Zorganizowane kilkanaście dni temu protesty i demonstracje Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz oświatowej Solidarności dotyczyły głównie żądań podwyżek płac dla nauczycieli. Taki przynajmniej przekaz dominował w mediach. Jednak wśród związkowych postulatów pojawiło się także żądanie rezygnacji z przekazywania szkół stowarzyszeniom zakładanym przez rodziców.
Nigdy, czyli od początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to pojawiła się prawna możliwość zakładania szkół społecznych, specjalnej przychylności ze strony państwowego, zazdrosnego o swoje monopolistyczne panowanie oświatowego dominium, nie było. Na pierwszy rzut oka taki, otwarcie już głoszony w państwie demokratycznym, postulat musi szokować. Zwłaszcza tę resztkę idealistów, uparcie przywiązanych do solidarnościowych ideałów wolności i opartej na społecznej nauce Kościoła zasadzie pomocniczości. Bezczelność z jaką związkowe kacyki ośmielają się stawiać publicznie takie żądania ma oczywiście swoje racjonalne uzasadnienie. Chodzi o obronę komunistycznego reliktu w postaci Karty Nauczyciela, której zapisy w szkołach niepaństwowych nie obowiązują, co tworzy niebezpieczny dla związkowego stanu posiadania wyłom. ZNP jest jednocześnie zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji szkół. Także tych najmniejszych, najbardziej obciążających budżety gmin. Ale ich ratowania przez zdeterminowanych, gotowych do finansowego ryzyka i poświęceń dla dobra swoich dzieci rodziców, ZNP także pod uwagę nie bierze. Jak to się stało, że Karta Nauczyciela, zakała polskiej szkoły, kreująca lenistwo i bylejakość, blokująca dostęp do zawodu młodym, kreatywnym ludziom, stała się zagrożeniem dla najszlachetniejszych ludzkich inicjatyw? To temat na głębsze rozważania nad meandrami polskiej drogi od wolności do postępującego państwowego zamordyzmu. Jedno jest dla mnie pewne: bez likwidacji Karty Nauczyciela, całkowicie i bezwarunkowo, polska szkoła nie ma szans na względnie normalne funkcjonowanie. Normalne, czyli w granicach możliwości szkoły państwowej.
Likwidacja Karty nie zlikwiduje bowiem największego problemu, jakim jest topienie najzdolniejszej młodzieży w morzu urawniłowki szkoły państwowej. Do tego potrzeba szkół zróżnicowanych właścicielsko i organizacyjnie i władzy rodziców w postaci wprowadzenia od 25 lat blokowanej przez te same, związkowe lobby, idei bonu oświatowego.
Między innymi ze względu na Kartę Nauczyciela z całego serca życzę Prawu i Sprawiedliwości wyborczego zwycięstwa dającego tej partii całkowitą władzę w państwie. To, przy proporcjonalnym systemie wyborczym, jedyna szansa dla ekipy rządzącej na wykorzystanie realnej władzy i wzięcia zań pełnej odpowiedzialności. Brak wyraźnych deklaracji PiS dotyczących likwidacji Karty traktuję jako przedwyborczy zabieg taktyczny. Bo nie wyobrażam sobie, aby partia, która tak wielką wagę przywiązuje do lustracji osób pełniących ważne funkcje w państwie, nie dokończyła o wiele ważniejszej, bo instytucjonalnej lustracji komunistycznego reliktu, w czym, niestety, naturalne procesy biologiczne jej nie wyręczą.
Już o tym pisałem w Debacie papierowej, i powtarzał będę ciągle: bez solidnego kształcenia tutejszej młodzieży, także na Uniwersytecie, i zatrzymania jej na miejscu jako magnes przyciągający dających pracę inwestorów, gadanie o możliwości wyrwania naszego regionu z pogłębiającego się marazmu i zapóźnienia zawsze będzie zwykłym szalbierstwem. Opoką polskiej szkoły, niszczonej przez polityków kolejnymi reformami, jest nadal, jak w czasach zaborów, okupacji i za komuny, nauczyciel – Judym. Jednak w demokracji to gatunek ludzi najszybciej ginący. A co w zamian? Zapewne otwarta już walka ZNP o rekomunizację wszystkich szkół w Polsce Kartą Nauczyciela.
