logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, sierpień 11, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Adam Jerzy Socha
  • Kultura = promocja prezydenta?

Adam Jerzy Socha

Kultura = promocja prezydenta?

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 08 marzec 2012 17:03

Grzymowicz_moneta
- Kto z Państwa uważa, że z tym prezydentem miasta i z tą Radą Miejską możliwe jest stworzenie „Olsztyńskiego Paktu dla Kultury”, niech podniesie rękę w górę - poprosiłem zebranych w auli Wydziału Nauk Społecznych UWM działaczy kultury i twórców, gdy goście z Bydgoszczy skończyli prezentację „Bydgoskiego Paktu dla Kultury”. Nikt nie podniósł ręki.

 

OKO_prezydium

W środę 7 marca do Olsztyna przyjechali goście z Bydgoszczy, by nam opowiedzieć jak doszło do podpisania w tym mieście Bydgoskiego Paktu dla Kultury pomiędzy Radą Miasta a przedstawicielami Obywatelskiej Rady ds. Kultury (nastąpiło to 7 grudnia 2011). Pakt to pierwsza w Polsce społeczna, oddolnie stworzona umowa, umożliwiająca artystom i animatorom kultury realne współzarządzanie kulturą miejską. Władze Samorządu Bydgoszczy zobowiązały się, począwszy od 2012 roku zwiększać co roku, do 2015 roku budżet na kulturę o co najmniej 1 mln zł. Ale o rozdziale tych środków nie decydują urzędnicy! Tę role przejęła Obywatelska Rada Kultury powołana przez przedstawicieli mieszkańców, którzy zaangażowali się w tworzenie Paktu. Wśród konkretnych ustaleń zapisanych w Pakcie znalazły się m.in. współtworzenie przez stronę społeczną regulaminu przyznawania dotacji organizacjom pozarządowym w sferze kultury, współudział obywateli w tworzeniu budżetu miasta oraz zasad kontroli wydatkowania środków na kulturę, bowiem „Kultura jest dobrem wspólnym”.
Postanowiono, że „Wydatkowanie środków publicznych musi odbywać się zgodnie z zasadami przejrzystości oraz powszechnego i równego dostępu do kultury”. Środki te są przyznawane stowarzyszeniom drogą otwartych konkursów. Władze miasta uznały, że „Powszechne i świadome uczestnictwo mieszkańców w kulturze jest jednym z najważniejszych czynników rozwoju społecznego i ekonomicznego miasta” a „Polityka kulturalna powinna być spójna z polityką społeczną, polityką promocji i edukacji oraz planami urbanistycznymi”.
W Pakcie stwierdzono, że „Przyszłość Bydgoszczy zależy od wolnych, twórczych, szanujących się i rozumiejących wzajemnie obywateli. To kultura buduje poczucie wspólnoty, tożsamości, przynależności i dumy mieszkańców Bydgoszczy. Jest ona niezbędnym czynnikiem rozwoju, kreatywności, przedsiębiorczości, a także aktywności obywatelskiej. Kultura powinna zatem ożywiać i napędzać rozwój naszego miasta, inspirować do uczestnictwa, kreatywności, rewitalizacji oraz współpracy”.
Impuls do budowania Paktu powstał z chwilą przystąpienia 1 kwietnia 2010 roku Bydgoszczy do walki o Europejską Stolicę Kultury. Ta inicjatywa wyzwoliła energię i pomysły mieszkańców Bydgoszczy, stworzyła z nich obywateli. Goście nie ukrywali, że droga do Paktu była drogą przez krew. Zajęło im to 8 miesięcy. Zaczęli od usunięcia podziału na „my” - działacze, twórcy, społecznicy i „oni” - urzędnicy, radni. Do debaty udało się włączyć 27 środowisk, w tym Rady Osiedla i przedsiębiorców.
Najpierw powołane „stoliki tematyczne” przeprowadziły diagnozę słabych punktów kultury w Bydgoszczy. Okazało się, że jest ich 5:
1. słabe uczestnictwo mieszkańców w życiu kulturalnym,
2. brak elit,
3. brak współpracy pomiędzy różnymi środowiskami w Bydgoszczy, a także w kraju i za granicą.
4. brak rewitalizacji miasta (rozpadające się budynki, dzielnice-slumsy);
5. brak tożsamości mieszkańców, którzy nie mają poczucia dumy z bycia bydgoszczaninem.
Zrobiono też badania psychologiczne. Mieszkańcy mieli podać, z jaką osobą kojarzy im się kultura w mieście nad Brdą. Okazało się, że z ok. 40-letnim, trochę kulejącym urzędnikiem, który po pracy najbardziej lubi oglądać telewizję i lubi się wyspać. Jestem ciekaw, jaka osoba wyszłaby z badań w Olsztynie? Zachęcam czytelników, do wpisywania na Forum swoich opisów.

