Lada dzień będą znane koszty alternatywnych koncepcji zaopatrzenia Olsztyna w ciepło, do projektu budowy Kombinatu Energetycznego na gaz za 450-700 mln zł. Po prezentacji tych koncepcji 24 lipca, prezydent Piotr Grzymowicz zlecił eksperckiej firmie zewnętrznej oszacowanie kosztów realizacji koncepcji dr inż. Ryszarda Śnieżyka oraz byłego dyrektora MPEC Andrzeja Gregorczyka – poinformował 7 września br., prezes MPEC, Konrad Nowak na spotkaniu z Radą Osiedla Wojska Polskiego.
Ponadto prezes Nowak poinformował, że miasto natychmiast zaproponuje Michelin powrót do negocjacji w sprawie przejęcia kotłowni fabryki opon, gdy tylko zmienią się władze koncernu, co ma wkrótce nastąpić. Prezes Nowak stwierdził też na tym spotkaniu, że sprawą priorytetową dla władz miasta jest akceptowalna społecznie cena za ciepło, a nie rodzaj paliwa (węgiel czy gaz).
Spotkanie było kameralne, w małym gronie, przy wspólnym stole. Pozwoliło to na spokojną rozmowę, na argumenty.
GAZ CZY WĘGIEL?
przedstawciele Mpecu, w środku prezes Konrad Nowak
Bogdan Bachmura, prezes Stowarzyszenia „Święta Warmia”, reprezentujący KOMITET OBRONY MIESZKAŃCÓW OLSZTYNA PRZED DRASTYCZNYM WZROSTEM CEN CIEPŁA zwrócił się do prezesa Mpecu, Konrada Nowaka o zorganizowanie prawdziwych konsultacji, odpowiednio nagłośnionych, tak żeby mogli w nim uczestniczyć wszyscy zainteresowani, z udziałem radnych, autorów projektów i ekspertów. Tylko taka organizacja spotkania zapewni wybór prawidłowego wariantu. Przypomniał, ile energii kosztowało środowisko „Świętej Warmii” przekonanie prezydenta, by odstąpił od budowy spalarni odpadów zmieszanych (takich prosto z kontenerów), gdyż poważni naukowcy, jak prof. Irena Wojnowska-Baryła mówili, że nasze odpady są za mokre do spalania. Żeby je spalić, trzeba by zużyć ogromnej ilości energii cieplnej., a wówczas to rozwiązanie byłoby niezwykle drogie. Dlaczego znów mamy marnować energię, którą można spożytkować na realizację pozytywnych projektów, a nie stopowanie negatywnych.
Prezes Mpec Konrad Nowak zapewnił, że przekaże prezydentowi propozycję Komitetu.
Bogdan Bachmura przypomniał, jak ważny jest udział w tych konsultacjach prezesów spółdzielni mieszkaniowych, bo to oni tak naprawdę zadecydują o losie tego projektu. Prezes Bachmura rozmawiał z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej „Pojezierze, dr Wiesławem Barańskim na temat projektu Mpecu. Prezes Barański zaniepokoiły dwa aspekty tego projektu: wybór gazu, jako źródło ciepła i struktura własności spółki celowej, która ma zrealizować projekt i eksploatować Kombinat, oddająca większościowy pakiet inwestorowi zewnętrznemu. Prezes Barański miał zapowiedzieć, że jeśli Mpec tych dwóch rzeczy nie zmieni, to „Pojezierze” zdecyduje się na uruchomienie własnej ciepłowni.
Prezes Konrad Nowak potwierdził, że utrata choćby jednej spółdzielni mieszkaniowej oznaczałaby katastrofą dla całego systemu zaopatrzenia miasta w ciepło, gdyż spółdzielnie są zdecydowanie największym odbiorcą ciepła. Ma jednak nadzieję, że argumentacja Mpecu prezesa przekonuje, skoro zadeklarował chęć podłączenia spółdzielni do sieci miejskiej.
Bogdan Bachmura jeszcze raz mocno zaakcentował, że prezes Barański zgodzi się pod warunkiem, że źródłem ciepła nie będzie gaz.
Prezes Mpec, Konrad Nowak przekonywał, że kwestia paliwa nie jest przesądzona. Nawiązał do wątku ze spalarnią. - Dzisiaj wracamy do pomysłu spalania odpadów, tylko w gorszej wersji, bo miasto poszło w przeróbkę odpadów na paliwo alternatywne (RDF), z którym w Polsce nie wiadomo, co zrobić, bo mogą go spalać tylko cementownie, a te tego balastu nie przyjmują. Jeśli w Olsztynie zbudujemy nową elektrociepłownię, to będziemy musieli spalać w niej RDF, co będzie droższe od spalanie odpadów surowych.Prezes przypomniał, że węgiel nadal będzie spalany w Kortowie. Jego zdaniem ceny ciepła z gazu i węgla są porównywalne.
Bogdan Bachmura zapytał, dlaczego na spotkanie informacyjne 24 lipca w Kortowie prezes zaprosił panie z PGNiG, skoro, jak teraz słyszymy, istotą projektu Mpecu nie jest gaz?
