Start Wiadomości Olsztyn Czerwona Manifa przeszła przez Olsztyn

Debata

Czerwona Manifa przeszła przez Olsztyn

Email Drukuj PDF

czerwona_kobietaZ okazji Dnia Kobiet w Olsztynie odbyła się pierwsza feministyczna Manifa. Jak można się było spodziewać "postępowcy" domagali się prawa do mordowania dzieci nienarodzonych i prawa do.....antykoncepcji ( skończyły się gumki na stacji?). Na Manifie w Warszawie gwiazdą imprezy była natomiast kobieta, która walczyła o możliwość zabicia swojego dziecka- Alicja Tysiąc.

 

Imprezę zorganizowały takie organizacje jak: Kampania Przeciw Homofobii, Warmińska Biblioteka Wolnościowa, Partia Kobiet, Młodzi Socjaliści czy Fundacja Inicjatyw Kobiet Aktywnych Jedna z organizatorek imprezy w Olsztynie Katarzyna Tobolska z partii "Zieloni 2004" powiedziała Radiu Olsztyn, że  "Poprzez takie inicjatywy olsztyńskie feministki chcą mówić o prawach kobiet, które nie są traktowane na równi z mężczyznami, zwłaszcza w sferze zatrudnienia". Jednak oprócz tego szlachetnego hasła feministki ( które z XIX wiecznymi feministkami mają wspólnego tyle samo co krzesło z krzesłem elektrycznym) paradowały w Olsztynie z banerami zachęcającymi do wyskrobywania dzieci nienarodzonych. Nie wiadomo czy domagały się one prawa do zabijania również nienarodzonych  dziewczynek czy tylko chłopców, którzy wyrosną w przyszłości na męskich szowinistów. A może „wrażliwi” na los ubogich socjaliści nawoływali do aborcji ( którą przypominam wprowadził w Polsce inny wybitny socjalista Adolf Hitler) by zmniejszyć biedę w naszym mieście. W końcu nie na darmo Hillary Clinton ( również wybitna socjalistka) powiedziała wczoraj w Brazylii że: „Legalizacja aborcji jest czymś, co powinno być starannie przemyślane ze względu na ilość dzieci posiadanych przez biedne kobiety”.

W relacji z warszawskiej Manify Robert Wit Wyrostkiewicz słusznie zauważył w komentarzu dla portalu niezalezna.pl, że: „Na końcu manifestacji ciągnieto pięć-sześć dziecięcych wózków z rodzicami, którzy zapewne będą się pięknie prezentować na zdjęciach w prasie, podpisanych: "Manifę licznie poparły warszawskie rodziny z dziećmi"... Dodajmy: te rodziny z dziećmi, które nie zdecydowały się na ich zamordowanie, czyli na „prawo kobiety do własnego brzucha”. Czerwony pochód w Warszawie napotkał jednak pod sejmem obrońców życia, którzy przypomnieli im, kto 7 marca 1939 r. zalegalizował aborcję dla Polek. Grupa ludzi trzymała transparenty, na których przedstawione były zdjęcia abortowanych, zmasakrowanych ciałek. W Olsztynie takich banerów nie było. Do czasu….

Lewacy domagali się również prawa do antykoncepcji. O ile mi wiadomo prezerwatywy są dostępne na każdej stacji benzynowej w Olsztynie, więc nie chodziło o otwieranie McKondomów dla „seksualnie wyzwolonych”  panienek, ogierów i homosiów ( lesbijki nie muszą używać antykoncepcji, nieprawdaż?). Hasło „prawo do antykoncepcji” ma po prostu na celu wyłudzenie od obywateli haraczu na „darmowe” środki antykoncepcyjne. Socjalizm jak wiemy polega na okradaniu zaradnych obywateli w celu obdarowywania nierobów. Skoro więc wydajemy miliony na gangsterów ze związków zawodowych, wiecznych bezrobotnych, biurokratów czy innych cwaniaków to czemu nie wydać na „seksualnie wyzwolonych” smarkaczy. W końcu w Wielkiej Brytanii rozdaje się prezerwatywy 12 letnim dzieciom. Nie na darmo Kisiel pisał, że  „Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta”. No cóż, po Kampanii Przeciw Homofobii, w naszym mieście wyszły na powierzchnie feministki z hasłami promującymi zabijanie współczesnych „untermenschen” czyli dzieci, które są w brzuszkach swoich mam. Czekamy więc na paradę zawodowych gejów, którzy z gołymi tyłkami ( wnioskuję po zdjęciach z innych takich parad) będą uczyć zacofanych Warmiaków tolerancji. Świetnie, może będziemy świadkami parady onanistów, domagających się prawa do adopcji dzieci. Nie lekceważcie drodzy Państwo onanizmu- to seks z osobą ,którą kochacie! Ciekawe tylko co prezydent Grzymowicz na to….

Łukasz Adamski, publicysta Frondy i naczelny portalu Debata

Czytaj również komentarz autora do wyroku w sprawie Alicja Tysiąc vs Gość Niedzielny: " Mam gdzieś ten żałosny wyrok".

 

aborcja_tablica pro

Komentarze
Komentuj
  od dzisiaj będę czytał wasza gazetę, jakby to powiedzieć --- ale urwał. art dobry !!  
     [prze123 2010-03-07 20:37:22]
  Dziękuję. Zapraszam na nasz portal.  
     [admin 2010-03-07 20:39:55]
  A ja przypominam, że zagorzałym przeciwnikiem aborcji był Józef Stalin. Dlatego bez wahania prawicowych fundamentalistów można nazywać stalinistami.

