Ze zdumieniem przeczytałem w „GW” (5.11.) informację: „Tramwaje spychają bazę MPK na Pieczewo”. Jeszcze 2.10. rzecznik prasowy MPK zapewniał mnie: „nie mamy w planach przekazania zajezdni autobusowej MPK przy ul Kołobrzeskiej 40”. Teraz okazuje się, że w związku z budową tramwaju MPK ma oddać swoją zajezdnię i wybudować nową na terenie dawnego poligonu w Pieczewie. Przecież to koszt co najmniej 30 mln zł. Skąd miasto weźmie na to pieniądze?!
Ratusz podał, że koszt realizacji projektu „Modernizacji i rozwoju zintegrowanego systemu transportu zbiorowego w Olsztynie” wyniesie 420 mln zł. W tym koszcie zawarto budowę buspasów na ul. Warszawskiej za 30 mln zł, nawet upchano w tym projekcie budowę tunelu pod Al. Piłsudskiego do „Alfy” za 6 mln zł (odstąpiono od tego po protestach społecznych, a w to miejsce wpisano chodniki na Witosa). Natomiast w projekcie nie uwzględniono kosztu wymiany 125 autobusów przez MPK (średnia wieku taboru to 12 lat) – 137,5 mln zł (ale MPK musi na ten zakup zaciągnąć kredyt!) A teraz jeszcze się dowiadujemy, że również nie ujęto w projekcie budowy nowej zajezdni dla MPK!
Dotarła do mnie dużo wcześniej taka informacja, że spółka MPK musi oddać swoją zajezdnię przy Kołobrzeskiej tramwajom, dlatego 28 września br. wysłałem pytania do Mieczysława Królaka, prezesa MPK:
1. Czy obecna zajezdnia autobusowa MPK przy ul. Kołobrzeskiej zostanie przekazana pod zajezdnię tramwajową?
2. Jeśli tak, to gdzie przeniesie się zajezdnia MPK?
3. Jaki będzie koszt budowy nowej zajezdni MPK?
4. Czy ten koszt został uwzględniony w projekcie budowy tramwaju, współfinansowanym przez UE, czy ten koszt poniesie MPK?
2 października otrzymałem odpowiedź, że MPK nie odda swojej zajezdni tramwajom: „W odpowiedzi na Pańskie pytania pragnę wyjaśnić, że nie mamy w planach przekazania zajezdni autobusowej MPK przy ul Kołobrzeskiej 40. Posiadamy tylko wiedzę, że przewidziane jest zajęcie pewnego obszaru zajezdni MPK dla potrzeb zajezdni tramwajowej. Związane to ma być z umieszczeniem części taboru autobusowego przy al. Sikorskiego (w założeniu na czas budowy zajezdni tramwajowej). W świetle tego odpowiedzi na pozostałe pytania – dotyczące nowej lokalizacji, kosztu budowy nowej zajezdni oraz podmiotów finansujących ewentualną budowę – stają się bezprzedmiotowe. Z wyrazami szacunku, Przemysław Kaperzyński, rzecznik prasowy MPK Olsztyn”
W związku z tą odpowiedzią, wysłałem kolejne pytania:
1. Jaką powierzchnię wydzierżawi MPK tramwajom? MPK jest spółką prawa handlowego, więc za ile wydzierżawi m² powierzchni placu tramwajom i na jaki okres (umowa z Jednostką Realizującą Projekt-5)?
2 Ile będzie kosztowało zorganizowanie tymczasowej bazy MPK (ul. Sikorskiego)? Kto pokryje koszty dostosowania?
3. Jak sobie MPK wyobraża zakup nowoczesnych autobusów na gaz ziemny i w którym miejscu będą tankowane, gdy tramwaje zajmą część placu?
4. Czy MPK wystąpi z wnioskiem o dofinansowanie na zakup autobusów na gaz ziemny?
16 października otrzymałem odpowiedź, tym razem rzecznik sygnalizuje oddanie zajezdni:
„1. Jeżeli chodzi o zajezdnię tramwajową, to trwają prace projektowe, które m.in. określą zasady współdziałania obu zajezdni (autobusowej i tramwajowej). Alternatywnie rozważana jest opcja nowej lokalizacji zajezdni autobusowej.
2. Koszty przystosowania parkingu dla autobusów przy al. Sikorskiego są w cenie ryczałtowej kontraktu na budowę infrastruktury tramwajowej, który realizuje firma FCC Construccion.
3. Odpowiedź na pytanie 3 będzie możliwa po otrzymaniu dokumentacji technicznej, pozwalającej ocenić możliwość koegzystencji tramwajów i autobusów gazowych.
4. Odnośnie pytania 4 to takie plany mamy, a ich realizacja będzie podjęta po wyjaśnieniu możliwości lokalizacyjnych i ogłoszeniu konkursu w tym zakresie przez dysponenta środków pomocowych”.
Teraz, już otwarcie ratusz przyznaje, że baza tramwajowa powstanie na terenie obecnej zajezdni MPK przy ul. Kołobrzeskiej. Jerzy Piekarski, doradca prezydenta Olsztyna mówi „GW”, że na budowę nowej bazy MPK potrzeba ok. 6 ha. Władze miasto chcą ja ulokować na terenie dawnego poligonu w Pieczewie. Inwestycja ma kosztować, wg „GW” od 15 do 20 mln zł. Zdaniem przedsiębiorców, których zapytałem o koszty, będzie to 30 mln zł, bo trzeba także wybudować drogę dojazdową. Ratusz twierdzi, że zdobędzie na tę inwestycję środki unijne. Zobaczymy...
Zadziwia beztroska z jaką rozpoczęto tę największą inwestycję Olsztyna. Zadziwia również lokalizacja nowej zajezdni MPK w Pieczewie. Ratusz tłumaczy to tym, że „największa liczba tras autobusowych obsługuje Pieczewo, Nagórki i Jaroty”. Przecież linia tramwajowa miała zastąpić autobusy MPK właśnie z tych sypialni Olsztyna. Tam nie ma tylu pasażerów, żeby i zapełnili autobusy i tramwaje, tym bardziej że Olsztyn, jak cała Polska B, wyludnia się (w ciągu ostatnich 10 lat spadek ze 174 tys. do 162 tys. mieszkańców).
Jako główny powód budowy tramwaju podawano, iż dzięki tej inwestycji ograniczy się liczbę aut na ulicach miasta (właściciele aut przesiądą się do tramwaju). A jednocześnie ratusz poinformował o planach budowy łącznika pomiędzy ul. Wilczyńskiego a ul. Warszawską. Po co łącznik, po co kolejne miliony złotych na tę inwestycję, skoro właściciele aut z Pieczewa, Nagórek i Jarot mają przesiąść się do tramwajów?!
A to nie koniec „niespodziewanych wydatków”. Jeszcze czeka nas wykup działek pod linię tramwajową przy ul. Sikorskiego
Okazałem się optymista pisząc tekst pt. „Dziś bilet tramwajowy kosztowałby 5,80 zł” (CZYTAJ TUTAJ). Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że trzeba doliczyć koszt budowy zajezdni MPK i nowej ulicy. Ale czy to jedyne nowe koszty, o których teraz się dowiadujemy. Ile jeszcze niespodzianek szykuje nam ratusz do 2014 roku w związku z tą inwestycją?
Adam Socha


Skomentuj
Komentuj jako gość