logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

poniedziałek, lipiec 20, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Adam Jerzy Socha
  • Dlaczego pracownicy BOMI stali na deszczu?

Adam Jerzy Socha

Dlaczego pracownicy BOMI stali na deszczu?

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 30 październik 2012 16:33

socha_ceglaZadzwonił do mnie zirytowany kolega, bo sklep BOMI obok jego bloku stoi pusty i żona po zakupy musi wyprawiać się na inne osiedle. A właśnie przeczytał w „Gazecie Olsztyńskiej”, że to z winy prezesa spółdzielni „Jaroty”, który z nieznanych nikomu powodów nie chce podpisać umowy cesji z firmą, która chce ten sklep prowadzić. Inne olsztyńskie spółdzielnie cesje podpisały i tam już sklepy działają, ludzie mają pracę, a klienci sklep pod nosem. A prezes „Jarot” się uparł, nie wzrusza go los bezrobotnych pracowników sklepów BOMI, którzy przyszli prosić go, by te cesje podpisał. Stali przed biurem spółdzielni na deszczu.

Bezduszny prezes „Jarot”
Kolega prosił mnie, żebym zbadał sprawę. Co prawda, nie bardzo mi się chciało, gdyż pracuję nad kilku poważnymi tematami, wymagającymi żmudnego studiowania dokumentów. No, ale po lekturze artykułów w „Gazecie Olsztyńskiej” też byłem poruszony losem moknących na deszczu bezrobotnych.
GO_Desperacja

Na pierwszej stronie „GO”, 17.10. ukazał się tekst z nadtytułem: „Liczą, że prezes SM „Jaroty” przekaże nowej sieci Rast lokale na sklepy” i tytułem „Desperacja nas tu przygnała”, we wstępie czytamy: „Nie dostaliśmy do tej pory żadnych pieniędzy, nie mamy z czego żyć, niektórzy z nas nie mają ubezpieczeń – skarżą się byli pracownicy sklepów Rast na Nagórkach. Wczoraj zjawili się przed siedzibą SM „Jaroty z nadzieją, że jej prezes przekaże nowej sieci Rast sklepy, a oni będą mogli wrócić do pracy” (na zdjęciu było 12 b. pracowników BOMI moknących na deszcze przed siedziba SM „Jaroty”). Z dalszej lektury dowiedziałem się, że część sklepów przejęła olsztyńska firma, należąca do przedsiębiorcy Pawła Potockiego i ich pracownicy zostali przyjęci na poprzednich warunkach. Oni tez mogliby pracować, gdyby prezes Roman Przedwojski porozumiał się z Pawłem Potockim i przekazał mu 4 należące do SM „Jaroty” lokale – 3 na Nagórkach i 1 w Jarotach. Niestety, prezes Przedwojski okazał się zimnym i bezdusznym technokratą, bez cienia empatii. Powiedział tym zdesperowanym ludziom, że, cytuję: „dba o ekonomiczne wyniki spółdzielni”. O 15.00 nie spotkał się z moknącymi na deszcze byłymi pracownikami BOMI, bo jak poinformowała sekretarka, prezes zachorował i do końca tygodnia jest na zwolnieniu lekarskim. Janusz Dudziec, dyrektor handlowy spółki IBES, która prowadzi nowe Rasty, skomentował: „Nie rozumiem, dlaczego prezes Przedwojski nie chce wynająć lokali na Nagórkach (…) teraz los tych ludzi leży w rękach pana prezesa”.
W dniu, w którym zadzwonił do mnie kolega w sprawie sklepów BOMI, (26.10.), też ukazał się artykuł w „GO” („Na początku był szok, później tylko zachwyt”). Dowiedziałem się, że spółka IBES, nowy właściciel sieci sklepów z nazwą „Rast”, należących do spółki z Gdyni – BOMI w upadłości układowej, otworzyła już siedem osiedlowych supermarketów, dzięki czemu do pracy wróciło 270 osób. Nowy właściciel, Paweł Potocki miał nadzieje, że również podpisze cesje na 4 lokale należące do SM „Jaroty”. Jednak ta spółdzielnia poszła inną drogą. Postanowiła czekać na stanowisko sędziego komisarza. Pozostający bez pracy poszli więc do prezesa SM „Jaroty” zapytać, dlaczego nie podpisuje z panem Pawłem Potockim umowy cesji? Prezes poinformował ich, że trwają rozmowy. Spółka BOMI skierowała wniosek o upadłość i teraz sąd musi podjąć decyzje, co dalej. „Ja nie mogę rozwiązać umowy najmu i podpisać nowej” - cytuje prezesa „GO”.

