logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez prawie 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

piątek, grudzień 12, 2025
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Mariusz Korejwo
  • O mechanizmie mechanizmu

Mariusz Korejwo

O mechanizmie mechanizmu

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 24 październik 2011 16:45

Mlotek_demok„I dlatego biegunka legislacyjna, nie tylko Polskę przecież opanowująca, dążenie do uregulowania najdrobniejszego przejawu życia dokonywana w imię ładu społecznego nie ma szans na jego zbudowanie, ale raczej przyczynia się do atomizacji społeczeństw. W morzu dyrektyw, zarządzeń, rozporządzeń i koncesji najlepszymi pływakami zawsze pozostaną cwaniacy, cyniczni bogacze i kapłani tajemnego kultu kodeksowego” –pisze dr Mariusz Korejwo

rys: A.Wołos

 

W sławetnej książce „Dzieje Rzymu” Cary i Scullard, próbują opisać republikański, starożytny Rzym przebijając się przez niezwykły, szalenie powikłany gąszcz instytucji państwowych i przedstawicielskich. Przez skolarystyczny, acz pełen swady, wywód przebija cień niepewności: autorzy, obciążeni całym bagażem współczesnej nauki, z jej definicjami, paradygmatem, klasyfikacją, przyznają ze skruchą, że w zasadzie nic tu nie jest pewne. I nie chodzi jedynie o normalne dla historiografii antyku luki w źródłach.

Demokracja rzymska tworzyła się przez pokolenia i jej instytucje przedstawicielskie ewoluowały, przekształcając się w czasie. Władzę wykonawczą po królach przejęli konsulowie, których wybierano w wyborach powszechnych, z tyleż nieopisanymi, co nieograniczonymi kompetencjami. Dla zabezpieczenia się przed tyranią, konsulów wybierano po dwóch jednocześnie, każdego z nich wyposażając w prawo bezwzględnego veta wobec działań kolegi. Co więcej, ich kadencja trwała zaledwie rok czasu, a ponieważ obowiązki wojskowe pochłaniały skutecznie ich energię, podzielili się władzą oddając kwestorom sprawy jurysdykcji karnej, a szalenie istotne kwestie religii przejął ponitfex maximus (stanowisko będące mariażem najwyższego kapłana i ministra religii). Aby kolektywny charakter władzy nie paraliżował z kolei państwa w krytycznych momentach, przewidziano możliwość powoływania tzw. magister populi, czyli dyktatora.

Cała władza pochodziła jednak od ludu – obywateli Rzymu. Zorganizowani oni byli na zasadzie terytorialnej, a podstawowym organem ich działania były komicje kurialne (powiedzmy: zgromadzenia okręgowe). Jednocześnie istniały jednak komicje centurialne, czyli organa przedstawicielskie  poszczególnych warstw społecznych – przynależność do jednej z nich (a było ich przynajmniej dziesięć) zależała wyłącznie od stanu majątkowego konkretnego człowieka. Jeszcze odrębną reprezentację (senat) posiadały wyższe warstwy społeczne. Ich dominująca rola nie przekładała się na literę prawa: senat formalnie był jedynie ciałem doradczym (nie stanowił prawa) i mógł, co najwyżej, zatwierdzać decyzje zapadłe na komicjach. System, blokujący możliwość powstania plutokratycznego rządu, bronił się zarazem przed pajdokracją, bo chociaż każdy Rzymianin miał zagwarantowane prawo głosu, to tradycyjna kolejność głosowania: najpierw centurie bogatsze, potem biedniejsze, sprawiała, że wymaganą większość uzyskiwano na ogół ZANIM sprawa doszła do dołów społecznych.

Żeby zobrazować stopień skomplikowania ustroju, wystarczy jeden przykład. Prawo wyboru konsulów posiadały wyłącznie komicja centurialne, ale konsulowie nie mogli objąć rządów, jeśli nie uzyskali na komicjach kurialnych tzw. imperium (zgoda na przejęcie władzy). Z kolei jedynym organem uprawnionym do wysuwania kandydatur na konsulów był senat. I wszystko to w państwie nie posiadającym żadnej ustawy zasadniczej (jak Wielka Brytania) z korpusem prawa przypominającym raczej dżunglę, niż system oraz równie ważnym jak to co zapisane: tradycją, przyzwyczajeniami i powszechnym mniemaniem. Cary i Scullard nie ukrywają swojego zdumienia: jak to do diabła mogło działać ? Więcej, pozwoliło zbudować największe, najnowocześniejsze imperium swojej epoki ! Jedyną odpowiedzią na jaką zdobyli się obaj naukowcy jest: dobra wola. Bez niej, bez chęci porozumienia się, bez dominującego imperatywu wspólnego celu, nic tu nie mogłoby się udać.

