logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez prawie 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

czwartek, luty 19, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Olsztyn

Olsztyn

Radny Olsztyna: Jest sposób na uratowanie jez.Tyrsko (Żbik)

Szczegóły
Opublikowano: środa, 10 wrzesień 2025 15:03

Olsztyński radny PiS Adam Andrasz i Wojciech Biedrzyński (Fundacja Nexus) apelują do prezydenta Roberta Szewczyka i pozostałych radnych: stwórzmy zieloną otulinę wokół Nowobałtyckiej, zachowajmy linię brzegową jeziora Żbik.

A.Andrasz: Oboje jesteśmy za rozwojem Olsztyna i rozumiemy potrzebę budowy ulicy Nowobałtyckiej. Chciałbym jednak zwrócić uwagę że pewien fragment tej inwestycji zabierze mieszkańcom komfort z korzystania z jeziora Żbik, a także pozbawi kolejnych drzew krajobraz Olsztyna.

Na ostatniej miejskiej komisji inwestycji usłyszałem że w ostatnich 4 latach nasadzono w Olsztynie 6 tys drzew. Chciałbym poinformować Państwa, że przy inwestycji Nowobałtycka zostanie wyciętych prawie 8,5 tys. drzew.

Chciałbym przypomnieć że podczas ostatniej budowy linii tramwajowej była awantura o ilości wyciętych drzew, natomiast teraz wytnie się ich ponad 6 razy więcej! Dodatkowo kilkadziesiąt drzew do wycinki do drzewa ponad 100 letnie.

Dlaczego nie zabiega się o to aby na tak dużej inwestycji, nie zrównoważyć wycinki nowymi nasadzeniami? Dlaczego mieszkańcy Olsztyn po raz kolejny muszą się upominać o zieleń miejską?

Chciałbym zwrócić też uwagę, że Nowobałtycka jeżeli plany się potwierdzą będzie drogą dojazdową do węzła północnej obwodnicy Olsztyna. To jeszcze bardziej wzmoże ruch na tej ulicy, która będzie częściowo przebiegać tuż przy domach i mieszkaniach dzielnic Likusy, Redykajny i Gutkowo.

Dlatego apelujemy do Władz Olsztyna o nowe nasadzenia wokół Nowobałtyckiej, które w jednej strony: zrównoważą utracony komfort życia mieszkańców, zaś z drugiej uchronią ich przed uciążliwościami przyszłego ogromnego ruchu drogowego.

Walczmy o uratowanie jez. Źbik!

Drugim aspektem ul. Nowobałtyckiej jest bliskość pięknego olsztyńskiego jeziora Żbik. Zgodnie z projektem ponad 8 metrowy nasyp drogowy wręcz ”wjedzie do jeziora”, kończąc się 4m od linii wody. W ten sposób piękna linia brzegowa Żbika zostanie zdewastowana. Ten nasyp nie będzie w żaden sposób zadrzewiony. Nie zgadzamy się na takie rozwiązania!.

Proponujemy aby odsunąć nasyp drogowy od linii wody poprzez zastosowanie gabionów, które o kilka metrów odsuną nasyp o linii wody. Dodatkowo postulujemy o zadrzewienie całego nasypu drogowego przy Żbiku, tak aby zminimalizować ingerencję w unikalność tego pięknego olsztyńskiego jeziora.

Dzięki odsunięciu nasypu od linii wody w przyszłości będzie możliwe wykonanie ścieżki turystycznej wokół jeziora Żbik. Zachęcam do walki o unikalność i piękno naszego bezcennego jeziora!

W Biedrzyński: Należy za wszelką cenę dążyć do wykonywania nasadzeń nowych drzew w ilościach co najmniej równych ilości drzew wyciętych.

Rozumiem argumenty przemawiające za budową Nowobaltyckiej, jednak dlaczego pomimo dostępnych rozwiązań prowadzi się ją tak blisko jeziora Żbik. Od lat działam na rzecz olsztyńskiej przyrody i pewne rozwiązania zaproponowane na Nowobałtyckiej w mojej ocenie wymagają zmian.

A.Andrasz: Nie chcemy aby nasze postulaty pozostały jedynie w przestrzeni medialnej. Dlatego przystępujemy do działania. Wrzesień to czas prac nad budżetem miasta. Mieszkańcy Olsztyna też mają prawo do kształtowania budżetu naszego miasta. Dlatego złożymy obywatelski wniosek do budżetu Olsztyna na 2026r zakładający rozwiązania o których mówiliśmy na dzisiejszej konferencji. Czyli utworzenie zielonej otuliny wokół ul. Nowobałtyckiej oraz zachowanie linii brzegowej jeziora Żbik. Wszystkich Olsztynian, którym leży na sercu dobro olsztyńskiej przyrody, zapraszamy do złożenia podpisu.

(as)

Ode redakcji: 

Jako mieszkaniec Redykajn i przeciwnik budowy autostrady dla prezydenta Szewczyka z Wilim do ratusza, za 250 mln zl (duży miś) podpisuję się obiema rękoma.

Adam Socha

Czytaj więcej: Radny Olsztyna: Jest sposób na uratowanie jez.Tyrsko (Żbik)

Komentarz (3)

Stop Likwidacji Polskiej Edukacji. Protest w Olsztynie

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 06 wrzesień 2025 14:21

W sobotę 5 września w Olsztynie odbyło się Zgromadzenie "Stop likwidacji polskiej edukacji", przed Urzędem Wojewódzkim, w którym mieści się kuratorium oświaty. Zgromadzenie zorganizowało Stowarzyszenie Nauczycieli i Pracowników Oświaty "Nauczyciele dla Wolności". Mówiono o zmianach wprowadzanych przez minister edukacji Barbarę Nowacką, zmierzających do likwidacji polskiej edukacji oraz o skutkach wprowadzania Edukacji Zdrowotnej.

