logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, wrzesień 15, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Bogdan Bachmura
  • Polska polskim murem podzielona

Bogdan Bachmura

Polska polskim murem podzielona

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 24 marzec 2016 20:55
Bogdan Bachmura

Poniższy tekst, będący reakcją na zamieszczony na łamach „Rzeczpospolitej” artykuł Eweliny Pietrygi, nie został opublikowany przez redakcję „Rz”. Zdecydowałem się go zamieścić na naszym portalu jako głos w dyskusji zainspirowanej przez Mariusza Korejwę artykułem „My, naród (refleksje na dzień 14 marca).

Polska polskim murem podzielona

Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie publikacja pani Eweliny Pietrygi „Polska pruskim murem podzielona” (Plus-Minus, 30-31 maja 2015). Piszę zza „pruskiego muru” właśnie, z krainy Warmią od wieków nazywaną, która, wraz z okalającymi Warmię Mazurami, stanowi część tzw. Ziem Odzyskanych.
Doceniam troskę i niepokój pani Pietrygi o stan świadomości mieszkańców naszego rodzimego „Dzikiego Zachodu”. Z zainteresowaniem przeczytałem wyniki badań socjologicznych obrazujących alarmujące rezultaty zerwania kulturowej i historycznej ciągłości Dolnego i Górnego Śląska, ziemi lubuskiej, Pomorza Gdańskiego czy Warmii i Mazur. Wątpliwym atrybutem mieszkańców tych ziem są więc „nietradycyjne zachowania” w postaci częstszych rozwodów, związków konkubenckich oraz dzieci urodzonych w nieformalnych związkach. Brak zwartych, przekazywanych z pokolenia na pokolenia wzorców, prowadzi do demoralizacji, a co za tym idzie większej przestępczości, przy relatywnie mniejszych wpływach Kościoła.
Z faktami trudno polemizować. Od siebie, od urodzenia mieszkańca Warmii, dodałbym szczególnie silną, rozwijającą się na gruncie braku więzi społecznych i społecznej samoorganizacji pozycję lokalnych sitw, mających istotny wpływ na stan tutejszej gospodarki i exodus za chlebem młodych ludzi.
Moje poważne wątpliwości budzi natomiast sposób w jaki pani Pietryga postrzega problem poniemieckości oraz domniemanych kompleksów obecnych mieszkańców tych ziem wobec Niemiec i niemieckości. Ilustracją tego problemu ma być następujący fragment jej artykułu: „Na szczęście nie powiodła się inna inicjatywa mająca uhonorować żelaznego kanclerza. Mieszkańcy wsi Nakomiady kilka lat temu przywrócili obelisk ku czci Bismarcka, jednak po decyzji nadzoru budowanego musieli go zdemontować. I pomyśleć, że mowa o potomkach przesiedleńców, którzy ukrywali pruskie mury , tynkując swoje nowe domostwa”. Przytaczam ten fragment dosłownie, ponieważ w tych trzech zdaniach pani Pietryga dwukrotnie mija się z prawdą, bezkrytycznie powtarzając stare, nie swoje