„Kłopot w tym, że proces upadłościowy może potrwać kilka lat – komentują autorzy tekstu w „GO” – Piotr Sobolewski, edy, nr – Co w tej sytuacji z Nagórkami? Czy będą tam martwe punkty, czy może prezes Przedwojski dołączy do prezesów OSM i Pojezierze, uzyskując zaległe płatności i ożywiając osiedlowy handel?”
GO_Na_deszczu

Sklepy BOMI na Nagórkach działają!
Pojechałem na Nagórki i tu pierwsze zaskoczenie: trzy sklepy BOMI na Nagórkach – na Orłowicza, Barcza i Murzynowskiego – działają w najlepsze! Ciągle wchodzą i wychodzą klienci, w środku zadowolone pracownice. Pokazuję im „GO” z artykułem, który tego dnia się ukazał i proszę, żeby panie mnie uszczypnęły, czy to „Gazeta” mija się tak drastycznie z prawdą, czy ja mam halucynacje? Panie śmieją się i mówią „Gazeta kłamie”. - Ale ci ludzie na zdjęciach, którzy mokli na deszcze, to byli pracownicy BOMI, czy wynajęci przez kogoś?” - Kilku rozpoznajemy, ale każdy kto chciał pracować w swoim supermarkecie, pracuje, chyba że wolał wziąć odprawę. Nieczynny jest tylko jeden supermarket na Boenigka.
3 sklepy Bomi na Nagórkach są czynne
Rast_1

O co w tym wszystkim chodzi?
Skołowany poszedłem do prezesa SM „Jaroty”. Prezes dr Roman Przedwojski wręczył mi gruby segregator z dokumentami i zaczął tłumaczyć. Trwało to ponad godzinę.
Spółka BOMI zaczęła zalegać z opłatami za wynajem 4 lokali sklepowych. Toteż zarząd spółdzielni, zgodnie z umową najmu, dokładnie pod dwóch miesiącach zalegania z opłatą, wypowiedział BOMI, 17 lipca, umowę na wynajem 2 sklepów: na Orłowicza i Murzynowskiego, a 2 sierpnia (bo tego dnia minęły dla tych sklepów 2 miesiące zaległości) – na sklep przy Barcza 1 i Boenigka 7. Następnie wezwali spółkę BOMI do bezzwłocznego opróżnienia i przekazania lokali, które zarząd chciał jak najszybciej wystawić na przetarg. I zaczął się problem, gdyż spółka BOMI zakwestionowała zasadność wypowiedzeń, powołując się na prawo o upadłości. Sąd Rejonowy w Gdańsku ogłosił upadłość tej spółki 30 lipca br. z możliwością zawarcia ugody z wierzycielami. Sąd umorzył należności BOMI wobec wierzycieli, którym BOMI była winna powyżej 15 tys. zł - 50% należnej kwoty, a spłatę pozostałej kwoty rozłożył na wiele lat.
W tym momencie w spółdzielni zjawił się Paweł Potocki, przedstawiając się jako właściciel spółki Instal-REM-Eksport i prezes spółki Instal-REM z Rzeszowa oraz pełnomocnik spółki BOMI, która podpisała z nim cesję (zrzekła się swoich praw do dzierżawy lokali na jego rzecz - red.) i chciał, żeby spółdzielnia wydała mu 4 lokale BOMI należące do SM „Jaroty”.

- Nie mogliśmy tego zrobić, gdyż działalibyśmy na szkodę spółdzielni – tłumaczy prezes dr Roman Przedwojski. - Przecież do spółdzielni wpłynęło aż 6 ofert wydzierżawienia tych lokali, więc na jakiej podstawie prawnej mieliśmy zrezygnować z ogłaszania przetargu na te lokale, zostalibyśmy oskarżeni o korupcję! Naszym obowiązkiem było odzyskanie zaległych opłat za wynajem od spółki BOMI, które dzisiaj urosły już do kilkaset tysięcy złotych oraz wystawienie tych lokali na przetarg. Ponadto pan Potocki nie przedstawił pełnomocnictw od spółki Bomi. Wydało nam się tez dziwne, że firma zajmująca się budową obiektów przemysłowych i m.in. montażem instalacji przemysłowych i energetycznych, chce prowadzić sklepy w Olsztynie?
Po długich korowodach prawnych, wymianie ekspertyz strony ustaliły, iż na 2 lokale umowa najmu z BOMI nadal obowiązuje, gdyż wypowiedzenie zostało złożone po dacie ogłoszenia upadłości. BOMI wznowiła działalność w 3 lokalach na Nagórkach.

