logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, wrzesień 15, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Bogdan Bachmura
  • Socjalizm z twarzą dziecka

Bogdan Bachmura

Socjalizm z twarzą dziecka

Szczegóły
Opublikowano: niedziela, 28 luty 2016 20:15
Bogdan Bachmura

„Państwo jest jak przewód pokarmowy niemowlęcia: z apetytem z jednej strony i brakiem odpowiedzialności z drugiej”. To, przypisywane Ronaldowi Raeganowi powiedzenie, najlepiej moim zdaniem oddaje istotę dwóch sztandarowych ustaw Prawa i Sprawiedliwości: Rodzina 500+ i podatku obrotowego w handlu. Wprowadzaniu nowego podatku, mającego zaspokoić rosnące łaknienie państwa polskiego, towarzyszą jak zwykle szczytne uzasadnienia. Zmuszając wielkie, zagraniczne sieci handlowe do płacenia podatków, miał wyrównać szanse kurczącego się systematycznie polskiego handlu. Ktoś, kto w to uwierzył, zachodzić musiał w głowę w jakim umyśle mogły urodzić się pomysły w tak jaskrawy sposób zaprzeczające głoszonej idei. Wystarczyło przecież zrezygnować z kosztownego w obsłudze i łatwego do uniknięcia przez duże sieci handlowe podatku CIT i ustanowić powszechny podatek obrotowy. To samo dotyczy proponowanej, wyższej stawki za handel w niedziele. Etycznym kamuflażem miało tu być wyeliminowanie handlu w niedziele. Oczywiście, mając potrzebną do tego większość sejmową, można ten cel osiągnąć dużo prościej. Gdyby rzeczywiście o to chodziło. Komuniści, gdy chcieli przykręcić podatkową śrubę, zapalali „zielone światło dla rzemiosła”. Demokraci mają szerszy repertuar mydlenia oczu. Teraz wyciska nas jak cytrynę „przyjazne państwo”, armia urzędników rośnie pod sztandarem odbiurokratyzowania państwa, a wysyp biur obsługi podatkowej zawdzięczamy systematycznemu upraszczaniu prawa podatkowego. Niespotykane w tej grupie zawodowej protesty i uliczne demonstracje dowiodły, że hipokryzja „dobrodziei” z PiS-u przebiła wszystko, z czym mieliśmy do czynienia od czasów komuny.
Zupełnie inaczej to wygląda, gdy chodzi o drugą stronę państwowego przewodu pokarmowego. Jego nadczynność, choć rujnuje kieszenie podatników i finanse państwa, wzbudza na ogół entuzjazm większości, która „chce żyć na koszt państwa i chętnie zapomina, że państwo żyje na koszt każdego”. Finansowym rekordzistą w utwierdzaniu Polaków w tej ułudzie, po uchwaleniu ustawy Rodzina 500+, stał się rząd Prawa i Sprawiedliwości. Projekt ten ma tyle wspólnego z demografią co podatek od handlu z dobrem polskich przedsiębiorców.
Gdyby rzeczywiście chodziło o demografię, warunek otrzymania 500 złotych byłby prosty: rodzisz dziecko-otrzymujesz kasę. Jeżeli zaś celem było przy okazji wsparcie polskich, zwłaszcza wielodzietnych rodzin, to należało zafundować dzieciom darmowe żłobki, przedszkola, ewentualnie wyżywienie w szkołach. Albo stypendia dla szczególnie uzdolnionych dzieci, co mogłoby w przyszłości choć nieznacznie podnieść zawartość klasy w politycznej „klasie”.
Oczywiście takie działania nie dają żadnych gwarancji demograficznego sukcesu, ponieważ rzeczywiste przyczyny niespotykanego w przeszłości załamania dzietności Europejek tkwią u podstaw nieznanego dotychczas cywilizacji zachodniej eksperymentu ustrojowego, społecznego, ekonomicznego, a przede wszystkim aksjologicznego. Handel: dzieci za państwowe pieniądze, to transakcja doskonale oddająca ducha tych postępowych czasów.
Na marginesie mówiąc, teoria, że przyczyną naszych problemów demograficznych jest ubóstwo polskich rodzin wymaga odpowiedzi na pytanie, dlaczego za biednych czasów Wojciecha Jaruzelskiego doświadczyliśmy tak gwałtownego przyrostu urodzin. Tyle samo wart jest argument o wysokiej dzietności Polek wyjeżdżających do Wielkiej Brytanii. To oczywiście fakt, ale wypływające stąd optymistyczne wnioski mąci pytanie o przyczynę stłumienia instynktu macierzyńskiego u korzystających od dziesięcioleci z tego dobrobytu Brytyjek, o przedstawicielkach innych, bogatych europejskich nacji nie wspominając.
Odporność rządu PiS na jakiekolwiek, nawet te najbardziej oczywiste zastrzeżenia dotyczące rozdawania pieniędzy bez względu na dochody, wynika z politycznych zysków jakie ustawa ta przyniosła rządzącej partii. Pieniądze na dzieci pod warunkiem ich urodzenia, darmowe żłobki i przedszkola, to nie to samo co gotówka, dzięki której wdzięczny partii lud może zaspokoić trawiący go nieustannie głód konsumpcji.