kłamstwa tylko dlatego, że pasują do jej tezy o naszych poniemieckich kompleksach. A ponieważ jestem prezesem Stowarzyszenia „Święta Warmia”, jednej z kilku organizacji które wspierały mieszkańców Nakomiad w sprawie kamienia Bismarcka, pozwolę sobie na kilka koniecznych na ten temat uwag. Otóż kamień ten (a nie, jak napisała pani Pietryga, obelisk) z wyrytym napisem: Kanclerz Otto von Bismark 1815-1898 (błąd w nazwisku oryginalny), postawiono w Nakomiadach, podobnie jak wiele podobnych, istniejących do dzisiaj kamieni i wież Bismarcka na terenie Prus Wschodnich, po jego śmierci. Stał tutaj, w centrum wsi, aż do roku 1964, kiedy to przewróciła go przypadkowo, napisem do ziemi, maszyna drogowa. Kiedy po wielu latach podniesiono go podczas porządkowania terenu, normalnym odruchem, tak się przynajmniej wydawało mieszkańcom wsi, było postawienie go na swoim miejscu. Tym razem na ok. 30 cm betonowej podmurówce dla zabezpieczenia przed wywróceniem na pochyłym terenie. Kiedy zagrano patriotyczne larum, to właśnie na ten betonowy klocek, postawiony bez zezwolenia na budowę (!) znalazł się paragraf dzięki któremu „przywrócono stan dotychczasowy”, czyli zostawiono kamień tak, jak leżał i leży do tej pory.
Dlaczego kamień, który do 1964 r. nie przeszkadzał ani sowieckim „wyzwolicielom”, ani władzy którą tutaj zainstalowali, pomimo ich jednoznacznego stosunku do Bismarcka, za demokracji stał się zagrożeniem dla polskiej racji stanu? Dlaczego „szczęściu” pani Pietrygi z powodu przywrócenia poziomej pozycji kamienia muszą towarzyszyć tyleż nośne co chybione oskarżenia o intencję uhonorowania żelaznego kanclerza? Czy niemieckie kompleksy, które z taką lekkością pióra przypisuje nam autorka to na pewno nasz kłopot? Bo przecież uogólnienie dotyczące tych „którzy ukrywali pruskie mury, tynkując swoje nowe domostwa” również jest nietrafione. Liczne grono osób zaangażowanych w sprawę kamienia Bismarcka to przekrój życiorysów nie pasujących do prostych tez pani Pietrygi. Od ludzi o tutejszych korzeniach, poprzez potomków tzw. repatriantów, aż do świeżo osiadłych tutaj pasjonatów tej pięknej krainy. Takich jak „warszawiak” Piotr Ciszek, właściciel pałacu w Nakomiadach, który wieloletnim wysiłkiem przywrócił do stanu pierwotnej świetności ten piękny, postawiony na początku osiemnastego wieku przez Jana von Hoverbeck obiekt, doprowadzony do ruiny w Polsce demokratycznej. Wspominam o Piotrze także dlatego, ponieważ nie skorzystał z oferty postawienia kamienia Bismarcka przy pałacu. Dlaczego tak postąpił? Odpowiedź jest prosta: bo jego miejsce jest tam, gdzie go postawiono. Bo jest świadectwem minionego czasu, śladem po dawnych mieszkańcach tej ziemi, dowodem ciągłości istnienia.