Prezes Konrad Nowak: - To panie z PGNiG się do nas zgłosiły...
Bogdan Bachmura: - A pan się zgodził na ich obecność, mimo że wcześniej ustaliliśmy porządek tego spotkania, co odebraliśmy, jako forsowanie projektu na gaz.
Prezes Konrad Nowak: - Przecież propozycja alternatywna pana Andrzeja Grzegorczyka jest też na gaz i olej – najdroższe źródła ciepła, a została przyjęta na tym spotkaniu owacją na stojąco. Musimy podjąć decyzję, czy ma być budowana nowa elektrociepłownia? Jeśli tak, to skąd wziąć pieniądze na jej budowę, bo miasto i spółka Mpec nie mają takich pieniędzy. Rozwiązaniem jest prywatny inwestor, a najlepszą formułą wpuszczenia kapitału z zewnątrz jest formuła partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), która zostawia w rękach miasta władztwo nad majątkiem. Dopiero na samym końcu musimy wybrać paliwo. Żaden inwestor nie wybierze paliwa, które spowoduje wyższą cenę za ciepło od średniej ceny ciepła w kraju.
A CO, JAK INWESTIOR SIĘ NIE ZGŁOSI?
Mieszkanka osiedla Wojska Polskiego: - Mówicie, że nie macie jeszcze inwestora zewnętrznego. A co zrobicie, jeśli taki inwestor się nie zgłosi?
Prezes Konrad Nowak: - To najtrudniejsze pytanie. Wtedy pojawi się poważny problem. Wtedy trzeba będzie przyjąć rozwiązanie najbardziej ryzykowne, czyli wziąć kredyt.
Marek Przybysz (reprezentant załogi Mpec w Radzie Nadzorczej Mpecu): - Półtora roku temu ukazało się ogłoszenie w prasie ogólnopolskiej, że Mpec szukam dostawcy 200 MW ciepła. Z ogłoszenia wynikało, że nowy dostawca przejmuje rynek ciepła w Olsztynie i zmarginalizuje EC Kortowo. Odo półtora roku na radach nadzorczych wielokrotnie prosiliśmy zarząd o wyliczenie alternatywnych rozwiązań, które nie eliminują EC Kortowo z rynku. Skoro koszty budowy nowej elektrociepłowni są tak wysokie, że miasta i Mpecu nie stać, to dlaczego forsuje się to rozwiązanie? Nie doczekaliśmy się odpowiedzi, więc związki zawodowe same zamówiły taką ekspertyzę, które wyliczają te koszty na poziomie 200 mln zł, a nie 400 czy 700 mln zł.
Prezes Konrad Nowak: - Ależ my półtora roku temu przedstawione przez pana Grzegorczyka i dr Śnieżyka warianty, o bardzo podobnym zakresie, przeanalizowaliśmy i odrzuciliśmy, jako za drogie. Teraz zmusiliście nas państwo do powrotu do punktu wyjścia. Jeszcze raz eksperci, za kilkanaście tysięcy złotych, liczą, ile realizacja tych alternatywnych projektów będzie kosztować.
Adam Socha (w tym momencie odczytał artykuł z „Dziennika Gazety Prawnej” o tym, że Azoty Tarnów i Puławy zamierzają odstąpić od budowy elektrowni na gaz. Z wyliczeń wyszło im bowiem, że mimo opłat za emisję CO2 i tak bardziej opłaca się elektrownia na węgiel, pomimo że taka inwestycja dłużej trwa i jest droższa w budowie, natomiast w eksploatacji elektrownia na węgiel jest dużo tańsza).
Bogdan Bachmura: - Dużo energii poświęciliście, żeby nas przekonać, jak ryzykowny jest wybór węgla. Teraz mówi pan, że nie gaz jest najważniejszy. To pozytywne zaskoczenie, bo prezes Barański był przekonany, tak jak i my, że gaz jest dla Mpecu sprawą priorytetową.
Prezes Konrad Nowak: - Bronimy modelu gazowego, bo wierzymy w niego. Przykład Azotów, to dużo większa skala i oni chcą zbudować elektrownię, a nie produkować ciepło. Pan Przybysz upiera się, że głównym źródłem ciepła ma pozostać Kortowa. A ja twierdzę, że przy budowie nowego źródła, które by pracowało w kogeneracji (60 proc. - prąd i 40 proc. - ciepło), to Kortowo nie powinno być nadal głównym źródłem, bo to będzie się opłacało wyłącznie pracownikom Mpecu, a nie mieszkańcom. Trzeba znaleźć takie rozwiązanie, które pozwoli na uzyskanie najniższej ceny ciepła, a nie na zachowanie miejsc pracy pracownikom Mpecu, bo na konsultacjach najwięcej jest pracowników Mpecu, a to nie są wszyscy mieszkańcy miasta.