Bogdan Bachmura
Bogdan Bachmura
Karta Nauczyciela do lustracji
- Szczegóły
- Bogdan Bachmura
Komentarze (9)
-
-
Gość - Prusanonim
Odnośnik bezpośredniJozie, czyżbym Ci zepsuł humor? Wróci w niedzielę wieczorem, jak zobaczysz wyniki zbliżone do zwycięstwa .Nie martw się wszyscy obiecali, że będą nas uszczęśliwiać. Musisz się tylko dobrze ustawić...
Panie Redaktorze! Nie jestem pewien, czy Pan idzie dobrą drogą. Moim zdaniem trzeba znieść wszystkie przywileje (Karta jest tylko jednym z nich). Ale to dosłownie wszystkie. Jakkolwiek i kogokolwiek to krzywdzi (górników, nauczycieli, duchownych i innych) to jest to element sprawiedliwości społecznej, jeśli czymś takim możemy się posłużyć. A należy się tym posługiwać, żeby zamknąć drogę Zanbergom i jemu podobnym. To nic, że wypracowała to lewa strona, ale jest to zgodne z Ewangeliami a i Kościół tego próbował. Nie w Watykanie, o nie! Na misjach. Dalej, moim zdaniem, należy ustalić, co z dóbr wspólnych może rząd finansować z pieniędzy publicznych i ewentualnie w jakiej skali, żeby potem nie było - „my finansujemy Kościół a Wy in vitro czy skrobanki...”. Mam 10 takich nierealnych pomysłów (wśród których jest również wywalenie Związków Zawodowych z zakładów pracy i zaprzestanie ich finansowania). Nie podnoszę ich, bo kto się na nie zgodzi? Jestem realistą, ale jestem za kompleksowymi rozwiązaniami. Cóż, kiedy u nas wszystko jest utopią...
PS. Jestem już sporo poza Olsztynem i mówię Panu, że prawdziwe życie zaczyna się z chwilą pozostawienia Olsztyna za plecami. To musi być jakieś fatalnie zauroczone miasto przy czym żaden z lokalnych czarnoksiężników nie zna „odklęcia”. Czuję to tylko w Olsztynie i kiedy z niego wyjeżdżam. Nawet z Rzeszowa wyjeżdżałem z żalem...0 Lubię -
Nie , to nie Twoja sprawka, ale tematu. Znam temat od podszewki i....właśnie . Z Kartą to nie do końca tak jest. Już w XIX w u nas obowiązywał akt - Prawa i obowiązki nauczyciela....Poddałem się, bo wersja jest w gotyku. Są za i przeciw . Autor nie wie, że przekazanie szkół resortowych je zniszczyło . Pomijam decyzję sejmu.... Nauczyciel musi mieć staranne wykształcenie i pewność, że telefon od zdenerwowanego rodzica nie spowoduje zwolnienia z pracy. Jednak , kiedy trafią do grupy chronionej kartą zwykli nieudacznicy to makabra. Znam wielu mistrzów , właścicieli patentów z licznymi uprawnieniami. Sam posiadałem ich kilka. Ale są też....niestety kobiety i o dziwo mężczyźni. Nauczyciel to nie zawód to charakter, powołanie ..... Ale....ciesz się relaksem i wyborami. Ja nie mam na kogo głosować. Niestety. Pewnie jedziesz na Ost, hmm.
0 Lubię -
Słuszna uwaga, jeżeli znosimy przywileje to wszystkie, a nie szczucie jednych na drugich, na n-cieli, górników, lekarzy. Sprytnie BB przeskoczył ze wspólnego protestu ZNP i S na same ZNP. Z tego co wiem S też jest za KN. Ciekawe czy to KN blokuje dostęp młodym do zawodu czy zarobki. Jak rozumiem jak podniesie im się pensum do 40 h i da 1400 na rąsię to będą walili drzwiami i oknami szczególnie ci po uniwerkach uczyć fizyki, chemii, geografii( muszą jeszcze skończyć pedagogikę), Albo specjaliści do szkół zawodowych ( też pedagogika za własne pieniądze). Myśli PAN, że im jest potrzebny wolny czas i 2 mce wakacji. Nie, chcą pieniędzy.Tak samo jak pielęgniarki. Pisze PAN o lustracji ważnych osób w państwie. A jakie środowisko zostało do tej pory zilustrowane? Dziennikarze, sędziowie, akademicy,księża? Za mocni, więc zlustrujmy nauczycieli. Jak Pan taki chętny do lustracji to niech Pa dokończy lustrację wychowawcy wielu pokoleń i przewodnika duchowego wielu środowiska TW Marka. Zawsze będę powtarzał nie szczujcie jednych grup na drugie, od mieszania nikomu nic nie przybędzie. Powtórzę- likwidacja przywilejów - tak, ale dla wszystkich. Pierwszy przywilej do zlikwidowania- zatrudnianie po linii partyjnej, rodzinnej, kolesiowskiej, korupcyjnej. I na koniec Solidarność też była na protestach z tymi samymi postulatami co ZNP.
