logodebata

JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5% Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

czwartek, marzec 05, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Olsztyn

Olsztyn

Czy ABW szuka na siłę terrorystów wśród olsztyńskich uczniów?

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 29 wrzesień 2025 17:01

Kolejna porażka Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, która wystąpiła o areszt dla 20-latka pod zarzutem posiadania i wyrabiania substancji wybuchowej. Sąd nie wyraził zgody, podobnie jak w czerwcu Sąd Rejonowy w Olsztynie nie przedłużył tymczasowego aresztowania wobec dwóch 19-letnich uczniów szkół olsztyńskich podejrzanych o szykowanie zamachu terrorystycznego na jedną ze szkół.

Zacznijmy od aresztowania dwóch pierwszych podejrzanych w kwietniu i trzeciego w czerwcu. Wówczas rzecznik prasowy ABW Jacek Dobrzański poinformował, że funkcjonariusze zatrzymali trzech 19-latków z Olsztyna i okolic, którzy mieli planować zamach terrorystyczny na szkołę średnią. Śledztwo trwa od kilku miesięcy, a ostatniego z podejrzanych zatrzymano na początku czerwca.

W komunikacie ABW czytamy, że śledczy ustalili, iż wszyscy podejrzani zbierali w Internecie informacje z zakresu obsługi broni palnej, postaw strzeleckich oraz prowadzenia działań bojowych w terenie otwartym i pomieszczeniach zamkniętych. W celach szkoleniowych uczęszczali na legalne strzelnice w Olsztynie i pod Olsztynem, jak również prowadzili treningi o charakterze militarno-taktycznym. Ustalono, że mężczyźni gromadzili środki o właściwościach pirotechnicznych oraz instrukcje dotyczące konstruowania układów wybuchowych.

Podejrzani swoją inspirację czerpali m.in. z działalności masowych zabójców, takich jak Anders Breivik, Brenton Tarrant czy Timothy McVeigh. Byli zafascynowani ich ideologią, analizowali sposób przeprowadzenia przez nich zamachów i popełnione błędy. Pobierane przez nich treści wpływały na kształtowanie u nich skrajnie radykalnych postaw moralnych.

Podejrzanym przedstawiono m.in. zarzuty popełnienia przestępstw z art. 168 k.k. w zw. z art. 163 k.k. oraz art. 255a §2 k.k. Wobec dwóch mężczyzn zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, natomiast wobec trzeciego Sąd Rejonowy w Olsztynie zastosował środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Sprawa ma charakter rozwojowy
– napisał na platformie X Jacek Dobrzyński.

Usłyszeli zarzuty m.in. przygotowywania zamachu i propagowania terroryzmu, za co grozi im do 10 lat więzienia. Sprawą zajmują się ABW i Prokuratura Okręgowa w Olsztynie.

Jednak Sąd Rejonowy w Olsztynie w dniu 13 czerwca nie uwzględnił wniosków prokuratora o tymczasowe aresztowanie domniemanych olsztyńskich Breivików.

Sąd w uzasadnieniu tej decyzji wskazał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy w wysokim stopniu uprawdopodabnia, że obaj podejrzani popełnili zarzucane im czyny. Jednakże analiza materiału dowodowego skłania Sąd do wniosku, że środki zapobiegawcze nieizolacyjne na tym etapie postępowania przygotowawczego będą wystarczające. W ocenie Sądu, brak jest podstaw, aby na obecnym etapie postępowania przyjąć, że zachodzi uzasadniona obawa, że podejrzani będą w jakikolwiek bezprawny sposób wpływali na zebrany już materiał dowodowy, albo w inny bezprawny sposób utrudniali postępowanie.

Zdaniem Sądu, na obecnym etapie postępowania nie zachodzi również realna obawa popełnienia przez podejrzanych przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu innych osób.

Aresztowanie czwartego „terrorysty”

W ubiegłym tygodniu prokuratura i ABW w mieszkaniu na osiedlu Generałów w Olsztynie zabezpieczyły materiały wybuchowe. Prokuratura podała, że niebezpieczne substancje miał i wyrabiał je 20-letni Jakub N. Śledczy podali, że 20-latek przyznał się do stawianych mu zarzutów.

W związku z tym prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o aresztowanie Jakuba N., ale sąd i w tym przypadku go nie uwzględnił. Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie Adam Barczak poinformował, że sąd uznał, że wystarczy, gdy N. będzie miał dozór policji, zakaz kontaktowania się z czterema wymienionymi w postanowieniu osobami i zakaz opuszczania kraju.

W ocenie Sądu Rejonowego, brak jest dowodów, że podejrzany chciał zabezpieczony materiał w postaci czarnego prochu użyć do zrobienia komuś krzywdy. Ponadto, Sąd zwrócił uwagę, że podejrzanemu 20-latkowi nie przedstawiono zarzutu działania wspólnie i w porozumieniu z pozostałymi podejrzanymi, a jedynie zarzut wytwarzania i posiadania materiałów wybuchowych.

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie zapowiedziała odwołanie się od decyzji Sądu Rejonowego.

