Olsztyńskie media lokalne poinformowały o przygotowywanym przez władze Olsztyna konkursie na zagospodarowanie Placu X. Dunikowskiego. Bogdan Bachmura przypomina, iż „Święta Warmia” przedstawiła kilka lat temu prezydentowi Piotrowi Grzymowiczowi konkretną propozycję przywracającą plac mieszkańcom miasta. W tym celu stowarzyszenie walczy o wykonanie uchwały Rady Miasta i usunięcie parkujących tam nielegalnie od trzech lat samochodów. Czytaj tekst Bogdan Bachmury.
Olsztyńskie media lokalne poinformowały o przygotowywanym przez władze Olsztyna konkursie na zagospodarowanie Placu X. Dunikowskiego.Kilka dni wcześniej rozmawiałem o Placu z radnymi Komisji Rewizyjnej RM. Powodem spotkania były bezskuteczne wnioski Świętej Warmii do prezydenta Grzymowicza i przewodniczącego RM Jana Tandyraka o wykonanie uchwały Rady Miasta i usunięcie parkujących tam nielegalnie od trzech lat samochodów.
Gdy przypomniałem o opisanych 4 lata temu w „Debacie”, a następnie zaproponowanych prezydentowi Grzymowiczowi przez Forum Rozwoju Olsztyna i Świętą Warmię propozycjach zagospodarowania Placu, Pani wiceprezydent Halina Boruch-Zaborowska niespodziewanie rzuciła pomysł konkursu. W zamieszczonym kilka dni później na łamach Gazety Wyborczej tekście Tomasza Kursa zarówno autor, jak i wypowiadający się prezydent Grzymowicz powołują się na „propozycje społeczników”. Mowa jest o „przestrzeni przyjaznej ludziom”, bramie do parku Centralnego, iluminacjach, fontannie, nowych nasadzeniach. Z kolei w Gazecie Olsztyńskiej doradca prezydenta Jerzy Piekarski mówi o placu Dunikowskiego jako jednym z „paciorków różańca miejskich placów” – Solidarności, Jana Pawła II i Jedności Słowiańskiej oraz obelisku Armii Krajowej, który ma stanąć na skwerze przy sądzie. Z propozycji Ratusza należy się oczywiście cieszyć, choć została przedstawiona kilka lat za późno, bez możliwości wykorzystania na ten cel – jak to miało miejsce w przypadku innych olsztyńskich placów - środków zewnętrznych. Niepokoi natomiast to, że nie przypomniano o naczelnej idei jaka przyświecała projektowi stowarzyszeń., czyli takiego zagospodarowania placu, aby umieszczone tam stałe oraz okazjonalne ekspozycje odnosiły się do ideowego przesłania samego pomnika. Przedstawiliśmy wtedy prezydentowi Grzymowiczowi konkretną propozycję przywracającą plac mieszkańcom miasta, a jednocześnie mającą – poprzez dodanie funkcji edukacyjnej – rozładować zrozumiałe i powracające cyklicznie emocje związane z totalitarną i „wyzwoleńczą” symboliką pomnika. Nigdy nie rościliśmy sobie monopolu na żadne konkretne rozwiązania. Uważam jednak, że niewybaczalnym błędem byłoby zapomnienie, że pomnik autorstwa Xawerego Dunikowskiego, przy całym szacunku dla jego kunsztu artystycznego, do tego „różańca” nie pasuje, choć wielu jeszcze pamięta zanoszone tam „modły”. Plac przed pomnikiem powinien być miejscem wypoczynku, ale też okazją do nauki i zadumy nad najnowszą historią tej ziemi. Sama oprawa pomnika i podniesienie atrakcyjności tego miejsca bez uzupełnienia o treści odnoszące się do jego symboliki w oczach wielu osób spowoduje dodatkową gloryfikację „wyzwoleńczej” Armii Czerwonej. W ten sposób stracimy okazję do mądrego kompromisu, który może być przykładem rozwiązywania podobnych, występujących w wielu miejscach Polski, problemów z pokomunistycznymi pomnikami, pozostając przy dotychczasowych, wykorzystywanych często instrumentalnie, sporach i podziałach.
Bardzo chcę wierzyć w szczere intencje Ratusza w tej sprawie. Ale też należy pamiętać, że inicjatywa konkursu urodziła się przy okazji sporu o nielegalny parking na Placu Dunikowskiego. W dyskusji na ten temat radni z Komisji Rewizyjnej podzielili stanowisko Świętej Warmii. Ogłoszenie konkursu nie musi przecież oznaczać automatycznej realizacji projektu. Stan finansów miasta jest powszechnie znany. Dlatego mam nadzieję, że ogłoszenie konkursu i oczekiwanie na zagospodarowanie placu Dunikowskiego nie służy przedłużeniu obecnego, sprzecznego z prawem przeznaczenia placu.
Bogdan Bachmura


Skomentuj
Komentuj jako gość