W debacie na temat sztandarowego projektu PiS rzadko pada słowo socjalizm. Charakterystyczna dla tego typu gospodarki państwowa darowizna stała się w oficjalnym przekazie niemal równoprawnym dochodem do wypłacanych przez pracodawców wynagrodzeń. Co więcej, przyjęcie założenia, że to bieda polskich rodzin jest głównym powodem zapaści demograficznej zawiera sugestię, że pracodawcy są głównymi winowajcami biologicznego wymierania narodu, a państwo polskie zmuszone jest niebezpieczne skutki tego skąpstwa niwelować. Uczucia wdzięczności nie zakłóca nie zawsze znany pracownikom fakt, że danina na rzecz państwa od każdych wypłaconych 1000 złotych, to następne 700 zł. To większość z nich, jako należne wynagrodzenie za pracę, powinno trafiać do ich kieszeni. Bo w gospodarce kapitalistycznej, a w takiej przecież żyjemy, nie za pieniądze tak naprawdę kupujemy chleb, samochód, płacimy fryzjerowi czy mechanikowi. Rzeczywistą walutą jest przeobrażona w pieniądze nasza praca, którą zamieniamy na wiedzę i wysiłek tysięcy i milionów ludzi, wytwarzających niezbędne dla nas dobra i usługi.
Socjaliści z PiS-u tworzą niebezpieczną iluzję, że źródłem bogactwa, impulsem rozwoju gospodarki, może być popyt tworzony dzięki przetrawionym przez zachłanny państwowy system pokarmowy biletom Narodowego Banku Polskiego. To oszustwo ma nie tylko wymiar ekonomiczny, ale rodzi demoralizującą wiarę, że można otrzymać coś za nic, że można stale brać od innych, nic w zamian nie dając.
Socjaliści wszelkiej maści zawsze chętnie demonstrowali swoją sympatyczną, ludzką twarz. Socjalizm Prawa i Sprawiedliwości ma ciepły wizerunek narodzonych dzięki nim dzieci. Jednak nakarmienie państwowego potwora dodatkowym, ocenianym na ok. 20 mld zł. rocznie haraczem, to gigantyczny wysiłek dla całej gospodarki. Wysiłek, od którego nie ma odwrotu. Pozostaje tylko demokratyczna licytacja w górę, czego próbkę dali już jadący w przeciwnym kierunku, z życzeniami sondażowego dna, „liberałowie” z PO.
Pytanie tylko, czy narodzone dzięki „dobrej zmianie” pokolenie da radę po tym bałaganie posprzątać?

Bogdan Bachmura

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (7)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - hen

