logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, wrzesień 15, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Adam Jerzy Socha
  • Czy możliwe jest referendum w Olsztynie?

Adam Jerzy Socha

Czy możliwe jest referendum w Olsztynie?

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 11 czerwiec 2012 20:41

socha_ceglaPoseł PiS Jerzy Szmit nie wykluczył wezwania do referendum w sprawie odwołania Rady Miasta, jeśli radni wyrażą zgodę na podział MPEC i oddanie spółki inwestorowi, który wybuduje w Olsztynie elektrownię ("Gazeta Olsztyńska" z 11.06). Koszt tej inwestycji, szacowanej nawet na 1 mld złotych, mieliby spłacić odbiorcy ciepła. Czy rzeczywiście z tego powodu mieszkańcy Olsztyna mogą odwołać Radę Miasta?

Swego czasu analizowałem, czy w Olsztynie, tak jak w Ostródzie, dojdzie do referendum. Dlatego do porównań wybrałem Ostródę, gdyż podobne przyczyny, które doprowadziły do wybuchu protestu mieszkańców Ostródy i ogłoszenia referendum, celem odwołania burmistrza występują też w Olsztynie. Jak wiemy, referendum w Ostródzie organizatorom powiodło się znakomicie. Do urn poszło więcej mieszkańców niż do ostatnich wyborów samorządowych a za odwołaniem burmistrza głosowało 5.181 osób. Przeciwko odwołaniu - 2.992 osób. Postawmy więc sobie pytanie, czy mieszkańcy Olsztyna też będą skorzy odwołać Radę Miasta? I dlaczego Radę Miasta, a nie prezydenta?

Dlaczego Ostróda nie zachwyca ostródzian?


O Olsztynie zwykło się mówić, że to miasto leżące pod Ostródą, żeby pokazać zapyziałość, marazm, brak wizji rozwoju stolicy województwa w porównaniu z rozmachem inwestycji miasta nad Drwęcą. I rzeczywiście, na turyście to miasto robi wrażenie. Już przy wjeździe do Ostródy, mija się, będące na ukończeniu, Centrum Konferencyjno-Targowe. W centrum miasta, turystę czeka spacer pięknym bulwarem nad jez. Drwęckim, zachwyci się olbrzymim amfiteatrem z widokiem na jezioro, przy którym amfiteatr olsztyński, to Kopciuszek. Na tymże jeziorze zobaczy tor kajakowy, tor do nart wodnych, przy jeziorze – nowe hotele, po spacerze odpocznie przy nowiutkiej fontannie. A gdy jeszcze zobaczy stadion, jak spod igły, to jeśli przybył do Ostródy, przed 3 czerwca, to musiał być zaskoczony widokiem bannerów, nawołujących do referendum za odwołaniem burmistrza. A jeszcze większe byłoby jego zaskoczenie, gdy znalazł się po godz. 22.00 przed Urzędem Miasta, w którym mieściła się Miejska Komisja Wyborcza i dowiedział się, że burmistrz tego zadbanego miasta przegrał z kretesem. Dlaczego?

Zapytałem o to grupę członków komisji referendalnych, opuszczających Komisję, po oddaniu wyników głosowania. Dlaczego burmistrz przegrał mimo że w Ostródzie powstało tyle pięknych obiektów? - A pan skąd przyjechał? - padło pytanie. - Z Olsztyna. - No to niech pan zamieszka w Ostródzie i przekona się, jak tu się pięknie żyje.

Jeden przez drugiego opowiadali o padających zakładach, o rosnącym w zastraszającym tempie bezrobociu, o inwestowaniu w igrzyska”, a nie w chleb, o stojącym na krawędzi bankructwa budżecie miasta z powodu przeinwestowania, o biznesmenie, który jako jedyny obłowił się na sztandarowych inwestycjach miasta, bo dziwnym trafem zawsze wygrywał większość przetargów, o ratowaniu budżetu poprzez podwyżki i zamykanie szkół, o zastraszaniu i niszczeniu krytyków, o arogancji i bucie burmistrza.

Euro 2012 bez Ostródy


Do wybuchu społecznego w Ostródzie doszło w momencie, gdy zainwestowane w „igrzyska” pieniądze nie przyniosły chleba. Cała strategia burmistrza została oparta na Euro 2012. Stadion na 5 tys. miejsc, wybudowany za 40 milionów złotych, miał przyciągnąć jedną z drużyn piłkarskich Euro 2012. Niestety, ta strategia legła w gruzach. Zaproszonym do Ostródy menedżerom reprezentacji piłkarskich stadion i miasto się podobało, ale odmówili. Powód? Za daleko od lotniska i od autostrady. Czy tego nie można było przewidzieć? Oczywiście, że można było! Ale władza zawsze wie lepiej co „odpowiada żywotnym interesom naszego społeczeństwa” (cytat z „Misia” Stanisława Barei).

Na to nałożyło się masowe zwolnienia w Morlinach, likwidacja kilku firm (ich właściciele tłumaczyli decyzję, podniesieniem przez miasto stawek za dzierżawę lokali), likwidacja przedszkola i Szkoły Podstawowej nr 5 oraz drastyczne podwyżki miejscowych opłat i podatków. To spowodowało wybuch niezadowolenia społecznego. Ludzie wyszli demonstrować na ulice. I zaczęli liczyć, ile wydano na inwestycje związane z szeroko pojętą turystyką i co z tego mają?

Ile to kosztowało?


Cały kompleks sportowo-rekreacyjno-rozrywkowy kosztował w sumie 130,5 mln zł. Stadion za 40 mln zł, amfiteatr za ponad 17 mln złotych, tor na jeziorze do sportów wodnych za 6,5 mln zł, tor kajakowy, wyremontowana śluza dla Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej. Budowa fontanny za 2 mln zł, tylko dopełniła czary goryczy, jako symbol polityki inwestycyjnej miasta. Na utrzymanie tych obiektów trzeba łożyć z kasy miejskiej (utrzymanie stadionu to 1 mln zł rocznie). W rezultacie wskaźnik zadłużenia budżetu doszedł do prawie 50% (56 mln zadłużenia, jeszcze 4 mln zł i miasto musi ogłosić bankructwo).

Zdaniem mieszkańców najpilniejszą inwestycją dla Ostródy była budowa wiaduktu (miasto przecinają 3 przejazdy kolejowe, które są zmorą) i kanalizacji (miasto prześladują awarie).

