„Mimo to warto było przyjść na zorganizowane z wielkim przytupem i medialnym szumem konsultacje w sprawie lokalizacji parkingów […]Znów większość stanowią sami swoi. Wyluzowani i panujący nad nielicznymi malkontentami ratuszowi urzędnicy oraz czytający w ich myślach, suto opłacani eksperci”- pisze Bogdan Bachmura
Mimo to warto było przyjść na zorganizowane z wielkim przytupem i medialnym szumem konsultacje w sprawie lokalizacji parkingów. Posłuchać panią prezydent Boruch-Zaborowską, jak wyjaśnia, że na budowę od razu dwupoziomowego parkingu na Placu Solidarności nie starczyło pieniędzy, choć znalazły się na zbędne w tej chwili i spaprane rewitalizacje innych placów. Albo usłyszeć Annę Rokitę, dyrektora Wydziału Architektury i Planowania Przestrzennego, która winą za zgodę ratusza na minimalny wskaźnik miejsc parkingowych w Centaurusie obarczyła Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego.
Szczerze mówiąc pofatygowałem się na to spotkanie, aby zapytać o dalsze losy tymczasowego parkingu na Placu X. Dunikowskiego. Okazało się, że firma Arup przewiduje włączenie tego obszaru do strefy płatnego parkowania. Oczywiście bez znajomości statusu prawnego istniejącego tam parkingu. Na moje pytanie, skierowane do obecnych na sali urzędników, kiedy zostanie wykonana uchwała Rady Miejskiej z 2003 r. zobowiązująca do likwidacji tego tymczasowego parkingu po zakończeniu prac związanych z zapewnieniem miejsc parkingowych w Domu Handlowym „Alfa”, odpowiedział dyrektor Jerzy Piekarski. Dowiedziałem się, że przywołana przeze mnie uchwała brzmi inaczej, ponieważ pan dyrektor sam ją pisał, więc lepiej pamięta. W sukurs ruszyła także Pani Magdalena Rafalska, świeżo upieczona Architekt Miasta, przypominając, że pod Placem Dunikowskiego przewidziano budowę parkingu podziemnego. Jeżeli wypowiedź Pani Rafalskiej ma jakiś związek z moim pytaniem, to oznaczałoby, że samochody urzędników będą stały na wpisanym do rejestru zabytków placu do chwili wybudowania tam parkingu podziemnego, czyli na zawsze. Jeśli zaś chodzi o swobodny stosunek dyrektora Piekarskiego do prostych faktów, to dawno przestały na mnie robić wrażenie. Gorzej z tymi, którym prokurowane na poczekaniu kłamstwa odbierają resztki wiary w zapewnienia władzy lokalnej o woli dialogu społecznego.
Z podobną swobodą doboru argumentów wspomniany na początku red. Bobiński zrugał tych, których na konsultacjach zabrakło. - Temat tramwajów budzi w Olsztynie wyjątkowo gorące emocje. Kiedy jednak pojawia się możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie i wpłynięcia na kształt linii tramwajowej, na spotkanie przychodzi mieszkańców jak na lekarstwo - napisał we wstępie. W nerwach zapomniał, że konsultacje na które trafił dotyczyły jedynie lokalizacji przystanków tramwajowych, a nie wpływania na cokolwiek więcej. „Zapomniał” także, że w sprawie przebiegu linii tramwajowej ratuszowi urzędnicy od początku słuchali tylko swoich ekspertów, ignorując ciężką pracę i argumenty fachowców z Forum Rozwoju Olsztyna oraz protesty mieszkańców osiedla Kościuszki. Ale to nie wszystko. Poirytowany na początku niską frekwencją redaktor niespodziewanie kończy materiał informacją, że przybyłych na konsultacje mieszkańców rozsierdziło wyznanie projektanta, że nawet ich słuszne postulaty nie mogą być wzięte pod uwagę z powodu sztywnych zapisów przetargu. Gratuluję, Panie redaktorze. Tak dalej, a w życiu na pewno Pan sobie poradzi.
PS. Sporny zapis wspomnianej uchwały RM z 2003 r. dotyczącej lokalizacji parkingu na Placu X. Dunikowskiego brzmi następująco: „Dopuszcza się wykorzystanie placu na parkowanie samochodów osobowych. Rozwiązanie to traktuje się jako tymczasowe, obowiązujące do czasu realizacji pełnego zabezpieczenia miejsc parkingowych na terenie UC1” (teren UC1 na Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego dotyczy Domu Handlowego „Alfa”).
Bogdan Bachmura


Skomentuj
Komentuj jako gość