      Odnośnik bezpośredni

      "Ktoś, kto w to uwierzył, zachodzić musiał w głowę w jakim umyśle mogły urodzić się pomysły w tak jaskrawy sposób zaprzeczające głoszonej idei.".
      Chyba nie do końca zdanie poprawne co do istot, ale pytanie "w jakim umyśle" jest jak najbardziej zasadne.
      Odpowiedzi właściwie mogą być dwie:
      Pierwsza: chorym. Nauki zajmujące się ludzkim umysłem dawno dowiodły, że w przypadku chorego trudno jest w jakikolwiek logiczny sposób tłumaczyć postępowanie. Ale ponieważ - wbrew pierwszemu wrażeniu - jednak pewna doza logiki w opisywanych przez Autora przypadkach występuje, a na dodatek udokumentowanie choroby wymaga specjalistycznych badań fachowców, zostawmy im ten przypadek.
      Odpowiedź druga: cynicznym. Cynicznym, jak to w przypadku bolszewików bywa. Bo nawiązanie przez Autora do (nielubianych przez Niego, oczywiście) socjalistów jedynie zawęża nieco istotę problemu. Socjaliści w swoim działaniu tłumaczą się dobrem społeczeństwa. Społeczeństwa jako całości. Bolszewicy natomiast wolą ludu. To nie oni wymyślają głupoty, to lud chce tego, co jest ich, bolszewików, celem i zadaniem. Różnicę tę widać doskonale w tłumaczeniach PiS-owskich pomysłów. jest to absolutnie cyniczne zagranie, bo w rzeczywistości "usprawiedliwia" ewentualne skutki, dla całości społeczeństwa negatywne. I jestem pewien, że takie usprawiedliwianie się będzie, bo już jest.

      Dawno, dawno temu, w okresie zwanym "karnawałem Solidarności" moi koledzy, żyjący wówczas za wschodnią granicą Rzeczpospolitej, tłumaczyli mnie - młodemu wówczas studentowi - istotę powstawania Rad Delegatów Robotniczych i Żołnierskich w Rosji, jeszcze nie radzieckiej, oraz rolę tych rad w umacnianiu bolszewickiej władzy po rewolucji roku 1917. To one - złożone z nie zawsze wykształconych przedstawicieli ludu - legitymizowały wstępnie działania bolszewików, stosujących początkowo "demokrację wiecową". To prezentowana przez te organa "wola ludu pracującego miast i wsi" doprowadziła do nieszczęść wojny domowej, głodu na Ukrainie, terroru i dyktatorskich rządów. Na podobieństwo do ówczesnej sytuacji w Polsce zwracali mi uwagę moi tamtejsi rówieśnicy.
      Jeśli ktoś jeszcze pamięta, pozwoliło to na utrzymanie bolszewickiej władzy. Władzy, która w błyskawiczny sposób, zmieniając nie podobające się jej prawo i podporządkowując partyjnym watażkom wszystkie dziedziny życia, wpierw terrorem, a później już tylko strachem dla niepokornych i przywilejami dla popierających ją trwała aż do lat 80 ubiegłego wieku. Wg tej władzy miała do tego prawo, bo "lud tak chce/chciał".

      Jeśli jeszcze ktoś pamięta, to stan wojenny w roku 1981 wprowadzono zarówno w celu "ratowania państwa" ale i realizując "wolę społeczeństwa niezadowolonego z poczynań".

      Nie trzeba wielkiego umysłu, aby zrozumieć, że utrzymanie władzy wcale nie jest takie trudne. Wystarczy być zdegenerowanym cynikiem.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      W odpowiedzi na: Gość - hen
      Odnośnik bezpośredni

      "i przywilejami dla popierających ją trwała aż do lat 80 ubiegłego wieku" - z tego co piszą niektórzy to też korzystałeś z tych bolszewickich przywilejów, pomimo, że koledzy zza wschodniej granicy otwierali ci oczy do czego to prowadzi.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - xxxx

