logodebata

JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5% Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, marzec 10, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Mariusz Korejwo
  • Robić, nie robić

Mariusz Korejwo

Robić, nie robić

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 06 wrzesień 2012 11:46

zdjcie_do_bloga„Szczególnym studium niemożności politycznej pozostaje wiek XVIII z paradoksem zwerbalizowanym przez wielu, Emanuela Rostworowskiego chociażby. Chore, przewlekle chore państwo trwało w spokoju (w podległości, ale jednak) przez pokolenia. Próba postawienia tego państwa na nogi skończyła się najpierw jego okaleczeniem, a potem dosłowną i skuteczną likwidacją”- pisze Mariusz Korejwo

 

Dylemat, czy to byt kształtuje świadomość, czy też na odwrót, pozostaje nierozwiązywalny. Może poprawniej byłoby napisać, że nie sposób tu uzyskać zgodnego stanowiska. Czy lepiej kupować na kredyt (bo rozbudowujemy gospodarkę, tworzymy miejsca pracy) i iść w długi, czy lepiej ciułać (wyzbywając się rosnących aspiracji), bo zabezpieczamy się przed gradobiciem, kryzysem, czarną godziną ? Czy pakować kasę w nierentowne twory budując „spokój społeczny”, czy może lepiej usamodzielniać dorosłych ludzi, w przekonaniu, że każdy powinien odpowiadać za siebie, nie zrzucając tego ciężaru na barki (portfele) innych ?

Czy wreszcie prowadzić sprawy zewnętrzne kraju tak, by nie drażnić wielkich, kryć się w tłumie i czekać na dobrą wolę postronnych, czy może lepiej rozpychać się łokciami, nie dać o sobie zapomnieć, narażając na prychanie większych.

Obawiam się, że jednej odpowiedzi tu nie ma, a nawet jest. Ale o wiele trudniejsza niż by się chciało. W każdym z modeli postępowania istotne pozostaje, czy jego wybór sporządzony został racjonalnie, czy bazuje na uczciwej analizie i czy jasne jest do czego ma nas dowieść. Innymi słowy: zanim chwycimy narzędzie, musimy wiedzieć, co do diabła, chcemy zrobić.

Punkt ciężkości leży więc w doborze modelu postępowania, a ściślej - w decyzji, kto owego doboru ma dokonać.

Zasada demokracji nie ratuje tutaj, niestety, przed niczym. Nie raz i nie dwa okazywało się, że zgromadzenie wyborców zamienia się w tłum, a tłum przegłosować potrafi najgorszą bzdurę. Przegląd innych, stosowanych przez ludzkość, systemów politycznych również nie daje powodów do optymizmu. Mamy tu, jako Polacy, bogate dość doświadczenia: bo i monarchię, i oligarchię, i tyranię nawet (despotyzm w wersjach od carskiej/cesarskiej aż po totalitarne).

Szczególnym studium niemożności politycznej pozostaje wiek XVIII z paradoksem zwerbalizowanym przez wielu, Emanuela Rostworowskiego chociażby. Chore, przewlekle chore państwo trwało w spokoju (w podległości, ale jednak) przez pokolenia. Próba postawienia tego państwa na nogi skończyła się najpierw jego okaleczeniem, a potem dosłowną i skuteczną likwidacją.

Więc czyją stronę wziąć dzisiaj, od kogo się uczyć ? Od tych zapitych „cedrów” (hetmanów, wielkich panów, oligarchów), którzy brak rządu, wojska, wymiaru sprawiedliwości, polityki zagranicznej, etc. uważali za rzecz normalną, ba ! Świętą ! Czy może jednak Staszica, Kołłątaja, tego lepszego z Potockich i króla „Stasia” w porywach, którzy – owszem – zafundowali nam najlepszą strukturę władzy na kontynencie (to nie cytata z bogoojczyźnianej broszurki ale autentyczne określenie najżarliwszych wrogów Rzplitej – dygnitarzy Pruskich i Rosyjskich; oni naprawdę obawiali się państwa ufundowanego na reformach Sejmu Wielkiego) ale jednocześnie doprowadzili do zamknięcia sklepiku na 123 lata.

Więc brykać i nie oglądać się na nic, czy ssać potulnie tyle matek, ile wlezie ? Albo: kształtować byt podle własnej świadomości, czy może lepiej przykrawać ambicje na miarę bytu ?

Moim skromnym zdaniem powodem, dla których dzieje Polski tak często przyprawiają o ból zębów, jest inflacja jednostek wybitnych. Dziś powiedzielibyśmy: mężów stanu. Czyli osobników, którzy bazując na tym co jest tu i teraz, potrafią owe tu i teraz kształtować dla własnych celów. Umiejętność wykorzystania dostępnego potencjału zaświadcza o randze polityka. Pojęcia nie mam, czy za Stanisława Augusta istniały realne możliwości poprowadzenia spraw krajowych inaczej niż to się stało. Wiem natomiast, że ww. patrioci, ludzie kompletnie wykształceni, pełni najlepszych intencji, wybitnie inteligentni, hodowali infantylnie wręcz wyobrażenia o sprawach międzynarodowych. W efekcie chybili z diagnozą i – chcąc nie chcąc – co najmniej przyspieszyli rozbiór kraju.

Wiem też, że sąsiednie Prusy, startując z pozycji o całe niebo gorszej, beznadziejnej wręcz (sytuacja demograficzna, możliwości ekonomiczne, położenie geograficzne), potrafiły wejść do ekstraklasy, a Rzeczpospolita mając wszystko, zsunęła się w niebyt. Fryderyk II jest tu tylko wzorcem i przykładem polityka, który (fakt, mając sporo szczęścia) potrafił wycisnąć z dostępnej mu parceli i nadarzających się sposobności więcej niż wszystko. Zresztą: sam prokurował sposobności. I jeszcze wiedział, po co to robi.