Z tą wiedzą, na co choruje kultura w mieście przystąpiono do szukania lekarstwa. To podczas tych poszukiwań, spotkań i dyskusji zrodziła się idea Paktu. To mieszkańcy powiedzieli jakie mają potrzeby i na tej podstawie określono program funkcjonowania kultury w mieście. Inny słowy: w Bydgoszczy, to nie ich odpowiednik naszego dyrektora domu kultury Marka Marcinkowskiego decyduje, że ma być np. Olsztyńskie Lato Artystyczne i kogo na nie zaprosi, i nie ich dyrektor teatru Janusz Kijowski decyduje, jakie spektakle zaprosi na festiwal teatralny. Oczywiście, tam dyrektorzy też zgłaszają swoje propozycje, ale rozstrzyga głos tych, którzy do tego teatru przyjdą na spektakle. Nie może gust jednej osoby w mieście być narzucany 170 tys. mieszkańcom. Rolą dyrektora jest tylko ten festiwal zorganizować. Koniec. Kropka.
Prezydent Bydgoszczy zostawił sobie w sferze kultury tylko administrację i kontrolę księgowości. Istnienie wydziału kultury w dotychczasowym kształcie stało się zbędne. Prezydent Bydgoszczy odetchnął. Skończyły się do niego procesje różnych grafomanów i chałturników o dotację na książkę czy imprezę „kulturalno-artystyczną”, a on uznaniowo decydował, kto ile dostanie. Przekładając na nasze. W. Szalkiewicz, b. rzecznik prezydenta J. Cichonia, a później Cz.J. Małkowskiego, gdyby chciał wydać za publiczne pieniądze swoje dzieło pt. „Kopernik i ekonomia”, nie musiałby godzić się na zamieszczanie wstępu i całostronicowego zdjęcia prezydenta Piotra Grzymowicza. Wystartowałby w konkursie i jeśli Obywatelska Rada Kultury uznałaby, że jest to wybitne dzieło, którym miasto Olsztyn może się pochwalić, to przyznałaby na nie pieniądze. Teraz te pieniądze idą na PROMOCJĘ PREZYDENTA. I temu u nas służy kultura: PROMOCJI PREZYDENTA.
Po prezentacji gości z Bydgoszczy zaczęła się dyskusja. Na sali z oficjeli byli: doradca prezydenta ds PR, Bogusław Żmijewski, dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego, Zdzisław Fadrowski (PSL), przewodniczący Komisji Kultury Rady Miasta Konrad Lenkiewicz (PO), dyrektor teatru im. Jaracza Janusz Kijowski (kandydował do sejmu z listy SLD), dyrektor CEiK Marcin Kapłon (SLD).  Z twórców byli artyści z Teatru i Scholi Węgajty.
Przedstawiam niektóre wypowiedzi:
Bogusław Żmijewski (doradca prezydenta ds. PR): - Różnica między Bydgoszczą a Olsztynem jest taka, że tam szukali tego co łączy, a my szukamy tego co dzieli, definiujemy ludzi: „ten jest zły”. Spotkania Sceny Margines Teatru Jaracza zbudowane są na zasadzie barykady, walczące strony sadza się po przeciwnych stronach sceny. Nam potrzebna jedności. Prezydent szuka consensusu z twórcami i działaczami kultury. Nie można jednak patrzeć na kulturę tylko przez pryzmat pieniędzy.
Poetka i pisarka Tamara Bołdak-Janowska: - W Olsztynie mamy elity. Np. Teatr Węgajty wystawia genialne przedstawienia. Mamy wspaniale muzykujących Ukraińców. Ale chociaż są elity, to Olsztyn kulturalnie jest martwy. W Olsztynie nie dojdzie do spotkania elit, bo mamy wybitnych pisarzy, a wybitni pisarze się nienawidzą.
Ryszard Michalski, stowarzyszenie „Tratwa”: - Kultura to przestrzeń życia wspólnego. Dlatego na początek nie nastawiać się na pieniądze. Wyzbyć się paskudnej gry interesów. Trzeba pozbyć się fetyszy i nie czekać na zgodę władzy i z góry zakładać, że prezydent Grzymowicz się nie zgodzi. Trzeba spróbować.

