Burmistrz Ostródy Olgierd Dąbrowski został odwołany ze swojej funkcji - to oficjalny wynik referendum, który reporter portalu Debata usłyszał na miejscu. Za odwołaniem burmistrza głosowało 5.181 osób. Przeciwko odwołaniu - 2.992 osób. Do urn poszło więc w sumie 8.173 osób na 27 tys. uprawnionych do głosowania. Burmistrz przegrał we wszystkich 18 komisjach. Ostródę czekają za 3 miesiące nowe wybory. Odwołany burmistrz zapowiedział w nich start.
O tym, że referendum w Ostródzie może być skuteczne świadczyło to, że grupa, która wezwała do odwołania burmistrza w ciągu tygodnia zebrała 4 tys. podpisów. Aby referendum było ważne musiało pójść do urn 2.816 osób, czyli 3/5 frekwencji z ostatnich wyborów samorządowych w mieście.
Burmistrz rządził w Ostródzie w koalicji z Platformą Obywatelską. PO jednoznacznie go poparła przed referendum. To samo zrobiło SLD. Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego Jacek Protas podpisał nawet z burmistrzem w świetle kamer umowę na finansowanie remontu dworca PKP w Ostródzie. Inicjatorzy referendum chcieli odwołania Dąbrowskiego ponieważ - ich zdaniem - "ignoruje on głos mieszkańców miasta i podejmuje decyzje świadczące o niekompetencji i niegospodarności". Zdaniem mieszkańców burmistrz nie stwarza również warunków do realnego rozwoju gospodarczego Ostródy, oraz zwiększenia miejsc pracy.
Przewodnicząca miejskiej komisji wyborczej Małgorzata Joniec zapowiedziała, że komisja zgłosi do prokuratury złamanie ordynacji wyborczej przez burmistrza ponieważ wydał on pieniądze miasta na Informator Miejski, w którym nawoływano do głosowania na niego. W ostatnich dniach w Ostródzie pojawiły się również banery z hasłem: „W referendum głosuj na NIE”. Przed referendum list do mieszkańców wydał Jan Nosewicz były burmistrz Ostródy, którego Dąbrowski był zastępcą. Nosewicz wzywał do odwołania swojego byłego współpracownika. Zdaniem mieszkńców Ostródy, których spotkałem w niedzielę w nocy, 3 czerwca, burmistrza odwołali młodzi mieszkańcy miasta. Z wypowiedzi moich rozmówców wynikało, że o wyniku referendum zadecydowała ciężka sytuacja życiowa wielu mieszkańców, stojąca w kontraście z inwestycjami, które nie przyniosły miejsc pracy, jak otwarty tuż przed referendum z wielkim szumem ogromny amfiteatr, przy którym olsztyński, to Kopciuszek, nie pomógł szoł na otwarcie amfiteatru Piotra Bałtroczyka, ani oddanie do użytku fontanny.
Burmistrz na wynik referendum czekał ze swoim sztabem w restauracji "U Wokulskiego". Jego ludzie, ale i on sam, porażkę złożył na karb populistycznych haseł i czarnego pijaru, a także na niezrozumienie, szczególnie przez starszych mieszkańców Ostródy pytania referendalnego. Skreślali TAK, sądząc że głosują za burmistrzem. Z sondaży bowiem wynikało, że wygra. - Rok 2012, dobry dla Polski, rok Euro, będzie zły dla Ostródy - stwierdził O.Dąbrowski., bo wizerunek miasta został zniszczony, a wiele rozpoczętych spraw zostanie zaprzepaszczonych. Burmistrz uważa, że postawienie na rozwój infrastruktury turystycznej nie było błędem, gdyż to jedyny kierunek rozwoju dla takiego miasta, jak Ostróda ("Przecież tu nie będzie przemysłu ciężkiego). Uważa też, że przy likwidacji szkoły nr 5 powinien był zachować się dyplomatycznie (to likwidacja tej szkoły stała się iskrą, która doprowadziła do wybuchu otwartego niezadowolenia mieszkańców). Zdaniem burmistrza, niezadowoleni nauczyciele podburzyli rodziców, a tę sytuację wykorzystała opozycja.
Jednak nie składa broni. zapowiedział start w wyborach.
Natomiast jeden z inicjatorów referendum, Wojciech Januszkiewicz, który tego dnija miał I komunię dziecka, skomentował, że gdyby tylko to była kwestia niezadowolenia nauczycieli i rodziców zlikwidowanej szkoły nr 5, to do urn poszłoby tylko 700 osób. Jego zdaniem burmistrz przegrał, bo wizja poprawy życia poprzez inwestycje związane z turystyką, nie wypaliła. On sam jeszcze nie wie, czy wystartuje na burmistrza. Dopiero zaczną się na ten temat rozmowy.
***
Olgierd Dąbrowski został burmistrzem Ostródy w drugiej turze wyborów samorządowych. Wybory miały charakter plebiscytu, gdyż był on jedynym kandydatem w II turze. Pozostali dwaj kandydaci wycofali się. Dąbrowski otrzymał 80,58 proc. głosów przy frekwencji 17,24 proc.
Adam Socha
Czytaj również „Po Ostródzie będzie Olsztyn?”


Skomentuj
Komentuj jako gość