Moi rodzice przybyli na tereny Prus Wschodnich z Mazowsza. Matka w latach pięćdziesiątych, ojciec, jako dziewięcioletni chłopak, został zesłany przez Niemców wraz z rodziną na roboty przymusowe do niemieckiego majątku w Kiejkutach. Od dzieciństwa mam w uszach przyjemny zaśpiew „Wilniuków”, zaciągających z ruska Ukraińców czy mówiących gwarą przybyszów z Kurpi. Z kolei w rodzinie znajomych moich rodziców, do których jeździliśmy pomagać w wykopkach, w domu mówiono po Niemiecku. Ale reszta Polski i tak nazywała nas wtedy wszystkich „krzyżakami”.
Powojenne deportacje i ucieczka miejscowej ludności to dla mnie historia. Ale wyludnione wsie lat siedemdziesiątych dobrze zachowałem w pamięci. Pustki po tych ludziach, po ich niezwykłej pracowitości, przywiązaniu do wiary i ojcowizny, tradycji „tutejszości” nigdy nie zdołaliśmy wypełnić. W tekście pani Pietrygi, poza mało satysfakcjonującym wątkiem poniemieckich kompleksów, nie znalazłem próby zmierzenia się z pytaniem o przyczyny trwającego już 70 lat stanu tymczasowości i rozpadu lokalnych społeczności. A jest o czym mówić, ponieważ po drugiej, stronie pruskiego muru, w Małopolsce, na Podlasiu czy Podkarpaciu, które pani Pietryga przedstawia jako wzorce kulturowego zakorzenienia, trwa tak naprawdę walka na przetrwanie w obliczu zewnętrznego świata, którego zasadą jest ciągła zmiana, relatywizm norm i wartości oraz niespotykana w Europie aż do drugiej połowy XIX wieku ingerencja instytucji państwa w lokalną, społeczną tkankę. Globalizacja oraz dominujące dziś, nie tylko w Europie, silne tożsamości narodowe, stanowią nie tylko faktyczną przyczynę rozpadu wspólnot lokalnych, ale istotny hamulec ich powstawania. Przyczyną jest horyzontalny, instytucjonalny system nadzoru nad społeczeństwem, którego rozwinięte, biurokratyczne struktury, wnikając głęboko w lokalną tkankę społeczną zniosły odrębność dawniej współistniejących w obrębie jednego państwa tożsamości etnicznych i tożsamości narodowej. Ta swoista homogenizacja tożsamości rozpoczęła się w Prusach Wschodnich od lat osiemdziesiątych XIX wieku, kiedy to ideę Heimat, wcześniej bliskiej polskiej „ojcowiźnie”, poddano nacjonalistycznej instrumentalizacji i zaczęła ona oznaczać „ostateczną niemiecką wspólnotę”. Nie oznaczało to likwidacji lokalnych wspólnot. Wręcz przeciwnie. Dzięki olbrzymim środkom nastąpił ich gwałtowny rozwój, ale podporządkowany nowej, niemieckiej, narodowej mitologii obejmującej całość dziejów Prus Wschodnich. Wspólnotowej pustki powstałej po powojennej wędrówce ludów nie był w stanie wypełnić komunistyczny mit Ziemi Odzyskanej, podobnie jak dzisiejszy, nieprzystający zupełnie do skomplikowanych tutejszych realiów spór zwolenników utopi multikulturalizmu z depozytariuszami jedynie słusznej wykładni patriotyzmu. Czy to dobry sposób na kruszenie „pruskiego muru” czy może odwrotnie: na jego podwyższenie?
Odnoszę wrażenie, że przed tym murem postawiliśmy inną zaporę: braku zrozumienia i dobrej woli wsłuchiwania się w argumenty, które zastąpiono paternalistycznymi przemowami wygłaszanymi z warszawskiej ambony. Tymczasem jedna sprawa wydaje się bezsporna: historia Prus Wschodnich (poza okresem zwierzchnictwa królów polskich) nie jest historią Polski. Jednak dla nas, ludzi tu na stałe osiadłych, jest to w całości historia naszego regionu. Z którą możemy się identyfikować lub nie, ale której wymazać się nie da. Bo przecież Prusy Wschodnie to nie tylko ostoja władzy Hitlera i antypolskiej polityki Bismarcka. To także wielkie dzieło cywilizowania tej ziemi. Wzorcowe prawodawstwo, wysoka kultura rolna i przemysłowa, bogata infrastruktura miejska oraz rozbudowana sieć kolejowa i drogowa, a także przenikająca wszystkie sfery życia religijność protestanckich Mazur i katolickiej „Świętej Warmii”. To także symbol wielkiego dzieła zjednoczenia Niemiec z którego i dzisiaj, dla dobra Polski, nie tylko pruskim, ale i polskim murem podzielonej, wiele możemy się nauczyć.