Kominiarz spod Olsztyna planował zamach, zbierał materiały wybuchowe

Przypomnę, że ostatni sukces ABW na tym polu w naszym województwie miał miejsce w 2016 roku. Wówczas funkcjonariusze ABW zatrzymali kominiarza spod Olsztyna. Zwrócił na siebie uwagę służb swoimi radykalnymi wpisami na Facebooku, w 2014 roku, a więc u schyłku rządów Platformy, w których wzywał do obalenia przemocą rządu kierowanego przez zdrajców Polski. Na posesji Wojciecha K. znaleziono 5 kilogramów materiałów wybuchowych, a według prokuratury mężczyzna miał w latach 2014-2017 podejmować "przygotowania do zamachu na konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej". Odkryto też 24 tys. sztuk amunicji. Okazało się też, że kominiarz to były wojskowy.

W 2018 roku kominiarz został skazany na łącznie 4 lata i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Byłem na jego rozprawie. Na mnie zrobił wrażenie niepoczytalnego fanatyka, który nie byłby w stanie zaplanować żadnego zamachu, bo jaki zamachowiec ogłasza swoje plany na Facebooku?

Tymczasem mamy w kraju rzeczywiste zagrożenie ze strony dywersantów z Rosji, Białorusi oraz zwerbowanych przez Rosjan Ukraińców, o czym świadczą liczne podpalenia w różnych częściach kraju.
Adam Socha

Czytaj więcej: Czy ABW szuka na siłę terrorystów wśród olsztyńskich uczniów?

Komentarz (4)

SPROSTOWANIE

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 29 wrzesień 2025 12:17

WNIOSEK O ZAMIESZCZENIE SPROSTOWANIA ARTYKUŁU PRASOWEGO

Działając w imieniu własnym, na podstawie art. 31a ust. 1 w zw. z art. 32 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku – Prawo prasowe (dalej: „p.p.” oraz „prawo prasowe”), niniejszym wnoszę o opublikowanie sprostowania do artykułu prasowego pt.: „Proces „Helperowców” oskarżonych o przywłaszczenie 33 mln zł, czyli „Love & Money cz. 1”, opublikowanego w dniu 07 września 2025 roku na stronie internetowej www.debata.olsztyn.pl (https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region/9705-proces-zorganizowanej-grupy-przestepczej-helper-czyli-love-money-cz-1-najnowsze-slajd-kafelek.html), o następującej treści:

„Nawiązując do informacji zawartych w artykule prasowym pt. „Proces „Helperowców” oskarżonych o przywłaszczenie 33 mln zł, czyli „Love & Money cz. 1”, opublikowanego w dniu 07 września 2025 roku na stronie internetowej www.debata.olsztyn.pl wskazuję, iż zawierał on nieprawdziwe informacje, nieścisłości oraz stwierdzenia nieznajdujące odzwierciedlenia w rzeczywistości tj.:

1/ Nieuprawnione było stwierdzenie, że „Konfrontacja tych dwóch światów – wyjaśnień członków „zorganizowanej grupy przestępczej” z zeznaniami przedsiębiorców, pracowników i podopiecznych środowiskowych domów oraz protokołów kontroli finansów Helpera przeprowadzonych przez Urząd Kontroli Skarbowej i Urząd Celno-Skarbowy - jest porażająca. To zderzenie świata wirtualnego, wykreowanego przez kierownictwo Helpera ze światem faktów”. Sąd Okręgowy w Olsztynie, przed którym toczy się sprawa opisana w artykule nie dokonał jeszcze oceny zeznań świadków oraz wyjaśnień oskarżonych. W związku z tym, jest to opinia stricte subiektywna i całkowicie nieuprawniona, albowiem zastępuje Sąd Okręgowy w Olsztynie przy ocenie materiału dowodowego, zgromadzonego na potrzeby prowadzonego postępowania karnego. Nadto takie stwierdzenie narusza zasadę domniemanie niewinności, wynikającą z art. 5 kodeksu postępowania karnego (oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona wyrokiem), co jest wprost niezgodne z zakazem określonym w art. 13 ustawy prawo prasowe;

2/ Nieprawdą jest, że policjanci, którzy przyjechali wraz z urzędnikami Urzędu Skarbowego w celu zabezpieczenia dokumentacji w dniu 30 czerwca 2015 roku byli nieuzbrojeni, gdyż mieli oni przy sobie broń;

3/ Nieprawdą jest, że Katarzyna K. i Marzena H. nie miały wymaganych kwalifikacji do zajmowania stanowiska kierownika środowiskowego domu samopomocy. Kwalifikacje wymienionych nigdy nie zostały kwestionowane w przeprowadzonych audytach. Ponadto w aktach sprawy zawarte są dokumenty potwierdzające posiadanie wymaganych kwalifikacji;

4/ Nieprawdą jest, iż ówcześnie obowiązujące przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki i Polityki Społecznej z dnia 09 grudnia 2010 roku w sprawie środowiskowych domów samopomocy nie przewidywały możliwości zatrudnienia pracownika na stanowisku dyrektora ds. finansowych czy organizacyjnych. Zgodnie z treścią § 10 ust. 3 wskazanego rozporządzenia, kierownik domu może zatrudnić innych pracowników, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania domu;

