logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, wrzesień 15, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Bogdan Bachmura
  • Marzenia wolnych ludzi

Bogdan Bachmura

Marzenia wolnych ludzi

Szczegóły
Opublikowano: środa, 27 styczeń 2016 18:00

Sto numerów miesięcznika i ponad 8 lat owocnej współpracy sporego zespołu ludzi. To w dzisiejszych, niestabilnych i zmiennych czasach, niewątpliwy sukces. Prawdę mówiąc, nie przywiązuję wielkiej wagi do takich okrągłych liczb, ale liczne reakcje na mój tekst z poprzedniego numeru „Debaty” uświadomiły mi, że z tą „setką” trafiliśmy na inny, dużo ważniejszy dla nas przełom, związany ze zmianą w Polsce władzy. Tak się bowiem złożyło, że cała dotychczasowa historia naszego pisma przypadła na panowanie w Polsce Platformy Obywatelskiej.

Mój tekst, krytyczny wobec poczynań Prawa i Sprawiedliwości związanych z Trybunałem Konstytucyjnym zachwiał ugruntowanym wśród wielu naszych czytelników przekonaniem, że „Debata” to pismo „pisowskie”. Takie opinie słyszałem przez ostatnie osiem lat wielokrotnie. Wielokrotnie też próbowałem wytłumaczyć, że wspólnota wartości nie oznacza, że pismo ma partyjne konotacje, podobnie jak PiS nie jest partią afiliowaną przy „Debacie”, że to dwa autonomiczne byty, z których każdy ma robić swoje: partia dążyć do zdobycia większości w parlamencie, a my, bez względu na sympatie, strzec owych wartości i używać ich w charakterze papierka lakmusowego każdej władzy. A tak się złożyło, że przez ostatnie osiem lat było nią PO. Czy takie argumenty trafiały do moich rozmówców? Niestety, na ogół nie, czego potwierdzeniem są wspomniane reakcje na mój ostatni tekst.

Oczywiście przypadek „Debaty”, to jedynie przykład, drobna ilustracja problemu trawiącego, zresztą nie tylko polskie (choć to przypadek szczególny w swoim rodzaju) życie publiczne. Mam na myśli głęboki, historycznie ugruntowany podział, którego korzenie sięgają czasów komuny, a zwłaszcza jej okrągłostołowego końca. To sformatowane według filozofii podziału umysły dzielące rodaków na złych i dobrych, zdrajców i lemingów, ciemnogród i Europejczyków, nakazują stawiać wszystkich po jednej ze stron barykady. Dzisiaj to pęknięcie jest tak głębokie, że po raz pierwszy od Okrągłego Stołu pojawiły się dramatyczne, publiczne apele do Kościoła o jakąś formę mediacji i próbę doprowadzenia do końca niszczącej państwo destrukcji. Co na to Kościół? Oficjalnych komunikatów nie ma, ale katoliccy publicyści przypominają o przedświątecznym orędziu biskupów, którzy, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, 13 grudnia apelowali o współpracę dla dobra wspólnego i narodową zgodę. Apel ten powtórzył arcybiskup Michalik w święto Trzech Króli. Ze skutkiem wiadomym. Oczywiście ludzie zwracający się o pomoc do Kościoła oczekują czegoś więcej. I choć nieuchronnie nasuwa się tutaj analogia do Okrągłego Stołu, to dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna. O ile w 1989 r. obie strony, niezależnie od rzeczywistych celów i politycznych kalkulacji, chciały się porozumieć, o tyle teraz główne strony politycznego konfliktu czerpią swoje siły z nieustającej wojny. Konfliktu wyniszczającego tkankę społeczną, ale dobrze służącemu jego bezpośrednim uczestnikom. Hierarchowie polskiego Kościoła, którego wewnętrzne podziały w kwestiach politycznych także nie ominęły, zdają sobie doskonale sprawę, że tym razem położenie na szali swojego autorytetu oznaczałoby wystawienie się na niemal pewne ryzyko wciągnięcia w grę politycznych interesów.