W historii, jak w życiu, zdarzają się sytuacje beznadziejne, ale to koniec końców margines. Ja mam pretensje o zmarnowanie szans tam, gdzie one były (są). Pytanie pozostaje aktualne: czy Tusk wie co robi, kłaniając się na Wschodzie i Zachodzie ? Czy ma plan ? Czy wie do czego dąży i co ma przynieść jego polityka za pięć, dziesięć, dwadzieścia lat ?

Czy Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę ze swojej odpowiedzialności szefa największej siły opozycyjnej ? Czy wie, że za ewentualne i już dokonane błędy premiera odpowiada i on ? Czy zdaje sobie sprawę, że bezradność jest okolicznością obciążającą a nie usprawiedliwieniem ?

Czy wreszcie, my wszyscy razem wybieramy dryf, brak obciążeń i święty spokój ?

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (10)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      Polskę zgubiło nie tyle reformowanie ile irracjonalna próba zmierzenia się z sąsiadami bez czekania na wzmocnienie sił będące efektem tych reform.

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość

      Odnośnik bezpośredni

      jest to skutek układu Ribbentrop - Mołotow (25.08.1939r.); czyli ostatecznego zniszczenia Państwa Polskiego poprzez wyniszczenie jej inteligencji! i KONSEKWENTNEJ polityki sowietów przez 50 lat okupacji! Nawet w okresie zażartych walk dwóch totalitaryzmów, w jednym byli zgodni i konsekwentnie działali; było to WYNISZCZANIE INTELIGENCJI polskiej! Katyń i holokaust ludności polskiej w latach 1944-56 (300000 zamordowanych), a nawet Powstanie Warszawskie, do którego radio Moskwa wzywało Polaków, a po jego wybuchu zatrzymano front, aby dać czas Niemcom na zamordowanie miasta!
      Sowietyzacja Polski polegała na tym, że zniszczono WSZYSTKIE KLASY SPOŁECZNE! W ich miejsce wytworzono nowe warstwy- atrapy, które czują się szantażowane!
      Inteligencję wymordowano, chłopa - patriotę, takiego z \"dziada pradziada\" niszczono (kułak), a przedwojennego robotnika, który był co prawda bez większego wykształcenia, ale był fachowcem, uczciwym, inteligentnym i kulturalnym zastąpiono robolem - ochlaptusem, cwaniaczkiem i prostaczkiem!
      Symptomatyczne jest, że od ludzi w najwyższych władzach wyłazi prostactwo, cwaniactwo i chamstwo! To współczesne - \"elity\"!
      Ale jak mówi powiedzenie - garnitur leży na siódmym pokoleniu!

      W PRL-u cały czas toczyła się wojna ideologiczna; przeciwnicy systemu byli tępieni i szykanowani, a durnie i oszuści robili kariery.
      Dzisiaj specjalnie pomija się ten temat (dopuszczeni zostali jedynie \"żołnierze wyklęci\"), aby zamazać różnicę i wszystkich wrzucić do jednego worka!
      Ten czas (po 1956r.) miał także swoje nowe ofiary: w 1977r. zamordowano Pyjasa, studenta krakowskiej uczelni związanego z rodzącą się opozycją, w latach 80-tych zamordowano ok. 100 czołowych działaczy opozycji, którzy nie szli na współpracę i nie dali się kupić, wśród zamordowanych był ks.Jerzy Popiełuszko, najpierw ojciec potem syn Bartoszcze - działacze chłopscy itd... Dopiero wtedy można było zrobić - Stół z Kantami - zwany Okrągłym!
      Na kogo w PRL-u donosił TW, kogo ścigało SB, kogo podsłuchiwało ORMO, a pałkami tłukło ZOMO? Jeżeli wszyscy byli po jednej stronie, to kogo ścigali i po co?
      Wówczas także istniał ostry podział, jeden był bity i prześladowany, ale ktoś go bił i prześladował!
      Ten co bił i prześladował nie zniknął w 1989r.! On żyje nadal i jego dzieci słucha radia i czyta gazetę wyborczą i NIE!
      A nie był to - \"międzynarodowy lichwiarz\", \"żydokomuch\", czy \"ruski\"!
      Natomiast w ORMO, czy ZOMO nie znalazłeś przedwojennego inteligenta, robotnika, czy chłopa także przedwojennych! Mimo, że zarobki były bardzo atrakcyjne...

      Przedwojenny robotnik, nie dałby sobie ukraść fabryki, ale robol?
      Połasił się na AKCJE (któż nie chce pieniędzy, ale oprócz nich trzeba mieć - ROZUM), a potem się dziwił, że fabryka zniknęła, a dzieci uciekają za granicę...
      Pierwsi ocknęli się robole z Fabryki Kabli w Ożarowie i jak fabrykę przewożono w inne miejsce, protestowali i wdali się w szarpaninę z Policją!
      Najpierw demokratycznie przegłosowali, by fabrykę sprzedać i wziąć akcje, a kilka dni później protestują, bo stracili miejsca pracy!
      IDIOCI!
      Może poniższy tekst, zaczerpnięty z sieci, przybliży temat jak dokonała się sowietyzacja Polski i co z tego wynika...

      Polityczne zaplecze Platformy
      Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie dlaczego, mimo serii kompromitujących wpadek, wciąż spora liczba potencjalnych wyborców zamierza głosować na partię, która nie potrafi rządzić.

      Otóż odpowiedź jest prosta. Ze strachu.

      Przed Kaczyńskim !!! - dopowiadacie Państwo chórem.

      I tu się Państwo mylicie!!! Bo oni głosują za Tuskiem nie tyle ze strachu przed samym Kaczyńskim, co z obawy przed ujawnieniem PRAWDY, którą może zdemaskować prawica! A mówiąc dokładniej głosują tak ogarnięci lękiem, że narodowcy, jeśli przejmą władzę, zdemaskują ich prawdziwy rodowód. Rodowód zakłamywany od wielu pokoleń.