5/ Nieprawdą jest, iż do obowiązków kierownika środowiskowego domu należy koordynowanie prac remontowych. Znajduje to pełne odzwierciedlenie w aktach, ponieważ na rozprawie w dniu 23 lipca 2025 roku złożyłam obszerne wyjaśnienia w tym zakresie;

6/ Wskazać należy, iż ujawnione wynagrodzenia na skutek przeprowadzonych audytów dotyczących środowiskowych domów samopomocy dotyczyły tylko i wyłącznie tych, które są prowadzone przez jednostki samorządu terytorialnego. Jeżeli chodzi natomiast o wynagrodzenia w środowiskowych domach samopomocy, które prowadzone są przez organizacje pozarządowe, to zarobki kształtują się podobnie do tych, w których pełniłam funkcję kierownika;

7/ Wskazuję, iż uzyskane dotacje zostały przeznaczone zgodnie z prawem, zaś stwierdzenie, że ich wydatkowanie miało miejsce „wbrew prawu” bez jednoczesnego wskazania jakie przepisy zostały naruszone, jawi się jako krzywdzące, co tym samym narusza moje dobra osobiste w postaci dobrego imieniu i wizerunku zawodowego;

8/ Nieprawdą jest, że badanie psychiatrycznie osób kwalifikowanych do środowiskowych domów samopomocy trwały po kilka minut. Nigdy i nigdzie nie wskazano konkretnego uśrednionego przedziału czasowego tego rodzaju badania. Konsultacja psychiatryczna była wykonywana w sposób zgodny z wiedzą medyczną i była wykonywana przez lekarza specjalistę;

9/ Nieprawdą jest, że pracownicy środowiskowego domu samopomocy otrzymali najtańsze artykuły kosmetyczne w ramach prezentów świątecznych. Tak informacja nie znajduje odzwierciedlenia w jakimkolwiek sprawozdaniu z przeprowadzonych audytów, jak i nie wynika z materiałów zgromadzonych w toku postępowania karnego;

10/ Nigdy nie używałam wynajętych samochodów osobowych marki Audi Q5 oraz Mercedes-Benz V 250 CDI. Zawsze używałam, nawet w celach służbowych, swojego prywatnego samochodu, który został nabyty bez wykorzystania jakichkolwiek środków mogących pochodzić z dotacji. Ponadto, pragnę wskazać, iż w dokumentacji powstałej na skutek przeprowadzonego audytu nie została zawarta informacja, która wskazywałaby, że korzystałam z pojazdów, o których mowa w artykule. Nieprawdziwa jest również informacja, iż pojazdy typu „bus” miałyby się psuć przynajmniej raz w miesiącu, oraz że rzekome naprawy miały być pokrywane przez zastępców kierowników środowiskowych domów samopomocy. Okoliczność ta nie znajduje potwierdzenia, zarówno w sprawozdaniach z przeprowadzonych audytów, jak i innych dokumentów znajdujących się w aktach sprawy rozpoznawanej przez Sąd Okręgowy w Olsztynie;

11/ Nieprawdą jest, że mój mąż Jacek H. podczas przesłuchania miał wskazać, że jest na moim utrzymaniu. Mój mąż nigdy nie użył takiego stwierdzenia. Niniejsze nie znajduje również odzwierciedlenia w jakimkolwiek dokumencie znajdującym się w aktach sprawy prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Olsztynie. Ponadto, mój mąż prowadzi działalność gospodarczą, która zapewnia mu przychody;

12/ Nieprawdziwa jest informacja, że spółka Plaza sp. z o.o. kiedykolwiek była właścicielem nieruchomości położonej przy ul. Gietkowskiej 5. Nieruchomość należała m.in. do mnie jako jednego ze współwłaścicieli. Ze wskazaną spółką została jedynie zawarta umowa użyczenia nieruchomości. Ponadto wskazuję, iż remont budynku znajdującego się przy ul. Gietkowskiej 5 miał miejsce po sprzedaniu przeze mnie udziałów w tej nieruchomości innej osobie;

13/ Nie jest prawdą, że remont mojego domu i pensjonatu miał miejsce w tym samym czasie co remont budynku w Marcinkowie, który został przeznaczony przez gminę Purda w 2010 roku na potrzeby utworzenia środowiskowego domu samopomocy. Remont naszego pensjonatu rozpoczął się rok później, tj. pod koniec 2011 roku. Jednocześnie odnosząc się do fragmentu artykułu „W sumie w latach 2010-15 remontowali więc 12 obiektów: 5. prywatnych i 7. należących do gmin. Wykonawcy remontów zeznali później, że wykonywali prace na wszystkich tych obiektach. Audytorzy z Urzędu Kontroli Skarbowej i Urzędu Celno-Skarbowego ustalili, że wyposażenie i sprzęt zamawiany przez Helper do środowiskowych domów, trafiał też bezpośrednio do pensjonatu i restauracji oraz domu H.”, we wskazanym okresie, ani ja, ani mój mąż nie posiadaliśmy domu, który rzekomo miał być remontowany;