Oczywiście istniejące w Polsce podziały mają swoje realne, historyczne podłoże. Tylko dlaczego walka z postkomuną, zamiast z upływem czasu i zmianą pokolenia słabnąć, wciąż przybiera na sile?
Owszem, w nowej, demokratycznej rzeczywistości mamy do czynienia z nowymi, może groźniejszymi obszarami walki o wartości fundamentalne, dotyczącymi Polski wraz z całą, upadającą cywilizacją Zachodu. Te nowe konflikty wpisane są, o czym niestety mało kto chce wiedzieć, w istotę ustroju, w którym żyjemy. Liberalna demokracja to przecież nie pusta formuła. Te dwa człony nazwy naszego ustroju odpowiadają dwóm sprzecznym ideom: wspólnotowej oraz indywidualistycznej, co oznacza zderzenie dwóch różnych epistemologicznych „cywilizacji”.
Dobra wiadomość jest taka, że w nasz ustrój wbudowano mechanizmy instytucjonalne zabezpieczające przed dojściem sporu do ściany. Na wypadek, gdyby najlepsze zabezpieczenie, jakim jest zdrowy rozsądek, przestało działać. Jednym z nich jest zasada trójpodziału władzy. Dlaczego zatem ta nie działa? Dlaczego nawet w takich Stanach Zjednoczonych, wzorcu demokratycznego balansu władz i umiaru partyjnych apetytów, polityka zamieniła się w generujący skrajne emocje i podziały demomedialny spektakl?

Moim zdaniem w poszukiwaniu genezy tego szaleństwa należy sięgnąć do XIX wieku. Czasów koegzystencji europejskich monarchii i rosnących w siłę, wybieranych demokratycznie, parlamentów. Rzeczywisty podział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą miał miejsce do chwili, kiedy premier i rząd byli urzędnikami podległymi monarsze, a podporządkowane partiom parlamenty zajmowały się stanowieniem prawa. Przełom nastąpił w chwili, gdy rosnące w siłę dzięki powszechnemu prawu wyborczemu parlamenty i zwycięskie partie polityczne zaczęły wybierać podległe sobie rządy. Od tego momentu podział władz stał się fikcją, a rzeczywistymi władcami państwa stały się partie polityczne. Jakkolwiek bez nich trudno sobie wyobrazić demokrację przedstawicielską, to jednocześnie ich absolutna, pozakonstytucyjna dyktatura rodzi pytanie, w jakim tak naprawdę ustroju żyjemy. Uwolnienie państwa od nieefektywnego, żywiącego się nieustającym konfliktem partyjnego centralizmu to zadanie niełatwe, bo wymagające wzniesienia się partyjnych bossów ponad własny, partyjny interes. Ale też okazja przed jaką stoi Prawo i Sprawiedliwość, deklarujące gruntowną, łącznie ze zmianą Konstytucji, reformę państwa, może już nigdy się nie powtórzyć. To, co chcę zaproponować, jest zbieżne z deklaracjami PiS dotyczącymi konieczności wzmocnienia władzy prezydenta. Tu już jednak nie wystarczy postulowana przeze mnie wcześniej dożywotnia prezydentura. Dla urzeczywistnienia demokratycznego trójpodziału władzy konieczne jest wyprowadzenie rządu z parlamentu i ustanowienie jego odpowiedzialności przed prezydentem. No i całkowite wyrwanie Trybunału Konstytucyjnego z łap polityków.

To byłaby ustawa zasadnicza na miarę Konstytucji 3 Maja. Rewolucyjna, bo zmieniająca coraz trudniejszą do zniesienia rzeczywistość, ale jednocześnie konserwatywna, bo nawiązująca do źródeł demokracji przedstawicielskiej, gdzie każdy segment władzy wypełniał właściwe sobie role. Czy to możliwe? Spokojnie, aż tak bardzo od ziemi się nie oderwałem. Ale, jak pokazał rok 1989, marzyć i spierać się nie tylko można, ale i trzeba. Nawet gdy chodzi o formę rządu. Po to powstała 100 miesięcy temu „Debata”. Abyśmy mogli sobie razem, jak wolni ludzie, pomarzyć. A tymczasem, na ten nowy, zapewne burzliwy rok, życzę naszym czytelnikom dużo dystansu do otaczającej rzeczywistości i poszukiwania prawdy z użyciem własnego rozumu. To najlepszy sposób na natychmiastową pomoc ojczyźnie.

Bogdan Bachmura

Na zdjęciu: uroczystość składkowa zespołu "Debaty" z okazji ukazania się 100 numeru miesięcznika.

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (7)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Gość 2:
      O Boże! Pan Redaktor proponuje dożywotnią prezydenturę? Naprawdę, czy może źle zrozumiałem?

