Po wakacyjnej przerwie Radni Olsztyna przystąpili do pracy. Na marginesie nie wiedziałem, że w składzie rady są aż tacy pracoholicy, ale o tym w kolejnym felietonie, który już zapowiadam. Program Sesji po raz pierwszy w tej kadencji był tak bardzo obszerny tematycznie (czterdzieści dwa punkty). Można było tego uniknąć (na marginesie), ale złe planowanie powoduje takie skutki i sześć godzin „radzenia” dla niektórych wpatrujących się niemal przez całą sesję w smartfony i laptopy, musiało być prawdziwym wyzwaniem. Ad rem: Wybrałem do skomentowania siedem punktów z porządku obrad.
Informacja o przygotowaniu szkół i przeszkoli prowadzonych przez Miasto Olsztyn do roku szkolnego 2026/2027
Jak wygląda edukacja na którą miasto przeznacza połowę całego swojego budżetu (ponad 1mld)? Standardowy punkt programu sesji w końcówce wakacji. Temat rzeka. Problemy od lat niezmiennie te same tzn. infrastruktura oświatowa ciągle pozostawiająca wiele do życzenia, postępujący spadek autorytetu nauczyciela, kryzys kadrowy, niskie płace, układy (kumoterstwo) itd. Cóż się dziwić „jaki pan taki kram” (pani ministra Nowacka nie wie czy jest „gościnią czy „gospodarką”). Tacy ludzie są za „sterami” MEN (a w terenie jest podobnie).
Ten tak bardzo ważny obszar wydatków miasta wygląda jak dziurawe sito (niezmiennie tak samo od wielu lat)! Zadałem w tej części obrad pytania dotyczące przedszkola „Fantazja” prowadzonego przez prywatny podmiot (kuriozalna historia). Wszyscy radni dostali do wiadomości list w którym Pani z imienia i nazwiska żąda wyjaśnienia, dlaczego prywatny podmiot od 2019 roku, przedszkole Fantazja otrzymał zgodę na prowadzenie placówki a jej nie otworzył. Rusza nowy rok szkolny i dalej nie ma informacji, czy ten biznes ruszy.
Pytałem również o analizy finansowe (czy miasto dokonało takowych) po zmianie sposobu finansowania przedszkoli. Odpowiedzi były z kategorii wymijających (to powszechny sposób udzielania odpowiedzi). Sprawa przedszkoli konkursowych stała się kulą u nogi Pani W-ce prezydent (sprawę kompletnie „położyła”). Podjąłem ten temat jako pierwszy i doprowadziłem do zmiany w finansowaniu (zareagowałem na „płynące” sygnały jako jedyny radny w lutym br.). Sprawę prowadziłem od lutego do momentu złożenia zawiadomienia (PiS otworzył oczy i postanowił skonsumować moją pracę - brawo choć coś pożytecznego wreszcie zrobiliście) o niegospodarność do prokuratury.
Opisałem to m.in. tutaj:
„Przedszkola Konkursowe” w Olsztynie – potrzeba czy „maszynka” do robienia pieniędzy?
Wiceprezydent po prostu się skompromitowała! Granicę kompromitacji przekroczyła wypisując wulgaryzmy na swoim fb. Panie Prezydencie Szewczyk - Olsztyn to nie jest Pana „prywatny folwark”!
Powierzenie spółce miejskiej Olsztyńskie Mienie Miejskie (Uchwała) zadania własnego Gminy Olsztyn
Przypomnę, że w marcu br. zagłosowałem przeciwko:
Dlaczego głosowałem przeciw powołaniu przez Olsztyn "miejskiej spółki" ?
Zapytano mnie dlaczego podczas tego głosowania tym razem nacisnąłem przycisk „W” (wstrzymuję się). Swoją opinię z marca br. podtrzymuję! W kolejnych głosowaniach nad tą „wydmuszką” do wyciągania „kasy” i przenoszenia długu poza budżet też będę naciskał „W”. W tym temacie wyznaję filozofię, że mnie to już nie dotyczy.