14/ Nieprawdziwa jest informacja, że moim zdaniem do zniszczenia mojej działalności na rzecz ludzi wykluczonych doprowadził Arkadiusz Sz., pierwszy mąż Katarzyny K. Wskazałam jedynie, że „odnoszę takie wrażenie”, co nie jest tożsame z jednoznacznym stwierdzeniem. Znajduje to pełne potwierdzenie w treści złożonych przeze mnie wyjaśnień przed Sądem Okręgowym w Olsztynie;

15/ Urząd Celno-Skarbowy nie uznał wyceny kosztu remontu domu w Reszlu przy ul. Podzamcze 1a dokonanej przez biegłego powołanego przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku, jednocześnie opierając się na „opinii” pracownika Urzędu Kontroli Skarbowej, który nie posiadał odpowiedniej wiedzy oraz kompetencji do dokonywania wyceny w tym zakresie;

16/ Nieprawdziwa jest informacja, że meble, materace i inne wyposażenie mojego pensjonatu zostały kupione ze środków uzyskanych przez stowarzyszenie Helper. Okoliczność ta została przeze mnie wyjaśniona podczas przesłuchania w dniu 02 kwietnia 2019 roku w Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku, podczas którego przedłożyłam wszystkie faktury, które były wystawione bezpośrednio na dane firmy, pod którą mój mąż prowadzi działalność gospodarczą;

17/ Nieprawdziwa jest informacja, że dokonałam zakupu armatury z hurtowni Visnar ze środków pochodzących z dotacji. Wszystkie towary nabyte przeze mnie lub mojego męża z wymienionej hurtowni zostały kupione z naszym prywatnych środków. Ponadto posiadam faktury wystawione przez hurtownie Visnar. Należy wskazać, iż takie obiekty jak „Hotel u Jacka 66”, „Hotel u Jacka” nie należą do mnie i mojego męża;

18/ Nieprawdą jest, że Henryk C. w naszym imieniu kupował armaturę od BR Konsorcjum sp. z o.o. w Białymstoku. Oświadczam, iż ani ja, ani mój mąż nie dokonywaliśmy zamówień z tej spółki za pośrednictwem Henryka C., nigdy nie odbieraliśmy armatury zamówionej i opłaconej przez niego. Wszelkie towary, które zostały kupione przeze mnie lub mojego męża od BR Konsorcjum sp. z o.o., znajdują odzwierciedlenie w posiadanych przeze mnie fakturach;

19/ Fragment artykułu: „Audytorzy z IAS oraz UCS w żadnym z ŚDS-ów nie znaleźli wanny Oceanwave. Ustalili też, że spółka Henryka C. DKM nie świadczyła w tym czasie w pensjonacie Marzeny i Jacka H. żadnych usług. Właściciele firmy BR Konsorcjum z Białegostoku poinformowali audytorów, że często dokonywano zmiany w zamówieniach. Ostatni towar wydano 7 października 2014 roku.” zawiera nieścisłości. Należy wskazać, iż w sprawozdaniu z audytu dokonanego przez Izbę Administracji Skarbowej nie wskazano, że armatura została znaleziona w moim domu lub na terenie mojego pensjonatu. Ponadto „częste zmiany w zamówieniach” wynikają ze sposobu działania systemu komputerowego BR Konsorcjum sp. z o.o. W przypadku wpłaty zaliczki, wystawiana była tzw. faktura zaliczkowa w kwocie asortymentu dostępnego na stanie. Jeżeli później miało miejsce wydanie innego towaru, to w takiej sytuacji była dokonywana korekta takiej faktury na kwotę asortymentu, który był wydawany, stąd wzmianka o zmianach w zamówieniu

20/ Odnośnie ustaleń poczynionych przez biegłego rzeczoznawcę z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, który został wezwany, by ustalić przyczynę białych nalotów na elewacji budynku znajdującego się przy ul. Kuronia 14 w Olsztynie wskazuję, że biegły dokonał oględzin budynku o wiele później, niż miało miejsce faktyczne zalanie budynku;

21/ Stowarzyszenie Helper zutylizowało stary sprzęt po kupieniu nowego. Ponadto należy wskazać, że zutylizowany sprzęt w całości był przekazywany przez darczyńców wspierających działalność SECWS Helper, m.in. przez Radio Olsztyn.

Marzena H.
(dalsze dane wyłącznie do wiadomości redakcji)”

Od redakcji: Zgodnie z Prawem prasowym, odpowiedż dziennikarza na sprostowanie ukaże się w odrębnym tekście, za 7 dni.

Czytaj więcej: SPROSTOWANIE

Komentarz (1)

Zmarł wybitny dziennikarz Radia Olsztyn śp. Ireneusz Iwański

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 26 wrzesień 2025 18:01

W wieku 68 lat odszedł Ireneusz Iwański, po długiej walce z chorobą nowotworową. W latach 80. czołowy reportażysta Radia Olsztyn. Twórca Radia Wa-Ma, szef Rady Programowej Radia Olsztyn, przedsiębiorca i producent radiowy.

Msza pożegnalna odbędzie się we wtorek 30 września o godz. 11.00 w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie, po której ciało zostanie odprowadzone na cmentarz komunalny w Dywitach.

W imieniu własnym i redakcji „Debaty”, której Irek był stałym czytelnikiem, składam rodzinie Irka wyrazy najgłębszego współczucia.