Zadłużenie budżetu Olsztyna większe od ostródzkiego


W Olsztynie wskaźnik zadłużenia budżetu jest nawet wyższy, w 2012 roku wyniesie 51,63%. Wydawałoby się, że do granicy dopuszczalnego zadłużenia, które wynosi 60% dochodów budżetu, dzieli zarówno Ostródę, jak i Olsztyn bezpieczny dystans. To mylne wrażenie, bowiem jak wyliczył Instytut Kościuszki już rok temu rzeczywisty wskaźnik zadłużenia Olsztyna wynosił 59,37%. Instytut bowiem policzył także długi ukryte w spółkach komunalnych (do MPK w Olsztynie dopłata za 2011 rok wyniosła 25 mln; na załatanie tej dziury zabrano część zysków pozostałym spółkom komunalnym). Z tego należy wnosić, że w 2012 roku rzeczywisty wskaźnik zadłużenia Olsztyna przekroczy granicę 60%.

Jednak dług długowi nierówny. Zależy w co zainwestowaliśmy. Jeśli podatki mieszkańców i kredyty poszły na inwestycje infrastrukturalne, które przyciągnęły inwestorów, a ci stworzyli miejsca pracy, to jest gwarancja, że taki dług zostanie spłacony a miasto będzie się rozwijać.

Niestety, tak w przypadku Ostródy, jak i Olsztyna pieniądze te wydano na „igrzyska”, a nie na „chleb. Olsztyn nie ma dla najważniejszej części miasta planu zagospodarowania przestrzennego, czyli nie ma wizji swego rozwoju. Hasło „Miasto O!gród” jest pustym sloganem i przedmiotem drwin w związku z kursem na betonowanie miasta i wycinką drzew. Stan ulic w Olsztynie jest opłakany, a inwestycje drogowe nie rozwiązują żadnego problemu komunikacyjnego miasta, bowiem ten może rozwiązać tylko obwodnica południowa, która właśnie odchodzi w siną dal (wszak wybory PO wygrała, a o kłamstwach posłów i ministrów tej partii, że pieniądze na obwodnicę na pewno są w budżecie, wyborcy szybko zapomną).

W miejsce prawdziwej obwodnicy wybudowano obwodnicę śródmiejską (ul. Nowoartyleryjska i część Al. Wojska Polskiego). Nie dość, że trwająca 3 lata budowa doprowadziła do upadku firmy na Zatorzu, do których klienci nie mogli dojechać, to okazuje się, że nowy trakt nie rozwiązuje żadnego problemu komunikacyjnego miasta, bowiem nadal wąskim gardłem jest rondo Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Do tego dojdą protesty mieszkańców Al. Wojska Polskiego, którzy zapowiedzieli blokady, gdy tylko ruszy tędy tranzyt wozów ciężarowych do Bezled, a ruszy, bo miasto dostało 100 mln zł na budowę tej obwodnicy w zamian za przekwalifikowanie Al. Wojska Polskiego na drogę krajową.

W czerwcu ruszyła budowa buspasów na ul. Warszawskiej za 31 mln zł. Kilka lat temu wyremontowana ulica, w bardzo dobrym stanie została rozryta. Nie ma żadnego uzasadnienia dla tej inwestycji. Wszyscy, którzy jeżdżą regularnie ul. Warszawską, studenci – autobusami MPK, kierowcy MPK, taksówkarze i zmotoryzowani mieszkańcy zgodnie mówią, że nawet w godzinach szczytu ruch ul. Warszawską odbywa się płynnie. Miasto zostało na co najmniej rok, ale znając realia, to na więcej, zakorkowane, tylko dlatego, że trzeba było kilku firmom „napędzić unijną kasę”. Tu nie tylko o referendum się prosi, ale o prokuratora i CBŚ!

Teraz czeka nas budowa linii tramwajowej i specjalnie dla niej budowa nowej ulicy Obiegowej – inwestycja za 400 mln złotych, która też nie rozwiąże żadnego problemu komunikacyjnego Olsztyna, ale za to dobije budżet miasta. A problemy jeszcze spotęguje zamknięciem przez tramwaj ul. Kościuszki.

A miasto ma pełno dziurawych jak rzeszoto ulic, które rzeczywiście wymagają natychmiastowego remontu.

Do tego rachunku dorzućmy budowę Olsztyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego za 71 mln zł, o którym władze Olsztyna piszą, że „być może stanie się obiektem na miarę Doliny Krzemowej." Już jedną Dolinę Krzemową przerabialiśmy w Olsztynie. Jej pomnik stoi przy ul. Warszawskiej (b. Inkubator Przedsiębiorczości). Będzie to kolejny moloch, który powstaje tylko po to, że rodziny rządzących miastem dostały ciepłe posadki, utrzymywane z budżetu miasta. Na ten atrakcyjnie położony teren przy jeziorze Skanda należało znaleźć inwestora zewnętrznego, który stworzyłby rzeczywiste miejsca pracy. (Zresztą, koszt budowy OPN-T nie wydaje się wygórowany w zestawieniu z kosztem budowy przedszkola na Osiedlu Generałów za 10 mln. zł).

Liczmy dalej koszty: basen olimpijski za 70 mln zł (przypomnę, że po 1. mieszkańcy chcieli aquaparku, po 2.  aquapark pownien powstać nad jez. Krzywym; z widokiem na komin Stomilu nie będzie żadną atrakcją turystyczną, natomiast ta działka powinna być sprzedana inwestorowi za ciężkie pieniądze). Do jego utrzymania będzie musiał dokładać budżet miasta. Beton-kładka na Jeziorze Długim za 3,6 mln zł i remonty 4 placów za w sumie kilkanaście mln zł. Żeby chociaż remonty tych placów upiększyły Olsztyn, ale plac Jana Pawła II przed ratuszem ozdobiony świecącymi „pałami”, na trwałe oszpecił najbardziej reprezentacyjne miejsce w mieście. Przebudowa Placu Solidarności stała się li tylko pretekstem do budowy parkingu z pieniędzy publicznych dla inwestora prywatnego, który po drugiej stronie Al. Piłsudskiego postawi biurowiec Centaurus. Plac Konsulatu Polskiego nie stał się miejscem spotkań. Plac Jedności Słowiańskiej tym bardziej; ma zostać zastawiony kulami z Chin.

W kolejce czekają kolejne inwestycje: zagospodarowania Jeziora Krzywego (koszt około 45 mln zł), budowa Parku Centralnego i parku Przedzamcze. No i stadion piłkarski. (Prezydent, by zmusić do kupna działki koło stadionu Stomilu  i za to postawić nowy stadion, blokuje w innych miejscach inwestycje. Np. dał do zrozumienia nabywcy olsztyńskiego PKS, że szybko nie doczeka się planu zagospodarowania, a bez niego nie ruszy z adaptacja dworca na galerię handlową).

Na szczęście 35 gmin nie zgodziło się na budowę spalarni za 515 mln zł, gdyż ich budżety by tego nie wytrzymały.

Podałem rok temu wiceprzewodniczącej Rady Miasta Olsztyna z PO, pani Halinie Ciunel, na spotkaniu ze „Świętą Warmią”, datę bankructwa Olsztyna, jeśli te plany wyjdą: 2014 rok. Kręciła głową, sądząc, że żartuję. Ja nie żartowałem.