Z parasolkami na prezesa "Jarot"
Jednak widocznie wizja przetargu nie przypadła wszystkim do gustu, bo w tym momencie pojawiły się artykuły w „Gazecie Olsztyńskiej” o zdesperowanych bezrobotnych pracownikach i nieludzkim prezesie Przedwojskim. Rozmawialiśmy z tą grupą byłych pracowników spółki BOMI i wytłumaczyliśmy, że to nie spółdzielnia jest winna ich kłopotów, że w sprawie pracy powinni udać się do BOMI. Zobowiązałem się nawet, mimo że to nie była moja rola, do poruszenia ich sprawy na spotkaniu z prezesami BOMI. I tak uczyniłem. Prezes Górczak w obecności świadków oświadczył że wszyscy pracownicy, którzy chcieli podjąć pracę, tę prace otrzymali. Nikt nie został bez pracy, chyba że ktoś wybrał odprawę. Jeżeli są jacyś byli pracownicy zainteresowani pracą, to muszą kontaktować się z nami. Następnego dnia zadzwoniłem do tej pani (w „GO” występuje jako Barbara Rogalińska, była kierowniczka sklepu BOMI na Barcza), zgodnie z umową i przekazałem słowa prezesa Górczaka, zapytałem też, w jakim celu stali wczoraj przed biurem spółdzielni na deszczu?! Pani odpowiedziała, że jest zdesperowana, że pan Potocki obiecał jej na piśmie, że dostanie pracę, no ale musi dostać lokal. No to powiedziałem, że jest w czepku urodzona, skoro ma taką obietnicę na piśmie. Zadzwoniłem też do autorki tekstu, pani Ewy Mazgal, z pytaniem, dlaczego nie zadzwoniła i nie wysłuchała drugiej strony, dlaczego lobbuje za panem Potockim? Pani redaktor tłumaczyła, że miałem wyłączony telefon, ale przecież zarząd spółdzielni liczy 3 osoby i mogła rozmawiać z moimi zastępcami.
Przy prezesie Przedwojskim próbuję połączyć się z panią Barbara Rogalińską. Bezskutecznie, mimo kilku prób, nikt telefonu nie odbiera. Próby ponawiałem przez cały weekend , w poniedziałek 29 października, automat poinformował, że numer został wyłączony.

Dlaczego OSM mogła wydać sklep spółce IBES?
Zadzwoniłem do prezesa Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Jerzego Okulicza, żeby dowiedzieć się, dlaczego OSM mogła tak szybko podpisać umowę ze spółką IBES, Pawła Potockiego?
Prezes Jerzy Okulicz: - My zmusiliśmy wcześniej spółkę Bomi do wykonania kapitalnego remontu w naszych obiektach, a w zamian daliśmy im umowy na czas określony i te umowy nie wygasły w momencie, gdy Bomi ogłosił upadłość. One obowiązują nas jeszcze 3 lata. Dodatkowo w umowie najmu Bomi zagwarantowała sobie, że może wskazać następcę, do prowadzenia supermarketów. W związku z tym, że dali cesję spółce IBES, franczyzobiorcy, IBES przejął wszystkie obowiązki spółki Bomi, przejął pracowników, dał nam lepsze warunki umowy niż Bomi, więc byliśmy prawnie zobowiązani do podpisania z ich następcą umowy na 3 lata.

Nie rozumiem tego zamętu
Zadzwoniłem do wiceprezesa spółki Bomi w upadłości układowej, Jarosława Górczaka (prezes Witold Jesionowski był nieosiągalny). - O co chodzi tym 12 byłym pracownikom Bomi, demonstrującymi w deszczu pod siedzibą SM „Jaroty”? - zapytałem.
Wiceprezes Bomi, Jarosław Górczak:
- To nie z winy prezesa Przedwojskiego ci ludzie nie mają pracy, bo co ma prezes Przedwojski do tego? Część sklepów w Olszynie przejęła od nas spółka IBES, w modelu franczyzowym. Podpisując umowę z franczyzobiorcą zawsze gwarantujemy w umowie możliwość przejście do pracy u franczyzobiorcy. Każdy kto miał chęć pracować, zatrudnienie znalazł. Część osób nie przyjęła nowych warunków pracy u franczyzobiorcy, tylko wolała poczekać na pieniążki za okres wypowiedzenia i odszkodowanie, toteż od strony finansowej nikt z pracowników nie powinien się poczuć pokrzywdzony. Wszystkie zobowiązania wobec pracowników zostały zapłacone bądź będą zapłacone z funduszu gwarantowanych świadczeń i pieniądze są na koncie. Mam nadzieję, że to utnie negatywne opinie o firmie Bomi.
- Ten cały zamęt jest dla mnie trochę niezrozumiały - komentuje dalej prezes Górczak. - Nasz pracownik powiedział mi, że części osób, widocznych na fotografii w „Gazecie Olsztyńskiej”, była proponowana praca i nie została przyjęta i to praca w Bomi, gdyż 3 sklepy na Nagórkach nadal prowadzi Bomi, bowiem prezes Przedwojski nie był zainteresowany oddaniu tych punktów firmie IBES.
Czy po wystawieniu przez SM „Jaroty” dwóch lokali na przetarg, Bomi stanie do niego? - zapytałem.
Wiceprezes Bomi, Jarosław Górczak: - Będziemy w nim uczestniczyć.