Gratuluję Adamskiemu wzorca do naśladowania. Pewnie gdyby dokładniej poszukać, to i więcej poglądów po idolu odziedziczył.  
     [zzz 2010-03-07 22:40:32]
  Do zzz
Pogięło szanownego Pana? Jak nie ma Pan nic do powiedzenia to mówi Pan byle co. Nie szkoda czasu?  
     [sir Galahad 2010-03-08 00:39:07]
  Reakcja obronna ludzi, którzy popierają ludobójstwo, albo sami zanili dziecko.  
     [Karol Mauryzy Książe Benewentu 2010-03-08 06:44:44]
  Szkoda, że nie wiedziałem wcześniej o tej manifie w Olsztynie. Skoczyłbym do Biedronki po jajka, żeby się odleżały tak z 2 tygodnie w piwnicy. Chociaż walka bronią biologiczną jest zabroniona konwencją genewską to pare pocisków klasy moher-postępak z niekonwencjonalną głowicą odpaliłbym w manifę.  
     [janucha 2010-03-08 09:17:51]
  Nie ma czegoś takiego jak "dzieci nienarodzone", podobnie jak nie istnieje "chleb nieupieczony". Jedno jest zarodkiem/embrionem/płodem, drugie ciastem. Czyli dopiero zadatkiem na człowieka czy chleb. W haśle odnośnie antykoncepcji chodzi oczywiście o jej większą dostępność, a więc refundacje w tym zakresie. Skoro nie popieracie aborcji to powinniście wspierać edukację seksualną i darmową antykoncepcję. Co do Hitlera to był też katolikiem i co z tego? Socjalizm demokratyczny (Młodzi Socjaliści) i narodowy socjalizm (NSDAP) mają ze sobą tyle wspólnego co krzesło z krzesłem elektrycznym... nazwę.  
     [Relek 2010-03-08 10:00:58]
  @Relek
Nie mam przyjemności opłacać ze swoich podatków cudzej przyjemności- patrz dofinansowanie środków antykoncepcyjnych i edukacji seksualnej. Od mojej kasy wara! Nie rozumiem też czemu mielibyśmy zamiast aborcji wspierać edukacje seksulaną i antykoncepcję?! Naszym (moherów) celem nie jest, żeby się mniej dzieci rodziło ale właśnie więcej - niski współczynnik dzietności to prosta droga (i dość krótka - ok 30 lat) do kompletnego załamania zarówno finansowego jak i kulturowego państwa, czego oczywiście nikt z odrobiną wyobraźni sobie nie życzy. To, że Hitler był ochrzczony to nie oznacza, że był katolikiem. Kościół w nazistowskich Niemczech był prześladowany, ale ten fakt jest dziś dziwnie przemilczany. Zgodnie z twoją logiką Stalin był prawosławny. Nawet uczył się w seminarium duchownym. Socjalizm, niezależnie od koloru i stopnia zaawansowania zawsze kończy się tym samym - zamordyzmem, bądź w wersji bardziej optymistycznej zapaścią kulturową państwa, degrengoladą. Doradzam poczytać trochę literatury spoza kręgu marksistowskiego. Przestrogą dla kolegi, że warto się tym zainteresować może być to, że gdy armia sowiecka "wyzwalała" jakiś kraj to likwidowałą nie tylko "wrogów ludu", ale również miejscowych socjalistów, którzy nie byli kontrolowani z Łubianki. Odwołuję się więc do instyktu samozachowawczego kolegi.  
     [janucha 2010-03-08 11:07:17]
  Jednak istnieje coś takiego jak dziecko nienarodzone tak samo jak np. człowiek nieumyty. I tak jest to człowiek. Pomijam aspekt religijny. Z biologii wynika, że zmiana jakościowa następuje tylko w dwóch wypadkach. Gdy plemnik wnika w jajo i zaczyna się nowe życie oraz śmierć. Narodziny są bez wątpienia ważnym momentem w życiu człowieka ale jednak tylko zdarzeniem w trakcie życia już istniejącego. W końcu to samo dziecko może się urodzić wcześniej lub później zależnie od różnych czzynników zewnętrznych ale będzie to to samo dziecko. Wniosek prosty: nie da się ustalić innego momentu powstania człowieka jak zapłodnienie. I nie wynika to z religii lecz z biologii.
Dodatkowo jako katolik mam sankcję religijną dla swoich przekonań.
Taka mi się refleksja nasuwa, że my, katolicy, mamy prostsze życie od ateistów. Nie stoimy przed dylematem do kiedy można zabić włąsne dziecko a kiedy już nie. Tak samo nie musimy zastanawiać się kiedy można skrócić cierpienia kogoś bliskiego i uwolnić siebie od upierdliwej opieki nad nim. Po prostu wiemy, że tego zrobić nie można.  
     [Adam Kowalczyk 2010-03-08 12:43:47]
  W momencie połączenia komórki jajowej i plemnika powstaje nowy, zupełnie odrębny byt jakim jest człowiek. W jego genomie, nie żadnej duszy, zawarte jest wszytko; jego kolor oczu, włosów, wzrost, czy będzie miał skłonności do tycia, czy będzie miał skłonności do zapadania na raka, jaki będzie miał głos, do którego z rodziców będzie bardziej podobny; to wszystko jest już zapisane od momentu poczęcia. Jest wysoce prawdopodobne, że nawet jest zapisane na co umrze, o ile jego życie nie zostanie w nienaturalny sposób przerwane. Jest to więc zupełnie nowy, niepowtarzalny byt. Nie ma biologa, który by powiedział, że to nie jest człowiek. Zwolennicy aborcji mówią, że nie wiadomo czy to jest osoba. Być może nie wiadomo, ale to już nie jest spór biologiczny tylko spór co definiuje osobę.

Co natomiast definkuje człowieka?

osobą jest każda istota, która należy do gatunku ludzkiego. Niezależnie od tego jakie ma cechy i czy jakiś cech jej brakuje. Generalnie zwolennicy procesualnej koncepcji tworzenia osoby, mówią, że to świadomość, samoświadomość czy możliwość odczuwania bólu definiuje osobę. Jeżeli jednak przyjmiemy, że to samoświadomość definiuje osobę to możemy zabijać również 3 letnie dzieci, bo one jej nie mają. Natomiast zdolność do myślenia abstrakcyjnego podnosi nam możliwość zabijania jeszcze starszych dzieci. Dlatego jedynym sensownym rozwiązaniem jest przyjęcie, że w momencie poczęcia powstaje osoba i wtedy spory teoretyczne o początek życia są bez znaczenia. Prawnie w przypadku wątpliwości rozstrzygamy na rzecz życia. Cały ten spór bierze zresztą w łeb już w 30, 40 dniu ciąży kiedy dziecko wygląda jak człowiek. W 3 miesiącu ciąży, kiedy dokonuje się większość aborcji, 10 centymetrowemu człowieczkowi bije serce, bardzo często ssie on palec i ucieka przed narzędziami chirurgicznymi. Biologicznie jest to więc istota gatunku ludzkiego a aborcja polega na tym, że tą istotę rozrywamy na kawałki.

fragment rozmowy z dr. Terlikowskim  
     [admin 2010-03-08 13:29:13]
  Czytając wpis Pana ZZZZ zastanawiam się nad koniecznością wręcz "aborcji osobowościowo koniecznej" Gdyby ktoś wiedział jakie kretyństwa napisze pan ZZZ (np. o Stalinie) natychmiast powinien wykonać na nim aborcji. Jest to niestety niemożliwe do wykonania - ubolewam.  
     [rusofob 2010-03-08 14:41:54]
  jako współorganizatorka manify, uczestniczka marszu i autorka transparentów chciałabym, żeby autor podał choć jeden tekst z manify zachęcający do aborcji!
nie wstyd takie kłamstwa wypisywać?
jak to dobrze, że nawet tu o nas napisaliście! i że trzęsiecie portkami przed feministkami. to bardzo dobry znak :-)  
     [rudowłosa 2010-03-08 16:15:44]
  Ale po co robic parade onanistow w Olsztynie-przeciez juz jest strona Debaty. Gdzie pan ŁA, zawodowy tropiciel "lewakow" onanizuje sie swoimi durnymi tezami!

P.S
Krzeslo elektryczne ma tyle wspolnego z krzeslem co prawdziwa debata z Debata, niszowym pismem ktore lubi srodowisko pana Szmita, znanego rajdowcy i krola szos. Czyli nazwe :P  
     [LTZ 2010-03-08 16:43:34]
  Na jednym z transparentów był napis, że żądacie prawa do aborcji czyli w mowie normalnego człowieka- nie zindoktrynowanego pożytecznego idioty- zabicia człowieka. Więc proszę nie kłamać, że nie nawowywaliście do morderstwa. Na wpis Ltz nie zareaguję bowiem polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby.  
     [Łukasz Adamski 2010-03-08 17:34:29]
  Jednak jeżeli uważa Pan, że sympatyzujemy z Pisem to znaczy, że nie czyta Pan naszego pisma. Tak jesteśmy niszowi. Za to wy to mainstream, tak? Proszę jednak pamiętać, że udostępniliśmy łamy tego portalu dla Pana Górskiego z KPH. Czy wy puścilibyście na swoich portalach nasze teksty?  
     [Łukasz Adamski 2010-03-08 17:38:51]
  Wolicie aborcję czy stosowanie antykoncepcji, która sprawia, że do tej pierwszej nie dochodzi? Stąd też te hasła o edukacji seksualnej.  
     [fellow 2010-03-08 17:54:39]
  Żądanie prawa do aborcji nie jest równoznaczne z popieraniem aborcji. Możliwość nie jest przymusem. Nikt podczas tego marszu nie namawiał do aborcji.  
     [fellow 2010-03-08 17:57:43]
  Żądam prawa do możliwości zabijania wszystkich kotów w tym mieście. Daję taką możliwość ludziom. Nech sami decydują. Czy przyzwolenie na zabijanie nie jest przypadkiem jego promocją? TO NIE PRAWDA, ŻE SZEROKI DOSTĘP DO ANTYKONCEPCJI POWODUJE, ŻE SPADA ABORCJA. PRZYKŁAD WIELKIEJ BRYTANI POKAZUJE, ŻE OD KIEDY WPROWADZONO EDUKACJE SEKSUALNĄ W SZKOŁACH, ILOŚĆ ABORCJI WZROSŁA. Wynika to z tego, że edukacja seksualna powoduje wcześniejszą inicjację seksualną młodzieży. Zresztą lewica popierając wsprowadzenie edukacji seksualnej do szkół spełnia zamierzenia wielkiego lobby producentów środków antykoncepcyjnych, które szukają sobie klienteli. Ja wierzę, że część środowisk lewicowich z dobrych chęci domaga się wspowadzenie edukacji seksualnej. Logika pokazuje, że świadomość niechcianej ciąży może powstrzymać aborcję. Jednak fakty przeczą tej tezie. Naiwni lewacy chodzą niestety na pasku korporacji. To jest biznes i przyznała to Kazimiera Szczuka, która przyznala w jednym z wywiadów: " feministki, w odróżnieniu od ekologów, nie mogą dogadać się z jakimś dużym biznesem, który da nam pieniądze na naszą działalność, a my w zamian będziemy głosić idee, które będą rozkręcały biznes. Poza producentami prezerwatyw albo pigułek antykoncepcyjnych".