      Bo oni się boją jak ognia, by nie wyszło na jaw, że ich pradziadowie byli analfabetami, złodziejami, bandziorami spod ciemnej gwiazdy, wyzutymi z ludzkich uczuć oprawcami, którzy z zimną krwią mordowali każdego, kto się przeciwstawił ogarniającej Polskę pandemii komuny. Chodzi o to by się nikt nie dowiedział, iż władza Platformy oparta jest na kultywowanej z pokolenia na pokolenie ideologii przemocy, kłamstwa, fałszu i obłudy.

      Poza tym poplecznicy platformy doskonale wiedzą, że ich partia właśnie przekroczyła granicę bezkarności i jeśli utraci władzę, zostanie rozliczona za te wszystkie draństwa, na jakie naraziła Polskę. Dlatego zagłosują choćby na samego diabła, byleby tylko ukryć tę wstydliwą prawdę.

      Uwaga! To co napisałem wyżej nie odnosi się do przyzwoitych ludzi, którzy stali się sympatykami Platformy przez przypadek, gdyż dali się nabrać na te wszystkie brednie, jakie obiecywał Premier. Bo tacy też są w partii Tuska, lecz na szczęście ostatnio, co widać w sondażach, poszli po rozum do głowy.

      Proszę mi teraz pozwolić, że przypomnę jak to było.

      Pieta polska rozpoczęła się w Jałcie, kiedy w wyniku zdradzieckich ustaleń Wielkiej Koalicji, okupację hitlerowską Polski zastąpiono aneksją sowiecką. W efekcie, nasze społeczeństwo zostało po wojnie podzielone na hołdującą polskiej tradycji mniejszościową frakcję patriotyczno-narodową oraz większościowy i bezideowy trzon komuszo-ubecki, zaprzedany bez reszty rodzącej się pro-sowieckiej władzy.

      W tym układzie, w czasach stalinowskich (lata 40/50) władza w Polsce przeszła w ręce analfabetów przerzucanych masowo z zacofanej wsi do miasta celem wyniszczenia resztek inteligencji o korzeniach przedwojennych. Tym samym rozpoczęto trwający de facto do dnia dzisiejszego proces sowietyzacji Polski realizowany metodą konsekwentnej demoralizacji polskiego społeczeństwa. Brano głównie niepiśmiennych wykolejeńców, bandziorów i degeneratów, bo prawdziwi chłopi mielili swoją godność, która wykluczała przejście na stronę czerwonych.

      Uwaga! W tym miejscu chciałbym podkreślić, że w żadnym razie nie zamierzam deprecjonować en mass ludzi pochodzących ze wsi. Wieś polska, także w tamtym czasie, wydała wielu wspaniałych Polaków. Byli to jednak synowie starych chłopskich rodów walczących o polskość pod hasłem BÓG HONOR OJCZYZNA wyhaftowanym na swoich sztandarach. Niestety ta wierna Polsce część społeczności wiejskiej stanowiła jedynie znikomy procent masy chłopskiej, która, nie ma, co ukrywać, zdemoralizowana okupacją hitlerowską, bez skrupułów przeszła na współpracę z czerwonymi.

      Ja pisząc notkę nie miałem Broń Boże na myśli kultywujących tradycję Bartosza Głowackiego, Michała Drzymały, Klemensa Janickiego i wielu im podobnych wielkich i zasłużonych Polaków, którzy w czasach pokoju byli ciężko pracującymi gospodarzami a w czasie wojny przelewali krew za Polskę.

      Ja mam na myśli tych, którzy czas pokoju przesiadywali w karczmie, a w czasie wojny kolaborowali z okupantem, żeby mieć na wódkę. Mnie chodzi o tak zwany \"desant z czworaków\", obiboków i nierobów, którzy okradali dwory gdy władza ludowa wyganiała z nich właścicieli. Tych, którzy z dziada pradziada byli parobkami, bądź pastuchami mając nieróbstwo zakodowane w genach. Mnie chodzi o bandę drobnych złodziejaszków, którzy za okupacji gwałcili żony tych, którzy się bili za Polskę, którzy kradli kury po wsiach. Tych którzy wydawali w ręce wroga partyzantów, a po wojnie nowa władza robiła z nich \"bojowników o wolność i demokrację\". Mnie chodzi o wiejskich renegatów i alkoholików , których nikt nie chciał zatrudnić bo tylko \"wódę chlali, kradli i narzędzia psuli\".

      Bo to właśnie takich ludzi władza ludowa przerzucała po wojnie do miasta, bo jak już wspomniałem prawdziwy chłop ziemi by nie opuścił. I nie okłamujmy siebie i młodych pokoleń Polaków, że było inaczej.

      W miastach pobudowano dla tego motłochu bloki, które się motłochowi zdały pałacami. Potem umożliwiono motłochowi ukończenie szkoły podstawowej, co ten uznał za awans społeczny. Z czasem, ta z grubsza okrzesana w hotelach robotniczych hałastra o mózgach przeżartych bimbrem i syfilisem przepoczwarzyła się w coś w rodzaju \"przyzakładowych wierchuszek\". To wtedy powstała rządząca ówczesną Polską klasa renegatów bez określonego rodowodu i moralnego kręgosłupa nazwana \"władzą ludową\". Jednocześnie czerwona propaganda tłukła tej gawiedzi do głowy, że swój awans zawdzięcza dbającej o jej interesy pro-sowieckiej władzy, co się zakodowało w mózgach tych wykolejeńców w formie bezwolnego oddania i ślepej wdzięczności dla komuny.

      To ci właśnie ludzie stanowili wierny Stalinowi pierwszy rzut Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. To ich mianowano trzęsącymi krajem sekretarzami, ministrami podległego Moskwie rządu, rektorami wyższych uczelni, dyrektorami przedsiębiorstw, komendantami milicji i współpracownikami Urzędu Bezpieczeństwa. To oni mordowali w nierównej walce \"żołnierzy wyklętych\" poddając ich przed śmiercią straszliwym prześladowaniom i torturom. To oni wydawali wyroki śmierci na akowców dopilnowując by je wykonano.