      Odnośnik bezpośredni

      Na ten tradycyjny już bełkot szefa wszystkich szefów z dużą niechęcia odpowiem tak: we wszystkich znanych mi państwach funkcjonujących o dobrze rozumianą „mature democracy” rodziny wychowujące dzieci otrzymują ZNACZĄCE WSPARCIE FINANSOWE. Najczęściej w formie ulg podatkowych. W 1973 roku gdy płaciłem podatki w Holandii (jako świeży żonkoś i na ten czas bezdzietny) spoglądałem z żalem na druki wypłat gdzie najwyższa ulga przysługiwała dla pracowników posiadających „7 kinder een meer”. Podatek indywidualny w Holandii sięgał do 72 % przychodów i był poza Szwecją najwyższym w Europie. W latach 1986-1997 płaciłem podatki w USA gdzie (już posiadałem dzieci) można przyjąć za zasadę że rodzina wychowująca 3 dzieci praktycznie nie odprowadza IIT w formie podatków federalnych, stanowych i prawie zawsze lokalnych. Przyznawane ulgi (podatkowe, stypendia dla młodzieży studiującej) kończą się po przekroczeniu dochodu rocznego w wysokości 196 tys. USD co jest w USA zrozumiałym i nikt tam nie oczekuje ulg „na każde dziecko”.
      A co mają ci którzy nie pracują lub pracują „by cash” czyli cos w rodzaju umów śmieciowych (omijanie systemu podatkowego występuje w KAŻDYM KRAJU). Jest system „welfare” który obejmuje wszystkie przypadki występującego niedostatku który nie jest wynikiem nieróbstwa lub chęci unikania zatrudnienia.
      Warto przypomnieć system funkcjonujący w byłej NRD gdzie spadek dzietności był katastrofalny. Otóż Niemcy wprowadzili 50% dotację do wszystkiego co było produkowane do wzrostu 148 cm. (uznano to wzrost graniczny dla dzieci). Efekty były mizerne bowiem dzietność wynika z umiłowania dzieci i dumy ze swojego potomstwa. W Polsce ważna rolę (moim zdaniem, najważniejszą) odgrywa wiara katolicka i przywiązanie Kościoła do Rodziny. W byłej NRD ten element był nieznany, dzieci to mniej wyjazdów na narty, wczasy, znacząco niższy standard życia. I tak tam funkcjonuje to do dzisiaj.
      Dlatego też (bardzo koślawy) system 500+ nie może być utożsamiany ze wzrostem dzietności (dziecko w warunkach polskich przy zapewnieniu mu niezbędnego poziomu wychowania kosztuje do 500 tys. PLN zanim osiągnie wiek 24 lat), ale z pewnym, społecznie sprawiedliwym podziałem kosztu wychowania młodego pokolenia.
      Oszczędzę wywodów na temat podatku obrotowego, zwłaszcza w handlu. Podatek CIT naliczany od wielkości zysku brutto w przypadku sieci transgranicznych płacą jedynie frajerzy i to jest fakt. Istota podatku obrotowego jest w sposób znaczący obciążona nierówna opłacalnością asortymentu znajdującego się w sprzedaży, dotyczy to zwłaszcza szeroko pojętego asortymentu żywności. Z tego też powodu podatek VAT w USA został zniesiony (ma wartość zerową) dla WSZYSTKICH PRODUKTÓW ŻYWNOŚCIOWYCH Z UŻYWKAMI WŁACZNIE, ALE BEZ ALKOHOLU, podręczników, „wyposażenia ucznia i studenta”. VAT na pozostałe produkty wynosi od 5,5% do 8,0% (stan New York).
      Podaję zasady funkcjonowania gospodarki (np. w USA) jedynie po to aby przybliżyć sposób myślenia i działania w sferze „obsługi potrzeb społecznych”. Volumen tych gospodarek jest nieporównywalny zatem jakiekolwiek „przenosiny pomysłów” są raczej niewskazane

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Prusanonim

      Odnośnik bezpośredni

      Panie BB, tytuł chybiony, bo powinno być „socjalizm z pupą dziecka” - twórczo, bez plagiatu z Kuronia (na trzy wyrazy skradł Pan dwa), pedofile byliby zadowoleni a oddałby Pan to, z czym mamy aktualnie do czynienia i nie trzeba by kłamać, że jesteśmy w perfumerii i jest świetnie. Mnie tam nie podnieca pupa dziecka, ani rezultat jej nieodpowiedzialności, podobnie jak polityka obecnych socjalistów, Boże pożal się... Ich wydaliny śmierdzą jednak ponad przeciętną, ale cóż, znoszę to i jeszcze daję im szansę, bo mam nadzieję, że ta socjalistyczna biegunka przejdzie im. Jestem tylko zaskoczony, że w sprawach socjalizmu, który poznaliśmy niemal od poczęcia a nawet sekundę wcześniej (czyli od pier... klasyków), musimy powtarzać czyniąc podobne błędy. Gdy już, to zacząłbym od nowa, czyli od tego momentu, gdzie inni haniebnie skończyli – trudniej, bo trzeba być twórczym zamiast powtarzać...
      PS. A propos krytyki hena – przemyślcie to jeszcze raz (to co napisał!), bo niektórym pobieżne czytanie nie służy. Własne „ego” staje się zaćmą w oku i analogowy sygnał nie dociera w całości do mózgu. Może zacząć od sylabizowania...