Im mniej, tym lepiej, taką zasadę wyznaję
mapa_Rastow

sieć sklepów Rast, (fragment mapy www.studioaccord.pl)
Zadzwoniłem następnie do Pawła Potockiego, właściciela spółki IBES, który jako franczyzobiorca przejął już i uruchomił w Olsztynie praktycznie wszystkie supermarkety należące do spółki BOMI, poza 4 lokalami będącymi własnością SM „Jaroty”.
- Na czym polega pana problem, jako franczyzobiorcy ze spółdzielnią „Jaroty”? - zapytałem biznesmena.
Paweł Potocki:
- To jest dosyć skomplikowana sprawa, napięta, nie wiem, czy należy wywlekać te sprawy w tym momencie.
- No cóż, ta sprawa już i tak została „wywleczona” przez „Gazetę Olsztyńską”. Z tym, że „Gazeta” nie poinformowała, iż pani Barbara Rogalińska otrzymała od pana na piśmie obietnicę pracy, jeśli otrzyma pan lokale na Nagórkach. Czy pani Rogalińska poszła lobbować wraz z 11 innymi osobami do prezesa Przedwojskiego o podpisanie z panem umowy?
Paweł Potocki:
- Trzeba cofnąć się do momentu, gdy zawarłem umowę franczyzy z panem Jesionowskim (prezesem Bomi – przyp. mój). Przejąłem logo, kupiłem wyposażenie sklepów i złożyłem propozycje pracy wszystkim pracownikom tych sklepów Bomi, które zamierzałem przejąć. m.in. sklepów na Nagórkach. W międzyczasie pojawiły się problemy prawne, z przejęciem umów Bomi ze spółdzielnią „Jaroty”. Z OSM i SM „Pojezierze” udało nam się to zrobić.
- Ale wie pan, że Bomi miało inną umowę z tamtymi spółdzielniami?
Paweł Potocki:
- Z każdą spółdzielnią inaczej to wyglądało, tamte miały możliwość cesji umów za zgodą spółki Bomi. Natomiast ze SM „Jaroty”wynikł problem formalno-prawny, bo spółdzielnia ta wypowiedziała umowy spółce Bomi, więc pojawił się problem przekazania tych umów nam. Toteż moje zobowiązania do zatrudnienia tych osób, złożone zgodnie z umową z Bomi, są nieaktualne. Skoro SM „Jaroty” nie mogła dokonać cesji, więc Bomi zdecydował się przedłużyć swoją działalność w tych dwóch sklepach. Stąd też te osoby, pomimo moich deklaracji, że zatrudnię je, nadal pracują w sklepach Bomi, bo one działają.
- Gdy SM „Jaroty” wystawi na przetarg dwa lokale, weźmie pan w nim udział?
Paweł Potocki:
- Oczywiście, chyba że warunki będą ograniczały możliwość działania, lub graniczne kwoty najmu czy inne obwarowania będą z ekonomicznego punktu nieuzasadnione, ale gdy będą zbliżone do warunków, jakie ma Bomi lub warunków rynkowych, to tak.
- Mam przed oczyma stronę internetową spółki Instal-Rem z Rzeszowa. To bardzo poważna firma o profilu przemysłowym. Skąd zainteresowanie takiej firmy prowadzeniem sklepów spożywczych w Olsztynie?
Paweł Potocki:
- Zainteresowaliśmy się tym, bo dzwonili do nas mieszkańcy korzystający ze sklepów Rastu.
- Pan zarejestrował spółkę IBES i przejął wszystkie sklepy Bomi. Czy to pana odrębna działalność gospodarcza od spółki Instal-REM?
Paweł Potocki: -
Jest to zupełnie oddzielna spółka, która nie ma operacyjnego związku ze spółką Instal-Rem, natomiast ma wspólny adres i biuro. Generalnie ta spółka (IBES) sumie przez ostatnia lata nie zajmowała się niczym. Była podmiotem, który był w stanie operacyjnie, do prowadzenia tej firmy, zatrudnić ludzi, uzyskać finansowanie, podpisać umowy z Bomi i spółdzielniami, właścicielami lokali.
- A zdradzi nam pan, skąd taki przeskok, z przemysłu do spożywki?