OKO_prawa

 

Agnieszka Kołodyńska, aktorka (ruch Obywateli Kultury Olsztyna) : - W 2000 roku odbył się Kongres Kultury Warmii, Mazur i Powiśla. Spisano ciekawe postulaty, które nie zostały zrealizowane. Pozostał po kongresie świstki papierów, wielki żal i gorycz ludzi, którzy zaangażowali się w prace Kongresu.
Jako ruch Obywateli Kultury Olsztyna wystosowaliśmy List otwarty do Marszałka Województwa w sprawie zwolnienionych z pracy w CEiK artystów-twórców Teatru Węgajty i Scholi. Wystosowaliśmy też List otwarty do prezydenta apelując o oddzielenie kultury od promocji i turystyki. Te rozmowy są opłacone krwią. Czekamy na odpowiedzi.
Ruch ogłosił swoje postulaty: ścisłe powiązanie kultury ze strategią rozwoju miasta i regionu (obecnie kultura traktowana jest instrumentalnie, zazwyczaj – jedynie jako element promocyjny miasta i regionu), zerwanie z anachronicznymi i niejednoznacznymi mechanizmami finansowania i ewaluacji działalności kulturalnej, marginalizacją znaczenia rodzimych środowisk kulturotwórczych w kształtowaniu polityki kulturalnej miasta. Ruch zauważa, że koncepcje kulturalne mają coraz częściej charakter impresaryjny i instytucjonalny, nie generują więzi między mieszkańcami, nie przyczyniają się do społecznego dialogu. Dostęp do dóbr kultury jest zawężony, skutkujący niebezpieczeństwem wykluczenia jej potencjalnych uczestników. Wiele środowisk artystycznych i kulturalnych cierpi na chroniczny brak miejsca do pracy i realizacji swoich projektów, zaś istniejące instytucje prowadzą politykę „uznaniową” w dostępie do swojej infrastruktury.

Obywatele Kultury Olsztyna domagają się: 1. Wprowadzenie transparentnych, czytelnych mechanizmów finansowania kultury. 2. Poszerzanie dostępności do dóbr kultury i minimalizacja obszarów wykluczenia. 3. Walka z marginalizacją kultury, zwłaszcza niezależnych środowisk, które są integralnym elementem tejże kultury. 4. Lobbowanie na rzecz stabilnego i kluczowego miejsca kultury w strategii rozwoju miasta i regionu. 5. Wspieranie działań mających na celu powstanie wieloletniego planu inwestycyjnego w obszarze infrastruktury kulturalnej. 6. Uspołecznienie zarządzania kulturą oraz większy niż dotychczas udział twórców i animatorów kultury w jej tworzeniu na etapie decyzyjnym i wdrożeniowym. 7. Ożywienie współpracy międzysektorowej na osi samorząd – organizacje pozarządowe i środowiska kulturotwórcze. 8. Opiniowanie istniejących i przyszłych przepisów oraz zapisów dotyczących kultury. 9. Dbałość o miejsce edukacji i upowszechniania kultury w obszarze szeroko pojętej działalności kulturalnej.

Iwona Liżewska, Stowarzyszenie „Borussia”: - W Olsztynie nastąpiła festiwalizacja kultury. Imprez jest za dużo, a ilość nie przechodzi w jakość. Kultury nie stworzą urzędnicy, czego przykładem jest pismo „Warmia i Mazury” powołane przez urzędników, które istniało tylko 1,5 roku. Trzeba szukać finansowania poprzez partnerstwo publiczno-prywatne.