Nie udało się ze spalarnią, więc w Olsztynie ma zostać uruchomiona budowa MEGA-MISIA: Kombinatu Energetycznego na gaz za 766 mln zł (a realnie za milion)! Miasto ma w tym pomóc oddając inwestorowi rynek ciepła w Olsztynie, Ciepłownię w Kortowie i teren pod budowę. Za tę inwestycję mają zapłacić odbiorcy ciepła, mieszkańcy olsztyńskich blokowisk. Wg wyliczeń ekspertów zwiększy to koszt ciepła dla odbiorcy 3, a nawet 4-krotnie! (Szczegółowo o tym napisałem w miesięczniku DEBATA, który ukaże się 13 czerwca).

Brać, skoro Unia daje


Władze Ostródy, tak jak Olsztyna również tłumaczyły mieszkańcom, że te inwestycje, to niebywała okazja, bo pieniądze na te cacka daje Unia Europejska, a my tam tylko trochę dokładamy... Nie ważne, więc co budujemy, ważne, żeby tę Unię „wydoić” na jak największą kasę. Mieszkańcy Ostródy już dzisiaj wiedzą, kto za takie inwestycje płaci i kto tak naprawdę na nich zarobił, pewien biznesmen, do którego portfela trafiały te inwestycje. W Ostródzie wszystkie możliwe opłaty i podatki zostały drastycznie podniesione: podatki średnio o 11%, ceny biletów ZKM o 28%, podwyżki opłat na cmentarzach komunalnych o ok. 60%. Zniesiono ulgi i podniesiono czynsze dla przedsiębiorcy, więc niektórzy zaczęli zwijać interes i zwalniać pracowników.

W Olsztynie ten proces drenowania kieszeni mieszkańców też już się zaczął. Najpierw w górę poszły i tak drogie bilety MPK, co wywołało akcję protestu młodych pasażerów pod hasłem -„przekaż bilet”, na co władze miasta zareagowały próbą zamknięcia inicjatorów akcji za kratkami. W górę poszły ceny wody i ciepła. Miały być jeszcze wyższe, ale sprzeciwiły się rady nadzorcze spółek komunalnych. Rosną też czynsze. Ale w Olsztynie to dopiero przedsmak podwyżek. Ale też kieszenie olsztyniaków są o wiele głębsze. Stopa bezrobocia w Ostródzie wynosi 14%, a w Olsztynie – 6,9%.

Co wyprowadziło ludzi na ulicę?


Jednak podwyżkami i tak nie załata się tak wielkiej dziury budżetowej, więc burmistrz Ostródy zaczął ciąć wydatki. Burmistrz ogłosił likwidację Zespołu Szkolno-Przedszkolnego Nr 5 na osiedlu Plebiscytowym. I ta decyzja okazała się dla burmistrza Ostródy „o jeden most za daleko” i wyprowadziła ludzi na ulice. Szkołę tę budowali mieszkańcy, składali się na nią, dawali robociznę i materiały. Do zespołu uczęszcza 220 dzieci. Likwidacja tej placówki oznacza dla rodziców kilkukilometrowy dowóz dzieci do innych szkół, przejazd przez „7” i najbardziej niebezpieczne skrzyżowanie w kraju. Rodzice powiedzieli burmistrzowi NIE! Paradoksem jest, że burmistrz zadarł z elitą Ostródy, można rzec z elektoratem PO, z którą to partią burmistrz współrządził miastem i dla której stworzył dwa stanowiska wiceburmistrzów. (Jak wyliczyli Ostródzianie, roczny koszt tych stołków, to 300 tys zł).

Osiedle Plebiscytowe to jedyne rozwijające się osiedle w Ostródzie, zamieszkują je wykształceni, zamożni przedsiębiorcy, w średnim wieku, którzy założyli rodziny, mają dzieci, kupują tu działki i budują domy.

Burmistrz sprowokował elitę Ostródy swoją arogancją. Zarzuty określił, jako „demagogiczne, kłamliwe i bałamutne”. Stwierdził, że protestujący „sypią piach w tryby rozpędzonej lokomotywy”. Manipulował informacjami na temat kosztów utrzymania szkoły. Rada Miasta przegłosowała likwidację szkoły i odwołała przewodniczącego, który się temu sprzeciwiał, gdyż złożona jest z radnych uzależnionych od burmistrza. Burmistrz dał pracę członkom ich rodzin w Urzędzie Miasta, spółkach komunalnych i podległych szkołach. Gdy jedna z radnych zagłosowała wbrew woli burmistrza, jej mąż stracił pracę. Inna radna, zresztą wybrana z listy PO, też drżała, gdyż podlega pod dyrektora, zarazem szefa miejskich struktur PO, ale mimo to rzuciła wyzwanie burmistrzowi. To świadczy o determinacji ludzi.

Odpowiedzią rodziców na tę uchwałę Rady było powołanie komitetu referendalnego, który błyskawicznie zebrał 4 tysiące podpisów (potrzebnych było 2.600) pod wnioskiem o referendum oraz zorganizował blokady dróg wyjazdowych z miasta. Dopiero wówczas, gdy akcja się powiodło, a na następny dzień demonstrację uliczną w Ostródzie zapowiedziały związki zawodowe (OPZZ i ZNP) burmistrz naprędce zwołał konferencję prasową i zaczął obiecywać, że na rok odroczy likwidację szkoły, tak aby rodzice mieli czas na jej przejęcie. Było za późno. Stracił wiarygodność. Mieszkańcy wyszli na ulicę i symbolicznie wywieźli na taczkach burmistrza i jego dwóch zastępców. To była pierwsza taka demonstracja w historii Ostródy, którego mieszkańcy nie są skorzy do buntu. Teraz zadziałał efekt kuli śnieżnej. Do demonstracji ulicznej przyłączyli się zwalniani z Morlin pracownicy (w sumie pracę straci 190 osób), niepełnosprawni, bo zabrano im ulgi na przejazdy komunikacją miejską, kibice, z powodu ich zdaniem zbyt dużych cen biletów na mecze (15 zł). Nic już nie pomogło burmistrzowi, przed samym referendum, wycofanie się z decyzji o likwidacji szkoły nr 5.

Kto odwołał burmistrza?

Komitet referendalny skupia ludzi różnych zapatrywań politycznych i różnych religii. Poza jedną osobą, radną, nie brali do tej pory udziału w życiu politycznym miasta. Do referendum poszli pod hasłem „Młodzi sprzątają Ostródę” (najstarsi organizatorzy są z rocznika 1969). Burmistrz na konferencji prasowej insynuował członkom komitetu, że są sterowani przez polityków z PiS. To prawda, zwracali się do polityków o pomoc w sprawie szkoły, m.in. do posła PiS, Zbigniewa Babalskiego, który te insynuacje komentował tak:

- Trzeba wierzyć w naiwność ludzi, żeby im wmawiać, że wyszedł Babalski na ulicę, krzyknął i referendum gotowe – powiedział poseł Zbigniew Babalski. - Burmistrz sam sprowokował rodziców do referendum. Prosiłem Go, żeby dał rodzicom rok na przekształcenie szkoły w placówkę niepubliczną. Nie chciał słuchać, tak jak nie chciał słuchać, gdy mówiliśmy mu, że bez sensu jest budowa stadionu, bez lotniska w pobliżu i bez zrobionej „7” z Gdańska do Ostródy.