      W następnym pokoleniu nazywanym okresem gomułkowskim (lata 60-te), dzieci zdegenerowanej komuszej wierchuszki zrobiły już maturę, co dało zaczyn tak zwanej \"nowej inteligencji\", drastycznie odmiennej kulturowo od inteligencji przedwojennej. Tu skłaniałbym się ku zastąpieniu terminu \"nowa inteligencja\" określeniem \"klasa ludzi wykształconych w pierwszym pokoleniu\" charakteryzujących się atawistycznym parciem do kariery bez żadnych hamulców natury moralno etycznej, a także wypływającą z kompleksów nienawiścią do ludzi kultury wysokiej.

      W epoce Gierka (lata 70-te) \"nowa inteligencja\" dzięki komuszym układom pokończyła studia i objęła praktycznie wszystkie kluczowe stanowiska w Państwie. W ten sposób powstała kasta \"komuszej arystokracji\" wyraźnie uprzywilejowanej w stosunku do pauperyzowanej reszty społeczeństwa, która odmawiała kolaboracji z komuną. Już wtedy można było zauważyć oznaki buty intelektualnie nowobogackich arogantów, których Ludwik Dorn wyjątkowo trafnie nazwał \"klasą wykształciuchów\". To wtedy powstały komusze koterie, które nieprzychylnych komunie zepchnęły na margines egzystencji. To wtedy ukonstytuowała się doktryna, że lewactwo to cnota i sposób na życie.

      W kolejnym pokoleniu \"Solidarności i Okrągłego Stołu\" (lata 80/90), skażeni genetycznie sentymentem dla komuny wnukowie służalców Stalina stworzyli podwaliny Trzeciej RP. To spośród nich formowano szeregi Zmotoryzowanych Oddziałów Milicji Obywatelskiej (ZOMO), to nimi obsadzano struktury WSI i służb specjalnych, spośród nich werbowano tajnych współpracowników SB, to oni poparli wprowadzenie stanu wojennego ogłaszając generała Jaruzelskiego mężem stanu. To oni po \"upadku komuny\" zablokowali lustrację. To spośród nich wyrósł Adam Michnik, który wziął na siebie kontynuację procesu demoralizacji i niszczenia tożsamości narodowej Polaków przy pomocy Gazety Wyborczej, by się ostatecznie przy pomocy Geremka, Kuronia i Mazowieckiego dogadać z komunistami przy okrągłym stole. To wtedy postała zabójcza dla Polski oś Czerska - Ordynacka. To wtedy Adam Michnik wespół z Cimoszewiczem przekonali Polaków by wybrali Prezydentem Aleksandra Kwaśniewskiego stawiając tym samym post-komunistów u władzy de facto do dnia dzisiejsz\"\"\"\"ego. To wtedy Polska znów pękła na pół, rozpadając się na \"lewacko\" post-komunistyczną i \"prawicowo\" patriotyczno-solidarnościową.

      Aż nadeszły nasze czasy (pokolenie lat 2000/2010) naznaczone przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej pod rządami SLD, krótkim okresem rządów braci Kaczyńskich zwanym Czwartą RP, a w ostatnim pięcioleciu zdominowane przez rządy Platformy Obywatelskiej pod wodzą Donalda Tuska, namazanego przez post-komunistów na \"wiecznego premiera\".

      Po czasie wyszło na jaw (OFE, refundacja leków, ACTA, sport, autostrady, kolejnictwo, reforma emerytalna...), że mamy rząd, który nie potrafi rządzić.

      A mimo to Platforma Obywatelska nadal prowadzi w sondażach. Dlaczego? Bo, jak już wspomniałem, ma za sobą głosujący wbrew logice post-komuszy elektorat, który jak diabeł święconej wody boi się każdej nowej władzy, która mogła by zdemaskować ich rzeczywiste korzenie.

      Ale nawet ich trzeba było jakoś przekonać do coraz bardziej nieudolnych poczynań Platformy. I znowu do akcji wkroczył rezydujący przy ulicy Czerskiej redaktor gazety nie bez powodu nazwanej Wyborczą. Sprytny guru mentalnie nowobogackich snobów \"różowego salonu III RP\" doskonale znał odbierającą rozum moc utwierdzenia \"wykształciucha\" w przekonaniu o przynależności do \"ELITY\". Pan redaktor wiedział, że jak takiemu powie, że należy do cre^me de la cre^me III RP, to on nie dość, że w to głęboko uwierzy, to jeszcze będzie owego wyróżnienia bezkrytycznie bronił do upadu. Więcej, że taki delikwent zrobi dosłownie wszystko, byle się świat nie dowiedział, co sobą reprezentuje naprawdę.

      Jednocześnie doktrynerzy Platformy rozpętali gigantyczną nagonkę na opozycję prawicową, a Gazeta Wyborcza wyprodukowała tysiące artykułów mających przekonać Polaków, że: prawicowiec to oszołom; historia to zbytek; narodowa tożsamość to antysemityzm; polska tradycja to ksenofobia; honor to przeżytek; moralność to frajerstwo; wiara to ciemnogród; rodzina to anachronizm... i tak dalej.

      W efekcie, choć gospodarczo poszliśmy do przodu, w post-komuszej Polsce nastąpiła dramatyczna cofka kulturowa, a \"intelekt\" modelowych popleczników Tuska niewiele się już różni od opisanego w \"Malowanym Ptaku\" Kosińskiego.