Adam Socha: - Tak, przykład pisma „Warmia i Mazury” to doskonały przykład jaki jest efekt tego co tworzą urzędnicy. Pismo miało wspaniałą szatę graficzną ale pozbawione było istotnych treści, po prostu było dworskie, słabe. Raz tylko redaktor naczelny zbuntował się przeciwko „złotej klatce” z fraszki bp I. Krasickiego, którą pismo przypomniało. Mianowicie wydrukował wystąpienie marszałka Andrzeja Ryńskiego wygłoszone na otwarcie Kongresu Kultury Warmii, Mazur i Powiśla”. Gdyby na tym poprzestał, to nadal by otrzymywał od marszałka pieniądze, ale zrobił rzecz szaloną, opublikował ocenę tego wystąpienia piórem początkującego prozaika Mariusza Sieniewicza, który wówczas był młody i nie bał się pisać prawdy o rządzących. Mariusz Sieniewicz w znakomitym eseju zdemaskował całą miałkość umysłową tego wystąpienia, jego nijakość i urzędniczą nowomową będącą obrazą mowy polskiej. I to był pierwszy uczciwy numer Warmii i Mazur i ostatni.
Wacław Sobaszek, twórca Teatru Węgajty: - Interesuje mnie w kulturze, za Gombrowiczem, to co międzyludzkie, to co powstaje między ludźmi, co jest lepiszczem łączącym ludzi. Tym, co nas łączy jest przestrzeń. W przestrzeni wiejskiej stworzyliśmy teatr, organizujemy wioski teatralne, uczestniczymy w obronie alei drzew przydrożnych. Niestety spotkaliśmy się też rasizmem (jeden z uczestników wioski teatralnej został pobity przez mieszkańców wsi - przyp. mój).
Dr hab. Marek Melnyk, Wydział Nauk Społecznych, Instytut Nauk Politycznych UWM: - My, mieszkańcy Olsztyna jeszcze jesteśmy wieśniakami, ale na szczęście mamy uniwersytet.
OKO_lewa

Mój komentarz:
Chciałem podzielić się swoim doświadczeniem, które może być pomocne przy tworzeniu Paktu. Jest to doświadczenie samoorganizacji społeczeństwa. Otóż, gdy wróciłem do Olsztyna po 7 latach pracy w Łodzi, to uderzyła mnie brzydota miasta. Miałem wrażenie jakby Olsztyn najechali Hunowie kiczu i brzydoty. Poszedłem do prezydenta Grzymowicza, poprosiłem, żeby podszedł ze mną do okna swojego gabinetu i wyjrzał na ohydne banery reklamowe, na kamienicę-katafalk zwieńczony oślepiającym ekranem reklamowym. Zapytałem, czy to nie rani jego poczucia estetyki, smaku, piękna? Następnie zacząłem o tym niszczeniu naszej wspólnej własności, jaką jest przestrzeń publiczna miasta, pisać w „Debacie”. Długo sądziłem, że jestem w tej walce o ład, harmonię i piękno przestrzeni publicznej osamotniony. Ale okazało się po 2 latach tej pisaniny, że w Olsztynie jest wiele środowisk, z którymi połączyła nas walka o ratowanie przestrzeni publicznej miasta, bo po ulicach, placach i parkach chodzą wierzący i niewierzący, głosujący na różne partie, a łączy nas wszystkich pragnienie życia w pięknej przestrzeni. Dzięki temu w sierpniu 2011 roku na wspólnej konferencji prasowej wystąpiło razem 7 stowarzyszeń, by jednym głosem zaprotestować przeciwko niszczeniu Olsztyna inwestycjami degradującymi przestrzeń publiczną miasta. To samo dotyczy Paktu. Jeśli znajdziemy wspólny mianownik w przestrzeni kultury, to jesteśmy w stanie zorganizować się i wywrzeć presję na władzę, by siadła z nami rozmów i zaczęła traktować podmiotowo. Na razie władza ucieka się do wypróbowanych chwytów. Prezydent powołał komisję urbanistyczno-architektoniczną, architekta miejskiego. Wszystkie te decyzje okazały się działaniami pozorowanymi. Teraz też prezydent zamierza uciec się do tego samego chwytu i zapowiada powołanie rady kultury. Jeśli nie damy się podzielić, nie będziemy chcieli ugrać tylko coś dla siebie, to nikt z nas nie może wejść do takiej fasadowej rady.