Ireneusz Iwański swoją przygodę z mikrofonem rozpoczął jeszcze w czasach studenckich, pod koniec lat 70., gdy dołączył do Radia Kortowo na ówczesnej Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie (ukończył weterynarię). Równocześnie zaczął współpracę z Radiem Olsztyn.

Na stałe do olsztyńskiej rozgłośni Polskiego Radia trafił w 1982 roku. Przez ponad dekadę pracował w redakcji publicystyki, którą przez pewien czas kierował. Zrealizował wiele reportaży nagradzanych w konkursach ogólnopolskich. Współpracował regularnie z Programem 1 i Programem 3 Polskiego Radia.

Miał wyjątkowy dar do wyszukiwania ludzkich historii, przełamywania barier i docierania z mikrofonem w miejsca niezwykłe. Cechowała go dziennikarska dociekliwość i umiejętność nawiązywania kontaktu z każdym rozmówcą.

Bohaterowie nagrań otwierali się przed nim niezależnie od ich wieku, pozycji zawodowej, wykształcenia czy sytuacji życiowej.
Radio Olsztyn prezentuje kilka z nich ze swojego archiwum.

W 1993 roku odszedł z Radia Olsztyn i skupił się na własnym projekcie. Już rok później na falach eteru pojawiło się Radio Wa-Ma – jego autorskie przedsięwzięcie. Rozgłośnia zaczynała w Olsztynie, a wkrótce objęła zasięgiem także inne miasta regionu, m.in. Iławę, Mrągowo i Giżycko. Iwański był również inicjatorem i pierwszym przewodniczącym Konwentu Lokalnych Komercyjnych Nadawców Radiowych. W 2001 roku, z powodów zdrowotnych, zrezygnował z kierowania stacją i sprzedał udziały.

Od 2008 roku angażował się ponownie w działalność Radia Olsztyn – zasiadał w Radach Programowych, a przez kilka kadencji pełnił funkcję przewodniczącego. Kierował też spółką EMI-PRO, zajmującą się produkcją programów radiowych.

Informację o śmierci przekazał w mediach społecznościowych m.in. syn, znany dziennikarz telewizyjny Maciej Iwański.

Ireneusz Iwański otrzymał srebrne odznaczenie „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”

Moje wspomnienie śp. Irka

Mam wobec Irka dług wdzięczności. Kilka razy w moim życiu zawodowym wyciągnął do mnie pomocną dłoń. Poniższym wspomnieniem chcę chociaż częściowo go spłacić.

Pierwszy raz Irek pomógł mi, gdy po raz kolejny w mojej karierze dziennikarskiej znalazłem się na bruku w 2000 roku. Już wcześniej drzwi olsztyńskich redakcji były dla mnie zamknięte. (Muszę uczciwie przyznać, że miałem propozycję pracy w Wyborczej Olsztyn i to dwukrotnie, jeszcze zanim gazeta się ukazał, a później gdy szefem oddziału był Wacław Radziwinowicz, proponował mi stanowisko sekretarza redakcji, ale tak za pierwszym i drugim razem, odmówiłem).

W 2000 roku zapukałem do Radio Olsztyn, którego prezesem był Władysław Bogdanowski a zastępcą Władysław Ogrodziński. Wysłuchali mojej propozycji poprowadzenia audycji publicystycznej „na żywo”. Popatrzyli na mnie, jakbym się urwał z Księżyca i żeby mnie spławić zaproponowali rolę freelancera. Jak nagram jakąś interesującą ich informację, to niech się zgłoszę.

Zostało mi już tylko Radio Wa-Ma, założone przez Irka w 1994 roku, po odejściu z Radia Olsztyn. Do tego czasu nie znałem się z Irkiem osobiście. W ponurych latach 80. nie słuchałem Radia Olsztyn, bo była to tuba propagandowa komunistów, więc nawet nie wiedziałem o istnieniu Irka. Natomiast słuchałem radiowej „Trójki” i pewnego razu usłyszałem reportaż Irka. Byłem pozytywnie zaskoczony, że w Olsztynie jest reportażysta radiowy, który funkcjonuje poza propagandą i robi ciekawe reportaże o ludzkich losach.

Irek był w latach 90. postrzegany w moim środowisku jako osoba związana z olsztyńskim establishmentem politycznym, zdominowanym przez SLD. Idąc więc do Radia Wa-Ma jedynie w tym pokładałem nadzieję, że idę do profesjonalisty a nie propagandysty. Przedstawiłem pomysł prowadzenia codzienne, porannej rozmowy „na żywo” z politykami i urzędnikami pt. „Czy to prawda, że…”, bo od tego zwrotu miałem zaczynać każdą rozmowę. Irek nie miał takiej audycji.

Zapytał tylko, czy będę równo traktował polityków ze wszystkich partii? Odparłem, że tak jak od początku swojej drogi dziennikarskiej. Jeszcze powiedział mi, że ma taką zasadę, że robi interesy z ludźmi, którzy przychodzą do niego w wypastowanych butach, a ja, na szczęście, przed wyjściem z domu starannie je wypucowałem.