      A obłuda wyzutej z wrażliwości Platformy sięgnęła niedawno przysłowiowych szczytów, kiedy ta załgana partia bez cienia skrupułów przywłaszczyła sobie chwałę za usankcjonowanie \"Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych\". Czy można sobie wyobrazić podlejszą obłudę niż wylewanie krokodylich łez nad losem żołnierzy zamordowanych przez przodków tych, którzy te łzy ronią??? Toż to już nie chichot historii, ale historyczna paranoja!!! I tylko patrzeć, jak potomkowie oprawców zaczną stawiać pomniki wymordowanym przez ich dziadów ofiarom.

      Wielu przyzwoitych ludzi zadaje sobie pytanie, czy ludziom Platformy nie wstyd, że gnębiąc opozycję prawicową zdeptali polityczny obyczaj. Że w dążeniu do partyjnej hegemonii sięgają do przestępczych metod. Że wprowadzili w Polsce prawo dżungli. Że kto silniejszy, ten lepszy. Że cham chama chamem pogania. Że znowu wpędzono Polskę w monstrualne długi. Że śledztwo smoleńskie bez zmrużenia oka oddano sowietom. Że Polaków protestujących pod stocznią nazwano wyjącym bydłem. Że bezczeszczono modlących się ludzi. Że usunięto wszystkich niewygodnych, choć byli genialnymi fachowcami... długo można by wymieniać.

      Więc pytam. A czegoż można się było spodziewać po prawnukach renegatów stalinowskiej władzy??? Czegoż można było oczekiwać po potomkach popleczników Bieruta, Gomułki, Gierka, Moczara, Jaroszewicza, Rakowskiego, Jaruzelskiego, Urbana, Michnika, na Donaldzie Tusku kończąc??? Co ci ludzie mogli wynieść z domu prócz prostactwa i służalczości wobec Moskwy? Poza wrodzoną żyłką do cwaniactwa, złodziejstwa, opilstwa i nieróbstwa??? Siła genów jest ogromna!!! Wciąż rządzą nami osobnicy wyzuci z wrażliwości i poczucia przyzwoitości. Ja znam tę kategorię ludzi, gdyż pamiętam, jakimi metodami zaszczuto na śmierć mojego ojca w latach pięćdziesiątych. A potem obserwowałem jak dzieci, wnuki i prawnuki tych oprawców przekazywały sobie z pokolenia na pokolenie co lukratywniejsze stanowiska w Państwie.

      Ale wróćmy, jeszcze do czasów powojennych. Otóż prawie wcale nie mówi się o tym, że wtedy, obok Żołnierzy Wyklętych, którzy stanęli do walki z komuną pod bronią, do walki z czerwoną zarazą stanęli także Polacy, których orężem zamiast karabinów była ich uczciwość i postawa życiowa wyrosła z tradycji tysiącletniej Rzeczpospolitej. Mam na myśli tych, których w czasach stalinowskich nazywano \"zaplutymi karłami reakcji\", za Gierka \"wichrzycielami\", po okrągłym stole \"oszołomami\", \"nieudacznikami\" i \"ksenofobami\", kończąc na tych, których już w naszych czasach premier Tusk nazwał pogardliwie \"moherowymi beretami\", czytaj ludźmi gorszej kategorii.

      Chodzi mi o szeroko pojętą prawicę, albo, jak kto woli kilka milionów przyzwoitych ludzi, którzy nie dali się zgnoić komunie, ludzi mających poczucie godności, którzy poświęcili kariery i zbytki w służbie Polsce. Tych, którzy do dnia dzisiejszego nie ustali w walce z pogrobowcami komuny. Tych bezimiennych, skromnych, cichych bohaterów, których walka z czerwonym łajdactwem polegała na tym, że nigdy nie wstąpili do PZPR, za żadną cenę nie dali się zwerbować bezpiece, nie dali się kupić za talon na meblościankę, nie zdradzili ideałów Solidarności, a potem, w imię wartości wyniesionych z domu, jak od zarazy stronili od zawłaszczających Polskę różowych siewców nowego porządku.

      Długo się zastanawiałem, jakimi słowy można by uhonorować i wyrazić wdzięczność dla tych wspaniałych Polaków i pięknych umysłów. Pisałem, kreśliłem, odkładałem zmięte kartki i próbowałem od nowa. Ale wciąż czegoś brakowało, wciąż było za mało. Aż mi Pan Bóg podsunął refren ballady Reinharda Mey’a:

      Błogosławieni ci Nadłamani, ale Nieugięci
      Poplątani, w siebie wpełznięci,
      Ci Odrzuceni, Przygnębieni, Przygarbieni.
      Do ściany Przyciśnięci.
      Błogosławieni ci Szaleni.

      Moim zdaniem słowa tego pięciowiersza wiernie oddają stan ducha milionów uczciwych Polaków, którzy nie bacząc na szykany, krzywdy i ostracyzm ze strony post-komuszych rządów nie ustali w walce z czerwoną pandemią do dnia dzisiejszego.

      Błogosławieni ci Nadłamani, ale Nieugięci
      W czasach stalinowskich nadłamywano ich terrorem władzy ludowej i Urzędu Bezpieczeństwa, za Gierka próbowano skruszyć skazywaniem na pauperyzację, w czasie Solidarności, a później stanu wojennego zastraszano ich oddziałami ZOMO i ścieżkami zdrowia, w czasie okrągłego stołu kuszono konfiturami za przejście na stronę różowych, a za rządów Tuska dyskryminowano ich szantażem poprawności politycznej.

      Lecz mimo to ci odważni ludzie byli nieugięci, choć już w \"wolnej\" Polsce przychodzi im za to płacić statusem obywateli drugiej kategorii. I to nie są, jak się błędnie sądzi, tylko ludzie Kaczyńskiego i Ziobry, których ogarnięta paniką Platforma chce wyłączyć z polityki stawiając przed Trybunałem Stanu. To jest wielomilionowe, prawicowe, patriotyczno-solidarnościowe skrzydło polskiego społeczeństwa, które w imię wartości wyniesionych z domu nigdy się zbratało z czerwonymi.