Jednak Olsztyńska Kultura Obywatelska zwracając uwagę w swoich postulatach na zjawisko wykluczenia z uczestnictwa w kulturze i marginalizacji, sama zaczęła od dzielenia i wykluczania. Jeśli ten Pakt ma być tylko paktem władzy z kulturą lewicową, żeby nie powiedzieć lewacką, z którego zostaną wykluczone stowarzyszenia inspirowane kulturą chrześcijańską, to nasze środowisko „Debaty” i „Świętej Warmii” będzie krzyczeć.  Że jest taka próba świadczy chociażby to, że nie dostaliśmy zaproszenia na to seminarium. Dowiedziałem się o nim z mejla Krzysztofa Worobca (dziękuję Krzysztofie!) Czy środowisko „Debaty” jest dla OKO, tak jak dla władzy, „trędowate”? Np. dopiero z okazji seminarium dowiedziałem się, że wystosowaliście list w obronie Teatru Węgajty. O tej inicjatywie nie powiadomiliście naszego środowiska. Dlaczego? Też bym podpisał ten List. Z Teatrem Węgajty czuję się związany od 20 lat, ja i moja żona przeznaczamy 1% właśnie na ten Teatr.
Nie zgodzimy się robić za misia z kółkiem w nosie pokazywanego ku ciesze gawiedzi, a tak traktujemy działalność Sceny Margines utrzymywanej również za nasze podatki, na które po raz pierwszy został zaproszony człowiek z naszego środowiska, na zasadzie ciekawostki zoologicznej. Uczestnicząc w Pakcie na pewno nie zgodzimy się na to, żeby nasze podatki posłużyły do bolszewizacji kultury (vide„Czerwony Październik”). Jeśli chcecie z tego Paktu wykluczyć środowiska, dla których inspiracją jest kultura chrześcijańska, to zawrzecie Pakt tylko z sobą.
Adam Socha, relacja i foto.
II seminarium z cyklu „Metropolis XXI. Zmiana, rozwój, opór – współczesne strategie miejskie” organizowane przez Narodowe Centrum Kultury, Collegium Civitas i Obywateli Kultury Olsztyna . Olsztyn, 7 marca 2012 rok
Tekst Bydgoskiego Paktu dla Kultury pod linkiem:

http://www.bydgoszcz.pl/binary/Bydgoski-Pakt-dla-Kultury_tcm29-113023.pdf

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (28)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    Pokaż poprzednie komentarze
    • Gość - Wieniawa

      Odnośnik bezpośredni

      Muszę przyznać, że wolę pana Sochę piszącego w papierowej Debacie, aniżeli na portalu. Tutaj pokazuje się jako facet bez poglądów, łaszący się do lewackiego środowiska \"kultury\". Oczekujący się, że wszyscy naraz uznają go za \"ałtorytet\". Panie Socha, to nie tak. Na kilometr czuję, że ma pan jakieś kompleksy. Każe mi pan zweryfikować moje dotychczasowe myślenie o Debacie, jako o ludziach pragmatycznych, z poglądami konserwatywnymi. Pan jest jakimś lewackim dziwolągiem. Kreuje się pan na Bóg wie kogo, jakiegoś szamana? Co pan chce budować ponad podziałami, z kim? Czy pan pisze to będącym trzeźwym?

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - hehe

      Odnośnik bezpośredni

      \"Dr hab. Marek Melnyk, Wydział Nauk Społecznych, Instytut Nauk Politycznych UWM: - My, mieszkańcy Olsztyna jeszcze jesteśmy wieśniakami, ale na szczęście mamy uniwersytet.\"

      A na uniwersytecie takie same wieśniaki

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - wojcekr

      Odnośnik bezpośredni

      Wydział sztuk i średnia uczelnia od sztuk,
      za baby pruskie, a dokładniej za kształtowanie i uczenie poczucia piękna i oswajania popularnego odbiorcy ze sztuką - dostają zero.

      Za odarcie tej legendy z tajemniczości, niedopowiedzenia, swoistej narracji - dostają zero.

      Obrońcy powiedzą, że coś się przynajmniej działo, ale czy to jest argument?

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Tutejszy

      Odnośnik bezpośredni

      Pan Adam nawet, gdy w Debacie \"demaskował\" byłego komunistycznego wojewodę, to z artykułu można się było więcej dowiedzieć o autorze tekstu i jego psie, niż o wojewodzie.
      Pan Adam po prostu uwielbia sam siebie i swoją opozycyjną przeszłość.
      Pozdrawiam

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Pytajnik

      Odnośnik bezpośredni

      Pan Socha \"zwalcza\" układy i układziki. Dlaczego zatem nie napisze nic o \"wyczynach\" obyczajowych pana prof. Kasparka na UWM? Jest pewna teoria na temat tego milczennia...

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Socha

      Odnośnik bezpośredni

      Do \"Wieniawy\", ale nie tylko. Przykro mi, że pan też dołączył do grona psychoanalityków analizujących moją osobowość. Ale to uwaga tylko tak \"by the way\". A teraz ad rem. W Olsztynie odbyło się otwarte seminarium \"Miasto-Polis\". Tematyka mnie zainteresowała, więc poszedłem. Na miejscu dowiedziałem się, że chodzi o stworzenie w Olsztynie wzorem Bydgoszczy Paktu dla kultury zmieniające zasady jej funkcjonowania i finansowania z budżetu miasta. Zdaniem pana, należy kwestie finansowania kultury z pieniędzy podatników, w tym katolików, pozostawić lewicy? Niech oni decydują, tak jak dotychczas, jakich autorów, jakie sztuki, jakie wystawy finansować? Nam, katolikom wara od tego? Kim pan jest, panie Wieniawa, że chce pan nasze środowisko namówić do takiej głupoty? I czy naprawdę ma pan nas za takich idiotów, że się na to nabierzemy?