Kolejne uchwały tj.:
Ocena sytuacji ekonomiczno-finansowej Przychodni Specjalistycznej
oraz
Ocena sytuacji ekonomiczno-finansowej Miejskiego Szpitala Zespolonego
były dla mnie niezwykle przykrym obowiązkiem wysłuchania informacji (po szeregu moich pytaniach) nt. zapaści do jakiej doprowadzili Rządzący Polską (w tym posłowie i samorządowcy). Niestety ten „rak” toczy NFZ i placówki medyczne. Cieniem na te niezwykle zasłużone dla miasta placówki medyczne kładzie się ogólnopolska dyskusja o wynagrodzeniach medyków (sprawa lekarza ze Szpitala Południowego w Warszawie, który według doniesień medialnych miał zarobić około 1,6 mln zł w 2025 roku, mimo że był w trakcie specjalizacji).
Temat „kominów” płacowych „medyków” przy jednocześnie wielomilionowych stratach (długach) szpitali powiatowych musi budzić oburzenie. Winni? Wszyscy! Od prawa poprzez centrum do lewa. Niestety tu na dole też oni są. Dlaczego doprowadzono do takiego stanu? Wystarczy poszukać: Jak podkreśla prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji Daniel Rutkowski: „… obecny system nie pozwala łączyć wynagrodzeń uzyskiwanych przez lekarzy w różnych placówkach. Wielu medyków pracuje jednocześnie w kilku szpitalach, na dyżurach i w prywatnych przychodniach, dlatego państwo widzi jedynie część ich dochodów. Szacunki Agencji wskazują, że po zsumowaniu wszystkich źródeł przychodu ponad 100 tys. zł miesięcznie może zarabiać od 5 do 10 % spośród około 56 tys. analizowanych lekarzy. Jednocześnie średnie wynagrodzenie lekarza specjalisty zatrudnionego na etacie, wraz z dodatkami i dyżurami, wynosi około 24 tys. zł brutto miesięcznie, a najlepiej opłacane 25 % specjalistów zarabia ponad 29 tys. zł brutto…”.
Jak jest w Olsztynie? Szpital miejski powiększa dług generując stratę np. za 2025 r o blisko 13 mln zł! Jednocześnie (zwracam uwagę) fundując sobie wzrost płac o 15% (Miejski Szpital Zespolony w Olsztynie); dla porównania 8% w skali kraju!!! Czy to normalne?
Sprawa zarządzania placówkami to już inna bajka. Kolejno przyjmowane plany naprawcze (wynika to z Ustawy) to najzwyklejsza „ściema”! Co najgorsze nikt nie ma zamiaru zatrzymać tego szaleństwa. Czekają nas w niedługim czasie (podkreśliłem to podczas swojej wypowiedzi w trakcie Sesji) działania „konsolidujące” trzy olsztyńskie szpitale. To głupi pomysł! Przeciw przyjęciu tych uchwał głosowało trzech radnych. Tu jak w soczewce widać, że radni PiS i KO w Radzie Miasta Olsztyna idą ramię w ramię. Doprawdy - Zgrane towarzystwo.
Zasady określania postanowień umów urbanistycznych zawieranych przez gminę
Miała być wielka reforma urbanistyczna, a wyszło jak zawsze. Dotyczy konsekwencji wprowadzenia tzw. „Planów Ogólnych”. Wprawdzie Wydział Urbanistyczny wykonał zadanie w terminie (brawo), ale być „prymusem” nie oznacza „bonus” (wiele gmin z Planami Ogólnymi jest jeszcze w pospolitym lesie)! W tle oczywiście wielka polityka („wyścig szczurów” o kasę z KPO).
Spróbuję określić ten bałagan jednym zdaniem: do tej pory, kto ma głowę na karku mógł się pobudować praktycznie wszędzie, a teraz nawet jak jest cwany to wybudować się będzie mógł prawie nigdzie.
O co chodzi? 31 sierpnia br. procedura „lex deweloper” przechodzi do lamusa. Klapa tego rozwiązania polegała m. in na destrukcji jaką zastosowali rządzący w samorządzie politycy KO. Teraz idzie nowe. Czy lepsze? To się okaże. Skuteczniejszym narzędziem niż lex deweloper mają okazać się - wprowadzone znowelizowaną w 2023 r. ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - zintegrowane plany inwestycyjne (ZPI). Wiele wskazuje na to, że dzięki nim współpraca samorządów z deweloperami może okazać się znacznie bardziej efektywna niż dotychczas - wskazują eksperci 😉.
