Miało być platforma ale jakoś tak samo mi pod pióro podeszło. Choć z drugiej strony muszę przyznać, że podziwiam Tuska i jego kompanionów. Nieźli z nich jajcarze. Podziwiam ich nie za to, że kłamią – są demokratycznymi politykami więc muszą, podobnie jak oddychać – podziwiam ich za tupet.

"Z przerażeniem stwierdzam: nic mnie już nie zaskoczy w tej naszej stolicy. Kto wie – może w Mariocie prowadzony jest handel ludzkimi organami, a na parkingach Złotych Tarasów kwitnie międzynarodowa wymiana prostytutek?"- pisze Magdalena Żuraw.
Sytuacja polityczna, moralna, duchowa i psychologiczna w Rzeczypospolitej jest w najwyższym stopniu niepokojąca. Możliwe, że znaleźliśmy się o krok od tego punktu w „czasie osiowym” historii, w którym trwająca od lat wojna domowa głównych sił politycznych przechodzi właśnie z fazy „zimnej” w „gorącą”. Karmiące się chrystofobią siły lokalnego „zapateryzmu” – które w normalnych warunkach pokoju społecznego gniłyby tam, gdzie ich miejsce: w kloakach nieczystości – chwytają wiatr w żagle z podmuchów tego irracjonalnego konfliktu i przystępują do boju o „świeckie państwo”.
Nazwany przez Magdalenę Środę „barbarzyńcą”, prof. biblistyki Michał Wojciechowski mówi o antyrodzinnej ustawie PO, biciu dzieci, podatkach i przejmowaniu bezideowej ekipy Tuska przez lewicę. 