Paweł Potocki:
- Dla mnie branża nie ma większego znaczenia, gdyż generalnie zajmuję się w inwestycjami w przedsiębiorstwa. I nie ma dla mnie znaczenia, czy to branża produkcyjna czy handlowa, czy budowlana. W moim życiu przeszedłem przez wiele branż: produkcyjne, budowlane, handlowe, nawet dystrybucję książek, to nie ma znaczenia, jaka branża, istotny jest schemat biznesowy i możliwość pozyskania menedżerów do tego przedsięwzięcia.
- Przepraszam, że znów pana niepokoję, ale po kwerendzie w Internecie ustaliłem, że pan nie jest z Rzeszowa tylko z Olsztyna?
Paweł Potocki:
- Tak, z wychowania jestem olsztyniakiem i mieszkańcem Olsztyna, natomiast w tej chwili jestem w Rzeszowie i kieruję spółką Instal-Rem.
- Z internetu dowiedziałem się, że pan jest właścicielem lub prezesem wielu spółek: prezesem OPRI „Inżynieria” SA w Olsztynie, spółki Dom Deweloper, ta firma nabyła przystań LOK-u nad jez. Krzywym („O sprzedaży było głośno w lipcu ub.r. - napisała „Gazeta Wyborcza” - Wtedy centrala Ligi Obrony Kraju podpisała umowę, nie pytając o zdanie lokalnych działaczy. W efekcie musieli przenieść sprzęt do hangarów należących do miasta i zostali "sierotami bez dachu nad głową". Władze LOK tłumaczyły, że nie mogą ujawnić kupca ze względu na tajemnicę handlową”)
Paweł Potocki
: - Tak, kupiliśmy działkę między plażami, pisano o tym...
- Czytam też, że NFI Progress SA nabył od pana oraz PP VENTURE Private Investment LTD, spółki prawa cypryjskiego z siedzibą w Nikozji (Cypr) 100% akcji CT Żuraw Spółka Akcyjna z siedzibą w Olsztynie, za łączną cenę 25.004.200,00 zł.  Czy będzie uprawnione napisanie, że w jakiś sposób sklepy z nazwą „Rast” wracają w ręce założycieli tej sieci, panów Strot i Kaczmarek, bo takie plotki krążą po Olsztynie?
Paweł Potocki: -
Spotkałem się z tą plotką. Zdecydowanie nieuprawnione, bo nie ma żadnego powiązania kapitałowego w spółce IBES, Rasty wracają w ręce olsztyńskiego biznesu, ale nie w ręce panów Strot i Kaczmarek.
- Ale zna się pan z tymi panami, bo np. panowie Kaczmarek mają akcje OPRI?
Paweł Potocki: -
Absolutnie znam się i w różnych konfiguracjach biznesowych kiedyś byłem powiązany z panem Kaczmarkiem oraz Darkiem i Andrzejem Strotem, ale prowadząc interesy w Olszynie trudno nie być powiązanym z różnymi przedsiębiorcami. Stąd mogą być jakieś skojarzenia, natomiast jest to absolutnie biznes oparty na mojej osobie i moim kapitale.
- Jest więc pan jest bardzo ważnym biznesmenem dla gospodarki miasta i regionu, miałbym w związku z tym prośbę do pana, o kilka podstawowych informacji o sobie, jakie studia pan kończył, od czego pan zaczynał pierwszy biznes...
Paweł Potocki:
- Nie za bardzo chciałbym się reklamować, ani specjalnie opowiadać się na szerokim forum. Wiemy jaki jest Olsztyn. Pojawiają się później różne komentarze. Im mniej, tym lepiej, taką zasadę wyznaję. Moja działalność polega na przejęciach przedsiębiorstw i ich restrukturyzacji. Występowałem w różnych konfiguracjach i w różnych przedsięwzięciach, z udziałem skarbu państwa, poprzez NFI kupowałem spółki skarbu państwa i je restrukturyzowałem. Generalnie więc zajmuję się przejęciami i restrukturyzacją przedsiębiorstw na własny rachunek, jak i na rachunek grup czy funduszy inwestycyjnych.
Adam Socha
Komentarz:

Upadłość BOMI i histeria w mediach lokalnych rozpętana w związku bezrobotnymi pracownikami, od pierwszej chwili wydała mi dziwna. Dlatego, że nie zmieniła się najważniejsza rzecz w tym biznesie, mianowicie klienci sklepów BOMI nigdzie z Olsztyna nie wyjechali. Było więc tylko kwestią czasu, iż ktoś w tych lokalach wznosi działalność i zatrudni ten sam doświadczony i ze świadectwami zdrowia, personel. I tak się stało.
Zamiast dać się manipulować i wystawać na deszczu pod biurem spółdzielni, oszukani przez pracodawcę pracownicy powinni oddać sprawę do sądu. - Ci, którzy to zrobili, odzyskują pieniądze - powiedział nam mec. Lech Obara, który w imieniu ok. 60 pracowników wniósł w tej sprawie pozwy do sądu, w związku z zaleganiem z wypłatą wynagrodzeń i innych świadczeń, za które pracownicy nie dostali pieniędzy. Chodzi m.in. o skrócony czas wypowiedzenia i niewykorzystane urlopy.
10 spraw, rozpatrzonych dotąd przez Sąd Rejonowy w Olsztynie zakończyło się pozytywnie dla poszkodowanych. Mec. Lech Obara uważa, że pozostałe 200 osób, które z powodu utrzymania miejsca pracy zdecydowały na mediację także powinny pójść ta drogą:

- Ci, którzy są asertywni i dochodzą, to dostają pieniądze w ciągu 2 tygodni

Pracownicy Bomi, w zależności od stażu pracy, wywalczyli przed sądem od 7 do nawet 15 tysięcy złotych.  Na Warmii i Mazurach zatrudnionych było ponad 700 osób - w Olsztynie, Mrągowie i Biskupcu.  Dziś pracuje połowa z nich, ale głównie zatrudniani są na umowy zlecenie. Stąd ta upadłość układowa może rodzić wątpliwości, czy nie chodziło o umorzenie 50% należności wobec wierzycieli (spłatę pozostałych należności sąd rozłożył  na wiele lat) oraz zatrudnienie personelu za niższe pensje i na gorszych warunkach?
Jak dotąd, prawie wszystko przebiega po myśli BOMI. Pojawił się jedynie problem prawny z przejęciem sklepów od SM „Jaroty”, które muszą być wystawione na przetarg. I przetarg musi się odbyć choćby codziennie padał deszcz, codziennie grupa osób stała pod biurem spółdzielni i codziennie o tym pisała „Gazeta Olsztyńska”. A zresztą, po co? Zwycięzca przetargu nie jest trudny do wytypowania...
Adam Socha

PS. Mec. Lech Obara potwierdził mi, iż wystąpił o zajęcie hipoteki OPRI "Inżynieria" SA, której prezesem jest Paweł Potocki,  z powodu zalegania z należnościami wobec spółki z Iławy.

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (35)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    Pokaż poprzednie komentarze
    • Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Może rady będziecie brać od samego towarzysza Poczmańskiego? Po co od jego wysłanników. Kiedyś milicjantów z awansu społecznego. h(i)en(y) krążą znów...

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Bo ja tam byłam..

      Odnośnik bezpośredni

      Bomi jest super, spółdzielnia jest super tylko my źli pracownicy nie chcemy pracować na umowy śmieciowe i najlepiej to ratujmy Bomi oddając jej odprawy i odszkodowania.

      A swoją drogą to dla nie wtajemniczonych to Ci co pracowali na umowy na czas określony nie dostali wypowiedzeń, a właściwie dostali mieli wypowiedzenia do końca września które porwali(nie wszyscy porwali?!).

      Pozdrawiam

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - ktoś z pracowników

      Odnośnik bezpośredni

      No proszę jak się gazetka pojawiła jedna i druga to i prezes Górczak przemówił ludzkim głosem do tej pory to trudno było wyrwać jakiekolwiek zdanie komentarza od szanownych prezesów Bomi otoczyli się swoimi przydupasami w terenie którzy o dziwo potrafią nawet zidentyfikować pracowników ze zdjęcia.Pewnie to pan kierownik rejonu Pan B.P. wywodzący się z Żabek grający teraz pierwsze skrzypce w sklepach na Nagórkach.Panie Górczak jak miał pan na tyle jaj żeby wypieprzyć tyle ludzi na bruk to trzeba też wziąć na klatę wypłacenie odpraw i odszkodowań i Pana wyimaginowane propozycje pracy rodem z Księżyca nie mają tu nic do rzeczy.Przed Panem I Pana przydupasami jeszcze kolejna batalia mianowicie kiedy przejdziecie do upadłości likwidacyjnej to kolejna rzesza pracowników obecnie pracujących w sklepach na Nagórkach będzie stało w deszczu przed Pana domem i dochodziło swoich racji ale oczywiście Pan ze swoim lekceważącym podejściem do ludzi
      będzie miał to w d...ie . Jeszcze gwoli wyjaśnienia to Ci co stali na deszczu i Ci co obecnie pracują w sklepach Bomi na Nagórkach ( wstyd że nie przyznają się do tych z którymi jeszcze parę dni temu pracowali) pracowaliby w spółce Ibes.Drogie koleżanki życzę jak najdłuższej wegetacji firmy Bomi i walczcie wtedy tylko nie wiadomo z kim z wiatrakami czy zarządem Bomi bo pewnie oni się szybko ewakuują.