XXVIII Sesja RM Olsztyna wprowadziła „zasady umów urbanistycznych” zawierane przez Gminę Olsztyn. Podczas sesji (i komisji Inwestycji) wyraziłem swoje wątpliwości zwracając uwagę na słabe prawnie wg mnie strony rozwiązań. Dlaczego np. Związek Miast Polskich jest taki ambiwalentny, a wykładnię daje Towarzystwo Urbanistów Polskich?!
Wątpliwości budzi pomysł, aby rada gminy mogła określać w uchwale ogólne zasady zawierania umów urbanistycznych. Powstaje pytanie, jaki charakter winna mieć taka uchwała. Czy chodzi tu wyłącznie o "marchewkę", aby budować blokowiska i dyskonty bez opamiętania.
Jak wyczytałem wprowadzenie w systemie prawnym planowania przestrzennego kolejnego aktu planistycznego jakim jest ZPI, obok planów ogólnych i planów miejscowych, jest zbędne, a nawet szkodliwe. Powinniśmy dążyć do spójności systemu, nie zaś jakiegoś rozdrabniania poprzez kolejne akty planistyczne czy specustawy. Uważam, że wiele się tu jeszcze zmieni.
Na koniec komentarz do dwóch zaskakujących (w sensie przyśpieszenia) Uchwał!
Sporządzenie miejscowych planów (MPZP): dla terenu w rejonie ul. Pana Tadeusza (po byłym Przedszkolu Miejskim nr 37) i drugi plan w rejonie Aquasfery
Aktualnie w opracowaniu miasto ma 16 miejscowych planów (MPZP, najstarszy z 2011r). Dorzucamy kolejne dwa. Sztuczka z terenem po byłym przedszkolu polega na zmianie funkcji terenu na „usługi”. Czy ktoś pamięta jak oburzeni byli rodzice, kiedy likwidowano PM nr 37. Pan Prezydent za tę decyzję otrzymał w prezencie od rodziców „saperkę”. Kto się tam będzie przymierzał do budowy (czego) teraz?
Drugi plan - budowa pełnowymiarowego lodowiska. Czy to kolejna „marchewka” jaką funduje nam Prezydent Olsztyna. Napisałem już onegdaj, że Prezydent Olsztyna potrzebuje szybko sukcesu. Osiągnął z całą pewnością sukces w obszarze PR. Niestety nie przekłada się to na sukcesy w realu (ul. Nowobałtycka zniknęła / dziwny marazm na placu budowy). Tu apel: Panie Prezydencie przypomnę, że filozofia sukcesu polega na robieniu wszystkiego, co właściwe, a nie na robieniu właściwie wszystkiego. Znając realia (rozdęty budżet miasta) mam coraz więcej wątpliwości.
Jeszcze ciekawostka z moich pytań do Prezydenta (chodzi o punkt): Informacja Prezydenta o działaniach podejmowanych w okresie międzysesyjnym.
W wykazie znalazły się trzy punkty na które zwróciłem uwagę i zadałem pytania dot. przedmiotu rozmów:
Spotkanie z prezesem zarządu firmy Retail Provider Sp. z o.o. (x3 spotkania);
Spotkanie z wiceprezesem Zarządu ORLEN ds. Bezpieczeństwa i Ryzyka;
Spotkanie z Panią Iwoną Arent, Poseł na Sejm RP.
Niestety nie uzyskałem na żadne z tych pytań odpowiedzi (Prezydent opuścił salę obrad). Poprosiłem o przekazanie pytań, ale mnie „spławiono” odsyłając do złożenia Interpelacji radnego. Takie panują tu zwyczaje.
Tak wyglądała (w wielkim skrócie) z mojej perspektywy XXVIII Sesja Rady Miasta Olsztyna. Proszę Państwa, proszę przyjąć do wiadomości, że to co wypisują tzw. usłużne media jest delikatnie mówiąc „bajaniem”. Pozdrawiam
Jarosław Babalski
Niezrzeszony Radny Rady Miasta Olsztyna


Skomentuj
Komentuj jako gość