Na otwarciu Campusu Polska Przyszłości, w środę 26 sierpnia o godz. 17.00, z ust polityków KO, Rafała Trzaskowskiego, min. edukacji Barbary Nowackiej, wicemin. edukacji Katarzyny Lubnauer, posła Sławomira Nitrasa (byłego min. sportu, tego od „opiłowywania katolików”), Doroty Łobody (rzeczniczki prasowej klubu parlamentarnego KO), poseł Moniki Rosy płynęły piękne frazesy pełne hipokryzji o wolności, otwartości, różnorodności, solidarności i demokracji.
- Polskie kino lat. 80. staje się coraz bardziej popularne, więc powiem: „To jest nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!” (cytat pochodzi z kultowego filmu "Miś" S. Barei i jest kpiną ze słomianych inwestycji, które są pretekstem do wyciągania państwowej kasy - przypis A.Socha) - tak powitał 1000 młodych uczestników i 130 wolontariuszy na otwarciu wiceprzewodniczący KO, prezydent Warszawy, twórca Szpitala Południowego i organizator Campusu Rafał Trzaskowski. - W polityce i życiu liczy się przede wzystkim konsekwencja. Od samego początku mieliśmy ambicję, żęby to było przedsięwzięcie polityczne, największe w naszej części Europy i to się nam udało! (brawa). Wiele było pytań przed każdym Campusem, komu on służy? Odpowiadaliśmy razem, solidarnie, że Campus jest dla młodych ludzi, żę Campus ma sens, bo sensem jest dialog, wzajemne zadawanie pytań, przekonywanie się do swoich racji i dokładnie tak się dzieje, rok po roku, dzięki wam, dziękuję! (brawa)
- Teraz niektórzy próbują nas naśladować, jedni lepiej drudzy gorzej, niech naśladują. Zobaczymy, czy ktokowleik inny w POlsce będzie w stanie zaproponować młodym ludziom tak otwartą duskusję, czy ktokolwiek będzie w stanie zebrać tak wielu ludzi o bardzo różnych poglądach , czy ktokolwiek będzie zadawał pytania na każdy temat, które nigdy nie są ustawiane i czy gdziekolwiek w Polsce uda się stworzyć tak nieprawdopodobną atmosferę jak tutaj, dzięki wam wszystkim! (brawa)
***
[Mówiąc o naśladowaniu Campusu Trzaskowski miał na myśli zaproszenie przez prezydenta Karola Nawrockiego na wekend 29-30.08. młodych ludzi do rezydencji w Juracie na „Rozmowy Polskie” z prezydentem i ekspertami od lewa do prawa, na temat kluczowych wyzwań stojących przed Rzeczpospolitą. Wśród prelegentów znaleźli się m.in.: historyk prof. Andrzej Nowak, właściciel Wisły Kraków Jarosław Królewski, współtwórcy podcastu "Dwie Lewe Ręce" Jakub Dymek i Marcin Giełzak, publicysta i autor książek biograficznych, m.in. o premier Włoch Giorgii Meloni - Kacper Kita oraz szef kuchni piłkarskiej reprezentacji Polski Tomasz Leśniak, a także będzie autorski wykład Przemysława Babiarza.
Podobnie jak na Campusie będą też zajęcia sportowe oraz koncerty artystów, w tym Skolima, Kubańczyka oraz braci Hyuka i Hyo Lee, którzy wykonają utwory Fryderyka Chopina].
***
Następnie młodzież powitali, prezydent Olsztyna Robert Szewczyk (KO) [gmina Olsztyn figuruje w gronie głównych partnerów Campusu] i marszałek województwa Marcin Kuchciński (KO) (zarząd województwa dał na Campus ponownie 300 tys. zł)
Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
- Dyskutujmy, rozmawiajmy, ale bijmy się o demokracje, sprawiedliwość, różnorodną, otwartą, wolna Polskę – zagrzewała Barbara Nowacka do boju młodzież zgromadzoną w największej hali Campusu, postawionej na miejscu kortów tenisowych.
