Prawdziwi demokraci
- Szczegóły
- Opublikowano: sobota, 15 maj 2010 06:53
- Adam Kowalczyk
„Cała kampania Platformy zasadzała się na tym, że Kaczor da się podpuścić, Kurski coś jeszcze doda a nielubiące PiS media rozniosą wroga na strzępy. Taką operację miano powtarzać tak gdzieś co dwa dni i spokojnie dotrwać do dnia wyborów z krwawymi resztkami Kaczora na butach. Kaczyński nie odezwał się. Konsternacja. Czas płynie, Kaczyński milczy, słupki mu rosną a Platformie rośnie ciśnienie”- pisze Adam Kowalczyk.

Toczą się zajadłe dyskusje na temat katastrofy w Smoleńsku. Padają różne oskarżenia, mnożą się teorie spiskowe, widzimy winę pilota, Prezydenta, rządu czy innych Rosjan. Nie widzimy własnej. Nie chcę wypowiadać się na temat winnych spowodowania tej konkretnej katastrofy. Konsekwentnie trzymam się zdania, że od tego jest komisja ds. badania wypadków lotniczych. Chcę za to poruszyć związany z tym nieprzyjemny temat. Funkcjonowanie państwa i mentalność jego obywateli.
"Gdyby procedury istniały i były przestrzegane to ani kancelaria prezydenta, ani BBN nie dopuściłyby do zgromadzenia tylu VIP-ów razem. Co to są procedury to można zobaczyć na amerykańskich filmach dokumentalnych jak w sytuacji podejrzenia zagrożenia ochrona kładzie prezydenta na glebę, potem wrzuca do samochodu i wywozi. I nie jest to przejaw braku szacunku tylko dobrze wykonana robota. A my co? Po tragedii, jeszcze tego samego dnia, premier Tusk wraz z wicepremierem Pawlakiem polecieli do Smoleńska jednym samolotem"- pisze Adam Kowalczyk
posiada subiektywne gusta, preferując mroczną muzyk...