Zaraz na samym początku pracy w Radio Wa-Ma przeprowadziłem rozmowę z ówczesnym marszałkiem Andrzejem Ryńskim, po której zadzwonił do mnie Irek z Pragi. Okazało się, że moje pytania i przebieg rozmowy wywołały niezadowolenie w SLD i dzwonili w tej sprawie do Irka. O tej rozmowie i w ogóle o mojej audycji ukazał się w Wyborczej Olsztyn uszczypliwy tekst Pawła Pietkuna. Irek prosił, żebym mu przeczytał ten artykuł. „Żona mnie ostrzegała, że będę miał przez ciebie kłopoty” – skwitował rozbawiony.

Więcej nigdy już nie wspominał o naciskach ze strony polityków i nigdy też nie narzucał, kogo mam zaprosić. Dla niego najważniejsze było to, że w porze mojej audycji słuchalność gwałtownie rosła.

Moja przygoda z Radiem Wa-Ma nie trwała długo, bo tylko do 2002 roku. Latem przyjechał do Irka Włodzimierz Czarzasty, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, który realizował projekt powołania dla SLD koncernu medialnego, który miał się stać lewicową przeciwwagą dla „Agory”.

Po jego wizycie Irek sprzedał udziały w spółce, która kupiła też pozostałe lokalne stacje radiowe w Polsce, które cienko przędły. Następnego dnia po transakcji zjawił się przedstawiciel tej spółki, łysy, muskularny facet, tyle że bez kija bejsbolowego. Ogłosił nową ramówkę i zachęcił załogę do wytężonej pracy słowami: „Jak chcecie mieć czym srać, to musicie zarobić na jedzenie”, a mnie powiedział, żeby moja noga więcej tu nie postała.

Kolejny raz nasze drogi się spotkały, gdy Irek Iwański został przewodniczącym Rady Programowej Radia Olsztyn z ramienia PO a ja po utracie pracy w Łodzi dostałem pracę w Radio Olsztyn u schyłku pierwszego PiSu, jako szeregowy dziennikarz. Po utracie władzy przez PiS i przejściu mediów tzw. publicznych w ręce PO w 2011 roku, wystartowałem w tzw. konkursie na prezesa radia wraz z Irkiem Iwańskim, który mimo, że świetnie sobie radził jako przedsiębiorca w branży reklam oudoorowych i producent audycji radiowych, tęsknił za „życiem radiowym” .

Byłem przekonany, że PO postawi na tak wybitnego radiowca i menadżera, jakim był Irek. Ja z góry wiedziałem, że nie mam żadnych szans, ale z mojej strony to była „wcieleniówka”. Chciałem od środka poznać mechanizm tzw. konkursu. Irek zaprosił mnie wówczas do swojego domu, gdyż już wiedział, że nie dostanie poparcia PO i zadeklarował, że jeśli przejdę do II etapu, to mnie przygotuje do rozmowy kwalifikacyjnej. Do Olsztyna zjechała komisja w składzie m.in. przewodniczący KRRiTV Jan Dworak i Krzysztof Luft. Ale tak jak Irek, ja też nie zostałem dopuszczony do rozmowy kwalifikacyjnej. Prezesem został Mariusz Bojarowicz, człowiek, który nie spełniał kryteriów (naciągnięto mu pracę w sekretariacie, jako sprawowanie funkcji kierowniczej), ale gwarantował absolutną dyspozycyjność wobec lokalnych polityków PO, którzy go „namaścili”.

Bojarowicz z miejsca zaczął mnie sekować, odebrał audycję historyczną i zakazał pisania do „Debaty”. Ten zakaz wywołał listy protestacyjne podpisane przez liczne grono działaczy pierwszej Solidarności oraz różne stowarzyszenia i związki a także demonstracje uliczne.

Wówczas w mojej sprawie interweniował u prezesa Bojarowicza przewodniczący Rady Programowej Radia Olsztyn Irek Iwański, wraz z członkiem tej rady aktorką Ireną Telesz-Burczyk. Wszystkie te działania doprowadziły, po pół roku, do przywrócenie mi prawa do pisania do „Debaty”.

Irek podjął też interwencję w sprawie audycji ukraińskiej w Radio Olsztyn, gdy na jego ręce wpłynęła skarga prof. Selima Chazbijewicza na audycje dla mniejszości ukraińskiej, kierownika redakcji ukraińskiej, zarazem szefa olsztyńskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce Stefana Migusa, że gloryfikuje w nich UPA i banderowców niemal zrównując rzezie na Wołyniu z przymusowym wysiedleniem ludności ukraińskiej z Bieszczad w ramach akcji „Wisła".

Przewodniczący Rady Programowej przyznał rację prof. Chazbijewiczowi i podjął interwencję u prezesa radia. Pokazał tym, że nie kieruje się interesami lokalnych polityków PO a polską racją stanu. Bowiem Platforma na Warmii i Mazurach była i jest związana ze środowiskiem ukraińskim a ówczesny poseł PO, ukraiński nacjonalista śp. Miron Sycz w obronie Migusa ściągnął do Olsztyna sejmową Komisję ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Jednak przewodniczący Iwański się nie ugiął i spowodował odejście Migusa z redakcji oraz obowiązek umieszczania na stronie internetowej radia tłumaczeń audycji na język polski.