      Poplątani, w siebie wpełznięci
      Tak. Ale czyż można się temu dziwić? Przecież tylko ucieczka w siebie mogła być ratunkiem dla kochających Polskę uczciwych i wrażliwych ludzi, gdy patrzyli na to wszystko, co się działo z Polską.

      Bo choć kraj wypiękniał, choć żyje się lepiej i wygodniej, choć sklepy są pełne i za pieniądze można dostać wszystko, coś się stało złego z naszą polską duszą. Polska krwawi, mimo, że jest wolna. Dlaczego? Bo wciąż kilka milionów Polaków czuje się pod rządami Tuska intruzami we własnej Ojczyźnie.

      A jak patrzę na te wszystkie świństwa, które od pięciu lat wyrządza Polsce obóz władzy, coraz częściej myślę, że chyba nawet za komuny nie było aż tak źle. Tę samą opinię coraz częściej słyszę od moich znajomych.

      Gorzkie to stwierdzenie, ale trzeba sprawiedliwie przyznać, że czerwoni przynajmniej stwarzali pozory, że liczą się z ludźmi. Natomiast arogancja, bezczelność i buta Platformy sprawiają, iż coraz częściej dochodzę do wniosku, iż ta partia w pomiataniu ludźmi i oszukiwaniu społeczeństwa posuwa się znacznie dalej, niż niegdyś Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. A tylko patrzeć jak do nich dołączy Alibaba Palikot i jego czterdziestu zdegenerowanych rozbójników.

      Przygnębieni, przygarbieni, do ściany Przyciśnięci
      A jacy mogą być wrażliwi i prawi ludzie wobec otaczającego ich zewsząd prostactwa, draństwa, chamstwa, bezguścia i coraz powszechniejszego odmóżdżenia??? Bo modelowy zwolennik Platformy to przebrany w szaty kultury wysokiej euro-burak, albo lepiej jamochłon, któremu do życia wystarcza otwór gębowo-odbytowy, karta kredytowa, plazmowy telewizor na ścianie i świadomość, że jest \"lepszy\" od \"gorszej\" reszty. To tacy jak on nie zdejmują nogi z gazu, gdy na zebrę wchodzi matka z dzieckiem, a na \"wytwornych\" rautach salonu III RP łokciami się przepychają do żarcia, jakby po raz pierwszy w życiu zobaczyli szynkę. Tylko tyle Polska odziedziczyła w spadku po komuszo-ubeckich antenatach kasty, która dziś pomiata uczciwymi Polakami!!!

      Czastuszki (Bierut), pieśni o Stalinie (Gomułka) - Festiwal Piosenki Radzieckiej (Gierek) - subkultura disco polo (Kwaśniewski) i zagnieżdżone w wielkich miastach napływowe \"towarzystwo\" wzajemnego zachwytu nad samymi sobą, vide: blog RRK i \"Drugie śniadanie mistrzów\" (Tusk et consortes). Oto \"kulturowy\" dorobek post-komuszych \"elit\".

      I choć nie ma już wojsk sowieckich w Polsce, choć mamy już, przynajmniej na papierze wolność i demokrację, to komuna w Polsce nie do końca upadła.

      W efekcie ludzie znów boją się politykować na głos w kawiarni, w pracy, ba, nawet przy rodzinnym stole. Boją się, bo wiedzą, że jedno krytyczne zdanie o Tusku i jego Platformie grozi ostracyzmem, towarzyską banicją, odsunięciem od konfitur, z wyrzuceniem z pracy włącznie.

      W czasach stalinowskich ludzie bali się słuchać Radia Wolna Europa. A dzisiaj ich prawnuki lękają się przyznać w pracy, że czytają prasę prawicową, żeby ich mianowany przez Platformę szef nie pozbawił premii. Gorzej! Mediom niepokornym wobec rządu zabiera się prawo do emisji. Więc pytam. Gdzie ta wolność??? Gdzie ta demokracja??? A potem rządzący się dziwią, że ludzie wciąż śpiewają: \"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!\".

      Znowu powróciła konspiracja. Do dzisiaj pamiętam jak w latach pięćdziesiątych mama przysłaniała okna i obijała ściany kilimami, bo ubecy byli wszędzie, jak w czasie Solidarności z duszą na ramieniu nosiłem ulotki, jak w stanie wojennym robiłem po kryjomu paczki dla internowanych. A dzisiaj? Gdy mowa o polityce, w kawiarniach ludzie znowu przyciszają głos i przysłaniają dłonią usta podając sobie pod stołem odbite na ksero wycinki z prasy politycznie niepoprawnej.

      Nie o taką Polskę walczyli uczciwi Polacy! Nie o taką!

      Błogosławieni, ci Szaleni
      Ostatnio coraz częściej się słyszy opinię, że odkąd Tusk przejął władzę, skończyła się Polska. Że już wszystko przepadło, bo piarowcom Platformy udało się wszczepić w polskie mózgi przeświadczenie, iż na platformerskie rządy nie ma siły, a ci, którzy nadal walczą o prawdziwie wolną Polskę to ludzie szaleni.

      Otóż, nie dajmy się zwieść tym komuszym podszeptom. Bo gdyby tak na to patrzeć, to trzeba by uznać, że powstańcy warszawscy byli nieodpowiedzialnymi wariatami, co nam nota bene przez całe dekady próbowali wmówić komuniści. A jednak mamy Muzeum Powstania Warszawskiego zbudowane jako symbol bohaterstwa i mądrości powstańców, którzy stanęli do walki o Polskę zdawało się w beznadziejnych i nie wartych ofiar okolicznościach.

      Podobnie było, kiedy się rodziła Solidarność. Czerwona propaganda też wmawiała wtedy ludziom, że strajkujący Polacy to nieodpowiedzialni szaleńcy, którzy się porywają z motyką na słońce, bo Moskwa nigdy nie da zgody na upadek komunizmu w Polsce. I co? \"Niemożliwe\" po raz wtóry stało się możliwym.