A więc jesteście banerami reklamowymi.  
     [Łukasz Adamski 2010-03-08 18:10:17]
  Stalin był przeciwnikiem aborcji? To brawo za to! Widać, że nawet ludobójca ma czasami humanitarne odruchy ( choć wątpie, że robił to z pobudek humantarnych). Ale co to za argument? Hitler kochał psy i dzieci, to znaczy, że każdy miłośnik psów i dzieci jest hitlerowcem? Idiotyczny argument.  
     [jackie brown 2010-03-08 18:19:56]
  Co ma kot do człowieka? Nie trafiłeś z tym porównaniem. W przypadku aborcji chodzi o fakt, że dotyczy to czegoś co nie funkcjonuje samodzielnie, a stanowi część czyjegoś organizmu. W połączeniu z postulatem edukacji seksualnej i darmowej antykoncepcji nie można mówić o promocji aborcji. Tej zresztą nikt nie promuje. Wprowadzenie prawa do aborcji doprowadziłoby jedynie do zniknięcia podziemia aborcyjnego, a więc sprawiłoby, że to co się odbywa już i tak miałoby miejsce w godnych warunkach, bez częstych uszczerbków na zdrowiu kobiet, a więc bez wątpienia LUDZI. Popieranie prawa do aborcji do wyraz humanizmu. Nie wszyscy uważają jak katolicy, że zygota to człowiek. Nie żyjemy de nomine w państwie wyznaniowym, więc nie możecie swoich koncepcji moralnych narzucać innym.  
     [fellow 2010-03-08 19:11:44]
  Jeszcze do niedawna dziecko w 6 miesiącu życia w łonie nie było w stanie przeżyć poza jej organizmem. Dziś jest w stanie to zrobić. Czy to znaczy, że można było zabijać dziecko tylko z tego powodu? Czy to postęp medycyny determinuje w jakim momencie powstaje życie? Kiedy powstaje życie? Kiedy przekracza płód granicę gdy staje się człowiekiem? To prawda, że nie wyszyscy uważają, że zygota to człowiek. Jednak w słusznie minionych czasach pewni ludzie odmiawiali ludzkich cech Cyganom, homoseksualistom czy Żydom. Nie przyjmuję argumentu, że jeżeli ktoś nie uznaje zygoty za człowieka to dlatego można dać przyzwolenie na zabijanie tej zygoty. Dlaczego mają decydować zwolennicy najbardziej radyklanej metody. Jeżeli nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić kiedy zygota staje się człowiekiem to musimy ( domniemanie niewinności)uznać ,że życie zaczyna się w momencie poczęcia. Pamiętaj, że nie tylko katolicy są pro-life. Wielu ateistów ( np Wildstein w Polsce), Żydów, muzułmanów opowiada się przeciwko aborcji. Więc nie sporowadzaj problemu do antyklerykalizmu. Jeżeli zresztą uznamy, że aborcja nie jest morderstwem do np. 3 miesiąca ( dlaczego nie do 2 i 29 dni?) to aborcjiniści doprowadzą da zabijania w pełni ukształtowanych dzieci. W USA Obama promuję aborcję przez częściowe urodzenie czyli łamanie karczku dziecka w 3 trymestrze ciąży. To moze popierać tylko wyjątkowe bydle.
Argument, że istnieje podziemie aborcyjne i należy zalegalizować aborcję, bo i tak ją robią, jest kuriozalny. Wokół nas dokonuje się wielu przestępstw z bronią w ręku, może więc zalegalizujmy napady? Będą odbywały się w bardziej humanitarnych warunkach. I tak nas napadają.

Milton Friedman mówił ,że nie ma czegoś takiego jak darmowy lunch. Nie ma czegoś takiego jak darmowe gumki i pigułki. Płacą za to podatnicy. A ja nie zamierzam płacić za wasz seks.Tutaj nie kłania się moje oburznie moralne ( bo nie jestem bigotem i nie potępiam środków antykoncepcyjnych), ale niechęć do sojcialistycznego złodziejstwa. Zrozum: gdyby chodziło o legalizację narkotyków, która wychodzi z liberalizmu to ja bym mocno nie protestował. Uważam, że narkotyki miękkie powinny być legalne. To nie moja sprawa, że ktoś chce palić trawkę. Gdyby chodziło o to, że pańśtwo nie pozwala homosiom mieszkać razem i uprawiać zboczonego seksu- to pierwszy bym was bronił i zapisałbym się do KPH. Gdyby chodziło o zabranianie wam głoszenia waszych pogdlądów wywodzących się od Marata czy Saint Justa to również bym was bronił. Jednak tutaj chodzi o życie najbardziej bezbronnych istot ludzkich, które w imię ideologi są mordowane z zimną krwią. Na to zgody nie ma. Jestem liberałem i uważam ,że wolność kończy się tam, gdzie narusza wolność drugiego człowieka.
Chciałbym przypomnieć, że ja bardzo długo byłem za aborcją. Byłem klasycznym lewakiem, który uwielbiał wiele nielegalnych i bardzo wątpliwych moralnie rzeczy. I widok ciałek rozszarpanych w imię, nie różniącej się od najkrwawszych totalitaryzmó ideologii, mnie zmienił. Widok dzicka na USG spowodował, że zrozumiałęm czym jest życie. Proponuję wam ten eksperyment. To nic nie kosztuje. A moze uratować wiele istnień ludzkich, które też chciały kochać, powiedzieć mamo, tato. Ale nie dano im szansy. Za to cięto je skalpelem czy wyskrobywano łyżeczką.  
     [Łukasz Adamski 2010-03-08 19:57:51]
  Cytuję: "Wprowadzenie prawa do aborcji doprowadziłoby jedynie do zniknięcia podziemia aborcyjnego, a więc sprawiłoby, że to co się odbywa już i tak miałoby miejsce w godnych warunkach, bez częstych uszczerbków na zdrowiu kobiet, a więc bez wątpienia LUDZI. Popieranie prawa do aborcji do wyraz humanizmu."
Wprowadzenia prawa do zabicia sąsiada też zlikwidowałoby podziemie. Wtedy ten cytat pasuje idealnie. Wyobraźmy sobie, zresztą, nowy wspaniały świat, w którym aborcja jest dopuszczalna do 18 urodzin a po nich eutanazja. Najlepiej przeprowadzane przez pracowników socjalnych.  
     [Adam Kowalczyk 2010-03-08 20:24:37]
  Lekarze o aborcji:

prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan specjalista krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii, kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie"


Zapłodnienie, czyli połączenie dwóch ludzkich komórek rozrodczych - męskiej (plemnika) i żeńskiej (jaja) prowadzi do powstania nowego organizmu, który jakkolwiek niezależny biologicznie, to jednak zdolny będzie do samodzielnego życia poza organizmem matki dopiero po dziewięciu miesiącach.