Poniżej tekst przewodniczącej Zgromadzeniu, nauczycielki, olsztyńskiej radnej Edyty Markowicz i plakat omówiły zmiany zmierzające do likwidacji polskiej edukacji. Mówiły też o skutkach wprowadzania Edukacji Zdrowotnej:

"Szanowni Państwo, dziś Wydział Edukacji Urzędu Miasta Olsztyna wydał nakaz rozwieszenia w szkołach plakatów promujących przedmiot edukacja zdrowotna, ale żeby było ciekawiej szkoły muszą same sobie te plakaty wydrukować. Oczywiście dyspozycję wydał MEN. Szanowni Państwo, powstaje dyskusja, że są tam także bardzo potrzebne tematy. Tak są. Są na przyrodzie, na biologii, na geografii, na fizyce, na w-fie. Takie same.

Były także na przedmiocie wychowanie do życia w rodzinie, te dotyczące seksualności też. Dlaczego zatem ten przedmiot zlikwidowano? Otóż po to by odciągać dzieci od wartości, jakimi są rodzina, miłość, szacunek do siebie i swojego ciała. Dlaczego, skoro są tam dobre tematy?

Powtórzę coś, co powiedział mec. Marek Puzio. „Czy dalibyście dziecku pudełko z cukierkami, w którym jest co prawda dziewięć smacznych czekoladek, ale towarzyszy im jedna zatruta”? Decyzja należy oczywiście do rodziców, ale mają prawo dostać rzetelną informację, także tę, która jest nie po myśli MEN.

Permisywna edukacja seksualna, oparta na założeniach ideologii gender i oderwana od tradycyjnych wartości chrześcijańskich przynosi opłakane skutki. Tam, gdzie ją wprowadzano, zaobserwowano między innymi obniżenie średniego wieku inicjacji seksualnej, zwiększenie ilości aborcji, chorób przenoszonych drogą płciową czy przestępstw seksualnych, a nawet wzrost liczby rozwodów.
Seksedukacja zaprowadziła też do zniszczenia życia tysięcy młodych ludzi, którzy zainfekowani genderową ideologią kwestionowali własną „orientację” czy „tożsamość płciową”, a w konsekwencji wielu z nich poddało się trwale okaleczającym zabiegom i utracie płodności. W wielu krajach zakazano zmiany płci, czyli tranzycji dla młodzieży.

Tranzycja nie jest jednorazowym zdarzeniem, lecz holistycznym procesem, który może obejmować zmiany fizyczne (np. terapię hormonalną i operacje korekty płci), a także zmiany społeczne i emocjonalne. I tu dziwnie się składa, że Ośrodek Rozwoju Edukacji dał propozycję programu pt. "Holistyczna edukacja prozdrowotna w szkole podstawowej – Ciało Umysł Duch (W szkołach ponadpodstawowych dochodzi jeszcze Siła harmonii) – program edukacji zdrowotnej". Czytając ten tytuł, zastanowiłam się nad jego demagogią i fałszem.

Z ciekawości koleżanka Iza wrzuciła ten tytuł do analizy przez sztuczną inteligencję. I wyszło tak:

Tytuł „Holistyczna edukacja prozdrowotna w szkole podstawowej (ciało, umysł, duch)” może sugerować kompleksowe podejście do zdrowia i edukacji dzieci. Jednak zawiera również elementy, które mogą być wykorzystane jako techniki manipulacji społecznej i mogą wpływać na percepcję i akceptację tego podejścia. Dzięki terminologii, emocjonalnym odwołaniom i sugestiom o konieczności, tekst może promować określoną ideologię bez zachęcania do krytycznego myślenia. Rodzice i nauczyciele mogą czuć, że muszą przyjąć tę formę edukacji, by dobrze przygotować dzieci do życia Ważne jest, aby zachować czujność i analizować takie sformułowania w kontekście rzetelnych informacji i realnych potrzeb edukacyjnych." Tyle AL.

A manipulacją, pułapką dla dzieci i rodziców jest zastosowanie konstrukcji domyślnej zgody rodzica. W przypadku lekcji religii, dzieci trzeba „zapisać”. Z zajęć „wychowania do życia w rodzinie” rodzice mogli wypisać dziecko w każdym czasie. W przypadku „edukacji zdrowotnej” mogą to uczynić tylko w nieprzekraczalnym terminie do 25 września. [Przy tym zmuszę się uczniów, by do 25 września uczestniczyli w tej lekcji, wbrew prawu - przypis redakcji].

Dodam, że nie ma jeszcze jakiejkolwiek propozycji podręcznika. który mogliby obejrzeć rodzice czy nauczyciele. Ma pojawić się dopiero w październiku. Czy to nie jest kolejny zastanawiający fakt? Decyzja jest w Państwa rękach. Dołączam plakat Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły. Proszę poczytajcie, obejrzyjcie filmy. I dopiero wtedy zdecydujcie.

www.ratujmyszkole.pl
www.takdlaedukacji.pl
 Plakat TakDlaEdukacji

W mediach społecznościowych fotograf Dominika Korzeniowska, znana jako "Apostołka Życia", opowiedziała, jak na antenie jednej ze stacji próbowano przerwać jej wypowiedź na temat jednego z twórców "edukacji zdrowotnej, seksuologa, prof. Zbigniewa Izdebskiego.

Izdebski to seksuolog, koordynator zespołu ds. przedmiotu "edukacja zdrowotna".

- Dlaczego przerwano moją wypowiedź dot. prof. Izdebskiego, co jest niewygodne dla mediów? - pyta Korzeniowska, prywatnie matka czwórki dzieci.

Zamieściła fragment programu telewizyjnego, w którym zaczęła mówić o ankiecie, której autorem był Izdebski. Gdy zaczęła o niej mówić, prowadzący próbowali przerwać jej słowa.

Co było w ankiecie? Przykładowe pytania przytoczyła już w nagraniu w mediach społecznościowych.

"Jak bardzo prawdopodobne jest, że zdecydowałbyś się na stosunek seksualny z dzieckiem, gdybyś był pewien, że nikt się nie dowie i nie zostaniesz za to ukarany"; "jaki rodzaj wynagrodzenia otrzymałeś za świadczenie usług seksualnych"; "z kim zwykle oglądasz pornografię i jaki rodzaj pornografii - seks ze zwierzętami, seks pomiędzy więcej niż dwojgiem ludzi, seks grupowy"

- wyliczała Korzeniowska. - Takie pytania kierował prof. Izdebski do dzieci klas II szkół ponadgimnazjalnych - dodała.

