OBARKOWO czyli rodzina na swoim
- Szczegóły
- Opublikowano: środa, 18 kwiecień 2012 18:57
- Adam Socha
Największym problemem dziekana Wydziału Sztuki UWM, dr hab. Piotra Obarka, był i jest TALENT - mówią byli i obecni pracownicy Instytutu Sztuk Pięknych na tym wydziale. - Nie jego. Innych. Kompleks Saleriego w olsztyńskim wydaniu. Owszem – mówią. - Piotr Obarek ma też talent, ale do manipulowania, oszukiwania, intryg, zastraszania i skłócania ludzi. Dzięki tym talentom zrobił karierę zwieńczoną stanowiskiem dziekana. Do tego stołka szedł „po trupach”, usuwając po drodze z Instytutu wybitnych artystów i pedagogów, którzy mu się sprzeciwili. W efekcie, po 20 latach istnienia, Instytut nie ma on ani jednego profesora tytularnego, a to w świetle Statutu UWM oznacza, że Instytut nie ma prawa istnieć.

Wnikliwie patrzy władzy na ręce. Każdej władzy, bo każda władza deprawuje, a zwłaszcza ta pozbawiona kontroli społecznej.
Dziekan Piotr Obarek nie skorzystał z okazji, by oczyścić się z zarzutu plagiatu i nie pokazał podczas prezentacji kandydatów do stanowiska dziekana Wydziału Sztuki swojego tekstu wykładu kwalifikacyjnego na I stopień naukowy. Apelowałem o to do dziekana, w odpowiedzi na Jego żądanie przeprosin i sprostowanie. W pewnym momencie otwarte zebranie przedwyborcze zamieniło się w film „Rejs i Miś II”, a ja zostałem z niego brutalnie wyproszony.
Dziekan Wydziału Sztuki UWM dr hab. Piotr Obarek zaprzecza, iż jest autorem pracy „Plakat przewrotnym źródłem obrazu rzeczywistości”, żąda ode mnie sprostowania i przeprosin. Ja z kolei wysłałem do dziekana pismo, iż oczekuję, że pokaże mi swój wykład kwalifikacyjny na I stopień naukowy oraz decyzję Rady Wydziału ASP w Warszawie o nadanie mu tytułu doktora.
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/