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - joz

      W odpowiedzi na: Gość - Prusanonim
      Odnośnik bezpośredni

      Hmm - https://www.youtube.com/watch?v=oqe45RGBhX8

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Nie podzielam sceptycyzmu red. Bachmury. Owszem, szkoda mi tej części pieniędzy dla rodzin, które zostaną przepite, lub w inny sposób zmarnotrawione przez mało zaradnych rodziców. Lecz zawsze było mi żal marnotrawionych kwot wypłacanych w różnych postaciach zasiłków dla ludzi, którzy nie szanują ani siebie, ani swoich dzieci, ani darczyńców. Kwestia podatku od wielkich sklepów jest ciągle dopracowywana i może doczeka się właściwych rozwiązań.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - oliwia

      Odnośnik bezpośredni

      Czy tutaj w grę wchodzi darowizna- http://darowizna.waw.pl/wzor-umowy-darowizny/ ?

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Władze Miasta były w niedzielę na uroczystościach w Gietrzwałdzie - a chamska Wiceprezydent ds kultury też była??
    Ze swoim banerem i mową nienawiści...
    Policja ponownie usunęła baner...
    1 dzień temu
    Mam nadzieję że Gmina coś z tym zrobi bo droga jest im potrzebna jak jest impreza w Gietrzwałdzie. Remontują budynek gminy w Sząbruku pozalewali asfal...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    1 dzień temu
    Bardzo sie cirsze że wreście ktoś zauważył nasz problem. Zapraszamy Sołtysa jak i Pana Wójta w dni sloneczne na spacer ta drogą tylko pod warunkiem że...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    1 dzień temu
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
    Stowarzyszenie Patria Nostra: ...
    1 dzień temu
    Jeśli gmina Gietrzwałd do przyszłego roku nie zrobi porządku z tą drogą, to zorganizujemy prawdziwy protest i zablokujemy przejazd w kierunku Gietrzwa...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    około 2 dni temu
    Napisane pod wpływem snusa. Inaczej być nie może. Co za bełkot.
    Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
    • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
    • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
    • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
    • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
    • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
    • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
    • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
    • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna
    • Przyczyna katastrofy w hotelu „Manor: przypadek czy głupota?

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-09-08 07:31:49

        We wtorek 8 września informowałem, iż Wojciech Kozioł, olsztyński przedsiębiorca i członek...

      • Koncepcja radnego Andrasza „Nowej Zatorzanki” w Olsztynie

        Paweł Wolski 2026-09-07 12:39:56

        Podczas tegorocznej jesieni mają się rozstrzygnąć dalsze losy Miejskiej Hali Targowej...

      • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka

        Bogdan Bachmura 2026-08-30 15:29:15

        „To jest tylko i wyłącznie polityka, czysta polityka. Widać, że zbliżają się wybory. To po prostu...

    Wiadomości region

    • Region

      • Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie

        2026-09-12 19:34:29

        W niedzielę 13 września odbyły się uroczystości odpustowe w Gietrzwałdzie w związku ze 149....

      • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach

        Adam Jerzy Socha 2026-09-05 19:00:56

        Niektórymi wątkami spraw, wielokrotnie opisywanych na portalu „Deb@ty”, dotyczących gospodarowania...

      • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy

        Adam Jerzy Socha 2026-09-02 10:42:39

        Mieszkaniec Biskupca Mariusz Wierzbowski szósty rok walczy o przywrócenie prawa w swoim mieście....

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Tusk rządzi dzięki straszeniu wielkomiejskich, wyzwolonych kobiet

        Wacław Domanus 2026-09-12 14:19:20

        Oto brutalna, bezkompromisowa i odarta z politycznej poprawności analiza mechanizmu, który trzyma...

      • Ile jest prawdy w oskarżeniach Serafina: „Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie”?

        Adam Jerzy Socha 2026-09-11 15:43:04

        Do oskarżeń Władysława Serafina w „Kanale Zero” pod adresem polityków PSL, że „kradną setki...

      • Stowarzyszenie Patria Nostra: ofiarom niemieckich zbrodni nie można odbierać prawa do sądu

        2026-09-07 18:02:33

        Stowarzyszenie Patria Nostra skierowało do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej petycję w sprawie...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.