- Campus jest różnorodny, nikogo nie wyklucza, tak jak Polska nikogo nie wyklucza . Tutaj nikt wam nie powie, co macie myśleć i jak macie myśleć. Możecie nam zadawać najtrudniejsze pytania – zapewniała poseł Dorota Łoboda.
- Chcemy wasze wartości i marzenia przekuć w rzeczywistość. Chcemy żebyście kiedyś zajęli nasze miejsca i realizowali swoje ideały i marzenia - mówiła poseł, Monika Rosa, deklarująca "narodowość śląską", uczestniczka protestów "totalnej opozycji" w czasach rządów PiSu (w obronie Wolnych Sądów, Konstytucji i Wolnych Mediów, udział Marszach Równości LGBT+, w Czarnych Marszach (powiedziała w TVN24, że bała się ujawnić, w czasie rządów PiS, że jest w ciąży, bo jak by chciała usunąć, to prokurator by ją zamknął).
Sławomir Nitras, szef kampanii wyborczej Trzaskowskiego, wbił szpile PiSowi, w związku ujawnieniem przez WP.pl, że Radosław Piesiewicz, prezes PKOl dostał od szefa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek Patek Philippe wart 40 tys. euro oraz inne prezenty, natomiast poseł PiS Maciej Moskal, szef gabinetu politycznego Jarosława Kaczyńskiego spotkał się 7 sierpnia 2025 r. na Ibizie z Kralem. Półtora miesiąca po spotkaniu złożył w Sejmie 13 poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów zbieżnych z poprawkami Krala.
- Nie zaoferujemy wam drogich zegarków, bo ich nie mamy, nie zaoferujemy plaży na Ibizie, bo mamy lepszą w Kortowie, nie mamy siłowni w rezydencji, ale mamy siłownie pod chmurką. Gwarantujemy wam uczciwość i transparentność – żarliwie zapewniał Nitras.
Na scenie pojawiłą się też z życzeniami europosłanka Kamila Gasiuk-Pichowicz "myszka agresorka", która przyjęła posadę w nieuznawanej przez nią Krajowej Radzie Sądownictwa i pobierała tam sowite wynagrodzenie, zanim przeszła na dietę europosłanki.
Wojciech Kozioł przegoniony z banerem z Kortowa
Działacz opozycji antykomunistycznej z Olsztyna, więziony przez rok w stanie wojennym, bez wyroku sądowego, Wojciech Kozioł postanowił skonfrontować te piękne deklaracje polityków KO z ich prawdziwymi poglądami i chciał wjechać na Campus, na jego otwarcie, z banerem. Towarzyszyli mu członkowie Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym "Pro Patria" Bogdan Bachmura i Marek Przybysz.
Niestety, nie wpuszczono go. Zatrzymał się na chwilę przed głównym wejściem. Z Biura Informacji Campusu wyległa zaskoczona treścią banera młodzież. Jeden z młodych aktywistów zapytał kąśliwie:
- Ten baner zrobiliście za emerytury?
- Nie, za pieniądze z Fundacji Adenauera i za 300 tys. od marszałka woj. warmińsko-mazurskiego, działacza KO – odparłem (Fundacja ta od początku finansuje Campus).
Scenę tę na żywo przekazał reporter telewizji wPolsce24, którego też nie wpuszczono, jego redakcji odmówiono akredytacji (tak jak i mnie, dziennikarzowi „Debaty”).
Po chwili podjechała Straż Uniwersytecka i poleciła Koziołowi opuścić teren Kortowa.
Rano Wojciech Kozioł postawił ten baner przed Pomnikiem Wdzięczności Armii Radzieckiej w centrum Olsztyna i na jego tle działacze olsztyńskiej „Solidarności”: zażądali dymisji wiceprezydent Sylwii Rembiszewskiej-Piątek, następnie poszli powtórzyć to żądanie na sesję Rady Miasta Olsztyna, ale nie zostali dopuszczeni do głosu.
Relacja z tego wydarzenia tutaj:
Działacze Solidarności żądają dymisji wiceprezydent Olsztyna za wulgarny wpis
Adam Socha


Skomentuj
Komentuj jako gość