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - stek bzdur

      Odnośnik bezpośredni

      na stronie poniższej
      http://www.imsig.pl proszę sprawdzić KRS 0000200591 i wiadomości o tym podmiocie, można się dowiedzieć, że IBES od 19.09.2012 nie jest własnością olsztyńskich przedsiębiorców i nie ma tam tylko polskiego kapitału, Pan Paweł P. ma tylko 99 udziałów, większość bo 6001 ma spółka cypryjska PP VENTURE PRIVATE INVESTMENT LIMITED
      I gdzie tu polski kapitał?

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - ktoś kto wie

      Odnośnik bezpośredni

      Panie Redaktorze Socha no skoro z Pana taki redaktor śledczy, jak tak bardzo się Panu nie chciało to po cholerę się brałeś za ten temat . Jeszce jeden aspekt Ci którzy stali pod S.M Jaroty otrzymali wypowiedzenia ponieważ pracowali na umowy na czas nieokreślony czyli trzeba się ich było pozbyć. Jakby Pan był takim super dziennikarzem śledczym to bu Pan zadał sobie trochę trudu żeby sprawdzić że Kodeks Pracy mówi jasno jak się kogoś zwalnia to trzeba podjąć wszystkie konsekwencje tego zwolnienia ( Pan Górczak mówi że albo zatrudnienie albo odprawy ) .No ale przecież Panu się nie chciało zbadać temat rzetelnie .Zyczę dalszych sukcesów w pracy redaktora śledczego .

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - sir Galahad

      Odnośnik bezpośredni

      Qktoś kto wie
      Skoro Pan wie to może Pan powie dlaczego trzeba się było tych ludzi pozbyć.Pytanie jest proste. Czy ich praca przynosiła firmie dochód czy stratę? Z tego co Pan napisał można wnioskować, że ich praca przynosiła stratę a zwolnienie zysk. Fajni pracownicy...

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - ktoś to wie

      Odnośnik bezpośredni

      Widzę że Pan w ogóle nie jest zorientowany w temacie . Ci \"fajni pracownicy \" jak Pan to określa to są ludzie którzy tworzyli na \"dole \" tą firmę ,ale widzę że odezwał się element wyzysku podaj sobie Pan rękę z Prezesem G,,,,m przecież ręka rączkę myje ( ręka należy do rządzących Bomi ,rączka do Ciebie sir Galahad a jak będziecie schodzić niżej to sobie dopowiedzcie ) W ogóle się nie wypowiadaj jak nie pracowałeś w tej Firmie ( Bomi )

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - ktoś to wie

      Odnośnik bezpośredni

      W ogóle to fajne stwierdzenie \"pozbyć \" zutylizować , wypierdolić, pozbyć się, tylko dlatego że co? że mieli umowy na czas nieokreślony( pracowali 16 lat, 15 lat 10 lat , 8 lat itd....) .Oczywiście Ci co teraz pracują przynoszą same zyski? Jak im się zmieni umowa na czas nieokreślony to będą przynosić straty ? Nie wypowiadaj się jak nie Wiesz nic ze środka chyba że dasz wyraźny sygnał że jest inaczej.

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - czytelnik

      Odnośnik bezpośredni

      Pan redaktor pogooglowal, gdzies podzwonil i napisal...
      Pana M. wprost przeprosilo, tego juz pan nie znalazl w wyszukiwarce? ja nadmienie, ze znam blache, krzyska ze szczecina i rycha z gdyni... a i paru jeszcze widzialem w tv. nie skupil sie pan na istocie problemu tylko szukal taniej sensacji jak na prowincje przystalo

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Panie Socha Pan zrobił szopkę ze swojego artykułu.
      \"Dziennikarstwo śledcze\" w Pana wydaniu to jest dopiero szopka.
      Czy teraz jasne ?