Chodzi o ankietę, jaką przeprowadzono w 2004 r. w ramach badań kierowanych przez Zbigniewa Izdebskiego. Jej odbiorcami było 5000 uczniów szkół ponadgimnazjalnych.

"W trakcie, gdy uczniowie odpowiadali na pytania, nauczyciele i wychowawcy musieli opuścić klasę. Ankietę realizowały osoby z zewnątrz, uczniom nieznane. Rodzicom powiedziano ogólnie, bez żadnych szczegółów, że celem ankiety przeprowadzanej wśród ich dzieci jest „poznanie poglądów i doświadczeń młodzieży związanych z różnymi sprawami (…)" - przypomina portal stronazycia.pl.

Czytaj więcej: Stop Likwidacji Polskiej Edukacji. Protest w Olsztynie

Komentarz (6)

Prezes J.Kaczyński w Olsztynie: „Mamy przed sobą drugi etap”

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 29 sierpień 2025 12:19

Prezes PiS Jarosław Kaczyński spotkał się w czwartek 28 sierpnia wieczorem z mieszkańcami Olsztyna, w ramach tournée po stolicach województw, na fali zwycięstwa Karola Nawrockiego, pod hasłem „Wygrała Polska. Dziękujemy!”. Przyjechał z Białegostoku prawie z godzinnym opóźnieniem. Jednak mimo duchoty w sali konferencyjnej Hotelu „Kopernik”, wszyscy cierpliwie czekali.

Sala była nabita po brzegi działaczami PiS (niektórzy pojawili się publicznie po raz pierwszy od wyborów parlamentarnych 2023 roku, jak były dyrektor generalny Urzędu Wojewódzkiego Paweł Żukowski). Tym razem spotkanie było otwarte dla wszystkich (nawet w restauracji, która bezpośrednio sąsiaduje z salą konferencyjna ponoć przed spotkaniem była senator PO Ewa Kaliszuk, ale to był chyba zbieg okoliczności? Napisałem "dla wszystkich", bo na spotkanie wyborcze podczas kampanii do parlamentu w 2023 roku w Kortowie nie zostałem, jako dziennikarz, wpuszczony).

W pierwszym rzędzie zasiedli posłowie: z Elbląga przyjechali Leonard Krasulski i Andrzej Śliwka, z Brukseli europoseł Maciej Wąsik, z Olsztyna byli Iwona Arent i Artur Chojecki, a także radni wojewódzcy PiS (Bogumiła Orzechowska, Bożenna Ulewicz, Marcin Kazimierczuk, Piotr Soćko i Paweł Warot) i miejscy: Zdzisława Tołwińska, Radosław Nojman i wiceprzewodniczący Grzegorz Smoliński). W pierwszym rzędzie zasiedli też byli posłowie Wojciech Kossakowski z Ełku i Jerzy Gosiewski z Mrągowa. Na samym końcu sali był samotny Jerzy Szmit (jego była współpracownica, jako szefa regionu, Anna Bukowska siedziała w pierwszym rzędzie).

Prezes Kaczyński został powiatny owacyjnie, jako autor zwycięstwa wyborczego Karola Nawrockiego.

Prezes Kaczyński, na samym początku swojego wystąpienia, dziękując za tak liczną obecność, zauważył, że od ponad 30 lat podróżowania po Polsce, w sierpniu i to bez kampanii wyborczej, tak pełnych sal nie było.

W swoim wystąpieniu najpierw wyznaczył partii kolejny cel – przekonanie do PiS części wyborców obecnej koalicji i zwycięstwo w wyborach 2027 roku. Następnie polemizował z wystąpieniem premiera Donalda Tuska w części jawnej Rady Gabinetowej.

*Przyznał też półgębkiem, że i w jego partii były nieprawidłowości, ale były rozliczane.

*Przekazał, że trwa praca nad programem Polski sprawiedliwej

*Ostrzegł przed lewackimi elitami i ich programem deprawacji dzieci i młodego pokoleniami (pochwalił prezydenta Trumpa za stwierdzenie, że "są dwie płcie".

*Mówił o zagrożeniu jaki dla Polski niesie pakt migracyjny

*Mówił o konieczności powrotu Unii Europejskiej do źródeł

*Na koniec ostrzegł tych działaczy w swoich szeregach, którym się w głowie pomieszało od sukcesów (chyba dotarł do niego komentarz Roberta Mazurka w Kanale Zero, który powiedział, że już część polityków PiSu przymierza się do stanowisk ministerialnych, „tłuste koty” już szykuja się do powrotu do swoich kuwet, potwierdził mi to jeden z olsztyńskich działaczy z kierownictwa PiS, że już odbiera telefony od „tłustych kotów”, żeby zaklepać sobie stanowisko).

Kaczyński: Musimy zabiegać o głosy wyborców koalicji

Na samym wstępie wyznaczył cel "całego obozu patriotycznego": wygrać wybory parlamentarne w 2027 roku. Drogą do tego sukcesu ma być pozyskanie głosów wyborców obecnie rządzącej koalicji

Polityk, nawiązując do wygranej wyborczej Karola Nawrockiego powiedział, że było to niezbędny, pierwszy etap, prowadzący do odsunięcia od władzy szkodliwego rządu. – Rzeczywiście mamy przed sobą drugi etap. Pierwszy był piekielnie trudny, tamci byli przekonani przeciwnicy, że wygrają, że mają to w kieszeni. Nasz kandydat, pełen energii, niebywałej siły, ale przecież był człowiekiem nie tak bardzo znanym, jednocześnie był człowiekiem, ciągle jeszcze jest, w polityce nowym i w związku z tym wielu stawiało pytanie, czy to ten, który może wygrać. Okazało się, że to ten, który może wygrać – stwierdził Jarosław Kaczyński w Olsztynie.

– Ofensywa to nie może być tylko ofensywa jednego człowieka, nawet jeżeli to jest prezydent RP. To musi być ofensywa całej naszej formacji, całego obozu patriotycznego – podkreślił szef formacji. – Musimy zabiegać także o głosy tych, którzy głosowali na nich. Pewnej części się na pewno nie da przekonać, bo ta nienawiść, która została przez nich zaszczepiona, można powiedzieć, jest tak mocna, że trzeba będzie lat i spokojnego działania, żeby to jakoś odkręcić, naszego działania, ale są tacy, którzy już dzisiaj się chwieją – zauważył Kaczyński.

