności w strukturach państwa komunistycznego. Nie wiem, być może tak jest, ale dlaczego my o tym nie rozmawiamy? Dlaczego nie podnosimy takiej sprawy, nie rozstrzygamy, nie ważymy, czy tak naprawdę jest? Bo mamy do czynienia, przypomnę, z człowiekiem, który nie był szeregowym członkiem partii, PZPR. W jakobinizm ja osobiście też się nie bawię, wiem, że różne były wtedy drogi publiczne ludzi i nie oceniałbym tego nazbyt radykalnie. Natomiast musimy naszym mieszkańcom powiedzieć, że taką decyzję podjęliśmy i dlaczego ją podjęliśmy. Bo przecież nazywanie ulic to nie jest pamięć o zmarłych. Pamięć o zmarłych to jest pomnik na cmentarzu. Ta przestrzeń, która tu jest, to jest przede wszystkim świadectwo naszej zbiorowej pamięci, to jest potężna odpowiedzialność. Państwo wiecie, że ulica jest „na zawsze", taka pamięć pozostanie na zawsze. Jak się ludziom wytłumaczyć z tego?
Natomiast, Proszę Państwa, ja podzielam zdanie pana Przewodniczącego Szewczyka w sprawie głosowania nad tą sprawą, że istotnie pośpiechu nie ma.
Pan Przewodniczący odniósł się dzisiaj w kwestii formalnej, natomiast w rzeczonym wywiadzie w „Deb@cie" powiedział, że po prostu pośpiechu nie ma. Tylko, że – tu jest mój wniosek - mamy sytuację paradoksalną, ponieważ pan prezydent Grzymowicz zarządził głosowanie, sondę - nie nazywałbym tego konsultacjami – wśród mieszkańców Olsztyna. RO Kościuszki i Kormoran wnioskowały o przeprowadzenie powtórnego głosowania. Bo poprzednie głosowanie nie ma nic do rzeczy w tej chwili, ponieważ głosowanie było przeprowadzone w zestawieniu Marian Bublewicz, profesor Religa a nie Marian Bublewicz - prof. Stefan Bołoczko.
Dzisiaj mamy sytuację zupełnie inną, ponieważ są dwie propozycje - niezależnie od tego, na co Radni dzisiaj zwrócili uwagę, że być może dwa głosowania powinny być, już teraz nad dwoma ulicami - ale mamy jednak sytuację diametralnie różną, bo są dwa wnioski, dwie propozycje: Marian Bublewicz, profesor Religa i Marian Bublewicz, prof. Bołoczko. Więc jeśli wsłuchać się w głosy Rad Osiedli, to należałoby przeprowadzić jeszcze raz taką sondę. Ja wiem, że tam proponowano również, aby mieszkańcy swoje propozycje mogli składać, niezależnie od wyniku, i dla mnie to jest bardzo ważna propozycja.
Dlaczego ta debata jest nam potrzebna? Bo to jest ulica bardzo ważna w mieście. Bo drugiej takiej ulicy już nie będzie w centrum miasta, nowo-budowanej, gdzie będziemy mieli okazję upamiętnić godnie taką ulicę. Będą inne ulice, mniej ważne. Dlatego prosiłby Państwa, składam taki nieformalny oczywiście wniosek o to, żeby zastanowić się nad propozycją Rad Osiedli, to po pierwsze.
A po drugie, już ogólniej, idąc śladem wypowiedzi radnej pani Wirskiej , trzeba by zastanowić się nad tym i podejść poważniej do kwestii ulic i tego, żeby nie było już możliwości forsowania tak na dobrą sprawę przez jednego człowieka, owszem, później głosowanego, ale wniosku osobowego, kiedy nie mamy nawet uzasadnienia. Nie podważam kompetencji członków Komisji Gospodarki Komunalnej, ale być może należy to uzupełnić, zrobić inną komisję, żebyśmy zrobili to rzetelniej i nie zderzali się z takimi problemami jak dzisiaj, żeby nie trzeba było nagłaśniać , robić z tego publicznej debaty, w takiej przynajmniej atmosferze jak dzisiaj, bo ona dobra nie jest.
Tak, że dziękuję Państwu jeszcze raz za udzielenie głosu i proszę o zastanowienie się nad moimi propozycjami. Dziękuję bardzo.
Bogdan Bachmura


Skomentuj
Komentuj jako gość