Być może burmistrz Olgierd Dąbrowski dlatego podejrzewa posła Babalskiego, że stoi za referendum, gdyż sam wezwał do referendum w 1996 roku, które miało odwołać burmistrza Zbigniewa Babalskiego? Olgierd Dąbrowski atakował ówczesnego burmistrza jako dziennikarz „Dziennika Pojezierze” (gazety związanej z SLD). Wówczas Zbigniew Babalski wyszedł z referendum zwycięsko. Obecny burmistrz Ostródy przegrał z kretesem.

Po raz pierwszy nie zadziałało straszenie, że za referendum stoi PiS. To był rzeczywiście bunt społeczeństwa Ostródy, a nie walka o władzę politykierów napalonych na stołki.

Partia pomaga czy szkodzi?

Burmistrz rządził w Ostródzie w koalicji z Platformą Obywatelską. PO jednoznacznie go poparła przed referendum. To samo zrobiło SLD. Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego Jacek Protas podpisał nawet z burmistrzem w świetle kamer umowę na finansowanie remontu dworca PKP w Ostródzie. Wysłał tym samym wyraźny sygnał mieszkańcom: zostawicie burmistrze w spokoju, będzie kasa na następne inwestycje. Nic to nie pomogło burmistrzowi.

Poparcie dla referendum z partii politycznych otwarcie wyraził tylko poseł Wojciech Penkalski z Ruchu Palikota, którego odezwę mieszkańcy dostali do skrzynek pocztowych wraz z listem byłego burmistrza Jana Nosewicza, którego Olgierd Dąbrowski był wcześniej zastępcą. Teraz Jan Nosewicz wezwał do odwołania Olgierda Dąbrowskiego, zarzucając mu „arogancję i butę”. W swojej ulotce napisał: "Absurdalnie duże i nie planowane wcześniej wydatki, które wprowadził Dąbrowski, w sposób zdecydowany zniweczyły wcześniejsze plany i nadzieje. Zadłużenie miasta osiągnęło maksymalny poziom. Miasto przekształcioło się wprywatny folwark grupki ludzi powiązanych prywatnymi interesami. Jest to nic innego, jak wygodne, dostatnie trwanie u władzy i robienie interesów z wykorzystaniem budżetowych pieniędzy".

Natomiast PiS trzymał się, przynajmniej oficjalnie, od referendum z daleka. I temu też przypisuję w jakiejś mierze sukces Komitetu Referendalnego.

Kariera Grzymowicza i Dąbrowskiego

Kariera prezydenta Olsztyna bardzo przypomina karierę burmistrza Ostródy, pomimo pozornie różnych korzeni. Piotr Grzymowicz to absolwent budownictwa na ART i działacz PZPR, później SLD, obecnie związany z PSL, były sportowiec. Od 1998 roku radny Olsztyna, w latach 2001-2007 – wiceprezydent, od 2009 roku prezydent Olsztyna. Rok później pokonał Czesława Małkowskiego uzyskując 53,28% głosów, głównie dzięki temu, że część wyborców wybrała mniejsze zło.

Olgierd Dąbrowski to absolwent Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej/Socjologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w PRL był kierownikiem Oddziału Stowarzyszenia PAX w Ostródzie, w l. 80. szefem PRON w Ostródzie, od 2002 roku zastępcą burmistrza, a od 2010 roku – burmistrzem Ostródy.

Olgierd Dąbrowski został burmistrzem Ostródy w drugiej turze wyborów samorządowych. Wybory miały charakter plebiscytu, gdyż był on jedynym kandydatem w II turze. Pozostali dwaj kandydaci wycofali się. Dąbrowski otrzymał 80,58 proc. głosów przy frekwencji 17,24 proc.

Obaj, i Grzymowicz, i Dąbrowski, po wyborach stworzyli koalicję z PO.

Protesty w Olsztynie wobec polityki prezydenta

Prezydent Piotr Grzymowicz niemal od początku swojej prezydenckiej kariery wzbudza społeczne protesty. A było ich już sporo. Protest rodziców z Osiedla Generałów wywołany zapowiedzią sprywatyzowania przedszkola, którego budowa pochłonęła z kasy miasta 10 mln złotych. Protest mieszkańców Osiedla nad Jeziorem Długim wywołany budową beton-kładki za 3,6 mln zł oraz projektem budowy wokół jeziora betonowej „autostrady” i wycięcia w tym celu 414 drzew. Wzburzenie mieszkańców Olsztyna wywołał nowy kształt placu Jana Pawła II przed ratuszem ze „świecącymi pałami”. SARP protestowało przeciwko wydaniu zezwolenia na budowę megabiurowca Centaurus bez odpowiedniej liczby miejsc parkingowych. Siedem stowarzyszeń, zorganizowało wspólną konferencję prasową pod hasłem ''Inwestycje Olsztyna - stracone szanse''. Podczas konferencji stowarzyszenia nie wezwały prezydenta do ustąpienia, a jedynie do odwołania kierownictwa wydziałów architektury i planowania przestrzennego oraz MZDiM. Protest Rady Osiedla Redykajny przeciwko dopuszczeniu do zabudowy jeziora Podkówka. Protest przedsiębiorców z Alei Wojska Polskiego, których przedłużająca się budowa drogi doprowadziła na skraj upadłości oraz mieszkańców wystraszonych informacją, że przez Wojska Polskiego i Jagiellońska pojadą wozy ciężarowe. Rada Osiedla Kościuszki zaprotestowała przeciwko budowie linii tramwajowej na tej ulicy. To zaprojektowanie na tej ulicy linii spowodowało, że cały ruch z zablokowanej przez tramwaje Kościuszki chce się skierować na ul. Partyzantów, poszerzając ją do 4 pasów i zamieniając w betonowy ściek komunikacyjny. To z kolei wywołało protest mieszkańców ul. Partyzantów...

Protesty wywołał też pomysł budowy podziemnego tunelu pod al. Piłsudskiego, prezent dla właściciela Alfy za 6,3 mln zł...