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Rafał A.Mikułowski

      Odnośnik bezpośredni

      Byłem na spotkaniu \"obywateli\".. i tam też miałem okazję wysłuchać pańskich wystąpień/interwencji. Również czytałem Pański artykuł na temat spotkania...
      Obserwuję to wszystko - i uczestniczę w tym po części - z dużą dozą dystansu i pewnego sceptycyzmu ....- ale też jestem z natury człowiekiem dobrej woli i dobrej wiary.. - a więc staram się możliwie rzetelnie zastanawiać nad tym czy i co taka inicjatywa jak „obywatele kultury” mogła by pozytywnego ev. wnieść.. nie przekreślam tego z góry - choć stanowisko Pani Tamary co do niemożliwości pogodzenia naturalnie arystokratycznej istoty sztuki z jakimkolwiek \"egalitaryzmem\" jest mi bardzo bliska. Też \"wychowałem się\" na Gombrowiczu - a przynajmniej moja \"Polska\" edukacja w dużym stopniu na nim właśnie jest oparta.
      Niemniej - widzę iż jest jakiś brak... i jakaś potrzeba...
      Nie sądzę aby na tym etapie największy problem był po stronie \"władzy\" ( nie cierpię tego określenia dla służby publicznej...)
      Myślę że \"ona\" chętnie się pozbędzie problemu... kwestia ile od niej można wytargować pieniędzy... i z jakiej pozycji?
      I tu jest większy kłopot….

      Chyba nieszczęśliwie miesza się pojęcia - z jednej strony dla niektórych ( jak i zresztą ja sam) - jest duża chęć i poczucie potrzeby walki o \"istotę i wartość sztuki jako takiej\" ,
      z drugiej strony kwestie jakichś funduszy państwowych - miejskich.. - które są - bo być powinny - bo tak zostało ustalone i póki co nadal tak jest...
      no i z tymi funduszami \"coś\" trzeba zrobić.. możliwie sensownie nimi zarządzić - \"na rzecz kultury\"...
      Na razie - jak rozumiem - walka toczy się o to - aby te pieniądze nie szły na np. \"Dodę elektrodę i kiełbaskę z grilla\" – ale na coś.. co bardziej \"nam\" kojarzy się z kulturą - najchętniej tzw \"wyższą.\"
      Tylko \"nam\" to znaczy komu ? - i tu pies jest pogrzebany.. zdania - stanowiska .. i tzw \"środowisko\" jest podzielone.. istnieją różne \"stanowiska\" i pojęcia kultury i sztuki ,
      nawet - a może w szczególności wśród \"ludzi kultury\" - nie mówiąc już o artystach...
      Tu.. wiadomo – co jeden to stanowisko..;)
      A więc zasadnicze pytanie jest ; - czy da się WOGÓLE wypracować jakiś konsensus w tej sprawie ? i czy to ma w ogóle sens ?
      Czy tzw.\"środowisko\" jest w stanie wypracować jakiś konsensus \"wewnętrzny\" - tak aby suma summarum być po prostu i ogólnie BARDZIEJ zadowolonym ze sposobu wydawania tych pieniędzy niż na \" Dodę i kiełbaski\" ?
      Wydaje mi się oczywiste iż bez kompromisu - ani róż... jak to zwykle.
      Po to aby jako tako zadowolić choćby główne \"frakcje\" całego środowiska wydawanie tych pieniędzy powinno być zarządzane przez jakąś reprezentatywną \"kapitułę\" składającą się z godnych przedstawicieli poszczególnych rozpoznawalnych \"frakcji\".
      I wtedy albo głosowanie za każdym razem za projektami - albo \"po kolei\" - raz ci - raz tamci...itp.
      Sprawa złożona ... ale może warta odrobiny refleksji ? jakiejś dobrej woli aby przynajmniej spróbować ? No bo inaczej - te pieniądze - które są - będą rozporządzane tak jak dotychczas przez urzędników - i to będzie najprawdopodobniej wedle zasady , mały procent dla teoretycznej szczytnej \"idei Kultury\" ( koncert muzyki klasycznej np,) - reszta dla mas... czyli Doda i kiełbaski .