Nawiązał do słów premiera Donalda Tuska na spotkaniu w Pabianicach, który stwierdził, że Polska jest podzielona pół na pół. „To jest prawda – przyznał Kaczyński. - Taki był też wynik. Przecież to nie była jakaś miażdżąca przewaga, tylko przewaga ok. 1%. A więc jest pół na pół. W jaki sposób oni do tego doprowadzili? Otóż doprowadzili tym, czym rzeczywiście potrafią się posługiwać, to znaczy kłamstwem. W tym są naprawdę dobrzy. Naprawdę niebywale wręcz dobrzy. Potrafią tworzyć kontr-rzeczywistość. Rzeczywistość, która faktami nie ma kompletnie nic wspólnego, ale jednak ludzie w to wierzą. Weźmy choćby Tuska z ostatniej rady gabinetowej. On przecież zapewnił naród, że wszystko jest po prostu znakomicie. Że jest dużo lepiej niż za naszych czasach. A chwyty były bardzo proste.

Rzeczywiście jest dobry rozwój na poziomie 3.75%, jak na państwo już rozwinięte, jakim jest Polska, to jest zupełnie przyzwoity wzrost. Tylko, że bardzo łatwo uzyskać przyzwoity, dużo bardziej przyzwoity, naprawdę wysoki wzrost przy pomocy bardzo wysokiego deficytu finansów publicznych. Bo to jest tak, jakby po prostu ktoś powiedział, „ja będę żył lepiej, po prostu się zapożyczę i kupię sobie to, tamto i mogę będę codziennie jeść befsztyki po 120 zł . Albo jeszcze więcej, po dwa i w ogóle będę miał się świetnie. Tylko, że po jakimś czasie wpada się w dół, bo trzeba pożyczkę spłacić.

- Tuskowi trzeba powiedzieć, przy takim deficycie budżetowym, to powinno być nie 3.75, tylko przynajmniej 6-7% PKB, bo przecież myśmy takie wyniki osiągali w czasie naszych pierwszych. Oni się w tej chwili chwalą czymś, za co się powinni wstydzić. Ale się chwalą, no i to akurat nie zostało sprostowane. Więc ja to Państwu prostuję.

A druga rzecz, którą się [Tusk] chwalił, pociągi 350 km na godzinę. Szanowni Państwo, Polska ma taką powierzchnię, jaką ma, około 312 tysięcy km² i kształt taki dosyć okrągły. W Polsce te odległości od Warszawy, to jest co najwyżej 450 km. I w związku z tym pytanie, czy warto mocno inwestować w to, bo to są duże inwestycje, żeby jechać o te 100 km szybciej na godzinę, czyli uzyskiwać niewielki zysk, jeżeli chodzi o czas, choćby z tego względu, że i bilety będą droższe. Ale jest jeszcze ten wzgląd, że u nas takich wagonów się nie produkuje. Za to produkuje się w Niemczech. Wiadomo, o co tu chodzi. Chodzi o to, żeby to były pociągi Siemensa, a nie pociągi na przykład Pesy, czy innych polskich firm.

My rozliczaliśmy nieprawidłowości

Jak on ogłasza, że myśmy ukradli 100 miliardów złotych, to przepraszam, gdzie myśmy je ukradli? Gdzie te pieniądze są? A później mówi, że ukradliśmy 150, czy nawet 200, już nie pamiętam. Może któregoś dnia powie, że 300. To są po prostu brednie, bzdury, nie mające najmniejszej podstawy. Ja nie twierdzę, że w naszym obozie nie było jakichś rzeczy, które nie powinny mieć miejsca i które powinny być odpowiednio ocenione przez Wymiar Sprawiedliwości. Takie rzeczy się zdarzały i myśmy z tego wyciągali wnioski

Były śledztwa. Część tych śledztw, które oni prowadzą, to jest kontynuacja śledztw, które myśmy rozpoczęli. Były także kary więzienia i niestety była także jedna jeszcze dalej idąca kara, chociaż rzeczywiście to nie była kara, tylko wynik tej sytuacji. Jeden z ludzi oskarżony odszedł przecież wcześniej. I to nie jest tak, że my swoich w jakikolwiek sposób oszczędzaliśmy. Zasada, że prawo obowiązuje wszystkim, była realizowana.

Natomiast jeżeli chodzi o nich, no, to szanowni Państwo, tylko jednemu, trzeba mu współczuć. Nie wiem, czy Państwo mu współczują, ale ja mu współczuję. Bo inni więcej niż on zrobili i wszystko umorzone. Wszystko, a jemu dali pięć lat. Jeszcze nieprawomocnie, więc go jeszcze nie posadzili. Czysty zbieg okoliczności, ktoś kogoś nie lubił i tak naprawdę o to tutaj chodziło.

W przeciwnym wypadku, pewnie byłoby tak, jak w tych innych sprawach. Tak to wygląda i musimy o tym ciągle pamiętać, że oni posługują się i będą się nadal posługiwali kłamstwem, kłamstwem i jeszcze raz kłamstwem.

Są gotowi w ciągu jednego dnia zmienić zdanie. Przecież oni twierdzą, że 800 plus to oni wprowadzili. Oni twierdzą, że od początku byli za obroną granicy wschodniej, że byli za budową muru, a każdy wie jak było naprawdę.

Część ich wyborców zaczyna wyciągać wnioski

W tej walce, która jest przed nami z tym kłamstwem będziemy się nieustannie spotykać. I to nie jest tak, że wystarczy, że my wiemy, że to kłamstwo. Muszą wiedzieć także, proszę Państwa, ci inni.

Bo my musimy zabiegać także o głosy tych, którzy głosowali na nich. Pewnej części się na pewno nie da przekonać, bo ta nienawiść, która została przez nich zaszczepiona, można powiedzieć, jest tak mocna, że trzeba będzie lat spokojnego działania, żeby to jakoś odkręcić. Naszego działania oczywiście.

Ale są tacy, którzy dzisiaj się chwieją. Już dzisiaj mamy różne objawy, że ci ludzie zaczynają wyciągać wnioski z tego, co się dzieje. I trzeba to umacniać i to na różnych poziomach.