Komórkę jajową od momentu zapłodnienia nazywamy zarodkiem, później, po ośmiu tygodniach płodem, ale nie ulega wątpliwości, że jest to człowiek, mający określony genom, czyli kompletny zestaw chromosomów i genów. Geny te, a raczej ich zespoły wraz ze środowiskiem zewnętrznym, wpływają na cechy fizyczne człowieka między innymi podatność na choroby, na charakterystykę umysłu. Od samego początku zapłodniona komórka jajowa zawiera niepowtarzalny, właściwy tylko temu człowiekowi zestaw cech.
Genom jest biologiczną podstawą ludzkiego ciała. Jednak lepsze zrozumienie struktury naszego istnienia możliwe jest wówczas, kiedy weźmiemy pod uwagę złożoność jedności ducha i ciała.
W codziennej pracy napotykamy na problemy medyczne, etyczne i prawne dotyczące zdrowia i życia matki i jej dziecka. Współczesna technika umożliwia lekarzowi i rodzicom obserwację, nawet wielowymiarową, ich dziecka.

Przyjęło się ostatnio w położnictwie używać określeń "płód jako pacjent" czy "medycyna płodu". Widać, że bierze się pod uwagę autonomię nienarodzonego dziecka. Czy w wystarczającym stopniu?

Fakt, że dziecko przed urodzeniem przez wiele miesięcy nie jest zdolne do życia poza ciałem matki nie oznacza, że matka może swobodnie decydować o jego losach. Nie każde działanie medyczne w odniesieniu do człowieka dojrzałego jest uzasadnione moralnie. Podobne zastrzeżenia muszą odnosić się do ludzkiego embrionu czy płodu - jest on bowiem bytem ludzkim, posiada wartości ludzkiej osoby.

Konsekwencją nieuniknionych przemyśleń dotyczących tych spraw jest ocena praktyk tzw. rozrodu wspomaganego, jest zrozumienie przeżyć kobiety i jej męża tracących dziecko w rezultacie samoistnego poronienia. W kontaktach z naszymi pacjentami rzadziej posługujemy się fachowymi określeniami: "zarodek" czy "płód". Mówimy o dziecku. Nie powinniśmy zapomnieć o wynikających z tego konsekwencjach.

prof. dr hab. med. Włodzimierz Fijałkowski ginekolog położnik


Badania anatoma z Getyngi, prof. med. Ericha Blechschmidta, zdezaktualizowały definitywnie XIX-wieczną teorię Ernesta Haeckla, który zresztą wyciągał wnioski dotyczące człowieka z badań przeprowadzanych na psach. Obserwacje Blechschmidta wykazały, że odrębność organizmu ludzkiego rozstrzyga się na samym początku rozwoju indywidualnego, już w chwili zapłodnienia. Zachowanie indywidualności wiąże się z ciągłością swoiście ukierunkowanego metabolizmu. W całym okresie rozwojowym organizm stara się pozostać tym, czym był od momentu zapłodnienia. Jest to zasada zachowania indywidualności odrębnej i niepowtarzalnej. Wszelkie stadia rozwojowe człowieka są zmiennym obrazem niezmiennej ludzkiej istoty z jej charakterystycznymi, ludzkimi funkcjami. Innymi słowy - człowiek podczas całej swej ontogenezy, to jest od poczęcia do urodzenia się, JEST człowiekiem, nie zaś staje się nim po jakimś czasie.


prof. dr hab. n. med. Paweł Januszewicz dyrektor naczelny Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie


Początek życia człowieka to połączenie dwóch komórek: komórki jajowej kobiety i plemnika mężczyzny. Od tego momentu rozpoczyna się tajemniczy nawet dla lekarzy i naukowców proces formowania tkanek i narządów, który, jak wiadomo, trwa 9 miesięcy, po czym następuje poród dziecka. Jego rozwój i wzrastanie do czasu osiągnięcia pełnej dojrzałości trwa, jak wiadomo, mniej więcej 18-20 lat. Przypominam te proste prawdy po to, aby podkreślić fakt, iż od momentu zapłodnienia do czasu wejścia w wiek dojrzały upływa pewien czas - i ten właśnie mijający czas jest czymś, na co pragnąłbym zwrócić Państwa uwagę. Ktoś, kto neguje fakt, iż zarodek jest człowiekiem, neguje fakt istnienia czasu! Sześciotygodniowy płód jest człowiekiem, który w danym czasie osiągnął taki, a nie inny stopień swojego rozwoju. Ponieważ nikt z nas nie może wpłynąć na upływ czasu, tak samo nikt z nas nie może wpłynąć na rozwój człowieka... Pamiętamy słowa naszego Papieża: "Życie zawsze jest dobrem!"


prof. zw. dr hab. med. Rudolf Klimek członek Królewskiego Towarzystwa Lekarskiego w Londynie i Światowej Akademii Literatury, kierownik Katedry i Kliniki Endokrynologii i Płodności UJ



Człowiek od swego poczęcia aż do śmierci jest niepodzielnym bytem duchowo-psycho-emocjonalno-biologicznym o niepowtarzalnej tożsamości, któremu życie jest przekazane jako alternatywa śmierci wielu niezespolonych w zygotę komórek rozrodczych. (...)
Niepowtarzalna tożsamość każdego człowieka realizuje się w momencie zapłodnienia i inną już być nie może. Znając rodziców możemy jedynie określić tożsamość matematyczną potomstwa jako zakres możliwych indywidualnych tożsamości ich dzieci, ponieważ każda komórka rozrodcza jest niepowtarzalna, chociaż jest częścią składową ojca lub matki. Tym właśnie różni się zapłodnienie człowieka od świata zwierzęcego, że na tożsamość dziecka bezpośredni wpływ mają też duchowo-emocjonalne stany rodziców, poczynając od ich wpływu na wybór miejsca i momentu współżycia seksualnego (czy jego zaniechania) a kończąc na dwóch łączących się w zygotę komórkach rozrodczych (jajo i plemnik).


doc. dr hab. n. med. Barbara Kowalewska-Kantecka kierownik Pediatrycznej Kliniki Jednego Dnia Instytutu Matki i Dziecka


Wydaje mi się, że u podstaw sporu o początek życia ludzkiego leży niezrozumienie znaczenia słów "życie" i "samodzielność". Powszechna świadomość faktu, że płód ludzki w pierwszych kilkunastu tygodniach życia wewnątrzłonowego jest całkowicie niezdolny do samodzielnego życia zdaje się wyjaśniać postawy ludzi, którzy mieszają początek życia ze zdolnością do jego samodzielnego kontynuowania. To właśnie taka postawa prowadzi do zbliżenia poglądów z grupą zwolenników eutanazji, która również odmawia prawa do życia ludziom niesamodzielnym z racji choroby lub starości. Jedyna różnica polega na tym, że nie negują oni życia osoby niepełnosprawnej umysłowo lub fizycznie, tak jak negowane jest życie płodu jako osoby.
Pracuję od bardzo wielu lat jako lekarz dzieci, w większości zajmując się noworodkami (często przedwcześnie urodzonymi) i niemowlętami. Miałam więc i mam nadal szczęście obserwować każdego dnia rozwój tj. wzrastanie i doskonalenie funkcji narządowych moich małych pacjentów. Najmniejszy z nich ważył tylko 630 g - w tej chwili ma 8 lat, chodzi do szkoły, rozwija się prawidłowo. Widziałam wiele obrazów ultrasonograficznych dzieci w łonach ich matek, między innymi zabawy i przytulanie się do siebie bliźniąt jednojajowych. Zaprzeczanie prawa płodu do bycia jednostką ludzką jest anarchronizmem. Współczesna medycyna - ściśle perinatologia - przyznała nawet prawo płodowi ludzkiemu do bycia pacjentem - od prac F. Manninga w latach 80.