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Socha

      Odnośnik bezpośredni

      Bardzo dziękuję za ten pierwszy, merytoryczny głos w debacie. To widać, że jest pan człowiekiem z zewnątrz i dlatego zabrał pan głos bez uprzedzeń i lęku, że zostanie pan wyklęty przez istniejące w mieście frakcje, dla których „Debata” to faszyzm i „czarna sotnia”. Nam tylko chodzi o to, żeby kultura i sztuka nie została zaprzęgnięta przez postleninistów i postmarksistów do służby w tworzenie „nowego, wyzwolonego człowieka”, żeby pieniądze nie dostały się w ręce ideologów, które użyją ich do prania mózgów. W tej chwili kulturą w mieście zarządzają ludzie, którzy swoje stołki zawdzięczają SLD. Aparatczycy podporządkowali więc kulturę i sztukę przede wszystkim: 1. własnej kieszeni, 2. tworzeniu etatów dla swoich, wspieraniu swoich, którzy wesprą naszych. Żeby ten stan rzeczy zmienić muszą się porozumieć różne stowarzyszenia, często ideowo na antypodach. Czy to będzie możliwe, o to jest pytanie?

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Rafał Mikułowski

      Odnośnik bezpośredni

      Ogólnie ubolewam bardzo nad wszelkimi podziałami \"z zasady\"... i idącym za nimi zawsze zacietrzewieniem. Sam jestem człowiekiem \"środka\" - z przekonania , wychowania , ale przede wszystkim z życiowego doświadczenia. Kultura i sztuka powinny wybitnie łączyć , jak sądzę - a nie dzielić. Kiedy sztuka staje się stricte \"polityczną społeczną\" przestaje być po prostu sztuką a staje się narzędziem takiej czy innej propagandy - i/lub publicystyką. Kultura i sztuka powinny wybitnie być tą wspólną platformą dialogu na tym \"wyższym poziomie człowieczeństwa\", głębokich ludzkich spraw , ludzkich aspiracji , marzeń,i doświadczeń wyższego rzędu którzy Francuzi nazywają \"spiritualitee\" - czego niestety (i to znamienne) po polsku nie da się tak naprawdę przetłumaczyć, bo \"duchowość\" u nas kojarzy się jednoznacznie. Jeśli kultura ma być \"spoiwem\" to powinna się poruszać w obszarze tego co \"między ludzkie\" - jak zresztą próbował chyba do tego nawiązać Wacek - przywołując te \"między ludzkie\" Gombrowicza właśnie.
      Mówiąc o tych \"obozach\" czy też \"frakcjach\" jest pewnym \"technicznym uproszczeniem\". Ale nawet pozostając w tej konwencji - osobiście sądzę iż jest jeszcze co najmniej trzecia \"frakcja\" (nie mówiąc już o osobach takich jak ja - czyli o rasowych outsiderach..;) - a tą 3cią frakcją wydaje mi się być młodsze pokolenie, dla którego - po części na całe szczęście, te podziały są nieco abstrakcyjną i przestarzałą, i nudną \"prehistorią\"...które poszukuje - może po omacku , ale to jest wpisane w naturalną logikę rozwoju i niejako w prawo - o ile nie wręcz w \"obowiązek\" młodości, w obszarze właśnie nie do końca określonym - nie do końca \"sformułowanym\" - i to też bardzo Gombrowiczowskie swoją drogą jest... i mnie osobiście bardzo bliskie .I w tym też tkwi jak sądzę zasadnicza wartość której abstrahować nie należy.
      Niewątpliwie warto o tym wszystkim rozmawiać... i chętnie się do takiej rozmowy włączę, tym chętniej jeśli była by szansa na to aby wyjść z sytuacji w której \"rozmowy\" toczą się w poszczególnych zamkniętych środowiskach - i wówczas siłą rzeczy - chcąc nie chcąc, stają się rozmowami w czymś w rodzaju \"towarzystw wzajemnej adoracji\"...
      A to jak wiadomo bardzo mało twórcza sytuacja.
      Dziś wtorek - akurat będę w Olsztynie - więc jeśli mnie Pan zaprasza, to chętnie zajdę na spotkanie w Hotelu przy zamku.
      Pozdrawiam serdecznie.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - gość

      Odnośnik bezpośredni

      Apelacja skazanej za korupcję b. dyrektor szpitala
      Prawie trzy godziny trwało uzasadnianie apelacji złożonej przez Bożenę M., byłą dyrektorkę Szpitala Wojewódzkiego w Olsztynie. Bożena M. odwołała się od wyroku sądu rejonowego, który w połowie ubiegłego roku skazał ją za przestępstwa korupcyjne na 3 lata i 4 miesiące więzienia.