      około 13 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-uchybienia-w-szpitalu-w-braniewie-to-nie-wyjatek-nadzor-bywa,nId,23517026
    Sprostowanie wicestarosty bart...
    2 godzin(y) temu
    Jak to możliwe? Chcieli przejąć ziemię, budynki, zawładnąć majątkiem. Teraz jest tak samo, zawsze można bezbronnemu zabrać mieszkanie, nawet jak siedz...
    Prezydent Nawrocki: „Jak to si...
    6 godzin(y) temu
    Podzieliłem to przez 60 etatów. średnio 224 tys/rok na osobę. Dzieląc na 12 miesięcy to 18 700 zł/miesiąc na twarz. Może ich jest więcej niż 60 osób -...
    Sprostowanie wicestarosty bart...
    8 godzin(y) temu
    A ja znalazłem na TKO koszty funkcjonowania wojewódzkiego funduszu środowiska za 2025 rok. I uwaga: koszty utrzymania rady nadzorczej (5 osób), Zarzą...
    Sprostowanie wicestarosty bart...
    8 godzin(y) temu
    Helpera, agenta itd... bo mając władzę wykorzystuje się coś takiego jak "przedawnienie'...
    Red. Słowik: „Dlaczego przez 5...
    10 godzin(y) temu
    To tytułowe zapytanie: "Dlaczego nie rozliczono..." wywołuje moje zdziwienie, widzę w nim jakąś tzw. odklejkę, i to nawet w wersji ekstremalnej.
    Może...
    Red. Słowik: „Dlaczego przez 5...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • PSL wypiera się, iż podejrzany o pedofilię Ariel Sz. z Kętrzyna, był ich działaczem
    • Wiceprezydent Olsztyna ds edukacji i kultury udostępniła wulgarny wpis Gretkowskiej
    • Podsumowanie 7 miesięcy rządów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi w 50 punktach
    • Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach
    • W Olsztynie rusza punkt transgranicznej pomocy prawnej dla Ukraińców
    • Prof. Nowak: Dlaczego prezydent Zełenski (Wowa) "odpalił" antypolską bombę?
    • Radni KO i PSL z Sejmiku płacą grosze za mieszkania – ujawniła radna Astramowicz-Leyk
    • Jak partie doprowadziły do bankructwa Szpital Powiatowy w Bartoszycach
    • Prezydent Olsztyna potępił wulgarny post na FB swojej I zastępczyni. Opozycja żąda jej dymisji
    • Msza święta w intencji kard. Henryka Gulbinowicza
    • Olsztyński Szpital Miejski jako nasz „Szpital Południowy”

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Wygląda na to, że wiceprezydent Olsztyna Rembiszewska-Piątek jest z siebie dumna

        2026-07-10 22:25:29

        Okazuje się, że przeprosiny przez I wiceprezydent Olsztyna ds. edukacji i kultury Sylwii...

      • Spółka Hala Olsztyn – „Tygrys” na glinianych nogach zbuduje stadion?

        Jarosław Babalski 2026-07-10 12:34:29

        Przeczytałem sprawozdanie finansowe Spółki za 2025 rok oraz sprawozdanie z działalności Zarządu...

      • PiS i Konfederacja wzywają Sejmik i Prezydenta Olsztyna do zerwania współpracy z Lwowem, Równem i Łuckiem

        2026-07-09 15:56:54

        Działacze olsztyńskiej Konfederacji Ruch Narodowy, przewodniczący Piotr Lisiecki i Kamil Wysocki,...

    Wiadomości region

    • Region

      • Sprostowanie wicestarosty bartoszyckiego. Dyrektor szpitala tyle nie zarabia

        2026-07-17 14:23:21

        W reakcji na mój tekst Jak partie doprowadziły do bankructwa Szpital Powiatowy w Bartoszycach wicestarosta...

      • Proponuję utworzenie Warmia Innovation Park w gminie Gietrzwałd

        Krzysztof Kamiński 2026-07-14 07:38:16

        L I S T O T W A R T Y radnego powiatu olsztyńskiego Krzysztofa Kamińskiego do władz gminy...

      • Lekarz z Braniewa zarobił w rok 1,8 mln zł. Jego doba wynosiła 72 godziny

        2026-07-10 21:11:18

        Lekarz z Braniewa miał zarobić 1,8 mln zł tylko w 2024 roku. Wykazywał nawet 1200 godzin pracy w...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Red. Słowik: „Dlaczego przez 5 lat nie rozliczono prof. Maksymowicza?”

        Adam Jerzy Socha 2026-07-17 22:47:54

        Takie pytanie red. Patryka Słowika z Zero.pl, padło podczas debaty w Kanale Zero pt. „Ile powinni...

      • Prezydent Nawrocki: „Jak to się stało, że sąsiad mógł mordować sąsiada?”

        2026-07-11 13:31:03

        Tym, którzy mówią o dzisiejszej geopolityce i świecie wojny, którzy mówią o racji stanu, chcę...

      • 83. rocznica ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. PAMIĘTAMY!

        Paweł Wolski 2026-07-10 22:39:21

        11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.