Jednak żaden z tych protestów nie wysadził z siodła Piotra Grzymowicza, gdyż prezydent Olsztyna okazał się lepszym socjotechnikiem od filozofa-socjologa i byłego dziennikarza Olgierda Dąbrowskiego. Prezydent Grzymowicz wycofał się z decyzji sprywatyzowania przedszkola. Spotkał się z mieszkańcami Osiedla nad Jeziorem Długim, zrzucił winę na podległych urzędników i zmienił projekt. Najpierw zbeształ społeczników z 7 stowarzyszeń, pisząc na swoim blogu:

„Olszyńskie inwestycje, w żadnym stopniu nie są straconą szansą, a przeciwnie – są realną szansą na szybki rozwój miasta, i co warte podkreślenia - z wykorzystaniem finansowania zewnętrznego, opartego o ośrodki z Unii Europejskiej. Źle jest wówczas, gdy uzurpują sobie one wyłączne prawo do mówienia, co jest w naszym mieście dobre, a co złe, co ładne, a co brzydkie, co społecznie pożądane, a co nie ma takiego poparcia. Popełniają grzech pychy – albowiem to jest tylko ich (!) głos. Ważny, potrzebny, ale tylko „ich”. Jeśli chcą, by był głosem powszechnym, niech poddadzą się pod osąd społeczny, czyli wystartują w wyborach samorządowych. Zarówno ja, jak i Rada Miasta ten mandat mamy”.

Próbował też dokonać rozłamu w SARP-ie. Jednak, gdy te działania tylko dolały oliwy do ognia, natychmiast zaprosił te 7 stowarzyszeń na spotkanie. Oczywiście, nic z niego nie wynikło, ale rozładowało napięcie i spowodowało, że zarząd SARP, nie chcąc uchodzić za „hamulcowego”, wycofał skargę w sprawie Centaurusa.

Prezydent kazał zmniejszyć liczbę „świecących pał” na placu Jana Pawła II. Mieszkańców ul. Partyzantów postraszył, że albo zaakceptują jego koncepcję, albo w ogóle ulica nie będzie remontowana.

Spotkał się z mieszkańcami Redykajn i z mieszkańcami Alei Wojska Polskiego w asyście wiceprezydentów i dyrektorów wydziałów. Przedsiębiorcy z Alei WP nic nie osiągnęli i szykują się do wyjścia z protestem na ulicę. Lepiej poszło mieszkańcom Redykajn, gdyż mieszkają tam osoby ze świecznika olsztyńskiego układu biznesowo-politycznego, więc prezydent nie mógł pozostać głuchy na ich żądania. Zaproponował Warmińskiemu Przedsiębiorstwu Budowlanemu, właścicielowi działki nad Podkówką zamianę na działkę budowlaną w Jarotach. Ofiarą tej walki o Podkówkę stała się dr filologii polskiej Anna Mackowicz, która wypowiedziała się krytycznie o planach budowy nad jeziorem bloków. WPB zagroziło pozwaniem dr Mackowicz do sądu, bo poczuło się obrażone. To też świadczy o atmosferze w mieście....

Kolejny raz sytuacja była bliska wybuchu: na skrzyżowaniu ulic Tuwima, Sikorskiego i Synów Pułku zginęła 59-letnia rowerzystka. Wjechała pod TIR-a, który przy skręcie w prawo miał światło zielone o 3 sekundy wcześniej, niż wjeżdżająca na przejście rowerzystka. Kilka lat wcześniej, 5 grudnia 2006 r. na tym samym skrzyżowaniu zginął kierowca Golfa, który podczas skrętu w lewo został staranowany przez jadącego prosto TIR-a. W sumie doszło na tym skrzyżowaniu do 9 kolizji. Mieszkańcy za te śmiertelne ofiary obwiniali kierownictwo MZDiM. W tym samym czasie w Lesie Miejskim działacze stowarzyszenia „Święta Warmia” odkryli, że wbrew zapewnieniom prezydenta, Miejski Zarząd Dróg i Mostów betonuje ścieżki w lesie, więc własnymi ciałami zablokowali budowę.

Jednak i tym razem prezydent błyskawicznie uśmierzył wybuch. Odwołał wieloletnich i nietykalnych dyrektorów: MZDiM i biura planowania przestrzennego. Uczynił z nich swoich „doradców”. Istota rzeczy się nie zmieniła i wtajemniczeni wiedzą, iż nadal Paweł Jaszczuk i Jerzy Piekarski decydują, ale efekt został osiągnięty i wybuch zażegnany.

Po kolejnych protestach i happeningach (m.in. pochód 1-kwietniowy pod ratuszem), a także domaganiu się przez „Świętą Warmię” konsultacji w sprawie polityki transportowej miasta, nagle zwołał konferencję i wycofał się z budowy podziemnego tunelu pod Al. Piłsudskiego. Ogłosił też „autentyczne konsultacje społeczne” w sprawie strategii dla śródmieścia. Z tym, że ta strategia wejdzie w życie za 20 lat...

GMO

Jak długo te sztuczki socjotechniczne będą skuteczne? Tak długo, jak długo sytuacja budżetu nie zmusi władz do równie drastycznego drenażu kieszeni mieszkańców, jak w Ostródzie. Pamiętajmy jednak, że rynek pracy Olsztyna jest zupełnie inny niż Ostródy. Stabilizuje go przede wszystkim Michelin, który zatrudnia ponad 4 tys. pracowników i rozwija się.

Dlatego na razie tylko najubożsi zasygnalizowali swój sprzeciw wobec rosnących kosztów. Grupa ok. 50 mieszkańców, przybyła na ostatnią sesję Rady Miasta, 30 maja, by powiedzieć radnym i prezydentowi, że nie będą w stanie płacić podwyższonych czynszów (np. za mieszkanie 48 mkw od 1 sierpnia czynsz wzrośnie z 500 do 700 zł). Prezydent uspokajał, że najubożsi otrzymają dopłatę do czynszu.

Jednak zgoda na budowę energetycznego giganta za 1 mld złotych, który spłacać będą wszyscy odbiorcy ciepła w mieście, rzeczywiście może doprowadzić do wybuchu społecznego niezadowolenia.

Nastąpi on w momencie, gdy do świadomości mieszkańców przebije się informacja, o ile tak naprawdę wzrośnie cena za ciepło. A z tym dotarciem, nie będzie łatwo: media publiczne są w rękach władzy, a „Gazeta Olsztyńska” jest wręcz tubą lokalnej władzy.

Ponadto, ważne jest, kto z tą informacją będzie chciał się przebić? Jeśli to uczyni tylko PiS, to prezydent i PO z łatwością sobie, przy pomocy swoich mediów, poradzą. PiS ma w Olsztynie bardzo duży elektorat negatywny, o czym świadczą zarówno wybory prezydenta miasta, jak i wybory do Rady Miasta – te ostatnie wygrała PO.

Szansę powstrzymania „skoku na kasę”, zrujnowania do końca budżetu miasta i budżetów domowych najbiedniejszych może mieć tylko szerokie porozumienie obywatelskie, tak jak w Ostródzie, pozapartyjne. Jeśli do odwołania prezydenta Piotra Grzymowicza, czy Rady Miasta będzie nawoływać tylko PiS oraz młodzi ludzie na Facebooku (akcja GMO – Grzymowicz Musi Odejść), to radni PO i prezydent Piotr Grzymowicz mogą spać spokojnie i rozpoczynać kolejne „odpowiadające żywotnym interesom mieszkańców” inwestycje.