Na poziomie akcji partyjnych, tych wielkich akcji partyjnych, wielkich przedsiębiorstw, mniejszych przedsiębiorstw, ale także w takich relacjach międzyludzkich. Bo przecież każdy z nas ma jakiś przyjaciół, znajomych, sąsiadów, ma rodzinę. Bo każdy głos będzie się liczył, każdy głos będzie dla nas, Szanowni Państwo, bardzo, ale to bardzo ważny.

I to jest ta wielka potrzeba, by to odkłamywanie w ciągu tych najbliższych, no prawdopodobnie dwóch lat, do wyborów. Więc pamiętajcie Państwo, że to jest dużo i jednocześnie to jest niedużo. I trzeba ten czas wykorzystać.

Chcemy sprawiedliwego rozwoju

Możecie Państwo zadać takie w pełni uzasadnione pytanie, a co wobec tego wy robicie? Proszę Państwa, my w tej chwili robimy dużo.

Jest praca nad nowym programem. Bo my, szanowni Państwo, chcemy z jednej strony wrócić do tego, co było, do polityki rozwoju, ale jednocześnie sprawiedliwego rozwoju, opartego na takiej zasadzie, że wszyscy mają korzystać, bo jest to zgodne z naszą moralnością, z nauką Kościoła, z nauką Chrystusa, ale jednocześnie jest to warunek pragmatyczny.

Tam, gdzie polityka była prowadzona inaczej, gdzie powstały te wielkie podziały, gdzie jedni się dorobili miliardów wręcz czasem gigantycznych, 300, czy 400 miliardów dolarów. Są państwa, które można za takie pieniądze kupić. A z drugiej strony jest bardzo wielka sfera niedostatków, biedy. Obecny wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, Vance, bardzo pięknie to opisał w „Elegii dla bidoków”. Otóż, szanowni Państwo, my do takiej sytuacji nie chcemy doprowadzić.

Nie może być tak, że mądry Polak po szkodzie. Polak musi być mądry przed szkodą, bo taka sytuacja w takim natężeniu jak w Stanach Zjednoczonych, pojawiła się także gdzie indziej. Jest przepaść między elitami, a tymi, którzy stanowią ogromną część społeczeństwa.

I to jest nie tylko przepaść zamożności kontra bieda. To jest także przepaść w sposobie patrzenia się na świat, na tradycje. Przepaść w myśleniu.

Elity zostały opanowane przez myślenie lewackie

Elity zostały opanowane przez myślenie już nie lewicowe, tylko lewackie. To, co w tej chwili w Polsce także trwa, to jest taki wielki atak lewactwa. On nie idzie tak bezczelnie, jak oni początkowo planowali, bo po prostu opór jest za duży. Oni sądzili, że będą mieli wszystko i nas, jak to Rosjanie mówią, unisztożą. Otóż nas nie unisztożyli, to widać chyba na tej sali. Chociaż być może, że jeszcze będą próbowali. Natomiast mimo wszystko na różnych odcinkach tak krok po kroku to postępuje.

- Prezydent Donald Trump jest taki, jak każdy widzi. Różne rzeczy mówi, jest niezwykle energiczny. Ja jestem od niego trzy lata młodszy, ale zazdroszczę mu nie fortuny, ale formy - mówił Kaczyński o prezydencie USA. I dodawał:

Ale jedną rzecz powiedział fenomenalną: że są dwie płcie. Bo to jest kolejne szaleństwo, które pojawi się w Polsce.

- Na niektórych uczelniach nauczyciel akademicki jest karany za to, że do młodej dziewczyny, która uznała, że jest lemurem, nie mówi "lemur" tylko "proszę pani". Ma mówić, że jest lemurem - ironizował Kaczyński.

I to jest wszędzie groźne. W każdym miejscu. Ale najgroźniejsze jest wobec młodego pokolenia.

Weźcie Państwo sprawę szkół. Na czele szkół, jako minister oświaty stoi pani Barbara Nowacka. Ona naprawdę wprowadza i nieuctwo, i lenistwo, no i jednocześnie demoralizację. Bo samo nieuctwo jest demoralizujące. Lenistwo jest demoralizujące.

Ale do tego jeszcze dochodzi to, co jest w centrum myślenia lewicy. Bo w centrum myślenia lewicy jest, jakby to elegancko wyrazić, myślenie o kwestiach intymnych. Oni w tych sprawach też ciągle chcą już dzieci że tak powiem uczyć.

Mówi się o seksualizacji dzieci. No proszę Państwa, to jest horrendum. Jakbym coś takiego usłyszał kilkanaście, już nie mówię o tym, kilkadziesiąt lat temu, no to bym po prostu uważał, że to jest jakiś głupi żart.

Że to ktoś po prostu jest nie wiem, ze szpitala psychiatrycznego. A w tej chwili to najpoważniej w tym świecie wprowadzają. I to już przecież jest mowa o czymś, co już jest jakimś absurdem zupełnie totalnym.

O tych sprawach dla dzieci od zera do czterech lat. Czyli ledwie się urodził niemowlak.

Weźmy Szkocję. Rząd ostatnio zakazał modlić się we własnym domu za dzieci, które mają być abortowane, jeżeli odległość od szpitala jest mniejsza niż 500 metrów.

Czyli jak ktoś mieszka o 450 metrów od szpitala, to we własnym domu nie może się nawet modlić, ja nie wiem jak oni to mogą wykrywać. To wszystko jest przekroczeniem granic choroby psychicznej.

Nie możemy pozwolić na to, żeby to w Polsce także zapanowało.

W Polsce na niektórych uczelniach nauczyciel akademicki został ukarany bo studentka uznała, że jest lemurem, a on odmówił zwracania się do niej „lemur”, tylko mówi „proszę pani”. W Stanach uważają się za koty i domagają się kuwet. Jesli tego nie powstrzymamy, to będziemy to mieli u nas. Roman Dmowski powiedział, że to co na Zachodzie jest grypą, to w Polsce gruźlicą. Musimy w Polsce tworzyć nike tylko twierdzę wolności, która jest w Europie ograniczana, ale i normalności

Pakty migracyjne są w drodze

Pakty emigracyjne są, można powiedzieć, w drodze. Oni twierdzą, że to nas nie dotyczy. Kłamią. Jest wiele oświadczeń władzy Unii Europejskiej, że to nas dotyczy. Że albo płacimy, albo przyjmujemy, a opłaty są niemałe.