Jeszcze raz Irek wyciągnął pomocną dłoń, gdy moja żona dostała w Olsztynie „wilczy bilet” od PO. Nie mogła dostać pracy, bo wszędzie gdzie się zgłaszała, pytano ją, „czy pani jest żoną kanclerza Sochy z UWM, czy red. Sochy?”. Po czym słyszała, że urząd czy firma nie jest zainteresowana jej ofertą.

Pewnego dnia zadzwonił do mnie Irek i zapytał, czy żona byłaby zainteresowana pracą w jego firmie produkującej audycje radiowe, w dziale reklamowo-promocyjnym? Nie były to kokosy, ale stałe zajęcie pozwoliło żonie wyjść z depresji. Żona świetnie sobie poradziła, m.in. doprowadziła do wydania rozchwytywanej książki ks. Jana Rosłana "Tajemnice objawień w Gietrzwałdzie" oraz audiobooku o tym samym tytule.

W pewnym momencie Irek przekazał żonie swoje zaproszenie od firm turystycznych na wizytę studyjną w Izraelu, w ramach nagrody za jej dobrą pracę. (Sam wcześniej był kilkakrotnie w Izraelu). Wpadł też na pomysł, że mógłbym polecieć z żoną i koszt biletu lotniczego zrekompensować napisaniem scenariusza serialu radiowego, który on wyprodukuje. Wręczył mi nagrywarkę, żebym wszędzie gdzie będę, rejestrował dźwięki, które posłużą jako ilustracja do serialu.

Byłem Irkowi bardzo wdzięczny za tę ofertę, bo od dawna marzyłem o poznaniu Ziemi Świętej, ale w ówczesnej sytuacji materialnej nie było nas stać na bilety i pobyt. Tak powstał serial „Śladami Jezusa” wyprodukowany przez firmę Irka.

Jeszcze raz do mnie się zwrócił z prośbą o sprawdzenie w archiwum IPN dwóch kandydatów na prezesa Rotary Club, którego Irek był członkiem. Było bowiem podejrzenie, że co najmniej jeden z nich aktywnie współpracował z SB. Wywiązałem się z tego zadania, potwierdzając przypuszczenia i tym samym Irek udaremnił objęcia tej funkcji przez TW. To też było nietypowe zachowanie na tle jego środowiska z PO, które do sejmu i europarlamentu wprowadziło wielu TW.

Później sam sięgnął po materiały z archiwum IPN, pisząc ciekawą, rzetelną książkę „Prawdziwa historia Bursztynowej Komnaty i Ericha Kocha”, wydaną w 2022 roku. Do końca bowiem czuł się przede wszystkim dziennikarzem.

Trzykrotnie zmagał się z nowotworem. Wydawało się, że i tym razem wyjdzie z tej walki zwycięsko. Już poczuł się lepiej na tyle, że ponownie wystartował na przewodniczącego Rady Programowej Radia Olsztyn i został wybrany. (Marzeniem Irka było, odnośnie mojej osoby, żebym prowadził w Radio Olsztyn takie rozmowy z politykami „na żywo”, jak w Radio Wa-Ma. To marzenie się nie spełniło i nie spełni, ale dla mnie było dowodem uznania dla mojego profesjonalizmu i rzetelności).

Tuż przed śmiercią otrzymał srebrne odznaczenie „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, z którego była bardzo dumny i na które w pełni zasłużył.

W ostatnim okresie swojego intensywnego i bogatego życia zaangażował się w tworzenie stowarzyszenia „Klub Warmiński”, w którym został wiceprzewodniczącym. Misją „Klubu” była próba skupienia ludzi z różnych stron ideowych, ponad podziałami politycznymi, działanie na rzecz odbudowy wspólnoty, podzielonej bratobójczą wojną, niszczącą państwo, społeczeństwo i rodziny.

Ireneusz Iwański był wyjątkowym w Olsztynie przedsiębiorcą, działaczem społecznym i dziennikarzem. Trudno mi znaleźć, poza Irkiem, kogoś związanego z establishmentem olsztyńskiej władzy, jednocześnie pozbawionego nie tylko uprzedzeń do ludzi nie z jego kręgu politycznego, ale nawet gotowego wyciągnąć do takich ludzi pomocną dłoń, jeśli kogoś doceniał za jego kompetencję i uczciwość a nie za to, na kogo głosuje.

Irku, do zobaczenia w dziennikarskim niebie.
Adam Socha

Zdjęcie: Przemysław Getka/Radio Olsztyn

Czytaj więcej: Zmarł wybitny dziennikarz Radia Olsztyn śp. Ireneusz Iwański

Komentarz (1)

Nowy wiceprezydent Olsztyna oraz dyrektorzy i prezesi jednostek miejskich

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 22 wrzesień 2025 01:58

Dotychczasowy dyrektor Zakładu Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie Marcin Szwarc obejmie stanowisko III zastępcy prezydenta od 1 października. Poprzedni wiceprezydent Radosłąw Zawadzki został prezesem olsztyńskiego wod-kanu. Szwarc urodzony w Olsztynie, absolwent V Liceum Ogólnokształcącego i Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, ukończył także studia podyplomowe z Inżynierii Ruchu Drogowego na Politechnice Krakowskiej - informuje Urząd Miasta.