Adam Socha

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (14)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    Pokaż poprzednie komentarze
    • Gość - nicol kidman

      Odnośnik bezpośredni

      Do powyższego artykułu nawrzucane jest mnóstwo spraw. Prawdziwe \"gorzkie żale\" pod publiczkę, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Mi się też wiele rzeczy nie podoba z tego co się dzieje w Olsztynie, ale nie przypominam sobie aby cokolwiek lepiej działo się za poprzednich ekip, więc zwalanie wszystkiego na tych co teraz u żłobu to przesada i manipulacja opinią publiczną. Po pierwsze: uwielbiam jeździć do Ostródy - powstało fantastyczne miejsce nad jeziorem do spędzania czasu dla rodzin z dziećmi. Próżno szukać czegoś podobnego w Olsztynie. Zanosiło się na to, że nad Długim powstanie coś podobnego ale niestety gromada stetryczałych mieszkańców z okolicy zablokowała dobre pomysły. Został kikut projektu zagospodarowania brzegów jeziora co ma się nijak do pierwowzoru. Ale zawsze tak będzie jak ślimak i żaba będzie ważniejszy od człowieka. Drzewa planowane do wycięcia , o których wspomina artykuł, to w przeważającej części stare topole, które są brzydkie i niebezpieczne. Zamiast porządnych ścieżek do spacerowania czy jeżdżenia rowerem zostały żwirowe alejki, które zarosną chwastami i będą pracochłonne i kosztowne w utrzymaniu. Przez stare topole i wymęczone przez \"społeczeństwo\" \"ekologiczne\" ścieżki\" miejsce wygląda jak by niewiele tam zostało zrobione, jak miejsce zapyziałe od lat. Pieniądze zmarnowane - ale z powodu \"ulepszeń\" i grzebania dyletantów na etapie wykonawstwa. Powinny za to odpowiadać osobiście osoby, które podszywały się za przedstawicieli \"społeczeństwa\". Proszę Panie Adamie podać tu na forum \"Beton-debatki\" dla potomności nazwiska tych osób, zwłaszcza w przypadku jeśli kogoś zabije gałąź ze starej topoli, przez nich obronionej. I jeszcze proszę nie omieszkać dodać, że osoby te są odpowiedzialne za to, że z kieszeni podatników ratusz będzie musiał łożyć duże pieniądze na pielęgnację zieleni urządzonej w ten sposób (coroczne prace specjalistyczne na wysokościach, plus wyrywanie chwastów ze żwirowych ścieżek itp. Na szczęście kładka jest wykonana porządnie z betonu, to zaoszczędzi się pieniędzy na konserwację drewna. Nie wspomnę o środkach chemicznych do jego konserwacji.
      \"Beton-debatka\" manipuluje ludźmi używając różnych słów-wytrychów, dlatego pozwalam sobie na podobny styl.
      Jeszcze odnośnie planowanych zmian w ciepłownictwie w Olsztynie. Żenujące jest kiedy za ocenianie biorą się dyletanci, krzykacze i manipulatorzy, nastawienie na \"nie\" aby upichcić swoje polityczne kotlety, a wtórują im \"pożyteczni idioci\". Mam prośbę, aby Pan AS-Nad-Asy obiektywnie podawał argumenty za i przeciw, a nie grał do jednej bramki. Proszę więc, aby \"Beton-debatka\" poinformowała swoich czytelników o tym: - ile kosztuje wybudowanie ciepłowni na inne paliwo niż gaz. Jeśli na gaz to np. 0,7 mld to na węgiel czy odpady będzie to 1,5 mld albo więcej. Ile będą płacić mieszkańcy Olsztyna za ciepło jeśli mpec będzie trwał latami przy węglu i płacił horrendalne pieniądze na ochronę środowiska. Jaka jest alternatywa jeśli w Michelinie nie opłaca się produkować ciepła? \"Rozproszone źródła?\" co to jest? kotłownia na każdym osiedlu? Solary na budynkach komunalnych? Proszę o tym pisać. Rozumiem, że czytelnikami \"Beton-debatki\" mogą być emeryci i renciści, bezrobotni, \"najubożsi\" i inni żerujący na każdej możliwej wspólnej kasie i mogą im się takie teksty nie podobać, ale proszę próbować.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - nicol kidman

      Odnośnik bezpośredni

      PS. Mam jeszcze nadzieję, że pewnego dnia pozostała część \"niezadowolonego społeczeństwa\" dojrzeje do tego aby zrobić porządek z pewnymi sprawami o których wspomina \"Beton-debatka\". Marzy mi się taki wybuch niezadowolenia, że ludzie, którzy mają dosyć utrzymywania innych \"powstaną\", \"wyjdą na ulice\" albo zorganizują referendum w wyniku, którego mieszkania komunalne zostaną opróżnione z darmozjadów, próżniaków i cwaniaków. Z pasożytów żerujących na ludziach, którzy starają się być finansowo niezależni, starają się aby nie być ciężarem dla nikogo, dla tych którzy pracują, prowadzą działalność, płacą podatki. Niech zostaną sieroty, wdowy i kombatanci. Reszta precz. NIE ! dla darmozjadów, którzy dostają za darmo lokale komunalne i marudzą kiedy muszą płacić za ich utrzymanie. Mieszkańcy Jarot albo Pieczewa, Wy którzy musicie w pocie czoła zdobyć swoje mieszkania i teraz je utrzymywać - nie czekajcie pójdzie do ratusza i zażądajcie likwidacji i utrzymywania tego majątku z kasy miasta! Myślę że bedzie Was więcej niż 50 osób. Mam nadzieję, że ta garstka 50 darmozjadów została spuszczona w ratuszu po brzytwie. Że też ludzie nie mają wstydu... Nie podobają się opłaty - jazda niech opuszczą lokale komunalne.

      Drodzy czytelnicy \"Beton-debatki\" zastanówcie się nad referendum \"Likwidacja mieszkań komunalnych\", jeśli wynik będzie pozytywny i uda się je opróżnić to miasto Olsztyn odetchnie finansowo, znajdą się mln na różne inwestycje. Po sprzedaży mieszkań na aukcjach miasto zarobi pieniądze, centrum miasta w prywatnych rękach wyładnieje. Będzie też przytulniej na Zatorzu.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Tom Crusie

      Odnośnik bezpośredni

      rodziny z dziećmi uciekają z Ostródy-wie Pani dlaczego? tak, nie ma pracy ale dobrze, że jest takie ładne miejsce-ma Pani gdzie miło spędzić czas:) A Ostróda niech się stanie turystyczną wioską, w której miejscowi będą za grosze biegać za turystami. Argument z mieszkaniami komunalnymi też dosyć w ciekawym aspekcie przywołany... :) Darmozjady? Mieszkania komunalne receptą na reperację budżetu miasta-Pani musi być urzędnikiem ... od kultury;)
      Jeszcze jeden wątek mnie zaintrygował: co to znaczy beton-debata?