0 Lubię -
Gość - Nauczyciel
Odnośnik bezpośredniMoże? Bo gdyby nie KARTA to bym poszedł do dyrektora o podwyżkę a jak nie to odchodzę i ciekawe kto przyjdzie za 19 pracować jak ja teraz ... Ku...wa i jeszcze mniej na pasku.... to jest kpina!!!!!
0 Lubię -
Gość - joz
Odnośnik bezpośredniKarta Nauczyciela jest pewną gwarancją. Przykład Darłowa pokazuje skalę problemu. Burmistrz dostaje medal KEN i jednocześnie awantura o szkołę. Zawsze znajdą się " nauczyciele " po LO i rozpoczętych studiach / prywatnych / , którzy będą pracowali za grosze. Oczywiście skutki będą opłakane. Przypomnę sprawę / Sątopy ? / , kiedy uczono, że Ziemia jest płaska. Każdy kto wyszedł z budynku mógł to potwierdzić...... Problem tkwi z jednej strony w ambicjonalnym podejściu dyrektorów do poziomu posiadanych kadr a z drugiej strony do nacisków gmin, aby zatrudniać kadry o najniższych kwalifikacjach czyli najtańszych. Całkowita likwidacja KN da pole do popisu dla władz gminnych , które oszczędzą na jakiejś tam edukacji . Po co to komu ?.
0 Lubię -
Niestety BB zdaje się nie bywa w Polsce gminnej i nie wie jakie układy tam rządzą.Co prawda zlustruje kartę i w to miejsce będzie miał "niezlustrowanych" nauczycieli osobiście wybranych przez burmistrza. Jak piszesz będą to nauczyciele najtańsi zatrudnieni na kontrakt.Jak kontrakt się skończy to zatrudnią następnych- przykład już mamy - z wojska. Ale u Bachmury nie to jest najgorsze, bo z pewnością nad KN należy dyktować. Tylko to dzielenie społeczeństwa tak na rękę władzy. Bo zatomizowanym społeczeństwem łatwiej rządzić. Dziwne bo sam brał udział w ruchu, który silny był solidarnością. I zgodnie z tą solidarnością jak przywileje to dla wszystkich jak likwidacja to wszystkim. Ja jestem za tym drugim rozwiązaniem.
0 Lubię -
Gość - Olsztynianin
Odnośnik bezpośredniProszę Pana...Jak jest Pan za szkołami prywatnymi to przecież polskie prawo nie zabrania zakładania szkól prywatnych.Dlatego nie wiem o co Panu chodzi?Jeżeli szkoły prywatne są takie dobre i będą dochodowe, to na pewno ludzie biznesu będą je zakładali za własne pieniądze i dobrze opłacali w nich nauczycieli bez Karty Nauczyciela.Myślę,że Panu chodzi o co innego a mianowicie o to, aby przekształcić szkoły państwowe w szkoły prywatne, tak aby tzw. przedsiębiorcy mogli się na nich dorobić/pozyskać za przysłowiową złotówkę a to już nie niech uczciwe.Taka prywatyzacje już mieliśmy i dziękujemy Panu za takie rady.
Uważam, że podstawową rzeczą, aby dać szkoła państwowym możliwość decydowania o sposobie kierowania szkoła jest danie dyrektorom szkól większej swobody dysponowania otrzymanymi pieniędzmi a i podejmowania samodzielnych decyzji nie uzależnianie ich od Wydziału Oświaty w Urzędzie Miasta czy też Gminy.Taką swobodę w podejmowaniu decyzji maja szkoły prywatne i to daje im naturalną możliwość w podejmowaniu decyzji a nie brak Karty Nauczyciela.0 Lubię -
Czy to joz jest oskarżany o sprzyjanie szkołom prywatnym ?.
0 Lubię


Skomentuj
Komentuj jako gość