Swoją karierę zawodową rozpoczął jako student, pracując w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym, a następnie w Zarządzie Komunikacji Miejskiej i Zarządzie Dróg, Zieleni i Transportu. Od 2019 roku pełnił funkcję zastępcy dyrektora ds. technicznych, a od 2019 do końca września 2025 roku był dyrektorem Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu.

Marcin Szwarc interesuje się transportem publicznym i rozwojem sieci transportowych w Polsce. Jest też oddanym kibicem olsztyńskich drużyn sportowych, a prywatnie mężem i ojcem.

Nowi prezesi i dyrektorzy jednostek miejskich

Prezesem Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Olsztynie od 1 października został Radosław Zawadzki.

Wśród nowych dyrektorów znaleźli się:

Katarzyna Nieczepa w Zakładzie Lokali i Budynków Komunalnych, absolwentka Wojskowej Akademii Technicznej i studiów podyplomowych z zarządzania nieruchomościami, z doświadczeniem w administracji samorządowej i rządowej. Miłośniczka górskich wędrówek i wypoczynku nad Mierzeją Wiślaną.

Aneta Terlikowska-Kuchta w Centrum Usług Wspólnych, ekspertka w finansach publicznych i zarządzaniu jednostkami samorządowymi, od ponad 20 lat związana z olsztyńskim samorządem, założycielka fundacji i inicjatorka lokalnych projektów społecznych.

Tomasz Krzysztoń w Zarządzie Dróg, Zieleni i Transportu, absolwent matematyki i budownictwa, z doświadczeniem przy projektach tramwajowych i Olsztyńskim Parku Naukowo-Technologicznym. Jego pasje to ogród, przydomowy warzywniak i rowerowe wycieczki po Olsztynie i okolicach.

Nowi dyrektorzy ratuszowych wydziałów

Maria Skibińska w wydziale zamówień publicznych, absolwentka administracji i studiów podyplomowych z prawa zamówień publicznych, z doświadczeniem w administracji samorządowej i sektorze energetycznym.
Paweł Sarnowski w wydziale promocji i informacji, ekspert w marketingu i promocji, odpowiedzialny m.in. za kampanie promocyjne oraz system identyfikacji wizualnej miasta.

Komunikat Urzędu Miasta Olsztyna

Czytaj więcej: Nowy wiceprezydent Olsztyna oraz dyrektorzy i prezesi jednostek miejskich

Komentarz (8)

Więcej artykułów…

  1. Krótka kariera Gagackiego jako dyrektora Instytutu Rybactwa w Olsztynie
  2. Farsa do poprawki

Strona 16 z 517

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Zdrożał o 50% ??? Płaciłem za to samo zużycie 200 zł, a teraz 600 zł ! Jakaś dziwna ta matematyka...
Prąd w Polsce zdrożał o 100% i...
1 dzień temu
Czy prezydent Karol Nawrocki przyjmie listy uwierzytelniające od nowego ambasadora Rosji w Polsce?

https://www.youtube.com/watch?v=DD4isDB1Iqs
Prezydent Karol Nawrocki w Mik...
1 dzień temu
STANISLAW MICHALKIEWICZ:
Trump: Palestyna skazana na zagładę? Polska 51 stanem? Prezydent Nawrocki łamie deklarację toruńską?

https://www.youtube....
Prezydent Karol Nawrocki w Mik...
1 dzień temu
STANISLAW MICHALKIEWICZ:
Trump: Palestyna skazana na zagładę? Polska 51 stanem? Prezydent Nawrocki łamie deklarację toruńską?

https://www.youtube....
Prąd w Polsce zdrożał o 100% i...
1 dzień temu
SAFE TO BUDOWA 4 RZESZY
Prawdziwa historia Niemiec - DR MAGDALENA ZIĘTEK-WIELOMSKA | JAN POSPIESZALSKI ROZMAWIA...

https://www.youtube.com/watch?v...
Prezydent Karol Nawrocki w Mik...
1 dzień temu
Miną kolejny miejski festiwal "Szatańskie Muzyki Tanecznej", tym razem pod hasłem "Zabawmy się na śmierć" i "Mamy prawo do piekła". Tradycyjnie po wys...
Prezydent Olsztyna zaprosił fe...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Wiernikowska po 23 latach opowiedziała historię Klewek, Leppera i Skowrońskiego
  • Presja na lekarzy Szpitala w Olsztynie, by wykonali aborcję. Kaja Godek ma dla kobiety dom
  • Prezydent Olsztyna uprawia pijar i zaklinanie rzeczywistości
  • „Męczeństwo św. Katarzyny K. od Helpera” (relacja z procesu sądowego)
  • Burmistrz apeluje o powrót festiwalu muzyki death-metal do Dobrego Miasta
  • Petycja do KEP o aprobatę nazwy Sanktuarium Narodowe w Gietrzwałdzie
  • Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza
  • "Sprawę dotacji unijnej dla Beaty Bublewicz zgłosimy do prokuratury"
  • Kto „szerzy kłamstwa”, media czy beneficjentka dotacji Beata Bublewicz?
  • Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"
  • Policja zatrzymała właścicielki prywatnych szkół w Olsztynie

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.