Bogdan Bachmura

Prusy Wschodnie.svg

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (5)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Jestem po stronie tych, którzy szanują miejscowe pamiątki. Gdy przypadkowo przewrócony pamiątkowy kamień został ładnie wyeksponowany przez mieszkańców lokalnej społeczności, nie powinno się zabraniać. Prawdopodobnie napis wykuty przez polskiego rzemieślnika, z błędem.
      Prawdą jest, że wieś powojenna i kultura rolna stała tutaj zaraz po wojnie na wyższym poziomie. Teraz, niestety nie można tego powiedzieć. Jesteśmy skansenem. Większość mieszka w starych poniemieckich domach, słabo remontowanych. Pola nie są odpowiednio wykorzystywane. Pojawiły się spekulacyjne zakupy dużych obszarów ziemi nieużytkowanej rolniczo. Siedliska i siedziby bogatych nie zainteresowanych rolnictwem. I biedująca ludność popegeerowska. Czynnikiem spajającym ludność jest wspólnota losu, sprawy codzienne. Kto mógł, wyjechał do Niemiec, głównie z chęci poprawy losu. Miasta rozwinęły się znacznie wyrażniej. Czy kultura miejska również? No nie wiem, niekoniecznie w każdej dziedzinie. Pamiętam powojenne (lata 60-te) zakłady rzemieślnicze np. krawieckie, szewskie, sklepy. Przyjemnie było być obsługiwanym przez ówczesne krawcowe, krawców, sklepowe. Głównie mówiące z niemieckim akcentem. To była wyższa kultura niż w innych częściach Polski. Lecz faktem jest, że miasta rozbudowały się i wyglądają inaczej. Polacy wybudowali. Zmiany, jakie
      zaszły od zakończenia wojny do chwili obecnej działy się na tyle powoli i w sposób na tyle ludzki
      (mieszane małżeństwa, wyjazdy, migracje), że obecnie nie ma większych napięć na tle religijnym, narodowościowym, czy różnicy interesów. Wydaje się, że każdy może się czuć u siebie. Co nie znaczy, że każdemu to wystarcza.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Kwintesencją artykułu jest stwierdzenie:
      .."Od siebie, od urodzenia mieszkańca Warmii, dodałbym szczególnie silną, rozwijającą się na gruncie braku więzi społecznych i społecznej samoorganizacji pozycję lokalnych sitw, mających istotny wpływ na stan tutejszej gospodarki i exodus za chlebem młodych ludzi."...

      Przetestowałam działanie sitwy osobiście. Mając obiektywne, niepodważalne, mierzalne (!!!) argumenty na rzecz zastopowania niszczenia mojej ulicy, od lat słyszę, że nie było, nie ma i nie będzie na to pieniędzy, niezależnie od tego jakie inwestycje były, są i będą miały miejsce w Olsztynie.
      Postępująca degradacja mojego otoczenia jest dla mnie symbolem kłamstwa o "demokracji" (w szczególności lokalnej) i poszanowaniu praw obywateli.

      W tym kontekście zachowanie tu, czy tam jakiegoś kamienia jest dla mnie absolutnie bez znaczenia.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - joz

      Odnośnik bezpośredni

      Dobra robota. Oczywiście w granicach możliwości.
      Należy zdać sobie sprawę, że nikt Polaków nie pytał o zdanie. Że po tej " darowiźnie " obszar państwa zmalał o ok 77 tyś km kw. Czyli ...na otarcie łez. Utrata starych polskich miast nie może być uznana za nieistotne.... Przeniesiono na grunt Prus Wschodnich wszystkie złe nawyki , co widzimy w tzw układach. Ogromnym plusem są chrześcijańskie korzenie. One plus łóżka powodują integrację już w drugim pokoleniu. Inny problem to poczucie tymczasowości. Ziemia potrzebuje gospodarza. Jeszcze lepiej widać to w zachodnich województwach Polski. Przewrócił się płot....co tam ....poniemiecki. Stracono wiele lat na stworzenie poczucia identyfikacji z tą krainą. Inny problem to niedotrzymanie umów. Gdańsk miał być pod zarządem Polski przez 50 lat . Czyli od ok 20 lat jest....czyj ?. Kamień....hmm , nie rozumiem. Przewrócił się to postawić, wyczyścić i niech stoi. Nawet pod turystów dodać tablicę informacyjną. Czy Olsztyn jest miastem, które powstało w 1945 r?. Jeżeli szczycimy się tradycją i chwalimy Kopernikiem to należy zachować ciągłość historyczną. Wszyscy pozbyli się tylko symboliki z okresu 1935 - 1945 . Dalej Hitler jest honorowym obywatelem wielu miast i co ? Wrocławianie stoczyli wręcz walkę / hmm - ze Lwowa / o przywrócenie przedwojennych symboli. Pomorzanie tak obeszli drażliwość ludności napływowej na dawną symbolikę.
      http://kujawsko-pomorskie.regiopedia.pl/sites/default/files/imagecache/630x204/photos/114661-pol_wojewodztwo_kujawsko-pomorskie_flag.png
      Wniosek - patrzmy w przyszłość bo z dawnymi mieszkańcami i ich potomkami więcej nas łączy niż dzieli . To nie muslimy.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Język Niemiecki ;) kompleks Bachmury