dr n. med. Antoni Marcinek dyrektor Szpitala Położniczo-Ginekologicznego im. R. Czerwiakowskiego w Krakowie, specjalista regionalny do spraw położnictwa i ginekologii województwa małopolskiego


Połączenie komórki jajowej i plemnika, czyli gamety matczynej i ojcowskiej daje początek odrębnemu życiu. W wyniku zapłodnienia powstaje w pełni genetycznie uformowany nowy człowiek, którego rozwój dokonuje się w czasie życia ludzkiego. Tak więc embrion, płód, noworodek, niemowlę, dziecko, dorosły, starzec to określenia poszczególnych biologicznych etapów rozwoju zawsze tego samego człowieka.


prof. dr hab. Alina T. Midro kierownik Zakładu Genetyki Klinicznej Akademii Medycznej w Białymstoku


Życia indywidualnego człowieka nie można rozpatrywać bez programu jego budowy i rozwoju zapisanego w sposobie ułożenia poszczególnych elementów (nukleotydów) w kwasie dezoksyrybonukleinowym (DNA) tworzącym kod genetyczny. Odczyt kodu genetycznego rozpoczyna się z chwilą wniknięcia ojcowskiego plemnika do matczynej komórki jajowej. W określony sposób poszczególne partie informacyjnego DNA włączają się i wyłączają, decydując o przebiegu życia, jego wyglądzie, jego intelekcie i zachowaniu. O tym, jak będzie wykorzystany potencjał człowieka zapisany w DNA decyduje też środowisko wewnętrzne, jakim jest podaż elementów do budowy i funkcji organizmu oraz środowisko zewnętrzne kształtujące rozwój fizyczny, psychiczny i duchowy człowieka. Urodzenie się pierwszego dziecka z probówki w wyniku pozaustrojowego połączenia ludzkiej komórki jajowej z ludzkim plemnikiem dostarczyło ważkiego argumentu eksperymentalnego, że początek życia człowieka rozpoczyna się od tego procesu połączenia dwóch komórek rodzicielskich.
Życie pojedynczego człowieka w rozumieniu genetyka można definiować jako czas funkcjonowania zapisów DNA od momentu poczęcia do śmierci. Zapis wykazuje duże podobieństwo do zapisu innych ludzi, a w około 5 proc. zawiera ich cechy indywidualne. Maszyneria działania i odczytu kodu genetycznego może się psuć. Powstałe błędy w zapisie ujawniają się potem w określonych warunkach występowaniem wad różnych narządów, nieprawidłowym funkcjonowaniem organizmu, nierzadko odmiennym rozwojem psychicznym. Mimo błędów w zapisie kodu genetycznego, będących źródłem cierpienia osób dotkniętych tymi błędami i ich rodziców, nadal zapis genetyczny dotyczy człowieka.


prof. zw. dr hab. n. med., dr h. c. Radzisław Sikorski kierownik Kliniki Ginekologii Akademii Medycznej w Lublinie



Moment poczęcia początkiem życia ludzkiego. Moment poczęcia, czasami upragniony, po latach leczenia, wahań, depresji. Już jest... Wreszcie jest... Cała rodzina drży o to małe, jeszcze nie narodzone, a tak bardzo obecne. A niekiedy... już... jak to się stało? Przecież nasze plany ulegają rujnacji. Jak mogliśmy? Lub też... i co powiedzą rodzice? Panna z dzieckiem? Czy on zechce się ożenić? Albo... Czy wytrzymam zdrowotnie? Czy zdołam donosić ciążę? Czy podołam obowiązkom matki, żony, zawodowym? Jakże brzydko będę wyglądała...!
Cały splot emocji, oczekiwań, obaw i radości z niczym nieporównywalnej, złego samopoczucia, dolegliwości, niekiedy konieczności hospitalizacji.
Jeszcze nie przyszło na świat, a już zmienia świat swoich rodziców, dziadków, całej rodzinie. Już wymagające...
A później w rozwijającej się ciąży przychodzi uspokojenie. Staję się matką... Stajemy się rodzicami... Tylko żeby było zdrowe... Żeby poród odbył się szczęśliwie...
Lekarz zwraca głównie uwagę na somatyczne aspekty ciąży. Czy nie powinien w większej mierze uwzględnić psychiki rodziców? Czy nie powinien podążyć śladami sławnego położnika Döderkina: "trzeba widzieć także drugi koniec łóżka porodowego"?


prof. dr hab. Bolesław Suszka biolog, pracownik naukowy PAN


(...) Po zapłodnieniu, to jest zespoleniu się jądra komórki jajowej z jądrem plemnika (co następuje w jajowodzie, blisko jego ujścia od strony jajnika), powstaje całkowicie nowa, odbiegająca od genotypów rodzicielskich, odrębna jakość genetyczna - nowa osoba ludzka. Zestaw jej genów w komórkach somatycznych nie ulegnie już zmianie do końca życia. Postać zapłodnionego jaja żeńska komórka rozrodcza zachowuje przez bardzo krótki okres, trwający do chwili zainicjowania pierwszego podziału. Podczas kilkudniowej wędrówki jajowodem w kierunku macicy następują kolejne podziały. Nie mamy już więc do czynienia z jajem, nawet zapłodnionym, lecz z człowiekiem w najwcześniejszej fazie rozwoju.
(...) Pierwszy podział po zespoleniu się obydwu komórek rozrodczych, męskiej i żeńskiej, wyznacza początek życia człowieka - zwany poczęciem.


dr hab. n. med. Zbigniew Szymański pracownik naukowy Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, prof. nadzw. Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie


Połączenie się rodzicielskich komórek rozrodczych wyzwala eksplozję życia nowej istoty ludzkiej. Jednocześnie otrzymuje ona swoje cechy dziedziczne, przekazywane od ojca przez plemnik, a od matki przez komórkę jajową. Już od momentu poczęcia w jednokomórkowej zygocie są obecne wszystkie cechy dziedziczne człowieka, chociaż będą się one objawiały w ciągu całego życia. Wzbudzenie życia ludzkiego wiąże się więc z przekazaniem pełni człowieczeństwa.


prof. dr hab. n. med. Mieczysław Ujec ginekolog-położnik, emerytowany profesor Akademii Medycznej we Wrocławiu


Początkiem życia człowieka jest zapłodnienie, w czasie którego jądro komórki rozrodczej ojca łączy się z jądrem komórki jajowej matki. Zapłodniona komórka jajowa, czyli zygota, zawiera już wszystkie cechy przekazane nowemu istnieniu ludzkiemu od obu rodziców. Cechy te znajdują się w 23 parach chromosomów, w których zawarte są nośniki cech dziedzicznych, czyli geny. Poczęty syn lub córka otrzymuje cechy obu rodziców, ale jest zarazem jedynym i niepowtarzalnym nowym organizmem ludzkim. Połączenie się jąder komórek rozrodczych rodziców determinuje płeć i jest sygnałem do rozpoczęcia dynamicznego rozwoju - aż do powstania całkowicie uformowanego organizmu dziecka zdolnego do samodzielnego życia. Powstały w czasie poczęcia zarodek ludzki jest więc od początku człowiekiem, ponieważ otrzymał od rodziców zawarte w chromosomach cechy genetyczne, determinujące cechy specyficzne ludzkie.  
     [Karol Maurycy 2010-03-08 20:35:36]
  ”Wprowadzenia prawa do zabicia sąsiada też zlikwidowałoby podziemie. Wtedy ten cytat pasuje idealnie. Wyobraźmy sobie, zresztą, nowy wspaniały świat, w którym aborcja jest dopuszczalna do 18 urodzin a po nich eutanazja. Najlepiej przeprowadzane przez pracowników socjalnych.” – Nie znam nikogo, kto by postulował zabijanie ludzi. Co do tego, że noworodek jest człowiekiem panuje zgoda wszystkich. Także porównania wyjątkowo nietrafione.