A poza tym, jeżeli stan zostanie uznany za jakoś nadzwyczajny, to my tutaj nie mamy nic do powiedzenia, to wtedy nie mamy prawa odmówić. Kiedy odbył się ostatnio w Polsce CIPAK, takie spotkanie konserwatystów światowych, to oni naprawdę z podziwem mówili o tym, że Warszawa jest takim porządnym miastem, na tle tego, co dzieje się na Zachodzie, to jest super porządne, czyste miasto. I mi się to naprawdę bardzo podoba.

Chciałem Państwu zacytować także list pewnej młodej dziewczynie z Bałkanów, która zrobiła międzynarodową karierę. To znaczy otworzyła jakiś kanał internetowy, gdzie pokazywała, jak się malować. I zaproponowano jej, żeby przeniosła się do Los Angeles, bo tam jest najwięcej jej odbiorców i że to jest takie miejsce, gdzie można zrobić jeszcze większą karierę.Ona odpisała, że się nie przeniesie, bo jest właśnie w pewnym mieście, którego przedtem nie znała, gdzie jest czysto, porządnie, bezpiecznie. I to jest Szczecin. Miło by mi było powiedzieć, że Olsztyn, ale chcę mówić prawdę. To jest Szczecin. Rzeczywiście Szczecin ładnie wygląda. Szczecin jest spokojnym, bezpiecznym, zadbanym miastem. I tak, proszę Państwa, jest w wielu miejscach w naszym kraju.

I w internecie można dzisiaj zobaczyć niejeden wpis, szczególnie Anglików, gdzie to już szaleństwo doszło do jakichś szczytów zupełnych, którzy mówią, że oni się przenoszą do Polski. I proszę Państwa, utrzymajmy ten stan. Żeby ci „ inżynierowie” z maczetami i „lekarze” z jakimiś tam nożami nie „wspierali” nas kulturowo.

Ale są też imigranci, którzy często mają rzeczywiście takie kwalifikacje, o które w Polsce trudno, chociaż oczywiście nie dlatego tylko, że takich ludzi w Polsce się nie kształci, czyli nie ma odpowiednio zdolnych ludzi. Nie jest to dlatego, że mamy ciągle ten mechanizm odwrotny, wypychania z Polski ludzi o bardzo wysokich kwalifikacjach, bo oni dostają po prostu propozycje nieporównanie atrakcyjniejsze finansowo niż w Polsce. Przecież w tej chwili polska firma opracowała kilkakrotnie model sztucznej inteligencji, która działa kilkakrotnie szybciej. Pójdzie ta czysto polska firma do Stanów Zjednoczonych, za jakieś bardzo grube pieniądze.
I takich ludzi bardzo zdolnych, choćby tych, którzy odnoszą sukcesy na tych międzynarodowych zawodach informatycznych, gdzie Polska naprawdę jest zaliczona do pierwszej czwórki światowej. Obok Rosji, Chin i Stanów Zjednoczonych.

Ale to może być także z udziałem cudzoziemców, którzy rzeczywiście coś wnoszą. Jeżeli taki cudzoziemiec nie będzie miał białej skóry, tylko będzie miał jakąś inną, to my nie mamy nic przeciwko temu, bo my nie jesteśmy rasistami. Nam tylko chodzi o to, żeby do Polski, jeśli mają przybywać, to przybywali ludzie, którzy z punktu widzenia naszych interesów, , ibezpieczeństwa Polaków, naszej gospodarki, coś wnoszą.

A nie takich, którzy są obciążeniem, czy też zagrożeniem. I te atuty, które jeszcze w tej chwili mamy, nie powinny być utracone. W żadnym wypadku nie możemy tego, proszę Państwa, pozwolić sobie odebrać.

A tamci, którzy w tej chwili mają tą władzę rządową, na szczęście nie mają prezydenta, chcą, żeby Polska właśnie tak wyglądała, żeby Polska weszła w ten nowy traktat europejski ze wszystkimi jego konsekwencjami, które będą w istocie pozbawiały nas rzeczywistej suwerenności, nawet z tej ograniczonej, którą dzisiaj mamy.

Trzeba zreformować Unię Europejską

Ale proszę pamiętać, że Unia bezprawnie sobie różne uprawnienia przywłaszcza i my musimy też na to reagować. Na szczęście w Unii, jeżeli chodzi o społeczeństwo unijne, w tej chwili bardzo wiele się zmienia, zmienia się nastawienie, jest kierunek na głębokie zreformowanie Unii Europejskiej w tym kierunku, który zakładali twórcy Unii. Bo to miał być zespół państw suwerennych, Europa ojczyzn, zespół państw, którzy mają system współpracy, szczególnie gospodarczej. I to było niezwykle dobre dla Europy, dla wszystkich, którzy mogli wtedy tym uczestniczyć.

Nawet gdybyśmy wtedy byli państwem niepodległym, to też byśmy na pewno uczestniczyli i na pewno byśmy na tym dużo zyskali. Ale jak to w historii często bywa, to się zaczęło degenerować, zaczęło służyć nie wszystkim, tylko niektórym, a przede wszystkim Niemcom, no i Francuzom. Ale Francuzi raczej są czynni na południe Europy, a nie tutaj w tym naszym regionie.

I mamy to, co mamy. I musimy to, proszę Państwa, jakoś odbić. Musimy to odbić.

Musimy się przed tymi niebezpieczeństwami uratować, przed uderzeniem w całą gospodarkę, w indywidualne interesy, takie codzienne, portfelowe interesy. Musimy się obronić i przed tą degeneracją, o której mówiłem, i musimy się obronić także przez zamachem na nasz dorobek w tych ostatnich trzydziestu kilku lat. On mógł być większy, gdyby takie rządy jak nasze, tutaj jestem nieskromny, ale opowiem, były tutaj od początku to na pewno bylibyśmy w tej drodze do zrównania się z Unią Europejską dużo bliżej.