      I podobnie jest teraz. Po raz trzeci wyniszczająca Polskę post-komusza szajka tłucze Polakom do głowy, że tylko Platforma może nam dać szczęście, a ci, którzy są odmiennego zdania to oszołomy i szaleńcy.

      I znowu, właśnie ci \"błogosławieni szaleńcy\" są ostatnią nadzieją na prawdziwie wolną Polskę. Bo tylko oni, z pomocą mądrej części społeczeństwa, mogą nas wyzwolić z post-komuszych szponów.

      I trzeba to zrobić niezwłocznie! Nim będzie za późno!

      Czy pamiętacie jeszcze słowa refrenu hymnu Polski Podziemnej??? Nie? Więc przypominam:

      Do broni! Jezus Maryja! Do broni!!!

      Bo Palikot obrasta w piórka, za węgłem Ordynackiej już się czai do skoku odchudzony Kwaśniewski, a na Czerskiej, Michnik od rana do nocy główkuje nad nową receptą na uległą wobec Moskwy Polskę.

      Krzysztof Pasierbiewicz
      (nauczyciel akademicki) \"

      http://urbas.blog.onet.pl/6790841,487312967,1,200,200,91859141,491559149,8168169,0,forum.html

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Ufff, przeczytalam prawie wszystko......
      Ale - w przypadku uchwalania ustawy o złodziejskim pozbawieniu waloryzacji emerytury prawie połowie emerytów - Prawi i Sprawiedliwi nie zgłosili sprzeciwu! Taka to \"opozycja\". Tak samo, jak Prawym i Sprawiedliwym nie przeszkadza psucie państwa przez partyjkę modelowego nepotyzmu. I tak samo owi Prawi i Sprawiedliwi nie mają nic przeciwko dalszemu trwaniu podziału obywateli na lepszych i gorszych - płacących podatki osobiste i nie (chodzi o rolników). Więc - bez odwoływania się do szumnych słów - pytam : dlaczegp ci Prawi przykładają rękę do niegodziwości? Lub: co z tego mają?

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      I jeszcze dodam, bo nie mogę się powstrzymać.

      Wyobraźmy sobie, że województwo warmińsko-mazurskie jest samodzielnym państwem.....

      Porownajmy je z Belgią.
      Powierzchnia Belgii - 30.528 km 2, powierzchnia W-M - 24.173,km 2

      Ludność Belgii - 10,95 mln osób
      Ludność W-M - niespełna 1,5 mln osób

      Bezrobocie w Belgii - 7,4 %
      Bezrobocie W-M - 21,1 %

      A więc - w W-M NIE MA myślenia państwowotwórczego! W-M żyje na koszt \"centrum\", które \"da\" dotacje, subwencje i inne tam.
      W W-M nie ma świadomego SPOŁECZEŃSTWA!
      Bo, gdyby było, to udzielny władca nigdy nie mógłby sobie pozwolić na wyrzucenie wielkich pieniędzy na fanaberię w postaci zimnych term!

      A tak - żyje sobie \"takie coś\" na koszt innych, jako państwo nigdy by nie przetrwało samodzielnie, obywatele niemający pojęcia o demokracji tolerują sobiepaństwo rządzących, młodzi wykształceni w dobrych uczelniach (nie takich szkółkach \"wszystkiego najlepszego\", gdzie jest tyle wolnego czasu, że można chlać i bawić się do woli) uciekają z tego śmierdzącego trupem województwa ( i mają rację) i tzw. województwo tonie!

      Bo to my - wyborcy - pozwoliliśmy na chory układ w \"wyborach\". I nieważne, skąd pochodzimy, ważne, że dopuszczamy do władzy miernoty, karierowiczów i chciwusów, którzy NIE MYŚLĄ o rozwoju województwa.
      A najśmieszniejsze jest to, jak na spotkaniach z naszymi nędznymi polityczkami, którzy mają nas reprezentować w sejmie, odnosimy się do tych miernot z estymą, prawie dygając (omal nie klęcząc), zamiast dać odczuć, że mają szczęście posiadając immunitet, który chroni ich przed dostaniem w mordę.

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - eee

      Odnośnik bezpośredni

      @EWA
      Niech Pani sobie porówna Belgię do Singapuru ;)

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Albo Hongkongu.... Mnie chodzi tylko o to, że dostalismy kraj wielkości Belgii do zagospodarowania, a tu zamiast braku rąk do pracy jest.....bezrobocie!

      I za to powinniśmy rozliczyć tych, co rwą się do władzy tylko dla swoich korzyści (czyli praktycznie wszystkich polityczków).

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Pani Ewa mówi jak socjalistka jakaś - to dla mnie nowość!

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Panie Anonimie! Wygrał pan. Już więcej nic nie napiszę. Nieważne bezrobocie, brak wizji rozwoju, arogancja polityków, to wszystko nieważne. Ważne jest przykopanie dyskutantowi! Ważne wykazanie, że niezależnie co pisze, ma krostę na nosie!

      Meritum nieważne.

      Wiele nas różni od Amerykanów, którzy zasiedlali Dziki Zachód. Czy to farmerzy, czy złoczyńcy - widzieli tam dla siebie życie. Bez buspasów i zimnych term.
      Tutaj ważne są działania pozorne. Pozorne dyskusje. Jak to w Kacyklandii......

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Rajski

      Odnośnik bezpośredni

      Ależ Pani Ewo! U nas ludzie też zarabiają, jeżdżą najdroższymi samochodami, szaleją na szopingach,wakacje spędząja gdzieś na Seszelach czy innych Bergamutach. Żyć, nie umierać! A że nie dla wszystkich starcza tego dobra? Tak było od zawsze, taki jest przecież nauturalny porządek tego świata. Albo ktoś jest wyznawcą prawa naturalnego, albo socjalistą. Masz pieniędze to stać cię nawet na operację plastyczną, nie masz - przykro mi, musisz zdychać...