„Komórkę jajową od momentu zapłodnienia nazywamy zarodkiem, później, po ośmiu tygodniach płodem, ale nie ulega wątpliwości, że jest to człowiek, mający określony genom, czyli kompletny zestaw chromosomów i genów.” - W nauce, religii i filozofii są różne poglądy na to, kiedy zaczyna się człowieka. Dlaczego akurat jedna z koncepcji i do tego naukowa ma być jedynie słuszną? Jest to o tyle niebezpieczny pogląd, że historia nauki to historia błędów ludzkich. Zresztą absolutna pewność to domena nieuczonych umysłów, a taką o dziwo wykazuje autor, który jest profesorem.
 
     [milok 2010-03-09 11:19:25]
  Z bardzo prostej przyczyny. Jeżeli nie jesteśmy jednoznacznie stwierdzić kiedy płód staje się człowiekiem, co powoduje, że staje sie on człowiekiem to nie możemy tak łatwo decydować się na pozbawienie go życia, które jest najwyższą wartością. Zupełnym absurdem jest przepis, że zabijać można dzieci do 3 miesiąca a potem już nie. Dlaczego akurat do 3 miesiąca? Piszę Pan/Pani, że nowordodek jest człowiekiem i do tego faktu panuję zgoda. Przecież to jest jasne. Jednak proszę mi powiedzieć dlaczego uważa Pan moment narodzin za moment nabrania cech człowieczeństwa? Czy ten "płód", ktory kopie w brzuch mamę, ziewa, bije mu serduszko, ma szczkawkę nie jest człowiekiem? Dlaczego nim nie jest? Bo nie wystawił jeszcze główki z ciała swojej mamy? Bardzo szanowany bioetyk prof. Singer, proponuje, żeby matka miała prawo zabić swoje dziecko do 3 miesiąca po jego urodzeniu. Później- jak twierdzi- kwestie estetyczne niepozwalają na zabicie takie człowieka. Do tego prowadzi przyznanie ludziom prawa do decydowania kto jest człowiekiem a kto nie.
Reasumując pozwolę sobie zadać Pani/Panu pytanie: kiedy płód staje się człowiekiem?  
     [Łukasz Adamski 2010-03-09 11:47:38]
  Panie Adamski a czytal pan ksiazki Singera? Smiem watpic. Co prawda pisalem jedynie prace magisterska o jego etyce ale argumentu estetycznego co do zabijania dzieci do 3 miesiaca NIGDZIE nie znalazlem. Pan jest jednak tak swiatlym umyslem i wypowiada sie na kazdy temat ze 100% pewnosci ze na pewno moze pan podac jakis fragment aby poprzec swoje slowa.

P.S
Latwo jest manipulowac faktami, jezeli robi sie to w zlej wierze albo po prostu ze zwyklej niewiedzy. Czekam zatem na podanie fragmentu gdzie pan takie "nowosci" u Singera przeczytal.  
     [sceptyk 2010-03-10 11:38:06]
  To gdzie Pan magisterkę robił? " gdy zaś chodzi o dzieciobójstwo nasza kultura powinna się uczyć od innych, szczególnie teraz, gdy- jak one-musimy ograniczać liczebność rodzin (...) praktykowane w pewnych kulturach dzieciobójstwo ma solidne postawy z przenanalizowanych już powodów, dla których NOWORODKOWI NIE PRZYSLUGUJE TAKIE SAMO PRAWO DO ŻYCIA JAK OSOBIE DOROSLEJ" -P. Singer, O życiu i smierci, s.234. Na stronie 146 Autor pisze o „istnieniu szerokiej aprobaty dla medycznego dzieciobójstwa”, na poparcie przytaczając wyniki jednej ankiety przeprowadzonej wśród anglojęzycznych pediatrów oraz zdanie opinii publicznej odnoszące się do dwu konkretnych przypadków. " Powinniśmy z pewnością obwarować bardzo ścisłymi warunkami przyzwolenie na zabjanie niemowląt; ale bardziej ze względu na skutki zabijania dla innych, niż na zewnętrzne zło ich zabijania". Etyka praktyczna, Warszawa 2003, s.165-168. Starczy czy jeszcze Panie magistrze?

Dodam, że Singer Tylko w dwóch sytuacjach został on potępiony w sposób jednoznaczny. Raz, gdy nie został wpuszczony w do Izraela, chociaż sam jest Żydem z pochodzenia, przez rodziców dzieci z zespołem Downa, którzy stanęli z transparentami na lotnisku i nie wypuszczono go z samolotu. Drugim razem w Niemczech, które są wyjątkowo wyczulone na takie poglądy. Ale generalnie jest on szanowanym bioetykiem, którego zaprasza się na największe uniwersytety na świecie. Mało tego, zaproszono go na ostatni Zjazd Gnieźnieński do Polski i tylko dzięki szybkiej reakcji mediów udało się zatrzymać to zaproszenie.