I dlatego biegunka legislacyjna, nie tylko Polskę przecież opanowująca, dążenie do uregulowania najdrobniejszego przejawu życia dokonywana w imię ładu społecznego nie ma szans na jego zbudowanie, ale raczej przyczynia się do atomizacji społeczeństw. W morzu dyrektyw, zarządzeń, rozporządzeń i koncesji najlepszymi pływakami zawsze pozostaną cwaniacy, cyniczni bogacze i kapłani tajemnego kultu kodeksowego. Przegra obywatel wobec urzędu, który zawsze znajdzie właściwy (dla siebie) paragraf i na pewno nie zawaha się go użyć. Prawo już dawno rozeszło się ze sprawiedliwością i służy jak cep do bicia w głowy: trzeba zapinać pasy we własnym samochodzie, nie wolno zapalić we własnym pubie, nie wolno mieć auta z kierownicą po prawej stronie, a jeśli poparłeś opozycję, do twych drzwi zajrzy CBA – wszystko zgodnie z literą prawa.

W patrycjuszowskim Rzymie nikt nie odmawiał głosu ubogim i maluczkim, a dywersyfikacja władzy służyła jednemu celowi – utrzymaniu równowagi społecznej. Rzym cesarski anulował te zasady, bo chociaż formalnie wszystko pozostało po staremu, jednowładca podporządkował sobie wszelkie przedstawicielstwa, z senatem włącznie. Donald Tusk cedzący słowa o niedopuszczalności różnic w działaniu „instytucji państwowych”, wskazuje od razu o co mu chodzi: wysyła na stanowisko marszałka sejmu kobietę, jako jedyny jej walor przytaczając bezwzględną lojalność.

Demokracja to uciążliwy twór, bo mnogość instytucji niezbędnych do przeprowadzenia skutecznego działania zmusza do nieustannego liczenia się z innymi, do rozmów, konsultacji, argumentowania. I zawsze ktoś może powiedzieć: nie. O ileż łatwiej funkcjonować w świecie ludzi bez szemrania wykonujących polecenia.

Mariusz Korejwo, dr historii, pracownik Archiwum Państwowego w Olsztynie

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (9)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Demokracja w obecnym wydaniu przeżyła się, raz ze względów ekonomicznych (władza korporacji zdolnych kupić na własność \"przedstawicieli ludu\"- vide prowokacja angielskiej gazety wobec europarlamentarzystów - i co się dalej stało?, pacyfikacja ekologów przez Gazprom)), dwa - ze względu na szokującą ciemnotę przytłaczającej części wyborców, którzy w swoich wyborach zdają się na media, kształtujące ich opinię, jak plastelinę.

      Czyż zgodne z państwem prawa i jakąś tam Konstytucją są agresywne wystąpienia różnych grup zawodowych skutkujące wyrwaniem z publicznych pieniędzy jak największej części dla siebie ( mundurowi, rolnicy, górnicy), chociażby to wyrywanie miało zatopić finanse państwa?
      Czyż normalne jest w takiej sytuacji milczenie wybieralnych przedstawicieli ludu, dla których jedynym celem jest pozostanie przy władzy w bezkształtnym, ale spokojnym społeczeństwie niewolników?
      Czy normalne jest, aby połową dotacji unijnych zawiadywała jedna mała partyjka, która obsadziła układami towarzysko-rodzinnymi różne agencje (kto je kontroluje?), a która broni skutecznie interesów szarej rolniczej strefy kosztem podatników?
      Moje wnioski są takie: mija czas zamożnej, spokojnej i konsumpcyjnej Europy, która straciła kompletnie instynkt samozachowawczy i scedowała produkcję, handel i własny rozwój, tudzież racje moralne na rzecz głodnego sukcesu mocarstwa, jakim są Chiny. Europa ocknie się w naprawdę wielkiej biedzie. I bardzo się tego boję, bo wtedy \"naprawianie\" podstawowych relacji koniecznych dla demokracji będzie odbywało się wśród gwałtów (oby nie wojen - odpukać!!!!)
      I co tu mówić o dobrej woli......