Ja chcę Państwu tutaj na koniec zagwarantować, że kiedy staniemy do wyborów, wszystko jedno, czy to będzie niedługo, czy to będzie za dwa lata, to my będziemy i w sensie programowym, i w sensie personalnym do tego przygotowani. Będziemy przygotowani, proszę Państwa, żeby naprawić nasz ustrój, naprawić naszą gospodarkę, umocnić naszą praworządność, obronić ją, umocnić, obronić naszą demokrację, państwa pozycję jako obywateli, wszystkich obywateli polskich i pójść dalej. Mam nadzieję, że społeczeństwo zrozumie, że to jest jedyna droga i że będziemy mogli pójść tym szlakiem, którym szły te partie, które stworzyły sukces w zachodniej Europie, bo one naprawdę długo rządziły.

Ci, którym coś się w głowie pomiesza, będą odrzuceni

I chociaż to już nie mnie przecież będzie dotyczyło, to wierzę, że ci młodsi, między innymi tu siedzą, to właśnie uczynią, że będziemy z wielkim sukcesem dla naszego kraju długo rządzili, a ci, którym się coś w głowie pomiesza, czy to będzie zawrót głowy od sukcesów, czy to będzie z jakichś innych powodów, to będą po prostu odrzucani, bo nie jest tak nigdy, żeby wszystko było dobrze, ale jak coś było źle to trzeba naprawiać. To chciałem Państwu tutaj w Olsztynie zdeklarować. Zdeklarować i powiedzieć jedno.

Jeżeli zrobimy jeszcze jeden wielki wysiłek, to to, co się stało 1 czerwca, się powtórzy i że tym razem to zwycięstwo będzie zwycięstwem zdecydowanym.

Ja bym bardzo chciał, żebyśmy mieli sojuszników.

Choćby dlatego, że trzeba by zmienić konstytucję. Do tego trzeba dwie trzecie głosów. Dlatego chcielibyśmy mieć sojuszników, ale to muszą być sojusznicy, którzy już dzisiaj powiedzą, że w żadnym wypadku z PO czy tam z KO, w żadnym, proszę państwa, wypadku z tymi, którzy niszczą Polskę, którzy służą cudzym interesom, nie pójdą.

Wystąpienie prezesa Kaczyńskiego zostało przyjęte owacjami na stojąco. Imponował formą, przecież to było jego drugie wystąpienie tego dnia, miał za sobą 3-godzinna jazdę z Białegostoku. Był wyluzowany i złagvodził swoją retorykę wobec przeciwników politycznych. Uniknął inwektyw i ostrych ataków typu "zdrajcy", "niemiecki agent".

Po wystąpieniu jeden ze słuchaczy zdjął flagę ze sztalugi, która przykrywała portret prezesa Kaczyńskiego i wręczył mu go, dedykując wiersz. Następnie tłum omal nie udusił prezesa, ludzie tak się pchali, by sobie zrobić zdjęcie z prezesem wszystkich prezesów.

(oprac sa, zdjęcia z X pisorgpl i A.Socha)

  • Click to enlarge image Kaczynski Dziekujemy.jpg
  • Click to enlarge image Kaczynski ludzie.jpg
  • Click to enlarge image Kaczynski pierwszy rzad.jpg
  • Click to enlarge image Kaczynski wygrala Polska.JPG
  • Click to enlarge image Kaczyski Olsztyn sala.jpg
  • Click to enlarge image Orzechowska Arent.jpg
  • Click to enlarge image Szmit_edytowany-2.jpg
  • Click to enlarge image Wjcik.jpg
  • Click to enlarge image liwka.jpg
  • Click to enlarge image portret.jpg
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/olsztyn.html?start=56#sigProIda569528023

🔴 Jarosław Kaczyński - Spotkanie Prezesa PiS #WygrałaPolska | Olsztyn https://t.co/S0IsUbinVj

— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) August 28, 2025

Czytaj więcej: Prezes J.Kaczyński w Olsztynie: „Mamy przed sobą drugi etap”

Komentarz (13)

Nowym Pancerem na stołku prezesa wod-kan został Zawadzki

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 28 sierpień 2025 18:17

Po 28 latach stania na czele olsztyńskich wodociągów 75-letni Wiesław Pancer niespodziewanie odszedł na emeryturę. Prezesa uroczyście pożegnano podczas środowej (27 sierpnia) sesji rady miasta. Były kwiaty i podziękowania ze strony m.in. prezydenta Olsztyna, Roberta Szewczyka. Nowym „Pancerem wodociągów” został niespodziewanie wiceprezydent Olsztyna 45-letni Radosław Zawadzki.

Media lokalne wystawiają Wiesławowi Pancerowi laurki. Radio Olsztyn: „Dał się poznać jako człowiek zaangażowany w życie sportowe miasta m.in. poprzez wspieranie lokalnych piłkarzy ręcznych”. Był wiceprezesem sponsora drużyny Warmii Energa Olsztyn.
Olsztyn.com.pl: „Pancer to także miłośnik historii. Był wielkim orędownikiem postawienia w Olsztynie pomnika Hołdu Pruskiego, o czym przed dwoma laty mówił w rozmowie z naszym portalem” (pomnik miał stanąć w 500. rocznicę Hołdu 10 kwietnia 2025 roku, ale okazało się, że komitet nie uzbierał nawet na fundament).

W latach 1994-1998 był miejskim radnym SLD. (Teraz pałeczkę po ojcu przejął jego syn Piotr Pancer, radny PO. Po stracie pracy jako dyrektor Suskiego Domu Kultury radnego Piotra Pancera przygarnął działacz bratniej partii PSL, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie i dał mu stołek ds. promocji).

Lokalne media nie wspomniały, że senior Wiesław Pancer był pracownikiem KM PZPR w Olsztynie i wykładowcą na wieczorowym uniwersytecie marksistowsko-leninowskim (WUML). Po rozwiązaniu PZPR zaczynał karierę w biznesie od wypożyczalni kaset video oraz sklepu z obuwiem na Starym Mieście.

Chyba jednak interesy nie szły dobrze, bo gdy towarzysze szybko powrócili do władzy i też etatowy pracownik KW PZPR Andrzej Ryński został prezydentem, to Wiesława Pancera zrobił prezesem wod-kanu.

Media lokalne nie wspomniały o zadłużeniu wod-kanu oraz sponsorowaniu przez zadłużoną spółkę klubu piłkarskiego Stomil.