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - joz

      Odnośnik bezpośredni

      No tak wojciechu.
      Raz Debata jest obywatelska / wiatraki / innym razem anty / np wybory w Olsztynie/. Czyli jaka jest prawda ?.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Przede wszystkim gratuluję Jubileuszu. Jest czego. Tym bardziej, że ze zdjęcia jubileuszowego patrzą
      sympatyczni, dobrzy ludzie. Odnosząc się do projektu... Dobrymi projektami piekło jest umeblowane.
      Dobre projekty są te, które działają według zamysłu projektanta ustawodawcy, pod warunkiem, że miał on uczciwe zamiary. Nie watpię, że intencje Pana Bogdana Bachmury są uczciwe, lecz co by było,
      gdyby dożywotniemu prezydentowi delikatnie "odbiło" i żyłby w takim stanie jeszcze ze 35 lat? To się zdarza nader często a dzisiejszy świat jest skomplikowany i wymaga trudnych i częstych decyzji...
      Trybunał Konstytucyjny, jak dla mnie zbyteczny. Każdy sędzia powinien biegle znać prawo, natomiast w sprawach trudnych orzekać powinni najlepsi specjaliści z danej dziedziny, nieupartyjnieni. Powołani
      do rozpatrzenia konkretnej ważnej, arcyważnej sprawy.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Gratulacje

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - hen

      Odnośnik bezpośredni

      "Co było, nie wróci i szaty rozdzierać by próżno,
      cóż, każda epoka ma własny porządek i ład.
      A przecież mi żal..."
      Mamy już wiek dwudziesty i pierwszy.

      Władza dożywotnia absolutnie nie zwalnia od niegodziwości i nieuczciwości. Nie uwalnia również od pełnienia zaszczytnych funkcji przez osoby podatne na wpływy innych, szczególnie, kiedy "namaszczenie" związane jest z przeświadczeniem o konieczności (lub przymusie) odwdzięczenia się namaszczającemu i spełniania wszystkich jego zachcianek. Zwłaszcza wtedy, kiedy namaszczający nie bierze żadnej odpowiedzialności za to, do czego przymusił "namaszczonego".
      Pamiętam doskonale, że zdaniem niektórych Autorów "DeBB@ty" największą bolączką demokracji jest wielka władza powierzona wyborcom. Władza wyboru rządzących wg ich, wyborców, umysłu, często mało lotnego i z olbrzymimi brakami w wiedzy, podatnego na korupcję (bo czym można nazwać "wybierzcie nas, a damy wam po 500") i inne populistyczne obiecanki-cacanki.
      I tu w pełni zgadzam się z głoszącymi tę oczywistą oczywistość. Ale nie jest rozwiązaniem wzmocnienie władzy jednego człowieka poprzez dodania mu uprawnień, likwidacja lub ograniczanie możliwości niezależnych od niego organów kontrolujących. To już było. I nikomu na dobre nie wyszło. Wiek XIX, jak i wcześniejsze nie wrócą. Można się, oczywiście, cofnąć w rozwoju w stosunku do pozostałej części świata, tłumacząc, że to ten świat rozwija się w złym kierunku, a my cofając się wybierzemy tę dobrą, prowadzącą do wiecznej szczęśliwości i dobrobytu drogę.
      To tez już słyszałem i to jeszcze całkiem niedawno. Niestety, przez ostatnie 25 lat zbyt często zapominano o tłumaczeniu, że byli już tacy, co to obiecywali szczęście i dobrobyt dla każdego. Przypominano tylko to, co w rzeczywistości robili, a nie jak to tłumaczyli. Dlatego niewielu już rozumie, jak kończą się obietnice wiecznej szczęśliwości dla wszystkich (za wyjątkiem oczywiście wrogów tych co obiecują i ludu, któremu się obiecuje).
      "Co było nie wróci..." Miejmy nadzieję, chociaż ...
      Rozwiązaniem problemu nie jest wzmocnienie władzy (kogokolwiek, "namaszczonego", tego, który namaszcza czy ludu, który wg niektórych "wszystko może, bo tak!". Rozwiązaniem jest zmiana, bardzo poważna zmiana proporcji tych, którzy wybierają. Zmiana, która - mówiąc dosadnie - nie pozwoli byle durniowi wciskać innym, że skrzydło samolotu w locie swobodnym zachowuje się jak teoretyczny punkt posiadający określona masę. Nie pozwoli podobnym jemu wciskać innym, że przyrost naturalny można zwiększyć za pieniądze. Nie pozwoli uznawać za autorytety w zakresie wychowania dzieci dyletantów, których jedynym argumentem jest głośne wrzeszczenie i kolejny duży brzuch oraz wiedza sprzed dziesięciolecia.
      Żeby to osiągnąć potrzebne są właściwie tylko dwie przesłanki - istnienie tych, którzy naprawdę wiedzą i tych, którzy naprawdę wiedzieć chcą. I właśnie działania w kierunku zwiększenia tak jednych jak i drugich są drogą do zmian.
      Dlatego warto przeczytać ze zrozumieniem to, co napisał Prusanonim pod innym z publikowanych na portalu tekstów i iść jego śladem. Na edukację nigdy, absolutnie nigdy nie jest za późno.
      Autor też to wie i rozumie. Świadczą o tym ostatnie słowa z życzeniami do czytelników.