      około 14 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Ale będzie wstyd, gdy frekwencja okaże się za mała, bo pójdzie za mało ludzi.
    Będzie referendum w sprawie od...
    53 minut(y) temu
    Warmia i Mazury- chachłackie eldorado
    To politycy stworzyli ludobójc...
    8 godzin(y) temu
    Ponoć istnieje coś takiego jak konfiskata majątku. Złodzieje POwinni wszystko stracić!
    To politycy stworzyli ludobójc...
    9 godzin(y) temu
    Artykuł o Królu w punkt, szkoda tylko, że nikt nie zajmuje się jego podejrzanymi związkami z jedną z firm obsługującą transport publiczny w gminach, z...
    To politycy stworzyli ludobójc...
    20 godzin(y) temu
    Polecam ciekawy tekst na:
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    albo na:
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-...
    To politycy stworzyli ludobójc...
    1 dzień temu
    "Bohater" z klubu oszołomów Życie w Olsztynie to dzika przyjemność za 50 tysięcy zł
    z kieszeni podatników: https://zielona.interia.pl/wiadomosci/pol...
    Nauczyciel „tęczowego” liceum ...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura
    • W Olsztynie rusza punkt transgranicznej pomocy prawnej dla Ukraińców
    • Prezydent Olsztyna „ukarał” wiceprezydent Sylwię Rembiszewską-Piątek
    • Red. Słowik: „Dlaczego przez 5 lat nie rozliczono prof. Maksymowicza?”
    • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna
    • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny
    • Czy Skarb Państwa odzyska 34 mln zł od Helpera?
    • Kto z Warmii i Mazur został wyrzucony z PiS wraz z Morawieckim?
    • Zarobki lekarzy na Warmii i Mazurach. Oto rekordziści ze szpitali wojewódzkich
    • Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach
    • Wygląda na to, że wiceprezydent Olsztyna Rembiszewska-Piątek jest z siebie dumna

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-07-31 06:20:30

        Prezydent Olsztyna Robert Szewczyk zareagował na akcję dzierżawcy strzeżonego parkingu przy ul....

      • Podwójne standardy rządzącej Olsztynem Koalicji Obywatelskiej

        Jarosław Babalski 2026-07-25 07:59:18

        Jak wyglądają podwójne standardy w RM Olsztyna, gdzie prym wiodą radni KO ? To odniesienie do...

      • Czy Skarb Państwa odzyska 34 mln zł od Helpera?

        Adam Jerzy Socha 2026-07-24 10:45:01

        Kierownictwo ECWS HELPER jest oskarżone o przywłaszczenie ponad 34 mln zł z 71 mln zł dotacji z...

    Wiadomości region

    • Region

      • To politycy stworzyli ludobójczy system NFZ, lekarze z niego korzystają

        2026-08-09 19:38:09

        Kolejny rekordowy zarobek lekarza szpitalnego na Warmii i Mazurach. Tym razem pobił go lekarz...

      • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura

        Adam Jerzy Socha 2026-07-29 10:19:26

        Pisz musi zwrócić Urzędowi Marszałkowskiemu w Olsztynie około 11 mln zł – 7,5 mln zł unijnej...

      • Będzie referendum w sprawie odwołania burmistrza Olecka

        2026-07-29 09:51:02

        Radni Olecka (woj. warmińsko-mazurskie) przyjęli w poniedziałek uchwałę ws. przeprowadzenie referendum o...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Ministerstwo, na wniosek „Debaty”, ma monitorować transport odpadów niebezpiecznych

        Adam Jerzy Socha 2026-08-03 17:34:08

        Ministerstwie Klimatu i Środowiska odpowiedziało na mój wniosek o objęcie Systemem Elektronicznego...

      • Warszawa zwyciężyła pamięcią. Teraz Polska musi jeszcze zwyciężyć prawdą i sprawiedliwością

        2026-08-01 10:15:11

        NAWROCKI POWIEDZIAŁ O POWSTANIU COŚ, CZEGO CZĘŚĆ POLSKICH ELIT OD LAT BOI SIĘ POWIEDZIEĆ GŁOŚNO....

      • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny

        Adam Jerzy Socha 2026-07-30 14:24:10

        Po wystąpieniach za i przeciw, Rada Gminy Gietrzwałd, w czwartek 30 lipca, jednomyślnie przyjęła...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.