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - ben

      Odnośnik bezpośredni

      Do EWA:
      Ok.
      Ciekawi mnie jednak, co zaproponowałabyś w miejsce tego \"przeżytku\" i w jaki sposób przeprowadziłabyś takową zmianę?

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - mtk

      Odnośnik bezpośredni

      Anim ja taki szalony, żeby sądzić, albo i nie sądzić. Czuję się obserwatorem, nie konstruktorem. Zwracam jedynie uwagę na fakt, że bez chęci wspóldziałania nie pomoże żaden - chociażby idealny na papierze - schemat. Starożytny Rzym potrzebny był mi do pokazania, że tzw. dobrej woli nie przeszkodzi nawet koszmarny ustrój. Po prostu trzeba chcieć. Spójrzmy na to z innej perspektywy: kiedy ostatni raz (w kategoriach epok dziejowych) Polska miała tak fantastyczną koniunkturę ? I ile potrafiliśmy z tego wycisnąć ?

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Napisałam:..\" w obecnym wydaniu\"...
      W normalnym wydaniu wybieralni przedstawiciele ludu nie mieliby śmiałości stanowić praw naruszających Konstytucję. Poza tym - ponosiliby odpowiedzialność sądową za świadome naruszanie Konstytucji. Tutaj: np. za nadawanie przywilejów ekonomicznych grupom zawodowym, o których było wcześniej wiadomo, że spowodują nadzwyczajne koszty dla podatników - dużo myśleć nie trzeba.
      Obecnie politycy są absolutnie bezkarni, nie podlegają jakiejkolwiek kontroli (zresztą - wracamy do ciemnego społeczeństwa).
      Tak się zastanawiałam - czy proces Julii Tymoszenko wywołał tyle hałasu dlatego, że jest niewinna, czy dlatego, że jest straszym ewenementem dopuszczającym karną odpowiedzialność polityków. Bo - pomyślmy -może przydałby się proces Pawlaka za umowę gazową, w myśl której płacimy za gaz więcej, niż na zachodzie, a w dodatku Polska nie otrzymała zasądzonych pieniędzy za tranzyt od Rosji? A może przydałyby się procesy posłów, którzy klepnęli \"emerytury górnicze\" kosztem podatników?
      A może przydałyby się procesy dla posłów, którzy tolerowali niekonstytucyjne niepłacenie składek zdrowotnych przez rolników ( i tolerują nadal)?
      I spytam dalej - bo nie wiem - co się stało z europarlamentarzystami, którzy podczas dziennikarskiej prowokacji (nie pamiętam którego angielskiego dziennika) okazali sie chętni do lobbowania za pieniądze? Wylecieli na zbity pysk z PE? Czy dalej mają się dobrze?
      Ja nie chcę nic więcej, niz przestrzegania prawa. I żeby to przestrzeganie prawa odbywało się przez sądy, które same nie korzystają z przywilejów ekonomicznych, jakimi są emerytury w wysokosci 100 % pensji jako nagroda za niepłacenie składek emerytalnych.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - ben

      Odnośnik bezpośredni

      Dzięki!
      Ciekawe spostrzeżenia.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      Jakość pracy każdego parlamentu maleje wraz z rozszerzeniem bazy wyborców. A wybory powszechne z udziałem ludzi bez jakiejkolwiek świadomości związku pomiędzy przyczyną a skutkiem - bo jest równość - skutkują tym co widzimy. W naszym (i nie tylko) parlamencie żadne decyzje już nie zapadają. Nie ma też żadnych debat merytorycznych bo i po co. Jest tylko teatr pyskówek dla TV. Gdy kiedyś TVP wyszła z sali, przerwano obrady do jej powrotu. Mało tego. Posłowie w bezczelności swojej zażądali pociągnięcia do odpowiedzialności osoby \"winnej\" przerwania transmisji z udziałem kilku posłów.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - ben

      Odnośnik bezpośredni

      do Adam Kowalczyk:
      Zechciałby pan mnie oświecić, gdzie w takim razie te decyzje zapadają, skoro nie w parlamentach?
      Co jest właściwym ośrodkiem decyzyjnym i gdzie należy go szukać?