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - zatorzanka

      Odnośnik bezpośredni

      Czytam wypowiedzi i jest mi smutno. Jak możecie oskarżac, nas, mieszkańców budynków komunalnych o to, że przez nas jest mniejszy budżet miasta. Mieszkam na Kolejowej. Mieszkanie bez łazienki, bez ciepłej wody, piece. Po podwyżce będę płaciła 619 zł. Do tego opłaty za węgiel 3tony x 700zł.Koszt 2100zł. Gaz - bo wodę na mycia naczyń trzeba nagrzac a wykąpac też się trzeba. Reasumując - koszt wynajmu mieszkania komunalnego 1100zł./55m2/A że nie należę do osób majętnych to swego czasu mieszkanie dostałam. Nie zalegałam z czynszem / do chwili obecnej/. Nie jestem darmozjadem - mimo chorób ciężko pracuję, nie korzystam z mops-u. Przykro jest czytac takie rzeczy. I nie pozwolę się obrażac. Kolejna taka wypowieź i oddam sprawę do prokuratury. Dośc mam poniżania nas - lokatorów mieszkań - ruder/ w większej częsci/. A wykupic mieszkanie? Budynek liczy 110 lat. Sypie się wszystko! Wykupię i dopiero będę płacic jak konserwator zabytków zacznie wprowadzac swoje zalecenia.Póki coś napiszecie to się najpierw zastanówcie - czy koguś nie zrobicie przykrości.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - brat Albert

      Odnośnik bezpośredni

      @zatorzanka
      Proszę Pani!
      Niezależnie od Pani sytuacji finansowej mieszkania kosztują. Zawsze. Albo ktoś te pieniądze wyłoży wcześniej i potem w nowym domu ma komfort i niskie koszty, albo odłoży to na potem np. korzystając z mieszkania komunalnego w fatalnym stanie. Wtedy musi płacić więcej za eksploatację a i wyłożyć dużo na poprawę standardu. Są tylko te dwie możliwości. Jest jeszcze alternatywa w postaci przerzucenia kosztów na społeczeństwo czyli współobywateli. To też można zrobić na dwa sposoby. Jeden to korzystać z pomocy finansowej państwa czy miasta (MOPS, obniżki czynszów, dopłaty do lokali etc) albo poprzez zwyczajne niepłacenie czynszu. Niepłacenie czynszu jest formą wymuszenia, może nie rozbójniczego ale wymuszenia czyli jednak kradzieży.
      Oczywiście przyczyny mogą być różne ale efekty jak wyżej.
      Nigdy bym nie ośmielił się zarzucić Pani nieuczciwości, nie mam ku temu żadnych podstaw. Jednak jako urzędnik mam wgląd w sprawy mieszkań komunalnych komunalnych. Ilość lokatorów niepłacących czynszu i stopień dewastacji lokali generuje takie koszty ze strony miasta, że naprawdę trzeba coś z tym zrobić. Przykre, że z tego powodu cierpią podobni do Pani, uczciwi lokatorzy.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - słoń

      Odnośnik bezpośredni

      Przestańcie nazywać osiedla mieszkaniowe, domy wielorodzinne - blokami, blokowiskami to obraża ludzi tam mieszkających - tak najczęściej mówią urzędnicy mieszkający w tzw. domkach jednorodzinnych w Gutkowie lub Brzezinach czy innych enklawach szczęśliwości. Czy to co budują dziś /te apartamentowce/i sprzedają za ciężką kasę to jest coś lepszego - dzisiejsze budynki nie spełniają nawet normatywów obowiązujących w PRL ! Nie ma izolacji od ulic odległość budynku od budynku minimalna.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      @słoń
      To SĄ bloki i blokowiska, na pewno nie miasta i nie domy. Tu nikt nie wyzywa ludzi tylko trafnie opisuje charakter budowlanej masówki.
      I druga sprawa. To, że te domy nie spełniają normatywów z PRL to zwyczajna nieprawda. Spełniają nie tylko tamte ale i współczesne, znacznie ostrzejsze. Żeby nie być gołosłownym. Niech Pan poda mi przykład adresu i normy, która nie jest spełniona. Można to sprawdzić w ciągu 48 godzin.
      Te blokowiska mogą się komuś nie spodobać są tańsze niż domki. I zajmują mniej miejsca. (to te odległości...)
      Proszę teraz sobie wyobrazić sytuację, że każda rodzina ma wolno stojący dom jednorodzinny godziwych rozmiarów z wymarzonym ogrodem. Zostałby nam jakiś las czy mielibyśmy wyłącznie śliczne osiedla bez lasów i pól uprawnych.
      Nikt nikomu nie broni być bogatym ale skoro nie wszyscy są to i mieszkać muszą różnie. Nie ma równości. Wprawdzie niektórym się ona marzy ale jedyne, jak dotąd, miejsce gdzie ją zrealizowano w praktyce to gułag. Tam wszyscy byli naprawdę równi.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - inż. Piotr Kowalski

      Odnośnik bezpośredni

      ZGOK, OZK, MPK, ZKM....czyli „Eksperyment miejski”