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      Pani EWO gratuluję Pani wytrwałości. Ja też próbowałem przeczytać ten dramatyczny głos wołającego na internecie ale, choć jestem odporny, przysnąłem w połowie. Jedyne co zapamiętałem to to, że autor nie wie kiedy podpisano układ Ribbentrop-Mołotow. Napisał 25.08.1939 a w rzeczywistości było to 23 sierpnia. No i jeszcze to, że źli zmówili się na nas a my, jak zawsze, niewinni naszemu niezasłużonemu losowi.
      Już kilka razy przerżnęliśmy Polskę, która została nam zwrócona kaprysem losu. Teraz udało się przeczekać bezmyślnie czas doskonałej koniunktury międzynarodowej i gospodarczej. Było tak dobrze,że nie musieliśmy inwestować jako kraj w naukę a jako ludzie w siebie samych. Wystarczą nam buspasy i tablice pamiątkowe po nikomu niepotrzebnych inwestycjach unijnych. Jak obserwuję dzisiejsze społeczeństwo - tak, społeczeństwo - to nie mogę uwierzyć, że to są potomkowie takich ludzi jak Zamoyski, Drucki-Lubecki czy Cegielski. Tamci potrafili pracować i zrobić coś dla siebie i dla kraju. Nawet pod zaborami. A teraz? Świat byśmy zdobyli ale jacyś ONI nam nie dają. Żałosne.

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Oskarżyciele/donosiciele (m.in.K.Kaniński) powinni odpowiedzieć karnie za swoje karygodne czyny- przeprosinami i odszkodowaniem karnym!
    Olsztyńska prokuratura wszczęł...
    1 godzinę temu
    wiadomo, że zawetuje dla samego wetowania i na złość tusku
    SAFE 0 procent – genialna zagr...
    9 godzin(y) temu
    Najłagodniej formułując ocenę - to nikczemność.
    Adwokat od "trumny nas kółkach...
    12 godzin(y) temu
    Niewykluczone, że to właśnie ta protestująca część mieszkańców oraz "przyjaciół Dobrego Miasta",
    posiada subiektywne gusta, preferując mroczną muzyk...
    Radna pyta: Dlaczego prezydent...
    1 dzień temu
    Protestują mieszkańcy oraz „przyjaciele Dobrego Miasta”, którzy wystosowali wniosek do burmistrz Beaty Harań oraz uruchomili petycję „STOP cenzurze ku...
    Radna pyta: Dlaczego prezydent...
    1 dzień temu
    Bezrobotni Olsztyn puste łby
    Dlaczego głosowałem przeciw po...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Presja na lekarzy Szpitala w Olsztynie, by wykonali aborcję. Kaja Godek ma dla kobiety dom
    • Wiernikowska po 23 latach opowiedziała historię Klewek, Leppera i Skowrońskiego
    • Prezydent Olsztyna uprawia pijar i zaklinanie rzeczywistości
    • Burmistrz apeluje o powrót festiwalu muzyki death-metal do Dobrego Miasta
    • Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza
    • Kto „szerzy kłamstwa”, media czy beneficjentka dotacji Beata Bublewicz?
    • Dlaczego głosowałem przeciw powołaniu przez Olsztyn "miejskiej spółki" ?
    • „Męczeństwo św. Katarzyny K. od Helpera” (relacja z procesu sądowego)
    • Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"
    • "Dolina nicości jest w nas". Znakomita ekranizacja powieści Wildsteina
    • W „Debacie” Arkadiusz Sz. ujawnia jak Helper przywłaszczał miliony...

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Sąd 16 marca orzeknie, czy Winiarska to bohaterka Solidarności, czy oszustka?

        Adam Jerzy Socha 2026-03-10 18:55:02

        Mimo że oskarżoną była Władysława Winiarska i weterani olsztyńskiej „S”, to w mowach końcowych 2...

      • Dlaczego głosowałem przeciw powołaniu przez Olsztyn "miejskiej spółki" ?

        Jarosław Babalski 2026-03-08 07:42:14

        Z programu XXIII sesji RM Olsztyna chciałbym zwrócić Państwa uwagę na punkt, któremu poświęciłem...

      • Radna pyta: Dlaczego prezydent Olsztyna promuje „kulturę śmierci”?

        2026-03-06 11:20:20

        Prezydent Olsztyna Roberta Szewczyk i dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Mariusz Sieniewicz ogłosili...

    Wiadomości region

    • Region

      • Zakład galwanizacyjny w Mrągowie truje od lat. WIOŚ Olsztyn bezradny...

        2026-03-05 12:25:29

        Mieszkańcy Mrągowa zaalarmowali olsztyński Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w związku z emisją...

      • Prezydent Karol Nawrocki w Mikołajkach ocenił program SAFE

        2026-03-02 20:11:59

        „Bez SAFE polskie siły zbrojne po prostu się budowały, jeśli dobrze zarządzano finansami...

      • Duży sukces byłego posła PiS Jerzego Małeckiego z Pisza

        2026-02-26 08:09:08

        „Dziś nastąpiła zmiana w Starostwie Powiatowym w Piszu. Po rezygnacji Starosty Andrzeja...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Minister edukacji Nowacka musi przeprosić prof. Roszkowskiego!

        2026-03-06 19:13:27

        Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że minister edukacji narodowej Barbara Nowacka ma przeprosić...

      • SAFE 0 procent – genialna zagrywka polityczna czy wielka szansa na przełom?

        Andrzej Kisielewicz 2026-03-06 12:23:35

        Ustalmy dwa fakty. Po pierwsze pomysł wykorzystania aktywów rezerwowych NBP do finansowania...

      • III wojna światowa trwa. Są w niej tylko dwie strony. Gdzie jest Polska?

        Grzegorz Górski 2026-03-04 13:34:55

        W istocie rzeczy wkroczyliśmy w III wojnę światową. Podkreślałem też konsekwentnie, że błądzą ci,...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.