To gdzie Pan ten dyplom dostał?  
     [Łukasz Adamski 2010-03-10 12:54:51]
  Jesteśmy jednak zgodni, że noworodek jest człowiekiem. Ten trzeci miesiąc jest ze względu na zdrowie matki, a nie duszę czy jakieś inne rzeczy. Oczywiście jeśli ktoś chce na własne ryzyko w późniejszym miesiącu to też powinien mieć do tego prawo. Człowiek to psychofizyczna całość, a tę moim zdaniem spełniamy od momentu urodzenia dopiero, ale to nie ma nic do dyskusji, w co ja prywatnie wierzę. Natomiast przywoływanie Singera to jakieś nieporozumienie. On akurat uznaje płód za człowieka. Co do ostatniego pytania to moja odpowiedź brzmi, że w momencie narodzin.  
     [milok 2010-03-10 20:29:40]
  Czyli fakt urodzenia powoduje, że istota ludzka nabiera cech ludzkich tak? Dlaczego akurat wtedy? Przecież minutę przed narodzeniem, gdy jest jeszcze w lonie matki, ma dokładnie taką samą strukturę, waży tyle samo, ma tak samo rozwinięty mózg czy inne organy. A gdybym ja sobie wymyślił, że człowiekiem staje się dopiero osoba, która ma samoświadomość, to czy mogę domagać się prawa do zabijania dzieci, które jeszcze takiej nie mają? Skoro dla Pana moment urodzenia czyni homo sapiensa człowiekiem z prawami, które otrzymuje to czy dla mnie może to być inny moment?  
     [Łukasz Adamski 2010-03-10 21:02:08]
  Oczywiście, że dla Pana może to być inny moment, ale nie znam nikogo i nie słyszałem nawet o światopoglądzie, gdzie nie uznaje się noworodka za człowieka. Także to gdybanie jest pozbawione sensu.  
     [milok 2010-03-10 21:23:29]
  Czyli daje mi Pan prawo do domagania się zabijania noworodków tylko dlatego ,że nie uważam ich za ludzi, tak? I nie karał by nie Pan za nawolywanie do zabijania noworodków?To gdybanie nie jest pozbawione sensu bowiem właśnie Pan udowodnił absurdalność Pańskich twierdzeń. Proszę pamiętać, że jak pozwalamy ludziom decydować kiedy wolno a kiedy nie wolno zabić człowieka to wspieramy takie zbrodnicze ideologie jak nazizm czy komunizm. Czym innym było uznanie Żydów na podludzi. Przecież naziści tez DALI SOBIE PRAWO DO DECYDOWANIA KTO NALEŻY DO GATUNKU LUDZKIEGO! Możemy sobie tutaj rozmawiać o aborcji. jednak ja zachęcam Pana by zobaczył Pan dziecko na USG. Dzięki dzisiejszej technice można przekonać się jak ludzkie cechy ma ten 'płód". Widział Pan zwłoki dzieci po aborcji?  
     [Łukasz Adamski 2010-03-10 21:35:34]
  Kowalczyk pomóż!:)  
     [papay 2010-03-10 21:49:59]
  Łukaszowi pomoc nie jest potrzebna. Radzi sobie świetnie. Ten spór wcale nie jest sporem o aborcję. To spór o to czy uznajemy istnienie Boga, czy też sobie przypisujemy boskie atrybuty w tym prawo do stwarzania nowego człowieka i jego eliminacji.
Albo uznajemy niepowtarzalność i wyjątkowość istoty ludzkiej i chronimy ją od jej poczęcia aż do naturalnej śmierci, albo to tylko nasze dzieło i możemy go usunąć, przerobić na mydło albo na kosmetyki. To spór o punkt widzenia i światopogląd.  
     [Adam Kowalczyk 2010-03-10 23:06:08]
  Nie daję Panu takiego prawa. Zresztą nie chciałby Pan go, więc skąd ten pomysł? Ludzi nie wolno zabijać i tutaj jesteśmy zgodni. Kwestią problematyczną jest to, kiedy wg mnie i wg Pana zaczyna się człowiek. Są to dwa inne momenty. W jednym miejscu styczne. Jeśli mówię o aborcji to nie mówię o zabijaniu ludzi, jakby Pan chciał zapewne. Ideologia komunistyczna nie jest z założenia zbrodnicza, co wydawało mi się, ze każdy, kto skończył szkołę średnią wie. Zresztą komunizmu nigdy nie było. Wiem, jakie cechy ma płód i widziałem takowy na USG. Ja Panu natomiast polecam film "Podziemne państwo kobiet", którego zapewne Pan nie widział chociaż były ku temu dwie okazje w naszym mieście.  
     [milok 2010-03-11 10:55:39]
  komunizmu nigdy nie było i nie jest to zbrodnnicz ideologia? Myślałem, że mam do czynienia z poważnym człowiekiem. Nie mamy o czy rozmawiać chyba.  
     [ł.A 2010-03-11 13:13:50]
  Nazwanie czegoś lewicą, prawicą czy komunizmem samo z siebie jeszcze nie czyni tym. Do tej pory, jeżeli można mówić o zrealizowanym komunizmie, to w Izraelu w kibucach. Poza tym komunizmu jeszcze nie było.  
     [milok 2010-03-11 20:06:43]
  Anglicy mają takie powiedzenie; smak puddingu sprawdza się przy jedzeniu. I spora część świata poznała smak komunizmu.  
     [Adam Kowalczyk 2010-03-11 21:50:55]
  Zapomniałeś dodać, że w wersji totalitarnej, a to szczegół zmieniający istotnie stan rzeczy.  
     [milok 2010-03-12 10:34:55]
  Komunizm nie istnieje w żadnej innej postaci niż totalitarna, bo zaistnieć nie może. Nie na większym obszarze i nie na dłuższy czas. Zakłada dyskryminację ze względu na stan posiadania, więc siłą rzeczy nie będzie się podobał ogółowi społeczeństwa, a jedynie pewnym warstwom mającym w nim swój interes. Nieprzymusowy komunizm musi występować na ograniczonym obszarze, który musi być zasiedlony przez osoby dobrowolnie poddające się jego zasadom. Co ciekawe, przytaczane wyżej kibuce dowiodły jednoznacznie, że większość utopijnych zasad się zupełnie nie sprawdza w praktyce, a czas weryfikuje wszelkie feministyczne i egalitarne bajeczki. Jedyne co pozostaje, to własność spółdzielcza, która rządzona jest głównie męską ręką. W kibucach również trafiali się ludzie, którzy pragnęli własności prywatnej, mieli ambicje etc. Wykluczano ich ze wspólnoty, chociaż pewnie gdyby nie mogli ich wyrzucić, to zbudowaliby im gułagi, obozy reedukacyjne, albo obozy zagłady. Ot i cała radość z komunizmu.  
     [Podły Człek 2010-03-12 16:32:44]
  "Komunizm nie istnieje w żadnej innej postaci niż totalitarna" - Śmiała teza.  
     [milok 2010-03-14 16:44:20]
  http://blog.pharmalive.com/wp-content/uploads/2008/06/o_rly.jpg  
     [Podły Człek 2010-03-14 16:51:20]
  A gdzie istniał komunizm nie totalitarny?  
     [Łukasz Adamski 2010-03-14 17:04:11]
  Nie pisałem o przeszłości tylko o postulatach współczesnych komunistów. Zarzucanie im totalitaryzmu to nieporozumienie.  
     [milok 2010-03-15 10:25:01]
  Zgadzam się. Jednak wszyscy komuniści nie mieli totalitarnych haseł w rozumieniu ludobójczym rzecz jasna. Jednak zastanówmy się czym jest w istocie totalitaryzm? W moim przekonaniu domaganie się wywłaszczenia prawowitych właścicieli z ich majątku jest totalitaryzmem. Obarczanie ludzie wielkimi podatkami, które zamieniają się w wyzysk państwowy jest również totalitaryzmem. Nacjonalizowanie prywatnych przesiębiorstw jest zwykłym złodziejstwem. No i aborcja. Zabijanie milionów dzieci w łonach matek jest totalitaryzmem porównywaln

ym z hitlerowskim. A prospos: Lekarze z Uniwersytetu Medycznego w Göttingen pokazali niedawno zdjęcie dziecka urodzonego w 25 tygodniu ciąży poprzez cesarskie cięcie. Jest to jeden z nielicznych przypadków w historii medycyny, by dziecko przeżyło tak wczesne narodziny. Tymczasem w niektórych krajach legalne jest zabijanie dzieci w tym stadium ciąży.
zdjęcia tutaj: http://www.fronda.pl/news/czytaj/cios_w_aborcjonistow_25_tygodniowy_wczesniak_przezyl  
     [Łukasz Adamski 2010-03-15 13:54:33]
  Początek totalitaryzmu to przeświadczenie o absolutnej i niczym nie zakłóconej słuszności prezentowanych poglądów, chęć zdobycia władzy i praktycznego narzucenia swojego zdania wszystkim, bez wyjątków. Totalitaryzm ma oblicze nie tylko "komunistyczne" i "faszystowskie", ale również szereg innych.  
     [hen 2010-03-16 11:38:09]
  Współczesna Komunistyczna Partia Polski działa według demokratycznych reguł, więc jest partią antytotalitarną. Lud się nie zgodzi to nie wprowadzą swoich postulatów.  
     [milok 2010-03-16 13:12:47]
  W ten sposób sprawę ujmując każdy totalitaryzm działał na demokratycznej zasadzie, a NSDAP startowało nawet w wyborach, w których cieszyło się raz większym, a raz mniejszym poparciem. I chciałbym zauważać, że zrewoltowana tłuszcza rezająca "gramotnych", albo mordująca za okulary, to nie jest "lud". A wiatr rewolucji to też nie jest wola "ludu", a jedynie wąskiego wycinka społeczeństwa, które jest na tyle zidiociałe, żeby wierzyć w populistyczne hasła. W związku z tym komunizm nigdy nie zaistniał z woli "ludu". Nawet jeśli jakaś komunistyczna partia zostałaby wybrana większością głosów, to musiałaby zrobić coś z nieprzychylnymi idei. Na pewno nie głaskałaby ich po głowie. Gruntowna i gwałtowna rekonstrukcja życia społecznego, oznacza zawsze czyjąś tragedię. Ciekawe co by się stało, gdyby powstała Faszystowska Partia Polski, która nie odwołuje się do praktyk totalitarnych, no to dopiero byłby spektakl w mediach. A czerwonych oszołomów nikt nie może ruszyć. Kpina.  
     [Podły Człek 2010-03-16 23:34:01]
  NA stronach internetowych KPP prezentujecie flagi Związku Radzieckiego w pozytywny świetle. Plakaty z czasów Stalina, ludobójcy większego niż HItler. Na stronie można znależć takie oto stwierdzenia o mordercy narodu Ukraińskiego i Polaków w Katyniu:" Józef Wissarionowicz Stalin był wiernym uczniem i najbliższym współbojownikiem Lenina, kontynuatorem nauki i dzieła Marksa, Engelsa oraz Lenina, wielkim wodzem i nauczycielem Partii Komunistycznej i narodu radzieckiego"