      Co do obecności lub nieobecności TV w trakcie posiedzeń parlamentu RP, wiązać to należy jedynie ze zjawiskiem, które integruje wszystkich posłów i radnych: jadą na tej samej kobyle (wyborcy) zatem niech wyborca widzi, że są i o czymś tam mówią.

      i ostatnia rzecz, rozumiem, że \"powszechność wyborów\" to mankament, zatem co pan proponuje?

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Do ben: Gdzie zapadają decyzje? W zaciszu gabinetów. Tak, jak teraz, np. o tym, że P. Fedak jest świetna i może będzie dalej ministrem w nowym rządzie. A jej rola będzie polegała nadal na hamowaniu niezbędnych reform lub okradaniu podatników z OFE do gołej skóry. No, może niekiedy decyzje zapadają na cmentarzu... wspomnijmy Rycha, Zbycha...

      W Europie jest lepiej - tam decyzje ewidentnie zapadają w zaciszu bankowych i politycznych gabinetów. Jak podaje prasa - współczynnik wypłacalności zachodnich banków wynosi średnio 5 %. Pięć procent, podczas, gdy uzgodniony w Bazylei minimalny współczynnik wypłacalności wynosi 8%! Polskie banki mają średnio 14%, dobre wśród nich między 15 a 20%. Więc ja się pytam: gdzie na tzw. zachodzie były rady nadzorcze tych banków? Gdzie zarządy? Gdzie wydziały ryzyka? Czy politycy nie naciskali na zakupy ryzykownych obligacji? A teraz politycy nałożą na podatników kontrybucję, bo trzeba będzie \"wesprzeć\" Grecję, \"wesprzeć\" banki itd! Ktoś się pytał przyszłych płatników, czyli obywateli, o zgodę na ten \"drobiazg\"?
      Dalej: czy politycy, którzy doprowadzili do takiej sytuacji, czy prezesi banków, członkowie rad nadzorczych zostaną wyrzuceni ze stanowisk na zbity pysk? Czy wylądują w więzieniu? Nie - oni bezczelnie mówią o \"sukcesie\" negocjacji!!!
      A Europa jest do sprzedania - nawet Chinom. I może niedługo \"polityczna poprawność\" będzie wymagała twierdzenia, że pacyfikacja Tybetu jest przejawem dojrzałej demokracji!