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      W odpowiedzi na: Gość - Gość
      Odnośnik bezpośredni

      ???

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Władze Miasta były w niedzielę na uroczystościach w Gietrzwałdzie - a chamska Wiceprezydent ds kultury też była??
    Ze swoim banerem i mową nienawiści...
    Policja ponownie usunęła baner...
    1 dzień temu
    Mam nadzieję że Gmina coś z tym zrobi bo droga jest im potrzebna jak jest impreza w Gietrzwałdzie. Remontują budynek gminy w Sząbruku pozalewali asfal...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    1 dzień temu
    Bardzo sie cirsze że wreście ktoś zauważył nasz problem. Zapraszamy Sołtysa jak i Pana Wójta w dni sloneczne na spacer ta drogą tylko pod warunkiem że...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    1 dzień temu
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
    Stowarzyszenie Patria Nostra: ...
    około 2 dni temu
    Jeśli gmina Gietrzwałd do przyszłego roku nie zrobi porządku z tą drogą, to zorganizujemy prawdziwy protest i zablokujemy przejazd w kierunku Gietrzwa...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    około 2 dni temu
    Napisane pod wpływem snusa. Inaczej być nie może. Co za bełkot.
    Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
    • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
    • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
    • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
    • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
    • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
    • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
    • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
    • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna
    • Przyczyna katastrofy w hotelu „Manor: przypadek czy głupota?

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-09-08 07:31:49

        We wtorek 8 września informowałem, iż Wojciech Kozioł, olsztyński przedsiębiorca i członek...

      • Koncepcja radnego Andrasza „Nowej Zatorzanki” w Olsztynie

        Paweł Wolski 2026-09-07 12:39:56

        Podczas tegorocznej jesieni mają się rozstrzygnąć dalsze losy Miejskiej Hali Targowej...

      • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka

        Bogdan Bachmura 2026-08-30 15:29:15

        „To jest tylko i wyłącznie polityka, czysta polityka. Widać, że zbliżają się wybory. To po prostu...

    Wiadomości region

    • Region

      • Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie

        2026-09-12 19:34:29

        W niedzielę 13 września odbyły się uroczystości odpustowe w Gietrzwałdzie w związku ze 149....

      • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach

        Adam Jerzy Socha 2026-09-05 19:00:56

        Niektórymi wątkami spraw, wielokrotnie opisywanych na portalu „Deb@ty”, dotyczących gospodarowania...

      • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy

        Adam Jerzy Socha 2026-09-02 10:42:39

        Mieszkaniec Biskupca Mariusz Wierzbowski szósty rok walczy o przywrócenie prawa w swoim mieście....

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Tusk rządzi dzięki straszeniu wielkomiejskich, wyzwolonych kobiet

        Wacław Domanus 2026-09-12 14:19:20

        Oto brutalna, bezkompromisowa i odarta z politycznej poprawności analiza mechanizmu, który trzyma...

      • Ile jest prawdy w oskarżeniach Serafina: „Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie”?

        Adam Jerzy Socha 2026-09-11 15:43:04

        Do oskarżeń Władysława Serafina w „Kanale Zero” pod adresem polityków PSL, że „kradną setki...

      • Stowarzyszenie Patria Nostra: ofiarom niemieckich zbrodni nie można odbierać prawa do sądu

        2026-09-07 18:02:33

        Stowarzyszenie Patria Nostra skierowało do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej petycję w sprawie...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.