Pisałem o tym tutaj:

Czy wodociągi (czyli mieszkańcy Olsztyna) finansowały inwestycję tramwajową?

Nowym prezesem został od 1 października Radosław Zawadzki, od niedawna wiceprezydent Olsztyna. Trochę to było zaskoczenie, bo od lat wiceprezesem w wodociągach miejskich jest działacz partyjny PO, historyk z wykształcenia, były wiceprezydent Olsztyna i wicemarszałek województwa Jarosław Słoma, który zasłużył się wielce najostrzej atakując w mediach lokalnych i na sesjach PiS, więc zasłużył na awans.

Jednak Słoma należy do starej ekipy Jacka Protasa, a Robert Szewczyk montuje własną, złożoną ze swoich kumpli. Poznali się w Urzędzie Marszałkowskim, gdy Szewczyk był wicedyrektorem i dyrektorem różnych departamentów, a Radosław Zawadzki był dyrektor Departamentu Koordynacji Promocji Urzędu Marszałkowskiego. Zasłynął z kampanii „Mazury Cud Natury”, na którą urząd wydał miliony, a liczba turystów spadła.

Pisałem o tym tutaj:

CUDOWNIE jest zarobić milion złotych (na promocji)

Jak podały media „Od lipca 2017 roku do lipca 2024 najpierw jako Kierownik ds. Marketingu, następnie jako Dyrektor Operacyjny zajmował się zarządzaniem średniej wielkości przedsiębiorstwem produkcyjno-usługowym. Odpowiedzialny za organizację wewnętrzną firmy oraz relacje z klientami. Doświadczony w rozwiązywaniu złożonych wyzwań biznesowych, w relacjach z dużymi firmami sektora samochodowego.dyrektorem operacyjnym w średniej wielkości przedsiębiorstwie produkcyjno-usługowym”.Może ktoś z Czytelników wie, o jaką firmę chodzi, bo sam Zawadzki skrzętnie unika podania jej nazwy. No i Czytelnik pomógł, to Galwanotechnika Sp. z o.o. w Mrągowie. 

Chyba jak kiedyś Pancerowi, nie bardzo mu poszło w biznesie i kolega z urzędu marszałkowskiego a teraz prezydent Olsztyna powołał go na swojego zastępcę odpowiedzialnym za promocję miasta, politykę mieszkaniową oraz transport i drogownictwo.

Oficjalnie został prezesem wodociągów w konkursie, w którym wystartowało aż 5 kandydatów.

Kandydaci musieli posiadać m.in. co najmniej 15-letni staż pracy, pracować przez co najmniej 5 lat na stanowisku kierowniczym w spółce prawa handlowego, ukończyć studia podyplomowe z zarządzania. Rada Nadzorcza Rada Nadzorcza (Edward Tomczyk – Przewodniczący, Anna Z. Głażewska – Sekretarz,  Łukasz Bielewski,  Filip Fijałkowski, Marcin Politewicz (działacz PO, dyrektor Departamentu Administracji Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie), Justyna Sarna-Pezowicz - wiceprezydent Olsztyna). zdecydowała, że na rozmowę kwalifikacyjną zaprosi dwóch kandydatów. Radę Nadzorczą przekonała koncepcja Radosława Zawadzkiego.

- Chcę, aby Olsztyńskie Wodociągi były spółką stabilną finansowo, sprawnie działającą i przyjazną mieszkańcom. Moim celem jest połączenie doświadczeń z biznesu i samorządu, aby zapewnić wysoką jakość usług i odpowiedzialny rozwój firmy

– zapowiedział Radosław Zawadzki.

Radosław Zawadzki ma 45 lat. Jest absolwentem Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego na kierunku Administracja oraz Podyplomowych Studiów Menedżerskich Szkoły Głównej Handlowej.

(sa)

Czytaj więcej: Nowym Pancerem na stołku prezesa wod-kan został Zawadzki

Komentarz (4)

Więcej artykułów…

  1. Dlaczego prezydent Olsztyna łączy spółkę ZBK II z ZBK I?
  2. Wystąpienie Anny Niszczak w 45. rocznicę powstania „Solidarności”

Strona 15 z 514

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Panie redaktorze,

Patriarkhu w tym roku nie będzie. Będzie natomiast Furia, zespół nominowany w roku 2023 do paszportów Polityki. Ale jak w DM wolą...
Radni apelują o zastąpienie „s...
8 godzin(y) temu
W czas się połapaliście, Patriarkh zdążył zagrać rok temu, nawet ich nie ma w tegorocznym line up'ie.
Radni apelują o zastąpienie „s...
8 godzin(y) temu
Podobnie... działająca przy miejscowej parafii Akcja Katolicka napisała do władz Miłakowa w powiecie ostródzkim skargę na grupę artystyczną Wiedźmuchy...
Radni apelują o zastąpienie „s...
18 godzin(y) temu
"Które kraje są przeciwko Mercosur?
9 stycznia 2026 państwa członkowskie Unii Europejskiej w głosowaniu zgodziły się na podpisanie umowy. Przeciw był...
Prezydent Olsztyna uprawia pij...
21 godzin(y) temu
Analfabeta w zbyt małej koszuli.
Sąd Rejonowy w Olsztynie uniew...
23 godzin(y) temu
Ciemnogród....
Radni apelują o zastąpienie „s...
23 godzin(y) temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • W Zespole ośrodka Bublewicz był dyrektor departamentu urzędu marszałkowskiego
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"
  • „Męczeństwo św. Katarzyny K. od Helpera” (relacja z procesu sądowego)
  • Prezydent Olsztyna uprawia pijar i zaklinanie rzeczywistości
  • Róbcie tak dalej, a wybory w 2027 ponownie wygra PiS, ale rządzić będzie D. Tusk
  • Trwałość projektu B. Bublewicz upływa w 2027 roku - odpowiedział urząd
  • Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza
  • Petycja do KEP o aprobatę nazwy Sanktuarium Narodowe w Gietrzwałdzie
  • Co robi Jerzy Szmit w spółce PKS w Międzyrzecu Podlaskim?
  • Pracownik MOKu "ma w d...e chwałę polskiego oręża" w ramach "innych form działalności kulturalnej"
  • Ankieta III Czy podamy sobie rękę

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.