Podczas tegorocznej jesieni mają się rozstrzygnąć dalsze losy Miejskiej Hali Targowej „Zatorzanka”, która od końca 2022r jest nieczynna. Jako radny miejski chciałbym przedstawić moją koncepcję na „Nową Zatorzankę” i będę przekonywać Władze Olsztyna do jej realizacji. Oto najważniejsze założenia mojej koncepcji:
Istniejącą „Zatorzankę” należy zmodernizować, a nie zburzyć i postawić od nowa. Szacuję że pozostawienie szkieletu istniejącej hali pozwoliłoby na oszczędność około 8-10 mln zł, bo tyle kosztowałoby całkowite wyburzenie hali oraz postawienie nowego szkieletu. Zważywszy na obecną sytuacje finansową miasta, taka oszczędność na pewno byłaby odczuwalna dla budżetu;
Jeśli zezwolą na to ekspertyzy, to „Zatorzankę” można by powiększyć o dodatkową kondygnację. Zwiększona powierzchnia użytkowa, dałaby więcej możliwości w zakresie wykorzystania „Nowej Zatorzanki”. Obecnie w bezpośrednim sąsiedztwie hali znajdują się budynki wyższe od istniejącej „Zatorzanki” dlatego podwyższenie o jedno piętro z pewnością nie zaburzyłoby miejscowego układu architektonicznego;
Proponuję, aby elewację budynku wykonać w stylu nawiązującym do zatorzańskich kamienic m.in z ulic: Jagiellońskiej, Wojska Polskiego i Limanowskiego. Zielono – biała elewacja „Nowej Zatorzanki” nawiązywałaby to kolorystyki istniejącej hali. „Nowa Zatorzanka” mogłaby stać się jednym z najbardziej charakterystycznych budynków na szeroko pojętym Zatorzu,
Na parter „Nowej Zatorzanki” mógłby powrócić handel oraz usługi np. poczta. Wyższe piętra mogłyby służyć miejskim instytucjom społecznym np. : centrum aktywnego seniora, miejski dom kultury, organizacje pozarządowe, fundacje, biblioteka.
Adam Andrasz,
radny Rady Miejskiej Olsztyna


Skomentuj
Komentuj jako gość