      Zatem gratulacje z okazji jubileuszu i serdeczne życzenia wzajeme.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      W odpowiedzi na: Gość - hen
      Odnośnik bezpośredni

      Gość 2:
      Henie, dziękuję. Napisałeś krótko, jasno i celnie. Relacji namaszczającego z namaszczonym właśnie doświadczamy. Już pierwsze tygodnie "dobrej zmiany"wskazują, że nawoływanie, by namaszczony pełnił urząd dożywotnio jest nieporozumieniem.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - joz

      Odnośnik bezpośredni

      ....wolnych ludzi . Czy tacy dzisiaj istnieją? Oto cytat - w początkach Facebooka powiedział o jego użytkownikach: "Oni mi ufają, ci cholerni durnie" - a kto to powiedział?.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Władze Miasta były w niedzielę na uroczystościach w Gietrzwałdzie - a chamska Wiceprezydent ds kultury też była??
    Ze swoim banerem i mową nienawiści...
    Policja ponownie usunęła baner...
    1 dzień temu
    Mam nadzieję że Gmina coś z tym zrobi bo droga jest im potrzebna jak jest impreza w Gietrzwałdzie. Remontują budynek gminy w Sząbruku pozalewali asfal...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    1 dzień temu
    Bardzo sie cirsze że wreście ktoś zauważył nasz problem. Zapraszamy Sołtysa jak i Pana Wójta w dni sloneczne na spacer ta drogą tylko pod warunkiem że...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    1 dzień temu
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
    Stowarzyszenie Patria Nostra: ...
    około 2 dni temu
    Jeśli gmina Gietrzwałd do przyszłego roku nie zrobi porządku z tą drogą, to zorganizujemy prawdziwy protest i zablokujemy przejazd w kierunku Gietrzwa...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    około 2 dni temu
    Napisane pod wpływem snusa. Inaczej być nie może. Co za bełkot.
    Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
    • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
    • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
    • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
    • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
    • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
    • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
    • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
    • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna
    • Przyczyna katastrofy w hotelu „Manor: przypadek czy głupota?

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-09-08 07:31:49

        We wtorek 8 września informowałem, iż Wojciech Kozioł, olsztyński przedsiębiorca i członek...

      • Koncepcja radnego Andrasza „Nowej Zatorzanki” w Olsztynie

        Paweł Wolski 2026-09-07 12:39:56

        Podczas tegorocznej jesieni mają się rozstrzygnąć dalsze losy Miejskiej Hali Targowej...

      • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka

        Bogdan Bachmura 2026-08-30 15:29:15

        „To jest tylko i wyłącznie polityka, czysta polityka. Widać, że zbliżają się wybory. To po prostu...

    Wiadomości region

    • Region

      • Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie

        2026-09-12 19:34:29

        W niedzielę 13 września odbyły się uroczystości odpustowe w Gietrzwałdzie w związku ze 149....

      • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach

        Adam Jerzy Socha 2026-09-05 19:00:56

        Niektórymi wątkami spraw, wielokrotnie opisywanych na portalu „Deb@ty”, dotyczących gospodarowania...

      • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy

        Adam Jerzy Socha 2026-09-02 10:42:39

        Mieszkaniec Biskupca Mariusz Wierzbowski szósty rok walczy o przywrócenie prawa w swoim mieście....

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Tusk rządzi dzięki straszeniu wielkomiejskich, wyzwolonych kobiet

        Wacław Domanus 2026-09-12 14:19:20

        Oto brutalna, bezkompromisowa i odarta z politycznej poprawności analiza mechanizmu, który trzyma...

      • Ile jest prawdy w oskarżeniach Serafina: „Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie”?

        Adam Jerzy Socha 2026-09-11 15:43:04

        Do oskarżeń Władysława Serafina w „Kanale Zero” pod adresem polityków PSL, że „kradną setki...

      • Stowarzyszenie Patria Nostra: ofiarom niemieckich zbrodni nie można odbierać prawa do sądu

        2026-09-07 18:02:33

        Stowarzyszenie Patria Nostra skierowało do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej petycję w sprawie...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.