      A. Cechą społeczników, miłośników Olsztyna jest: „mądrej głowie dość po słowie”, ale to się okazało wadą.
      B. Prezydent P.Grzymowicz na spotkaniu z mieszkańcami osiedli przy ul. Bałtyckiej, 12 czerwca, miał powiedzieć, że ścieżka rowerowa nad jez. Długim to „eksperyment miejski”. Cechą animatorów (urzędników) „eksperymentu miejskiego” jest:
      - „potwierdzanie nieprawdy w słowach i dokumentach”
      -„działanie na szkodę interesu publicznego”
      Np.: mieszkańcy Osiedla Wojska Polskiego mieli zapewnienia, że Tirów nie będzie.
      Animatorzy „eksperymentu miejskiego” (urzędnicy) od początku wiedzieli, że most ul. Limanowskiego będzie miał zmniejszoną nośność i obładowane tiry nie będą jeździły tą trasą.
      C. Animatorzy „EKSPERYMENTU MIEJSKIEGO” od zawsze stosują zasadę: POSTRASZMY SPOŁECZEŃSTWO – WŁASNE, tak było przy Megaprojekcie ZGOKu. I co wyszło? Animatorzy „EKSPERYMENTU MIEJSKIEGO” boją się odpowiedzieć (a tak straszyli) jaki będzie PODATEK ŚMIECIOWY. Metoda ta sama przy „Elektrowni Samorządu” – opłaty ekologiczne za CO2 i.t.p. tylko lansowana wartość wykupu praw emisyjnych jest hipotetyczna. Drobiazg…
      1. JAK TO JEST że:
      Spółka miasta WOD-KAN ma dywidendy z wykorzystania ekometanu plus dopłaty ekologiczne – klimatyczne.
      2. JAK TO JEST że:
      Spółka miasta ZGOK oddała (za 5%) dywidendy (obcym) z eksploatacji złóż biometanu z wyłączonego z eksploatacji składowiska śmieci obok Łęgajn, a wartość złóż to 600m³/godzinę i daje ~6 mln zł/Rok OBCYM. Mają w tym dopłaty klimatyczne. ZGOKu nie interesowała taka kasa, więc MPEC (całość lub RURA) powinien uruchomić nacjonalizację złoża i przyjąć dywidendy. Nacjonalizacja byłaby oparta na wadach prawnych zrzeczenia się złóż przez ZGOK. Wskazałem zabezpieczenie finansowe na przyszłe hipotetyczne wykupy prawa do EMISJI.
      3.JAK TO JEST że:
      Wiadomo, że dobrą spółkę miejską ZGOK, w ramach „eksperymentu miejskiego” podzielił i zniszczył prezydent na ZGOK i OZK. Ta substancja stała się „pompą ssącą” finansów publicznych, a nie rozwiązaniem problemu. Kilka lat temu złożyłem prezydentowi ofertę dla poprawy stanu w stylu „MÓZGI DO WYKORZYSTANIA”. Kadra ZGOKu w odpowiedzi zapytała o moje kwalifikacje i ten idiotyzm prezydent podpisał.
      Wiadomo, że MPK jest „pompą ssącą” (25 mln /Rok). Prezydent zamiast wprowadzić komisaryczny nadzór do redukcji zbędnych kosztów. Podzieli spółkę na MPK i MZK. Ja wiem, że w tydzień stworzyłbym zespół naprawczy i:
      - w ciągu miesiąca zredukowałby on (zespół) koszt dopłaty budżetowej z 25 mln zł/Rok do 20 mln zł/rok.
      Decyzje zespołu przekazane po dwóch miesiącach do wykonania dałyby efekt za 3 lata i zredukowałoby dopłatę z budżetu (25 mln zł/Rok) do MPK na poziom 3-5 mln zł/rok.
      Byłyby to przedsięwzięcia politechniczne.
      Przeciągnąłem, ale wskazuję „modę”:
      Tj. podzielić spółki zamiast wprowadzać zmiany personalne i jest to trwały element „miejskich eksperymentów”.

      Animatorom „wszelkich miejskich eksperymentów” brakuje absorpcji wiedzy. Zatrzymali się w rozwoju na poziomie z przed 20 lat.


      Piotr Kowalski
      Technolog Miasta
      (SAMOZWANIEC)
      ul. Emilii Plater 15

      PS’ To nie jest Elektrownia (100MW) to jest budka. Karmnik dla ptaszków!
      PS’’ – c.d.n.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - IPA

      Odnośnik bezpośredni

      Olsztynowi nie jest potrzebne żadne referendum, wystarczy jeśli Prokuratura i inne służby skontrolują \"łapy\" ratuszowych decydentów.
      Jest to na tyle proste, że wystarczy zweryfikować upublicznione skargi i opinie mieszkanców...
      tylko trzeba chcieć...!

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - oj,oj

      Odnośnik bezpośredni

      A Bytomiu odwołali prezydenta i RM, czyli jest to możliwe :) http://www.ngopole.pl/2012/06/18/w-bytomiu-odwolali-prezydenta-z-po-i-rade-miasta/

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Władze Miasta były w niedzielę na uroczystościach w Gietrzwałdzie - a chamska Wiceprezydent ds kultury też była??
    Ze swoim banerem i mową nienawiści...
    Policja ponownie usunęła baner...
    1 dzień temu
    Mam nadzieję że Gmina coś z tym zrobi bo droga jest im potrzebna jak jest impreza w Gietrzwałdzie. Remontują budynek gminy w Sząbruku pozalewali asfal...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    1 dzień temu
    Bardzo sie cirsze że wreście ktoś zauważył nasz problem. Zapraszamy Sołtysa jak i Pana Wójta w dni sloneczne na spacer ta drogą tylko pod warunkiem że...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    1 dzień temu
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
    Stowarzyszenie Patria Nostra: ...
    1 dzień temu
    Jeśli gmina Gietrzwałd do przyszłego roku nie zrobi porządku z tą drogą, to zorganizujemy prawdziwy protest i zablokujemy przejazd w kierunku Gietrzwa...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    około 2 dni temu
    Napisane pod wpływem snusa. Inaczej być nie może. Co za bełkot.
    Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
    • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
    • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
    • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
    • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
    • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
    • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
    • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
    • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna
    • Przyczyna katastrofy w hotelu „Manor: przypadek czy głupota?

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-09-08 07:31:49

        We wtorek 8 września informowałem, iż Wojciech Kozioł, olsztyński przedsiębiorca i członek...

      • Koncepcja radnego Andrasza „Nowej Zatorzanki” w Olsztynie

        Paweł Wolski 2026-09-07 12:39:56

        Podczas tegorocznej jesieni mają się rozstrzygnąć dalsze losy Miejskiej Hali Targowej...

      • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka

        Bogdan Bachmura 2026-08-30 15:29:15

        „To jest tylko i wyłącznie polityka, czysta polityka. Widać, że zbliżają się wybory. To po prostu...

    Wiadomości region

    • Region

      • Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie

        2026-09-12 19:34:29

        W niedzielę 13 września odbyły się uroczystości odpustowe w Gietrzwałdzie w związku ze 149....

      • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach

        Adam Jerzy Socha 2026-09-05 19:00:56

        Niektórymi wątkami spraw, wielokrotnie opisywanych na portalu „Deb@ty”, dotyczących gospodarowania...

      • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy

        Adam Jerzy Socha 2026-09-02 10:42:39

        Mieszkaniec Biskupca Mariusz Wierzbowski szósty rok walczy o przywrócenie prawa w swoim mieście....

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Tusk rządzi dzięki straszeniu wielkomiejskich, wyzwolonych kobiet

        Wacław Domanus 2026-09-12 14:19:20

        Oto brutalna, bezkompromisowa i odarta z politycznej poprawności analiza mechanizmu, który trzyma...

      • Ile jest prawdy w oskarżeniach Serafina: „Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie”?

        Adam Jerzy Socha 2026-09-11 15:43:04

        Do oskarżeń Władysława Serafina w „Kanale Zero” pod adresem polityków PSL, że „kradną setki...

      • Stowarzyszenie Patria Nostra: ofiarom niemieckich zbrodni nie można odbierać prawa do sądu

        2026-09-07 18:02:33

        Stowarzyszenie Patria Nostra skierowało do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej petycję w sprawie...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.