Na spotkanie 7 września przyszło tylko kilka osób z osiedla Wojska Polskiego. Dlatego obecni apelowali o zorganizowanie przez prezydenta dużego spotkania konsultacyjnego, wcześniej nagłośnionego w mediach, z udziałem autorów projektów i wszystkich radnych, bo to radni ostatecznie zadecydują o wyborze wariantu.
***
ALTERNATYWNE PROPOZYCJE
Przypomnijmy, że władze miasta proponują budowę Kombinatu Energetycznego na gaz o mocy 100 MW w miejsce kotłowni Michelin, którą koncern ma wyłączyć 1 stycznia 1918 roku. MPEC Olsztyn zamawia obecnie w Michelin 95-100 MW mocy cieplnej a SM Pojezierze 30 MW. Mpec najpierw twierdził, że budowa Kombinatu przez inwestora zewnętrznego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego spowoduje wzrost cen ciepła o 15%, a następnie podał, że o 50%. Natomiast z wyliczeń inż. Zygmunta Frąka wynika, że będzie to wzrost cen 3-krotny. Po burzy jaką wywołało opublikowanie jego wyliczeń przez „Debatę”, inż Frąk wycofał się z tych wyliczeń. Jednak taki sam wzrost cen ciepła wyliczył dr inż. Ryszard Śnieżyk. Także były dyrektor Mpecu, mgr inż. Andrzej Grzegorczyk twierdzi, że wzrost cen ciepła przy Kombinacie będzie znacznie wyższy niż 50% i wyniesie co najmniej 100%
Efektem tych wyliczeń było powstanie KOMITETU OBRONY MIESZKAŃCÓW OLSZTYNA PRZED DRASTYCZNYM WZROSTEM CEN CIEPŁA. KOMITET doprowadził do ogłoszenia przez prezydenta miasta otwartych spotkań informacyjnych z mieszkańcami na temat budowy Kombinatu. Na spotkaniu 24 lipca w Kortowie doszło do prezentacji alternatywnych rozwiązań.
Dr Ryszard Śnieżyk przedstawił koncepcję budowy układu kogeneracyjnego z silnikami na gaz ziemny, o mocy cieplnej 22 MW i elektrycznej 24 MW, których koszt wyniósłby 60 mln zł oraz przerobienie jednego kotła w ciepłowni kortowskiej na kocioł do spalania biomasy. Łączny koszt inwestycji określił na 170 mln zł. Ta koncepcja spowodowałaby wzrost cen ciepła w 2018 roku – 47%, a w 2026 roku – 45%.
Natomiast mgr inż. Andrzej Gregorczyk przedstawił 3 inne rozwiązania, których koszt wyniósłby od 155 mln zł do 215 mln zł. Wszystkie trzy za punkt wyjścia przyjmują zachowanie EC Kortowo, jako głównego źródła ciepła.
Wariant nr 1: Budowa szczytowych kotłowni gazowych, zlokalizowanych na terenie całego miasta, ulokowanych w pobliżu istniejących przesyłowych sieci cieplnych. Moc każdej kotłowni od 0,5 do 10 MW
Wariant nr 2: Odłączenie od sieci cieplnej budynków niemieszkalnych i wybudowanie w tych obiektach indywidualnych kotłowni gazowych. Ponadto budowa jednej szczytowej kotłowni gazowej o mocy ok. 30 MW.
Wariant nr 3: Budowa trzech ciepłowni lub elektrociepłowni gazowych lub węglowych. o mocy cieplnej od 25 do 50 MW.
Wariant nr 4: Kontynuować rozmowy z firmą Michelin Polska S.A. w sprawie dostaw ciepła do miasta przez kolejne lata. Zdaniem Andrzeja Grzegorczyka w systemie ciepłowniczym warto mieć źródła ciepła wykorzystujące różne paliwa - zarówno miał węglowy jak i gaz ziemny oraz biomasę a także olej opałowy dla krótkich, szczytowych okresów (listopad-luty). Zróżnicowanie stosowanych paliw pozwala na ich elastyczne wykorzystanie w zależności od koniunktury i cen na rynku.
Taki sposób skonstruowania systemu ciepłowniczego – przekonuje Grzegorczyk - z centralną ciepłownią węglową i kotłowniami szczytowymi gazowo-olejowymi, pozwala na elastyczne reagowanie na zewnętrzne czynniki cenotwórcze i produkowanie ciepła w każdej sytuacji w najtańszy możliwy sposób. Taki sposób skonstruowania systemu ciepłowniczego daje duże szanse na wieloletnie utrzymanie konkurencyjnej ceny ciepła z sieci cieplnej w porównaniu do systemu opartego tylko na gazie.
Były prezes Mpec przestrzegł też, że realizacja projektu Mpecu spowoduje, iż wspólnoty mieszkaniowe będą budować własne kotłownie lokalne na gaz, żeby uciec od drogiego ciepła z Kombinatu. Tak stało się w Barczewie i Biskupcu, gdzie odbiorcy zaczęli masowo odłączać budynki od sieci cieplnej i budować własne kotłownie.Adam Socha
WIĘCEJ NA TEN TEMAT CZYTAJ TUTAJ


Skomentuj
Komentuj jako gość