W innym miejscu czytamy: Ktoś mógłby powiedzieć „to jest gniew ludu, który doświadczył okropieństw komunizmu”. Ale jak widzimy, wcale nie jest to gniew ludu. To raczej zachłanne na pieniądze, sztucznie rozdmuchane monstrum, stworzone i kierowane przez stosunkowo małą grupę ludzi, dysponujących dużymi środkami materialnymi. Realizuje ono dobrze przemyślaną, starannie zaplanowaną strategię, nakierowaną na manipulowanie opinią publiczną, aby przekonać ją, że komunizm nie jest po prostu „zły”, a obecnie raczej, że jest to „najgorsze zło jakiego kiedykolwiek doświadczyła ludzkość”.

W świetle potwornych zbrodni kuministów w podbitych przez siebie krajach, uważam Pana za albo nieuka i pożytecznego idiotę jak mawiał Lenin albo wyjątkowego niegodziwca, który popiera czerwony totalitaryzm. Nie wiem co jest gorsze. Do książek!



 
     [Łukasz Adamski 2010-03-17 07:20:34]
  Faszystowska Partia Polski, która nie odwołuje się do praktyk totalitarnych powinna mieć takie samo prawo do istnienia.

Nie popieram totalitaryzmów stąd dopuszczam tylko partie komunistyczne kierujące się demokratycznymi metodami. Innych zresztą nawet nie znam w naszym kraju. Tak jest w przypadku KPP. Zamiast czytać dział historyczny na tej stronie lepiej zajrzeć do statutu i programu. Tam Pan znajdzie oblicze współczesnej KPP, które takie straszne nie jest, jak Pan sobie uroił.  
     [milok 2010-03-18 15:14:55]
  Do książek, Panie Adamski do książek - a jak Pan poczyta proszę poprawic zdanie "uważam Pana za albo nieuka "  
     [nauczycielka na emeryturze 2010-03-18 15:59:41]
  Literówka. Przepraszam najmocniej. Zgadzam się z Panem milokiem. Również nie uważam, że należy zabraniać jakichkolwiek poglądów. Jednak przyzna Pan, że reklamowanie się twarzą ludobójcy Stalina jest draństwem i jednoznacznie określa po jakiej stronie współcześni komuniści stoją. Można się odwoływać do Marksa i Engelsa, ale do Lenina czy Stalina? Zgroza.  
     [Łukasz Adamski 2010-03-18 18:16:05]
  Można się odwoływać tylko do niektórych rozwiązań, które wprowadzały w życie te postaci.  
     [milok 2010-03-21 12:57:27]
  Do Hitlera też?  
     [ł.A 2010-03-21 13:07:46]
  Też. Można go cenić np. za charyzmatyczność.  
     [milok 2010-03-21 19:55:10]
  Hitler charyzmę faktycznie miał. Wystarczy poczytać wspomnienie niemieckich dowódców, ludzi skądinąd logicznie myślących. Opisują wręcz zniewalający wpływ jaki miał na swoich rozmówców. Admirał Doenitz wspomina, że jednym z powodów umiejscowienia swojej kwatery głównej we Francji była chęć odseparowania się od Hitlera. Rozmowa z nim na dłuższy czas wyłączała własne logiczne myślenie. To nie tylko zdanie Doenitza.
Hitler jest ciekawą postacią. Facet potrafił z powalonego narodu wydobyć takie pokłady energii, że starczyło tego na zniszczenie połowy Europy w tym Niemiec. Gdyby taką energię skierował na pozytywne cele to świat miałby dzisiaj jeden wspólny język - niemiecki.
Jednak nijak nie przechodzi mi przez gardło, że można go za cokolwiek cenić. Wzorem dla niego był Szatan.  
     [Adam Kowalczyk 2010-03-21 22:14:14]
  Oj nie tylko wzorem...wielu ludzi wierzących, nawet teologów, mówi, że facet był opętany przez szatana. Stąd na charyzma. Jednak wrócmy do tematu: marskizm z zasady jest niemożliwy do spełnienia. Proszę zauważyć, że nawet Lenin odszedł od jego założeń radyklanie. Zresztą Marks pomylił się w całej rozciągłości. Rewolucji nie dokonali robotnicy w kraju przemysłowym tylko chłopi w kraju rolniczym, wśród czołowych bolsewików nie było praktyczcnie w ogole robotników tylko sami "intelektualiści". W śród menszewików było ich więcej, ale tych Lenin wyrżnął. Jakoś dziwnym trafem komunizm nie zagościł w kapitalistycznej i wyzyskującej robotnika Ameryce.....Marksizm jest z gruntu fałszywą religią.  
     [Łukasz Adamski 2010-03-22 07:17:35]
  Hitler miał dobrą propagandę, nie żadną charyzmę, a przede wszystkim to kupował poparcie Niemców. Towar rządzi ludźmi.

http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt1700.html?highlight=hitlera  
     [Witte 2010-03-22 11:59:37]
  Czy marksizm jest niemożliwy do spełnienia? Nie wiem. Wiem, że najdalej w realizacji idei zabrnęli Pol Pot i Yeng Sary w Kambodży. Było blisko całkowitej równości tyle, że musieli wymordować 1/3 narodu aby to osiągnąć a i tak nie do końca się udało. Ale to było 30 lat temu. Dzisiejsze środki techniczne pozwalają posunąć się dalej w realizacji wielkiej idei. Chętni już są. Zmienili tylko sztandary na zielone i tęczowe.  
     [Adam Kowalczyk 2010-03-22 14:45:05]
  Wiadomo, że najszlachetniejszy w założeniach ustrój polityczny - w realizacji odbiega mniej lub bardziej od zapowiadanego kształtu. Ale dotyczy to wszystkich ustrojów.  
     [milok 2010-03-23 09:13:53]
  Komunizm nie jest szlachetny bowiem polega na zabieraniu własności prywatnej jednostce. Łącznie z godnością. To zwykła kradzież. Nic więcej.  
     [Ł.A 2010-03-23 09:15:42]
  Komunizm w wersji demokratycznej nie zabiera ani nie narzuca nikomu nic na siłę. Jest to dobrowolny wybór obywateli ;)  
     [milok 2010-03-24 12:42:40]
  kOMUNIZM W WERSJI DEMOKRATYCZNEJ? Ano no ta...w końcu PRL też była demokracją ludową...zapomniałem.  
     [Ł.A 2010-03-24 13:03:28]
  Na taki komunizm, w którym Pan milok żyje i nie wyciąga ręki po pieniądze publiczne, żadne podatki, zusy czy inne składki, to ja się zgadzam. Tylko czy Pan milok zechce?  
     [Adam Kowalczyk 2010-03-24 14:07:15]

Komentuj
Nick:
E-mail:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 

Najnowsze

Popularne