Trwa śledztwo w sprawie pomówienia pracowników IPN przez autorów "Debaty". W tej sprawie, jako świadkowie, zostali już przesłuchani: prezes Fundacji „Debata”, Bogdan Bachmura, autor komentarza do artykułu Adama Sochy, Paweł Warot, historyk z delegatury olsztyńskiej IPN, a w środę 31.10. - Adam Socha, autor artykułów. Do przesłuchania pozostał redaktor naczelny miesięcznika „Debata”, Dariusz Jarosiński.
Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Mrągowie, w sprawie pomówienia pracowników IPN w Białymstoku za pomocą środków masowego komunikowania w postaci sieci internetowej, poprzez rozesłanie wiadomości drogą elektroniczną do pracowników IPN w poszczególnych oddziałach na terenie kraju, czyli o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ich w opinii publicznej, narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowanego stanowiska. Skarżący dołączył (li) do doniesienia miesięcznik „Debata” nr 2/2012 i nr 3/2012, w którym znajdowały się artykuły szkalujące pracowników IPN, „Niezatapialny dyrektor” i „Bizancjum w białostockim oddziale IPN”.
Znamy więc treść zarzutów, nadal natomiast nie wiemy, kto złożył doniesienie, czy b. dyr. oddz. IPN w Białymstoku, Cezary Kuklo, bohater tekstów Adama Sochy, czy też uczynili to jego pretorianie. Z pytań zadawanych świadkom wyłania się, do czego dąży (dążą) skarżący. Chciałby zdobyć dodatkowe dowody w wytoczonym procesie cywilnym o naruszenie dóbr osobistych, Adamowi Sosze i Bogdanowi Bachmurze. Ale przede wszystkim liczy na to, że świadkowie zdradzą informatorów autora artykułu. Liczą, że padnie nazwisko nadal pracujących w IPN, co można by wykorzystać w zniszczeniu tych osób, zarzucając poważne naruszenie Regulaminu Pracy IPN. Świadek, autor artykułów odpowiedział, że posiadał informacje z dokumentów: akt 10 rozpraw sądowych wytoczonych przez pracowników dyr. oddz. IPN w Białymstoku, ich skarg do prokuratury, policji skarbowej, PIP, Rzecznika Praw Obywatelskich i wielu innych dokumentów oraz informacji z mediów opisujących skandale związane z osobami: naczelnika delegatury IPN w Olsztynie i dyrektora oddz. IPN w Białymstoku.
Drugie ostrze tego donosu jest wymierzone w Pawła Warota. Skarżący doskonale wiedzą, że wysyłanie e-maili z tekstami Adama Sochy do oddziałów IPN na terenie całego kraju nie jest przestępstwem ani nawet wykroczeniem, a o to był głównie indagowany świadek Paweł Warot. Już raz prokuratura mrągowska prowadziła postępowanie w tej sprawie, w czerwcu br. Wówczas Piotr Warot też został przesłuchany, a następnie prokuratura postępowanie umorzyła. Dziwi więc w tej sprawie tylko to, że ponownie jest wzywany Paweł Warot i ponownie jest pytany o to samo: czy wysyłał takie e-maile. Zaprzeczył.
Wiadomo na co liczą skarżący. W przypadku przyznania się Pawła Warota, mogli by żądać jego ukarania, na podstawie Regulaminu pracy IPN, gdyby śledztwo dowiodło, że teksty Adama Sochy rozsyłał kolegom z oddziałów IPN. Ale na to nie ma dowodów.
(s)


Skomentuj
Komentuj jako gość