      Dalej twierdzę - bez kontroli nad politykami, bez kar, bez realnej groźby więzienia albo linczu będziemy dalej niewolnikami. Oczywiście, niektórzy się oburzą \"linczem\", ale to może być jedyna realna kara przy stosowanym prawie, gdzie \"pomyłka\" polityka, która wpływa w oczywisty sposób negatywnie na życie podatnika jest niekaralna.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      @ben
      W zasadzie na pytanie odpowiedziała pani EWA. Od siebie dodam, że tak było zawsze z wyjątkiem może początku republiki. Gdy już rozwinęła się demokracja parlamentarna, decyzje zaczęto podejmować w gabinetach partyjnych zamiast ministerialnych. Istotną nowością jest zanik wypracowanych w czasach niedemokratycznych takich pojęć jak honor czy zwyczajna zawodowa rzetelność. Gdy demokracja zabiła ludzkie poczucie przyzwoitości, wszystko stało się możliwe. Człowiek podejmujący decyzje we własnym imieniu musi liczyć się z sumieniem i opinią innych. Natomiast człowiek mogący zasłonić się kolektywem (np. sejmem czy komisją) nie ma żadnych hamulców. Taki może wszystko, z zwłaszcza to pod czym sam w życiu by się nie podpisał.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Wreszcie jakiś pomysł na olsztyńską komunikację. Ukłony dla autorów: Soni oraz Panów Adama i Bartosza. Mam pytanie: a nie dałoby rady wykroić wiaduktu...
    Plan opozycji rozwoju infrastr...
    9 godzin(y) temu
    ???
    Plan opozycji rozwoju infrastr...
    13 godzin(y) temu
    Pociąg na trasie Jaroty Osiedle Sterowów ! - rzeczywiście śmieszne! W epoce koła z samonaprawiająca się oponą i zaawansowanych technologii mobilności ...
    Plan opozycji rozwoju infrastr...
    21 godzin(y) temu
    Kanalizacji deszczowej nie uświadczysz także na podwórkach przy ul. Limanowskiego.
    Mieszkańcy zaśmiewając się, brodzą w błocie, a składane przez nic...
    Plan opozycji rozwoju infrastr...
    22 godzin(y) temu
    https://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news-prezesi-na-cztery-lata-pelna-jawnosc-wydatkow-nowe-prawo-dla,nId,22466199
    no i nareszcie skończy się feu...
    Dlaczego Walne SM "Jaroty" nie...
    23 godzin(y) temu
    W smętnym miasteczku, jakim jest Olsztyn, gdzie nie ma pieniędzy na budowę podstawowej infrastruktury, jakim jest kanalizacja deszczowa na ulicy Ofice...
    Plan opozycji rozwoju infrastr...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Trwa presja koncernów OZE na gminy Warmii i Mazur. Kolej na Korsze
    • Wójt gminy Barciany pozostaje na stanowisku. Czy to koniec wojny?
    • Radny olsztyński PiS Jarosław Babalski został wykluczony z partii
    • Radny olsztyński PiS Jarosław Babalski został wykluczony z partii
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Protest w sprawie plakatu sztuki Teatru Jaracza radnych i posłów PiS oraz Archidiecezji Warmińskiej. Oświadczenie dyrektora
    • Sprostowanie wojewody w sprawie zwolnienia Piotra Junkera
    • Czy Grzegorz Smoliński "zdradził" PiS zatrudniając się w UW?
    • Po wyroku sądu rektor UWM zweryfikuje oceny negatywne nauczycieli
    • Prokuratur nie wniesie o likwidację Związku PRAWDA na UWM
    • To idealny moment na zaatakowanie Polski. Rozleci się jak gliniany garnek
    • Czy prezydent Olsztyna naraził zdrowie i życie przedszkolaków?

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Plan opozycji rozwoju infrastruktury tramwajowej i drogowej w Olsztynie

        2025-12-10 13:16:03

        Olsztyński radny klubu PiS Adam Andrasz oraz działacze społeczni Sonia Solarz-Taciak i Bartosz...

      • Zmarła Maria Skurpska, współtwórca "Solidarności" na WSP w Olsztynie

        2025-12-02 13:03:31

        W poniedziałek 1 grudnia 2025 roku zmarła Maria "Maryna" Skurpska. Odeszła w wieku 85 lat. Polonistka,...

      • Rady Osiedli w Olsztynie mogą wszystko - odkrył Bogdan Bachmura

        Bogdan Bachmura 2025-11-28 17:17:21

        Moje wystąpienie przed Komisją Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska RM Olsztyna 20 listopada...

    Wiadomości region

    • Region

      • Systematycznie spada liczba mieszkańców Warmii i Mazur. Olsztyn traci na rzecz powiatu

        2025-12-10 12:41:50

        Jednym z ciekawszych zagadnień opisanych przez Urząd Statystyczny w Olsztynie, w opublikowanym niedawno...

      • Wójt gminy Barciany pozostaje na stanowisku. Czy to koniec wojny?

        Adam Jerzy Socha 2025-12-04 11:32:02

        Niedzielne referendum w sprawie odwołania przed upływem kadencji wójta gminy Barciany Marty...

      • Wyrok ws. burmistrza Biskupca i inwestycji Eggera poznamy 15 grudnia

        2025-12-01 17:16:43

        Przed olsztyńskim Sądem Okręgowym zakończył się trwający ponad cztery lata proces burmistrza Biskupca...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA. Oferta dla Polski

        2025-12-10 16:32:53

        Ogłoszona 5 grudnia Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA zawiera ofertę dla Polski, która ma...

      • W Polsce, zaliczonej do grupy G20, ubóstwo dotyka juz 5 mln osób

        Zbigniew Lis 2025-12-06 10:59:51

        W 1989r. w Polsce wydarzyło się coś więcej niż tylko upadek PRL, bo przyjmując zasady wolnego...

      • To idealny moment na zaatakowanie Polski. Rozleci się jak gliniany garnek

        2025-11-17 21:12:28

        Polska podzielona na pół, nienawiść między obozami politycznymi sięga zenitu. Państwo jest na...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.